okej...
A więc jedziemy z tym koksem...
Tak. I teraz zadam pytanie: czy lepiej ten sprzęt sieciowy mieć czy nie? jaka do niekorzyść?
Samoloty dzisiaj nie lecą na walkę sami, a grupowo gdzie każdy ma swoje zadanie.
Czy w takim wypadku nie lepiej aby te samoloty, które razem lecą, mogłyby razem współpracowac?
Chyba lepiej jest jak jeden F-35 zobaczy cel czy zagrożenie, że się to wyświetla na ekranie wszystkich innych, i jak np. wystrzeli rakietę do jednego z nich to inny widzą że ten cel już ma, i że mają oddać rakietę do innego cela a nie tracić rakietę na tego samego.
I to tylko pomiędzy sobą.
Razem z kolegami z NATO jesteśmy współwłaścicielami AWACS, mamy Patrioty itd. I z czasem tej sieci będzie więcej, nie mniej.
Tak samo chciałbym przypomnieć że na wojnę chyba raczej nie pójdziemy sami, co?
Jakby np. ruskie nas zaatakowali, nie będziemy walczyć sami, a w grupie razem z aliantami, i chyba lepiej jest jak nasze samoloty mogą współpracowac z innymi, skoro oni też ten system mają...
Brak zrozumienia konieczności współpracy na polu walki to niezrozumiałość nowoczesnego pola walki.
Nie wiem co tu powiedzieć. np. LINK16 jest jest obecny nie tylko w Amerykańskich systemach, a w innych też:
https://en.wikipedia.org/wiki/Link_16
Jakby jakimś cudem się udało Polskiej zbrojeniówce zrobić produkt który potrzebuję taką technologie, to napewno by się dało uzyskać pozwolenie. Ten cały argument tzw. "transfer technologi" to jakaś polityczna fanaberia. Nikt nie daje licencji "tak sobie" bez powodu.
I jeszcze raz: jaka do niekorzyść? Jaka do niekorzyść mieć F-117 i F-16 razem?
Ma cechy Stealth aby przebić OPL zniszczyć wartościowe cele i wrócić. Takie cele to nie są koncentracie wojska na które jest potrzebne dużo bomb, lecz systemy OPL, centrum dowodzenia, lotniska itd. Tu jest potrzebna celność, i tu wystarcza parę JDAM lub SDB a nie "dużo" bomb.
..I jak pierwsza fala zniszczyła wszystko z tyłu, to następna fala może zacząć spustoszyć jednostki frontowę bez obawy oporu.
Chciałbym tutaj zaproponować zapoznanie się toku walk powietrznych od np. Desert Storm, Operacji NATO przeciwko Serbii oraz.. aktualnymi walkami nad Ukrainą i co Ukraińcom tak najbardziej brakuje. (podam hint: możliwość przelatywania przez linię frontu i niszczenia ruskich OPL)
Tak jest. Tym nowsza generacja, tym droższy samolot, i godzinę lotu.
Su-22 jest najtańszy, i co z tego?
A tak poza tym, to koszty spadają ze względu poprawek i lepszych procedur.
Co do drugiego punktu, to radził bym trochę ostrożności, tak samo jak samoloty, silniki też są stopniowo poprawiane i udoskonalane.
Były tylko krytykowane przez mało grupę ludzi którzy rozpowszechnili to w mediach ala. blogach itd.
Osiągi są adekwatne. Dzisiejszy samolot bojowy nie musi być super "dog fighter" bo... ...nie ma takiej potrzeby.
Choć F-16 jest bardziej manewrowy, to F-35 go zniszczy zanim F-16 go zobaczy na radarze. (Dlatego że właśnie.. jest to samolot o ograniczonej wykrywawnośći..)
Tak samo często jest też zapominane że F-35 ma np. zamontowany celownik w kasku pilota, i pilot może w dowolnym kierunku odpalić rakietę, bezwzględnie na kierunek samolotu...
Wracając do Ukrainy, to ich największy wróg w powietrzu to MiGi-31 i ich rakiety R-37. Co z tego że MiG-29 jest bardziej zwrotny niż MiG-31 jak ten ostani może odpalić rakietę z paręset kilometrów, zanim MiG-29 go zobaczy na radarze.
(I tutaj też mogę dodać jak ważny jest rosyjski AWACS który może naprowadzić MiGi-31: czyli> ważność sieci i komunikacji)
Takie porównania o manewrowości to tak jak dyskutować o tym kto jest lepszym nożownikiem jak jeden z nich ma pistolet a drugi nie.
Tak...bo nie mamy licencji na produkcie, i nikt inny nie też ma.
Narazie budujemy kompetencje na serwis F-16 w WZL-2 i o ile dobre pójdzie to kto wie może F-35.
To jest jest powód do tego aby odrzucać F-35. Jak by nie było, to ostatni samolot bojowy który był produkowany w Polsce to LiM-6.
Co za bzdura.
Dlatego, jak się pisze kontrakt, to się wpisuję harmonogram dostaw części i ich magazynuje u siebie...
Po pierwsze, to je jest argument ani za ani przeciw F-35 bo to oddzielna sprawa.
A po drugie, to ili jest to faktyczny problem: to winna strony polskiej. Inne kraje nie miały problemów.
(Tutaj mogę tylko dodać, że jakoś to ciekawe że to akurat tylko Polska ma takie nieszczęście mieć problemy i rakietami Spike, i z modernizacją Leopardów, i Masterami, i tak dalej. Tak jakby ten pies gdzieś blisko był pochowany.. - ale to inna dyskusja)
Wszyskie.
Jest to najnowocześniejszy który jest dostępny na rynku, i najbardziej odpowiadający na nasze potrzeby.
Jedyny problem to kosżt. Ale niestety alternatyw nie ma. - Amerykanie nie są głupie, wiedzą że jak nie Polska to inne kraje bardzo chętnie się ustawią w kolejce to F-35.
---
Takie romantyczne podejście do tematu gdzie nowoczesny samolot ma być nowym F-15 / F-16 który jest smukły, nie skomplikowany, robi Mach 2 i jest bardzo manewrujący jest niestety tylko romantycym i nie ma miejsca na nowoczesnym polu walk.
Liczą się systemy, odległość wykrywania, amunicja precyzyjna itd. nie prędkość, nie zwrotność.
Ta cała dyskusja przypomina mi takie dyskusję na forumach samochodowych w stylu czy BMW M3 E30 jest lepszy od np. nowym BMW 320d.
M3 E30 to się fajnie jeździ, można go w własnym garażu utrzymać, każdy go zna i wie jak go naprawić, jest piękny itd. itd.
A nowy BMW to ma tyle komputerów że tylko ASO może go naprawić, jest drogi itd.
Ale się zapomina że samochód to jest do tego aby nim żona mogła pojechać na zakupy, odebrać dzieciaków z koloni, powieść teściową itd. i że musi być to tego zdatny a nie stać w garażu pod plandeką i tylko nim jeździć w słoneczne dni i że jednak airbag, ABS, wspomagania w parkowaniu itd. jest jednak potrzebne w dniu codziennym.
Obrona narodowa to nie jest hobby.