Skocz do zawartości

Witek Cisłak

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    332
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Witek Cisłak w dniu 25 Października

Użytkownicy przyznają Witek Cisłak punkty reputacji!

Reputacja

215 Excellent

Informacje

  • Skąd
    Wrocław

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Teoretycznie tak. Tylko że Y to po wojnie i wcale bym się nie zdziwił jeśli jednak jej nie używali pozostając tylko przy literce oznaczającej typ uzbrojenia armatniego, natomiast co do A to w żadnym dokumencie ewidencyjnym jej nie widziałem, tylko gołe Sherman III. Podobnie przy Firefly powinni rozróżniać kadłuby spawane i kompozytowe a w dokumentach tylko Sherman IC. Czasami w ewidencji przy nazwie czołgu w nawiasach wskazywano kaliber uzbrojenia odpowiednio Sherman III ( 75 mm), Sherman IB (105 mm) , Sherman IC ( 17 funt). Ciekawe byłyby dokumenty ewidencyjne PUK bo tam była mieszanka straszliwa ( z kadłubami, ale z drugiej strony silniki mieli we wszystkich takie same ). Pozdrowienia
  2. Wszystkie dostawy szły z brytyjskich zasobów, nazwy używane w ewidencji pojazdów były oczywiście brytyjskie czyli Sherman z rzymską liczbą i ewentualnie literkami B lub C. Od tego były jednak odstępstwa, i tak w 2 Brygadzie Pancernej używano nazw - "Sherman M32 Ratowniczy" - tu pozostawiono oznaczenie amerykańskie, a w "Sherman Fascine" , "Sherman Mosty" nie używano cyferek oznaczających wersję Shermana na której pojazd był zbudowany. HK98 dzięki za posta może komuś się przyda, ale mi chodziło o uzyskanie od Jacka ( bigmodela) odpowiedzi dlaczego używa takiego łamańca w nazwach. Ale to jak się spotkamy będzie się tłumaczył Witek
  3. Miały. Co prawda nie mamy zdjęcia DJ z widocznymi znakami odlewniczymi, ale mamy takie fotki z restauracji innego czołgu z 5 batalionu (kompania C) z Iwo - LUCKY. I na tym bym się wzorował . I tu masz miedzy wentylatorem a owalnym włazem znaki odlewnicze. Od góry (czyli od przodu wieży: Literka C z wpisaną wewnątrz W (czasami to był pełny okrąg )- czyli oznaczenie odlewni Continental Foundry and Machine Company ,Wheeling , West Virginia. Ten znak był powtórzony na górnej części tylnej ściany niszy wieży (tuż pod jej górna krawędzią na środku szerokości płyty). Następny rząd - oznaczenie projektu wieży czyli w tym wypadku D 78461 (Ordnance Department part number) Trzeci rząd - F a następnie numer seryjny odlewu wieży czyli S 3426 ( Zamiast F występowała też C na wieżach z tej odlewni) Czwarty rząd - temperatura i/lub numer partii stali użytej do wykonania odlewu- HT a następnie belka do odbicia oznaczeń. Na włazie , dookoła włazu i na wentylatorze widać ślady po przyspawanych gwoździach, na osłonie wentylatora dodatkowa okrągła płyta do której spawano gwoździe Oczywiście to tylko założenie, ale na TE tez w tym miejscu widać znak odlewni i podobne znaki odlewnicze, więc ja bym zastosował na DJ taki zestaw znaków odlewniczych. Witek
  4. To nie jest spaw. To ślad po wstający w procesie odlewania wieży ( cała wieża to jeden odlew) w miejscu łączenia części formy odlewniczej. W zależności od wytwórcy miejsce łączenia się różniło, ten "szew" mógł być pozostawiony bez obróbki, częściowo lub całkowicie usunięty. Witek
  5. Wóz 3 szwadronu Pułku 4.Pancernego. Nazwa nadana na rozkaz dowódcy 2 Brygady Pancernej. Tym samym rozkazem nadano nazwy "Mass Albaneta" dla czołgu z 1 szwadronu, "Mass Albaneta II" dla czołgu z 2 szwadronu oraz "Monte Cassino" dla jednego czołgu z szwadronu dowodzenia.. Nazwy miały upamiętnić walki pułku w masywie Monte Cassino. Swoją drogą Jacuś co to za nowa świecka tradycja używania nazw Shermanów ? Ja o czymś nie wiem? Nowe odkrycia w dokumentach z epoki? O co tu chodzi? Pozdrowienia Witek
  6. A jeszcze wtrącając kilka słów o No. 5 Base Ordnance Depot w Tel-el-Kebir : potężna baza ze składami pojazdów, sprzętu i wyposażenia, warsztatami remontowymi, szpitalem itp. w której pracowało około 13 tysięcy osób. I wśród nich od września 1942 roku uczyło się około 200 junaków z I Junackiej Szkoły Mechanicznej , W grudniu 1942 r. do szkoły skierowano dodatkowych stu dwudziestu trzech junaków, w maju 1943 r. dotarła do szkoły kolejna, licząca stu siedemdziesięciu dziewięciu junaków, grupa. Junacy szkolili się przez dwa lata na rusznikarzy, mechaników precyzyjnych, kowali, spawaczy, elektryków, szoferów i ślusarzy. Zajęcia teoretyczne w formie wykładów oraz praktyczne w warsztatach. I takie mały gifcik : junacy z I JSM na samochodzie pancernym Daimler.
  7. Witek Cisłak

    "Zdobyczne" Sd.Kfz. 251

    HK98. - po pierwsze szanuję wszystkich użytkowników a w moim wpisie nie widzę braku szacunku do Ciebie. Ten wpis to dobra rada abyś poszerzył swoją wiedzę. Po drugie twój wpis: to nie jest pytanie lecz stwierdzenie faktu że białe gwiazdki to pojazd amerykański. A takie stwierdzenie odnośnie pojazdów alianckich od 1944 roku to bzdura. Po trzecie - wiedza czym były białe gwiazdy na alianckich pojazdach to wiedza podstawowa dla każdego interesującego się aliancką bronią pancerną. Jednocześnie w dzisiejszych czasach trzeba poświęcić kilka sekund przed komputerem aby ją posiąść. Pozdrowienia Witek PS. Gdybyś poświęcił trochę czasu, to tego pojazdu ze zdjęć które wrzuciłeś w swoim poście nie opisałbyś jako amerykańskie, w rzeczywistości to Sdkfz 251/7 z 6th Battalion, Royal Scots Fusiliers z 15th (Scottish) Infantry Division. Zdjęcia wykonano w Tilburgu. Również ostatnie zdjęcie z twojego posta to nie Amerykanie lecz Kanadyjczycy. Co ciekawe na Missing-Lynx w poście z tematu "Dark Side" vehicles and weaponry used by the Allies..( z którego zdjęcia prawdopodobnie skopiowałeś bo ilość i kolejność zdjęć w poście z M-L i tym twoim są dziwnie zgodne) te zdjęcia są poprawnie opisane.
  8. W grudniu 1943 będąc wyprodukowanym w 1942 roku? To były czołgi po remoncie i przebudowie, świeżo dostarczone do brygady i wyraźnie widać na zdjęciach ze o żadnym płowieniu nie ma mowy. Przykurzenia owszem ale nawet na tych słabej jakości zdjęciach widać że to nowa farba. To samo widać na dostarczonych do brygady Shermanach. Witek PS . Trochę się spóźniłem , ale przy okazji: Te czołgi nie widziały UK na oczy tzn. peryskopy. Dostawy tak nie działały że szły przez wyspy, co miało iść do UK to szło, co miało iść do Egiptu szło tam bezpośrednio. Projekt przeróbki powstał na początku 1943 roku w Mechanisation Experimental Establishment (Middle East) jako "standard design for the Grant Command Tank". Pilotowy egzemplarz został ukończony w marcu 1943 a w maju dostarczony 8 Armii. Do września 1943 wykonano 20 sztuk. A nasze były raczej z końcówki serii i w grudniu 1943 były to w miarę świeże pojazdy. A samą przeróbkę wykonały No. 5 Base Ordnance Depot w Tel-el-Kebir. To były potężne warsztaty w których wykonano też np. czołgi trały Grant Scorpion, tam też remontowano zepsute lub uszkodzone pojazdy pancerne.
  9. Witek Cisłak

    "Zdobyczne" Sd.Kfz. 251

    Dokładnie. Zdjęć jest mało bo chyba nie przetrwały długo, jednym z powodów mógł być wydany przez Montgomerego zakaz używania sprzętu zdobycznego. Co do Sd.Kfz. 251 z pierwszego posta - widać na nim ślady po mocowaniu podpór mostka więc jest to na 100% ten sam co z drugiego zdjęcia. A co do nazwy jednostki - Pułk 4.Pancerny -od 3 czerwca 1944 bez kropki a juz od 5 czerwca 1944 z kropką. Witek
  10. Witek Cisłak

    "Zdobyczne" Sd.Kfz. 251

    Tak po prawdzie to zdobycz 10 Pułku Dragonów . 18 marca 1944 10 Batalion Dragonów został przemianowany na 10 Pułk Dragonów. A co do tego czy to ich zdobycz - pojazd ma na przednim pancerzu namalowane 54 czyli oznaczenie jakie nosiły pojazdy dragonów jako 4 pułku w 10 Brygadzie Kawalerii Pancernej, ponadto zdjęcie pochodzi z zasobów IPMS. Tak na marginesie - dragoni używali tez zdobycznego Schwimwagena. Witek
  11. Witek Cisłak

    "Zdobyczne" Sd.Kfz. 251

    Ty tak na poważnie? Radzę poczytać co te białe gwiazdki oznaczały, może wtedy nie będziesz wypisywał bzdur. Witek
  12. Witek Cisłak

    "Zdobyczne" Sd.Kfz. 251

    Kwestia oświetlenia, a zwłaszcza rodzaju użytego negatywu. Nie takie cuda działy się z negatywami z tamtych czasów. Takie co innego widzi oko, co innego widzi materiał światłoczuły. A w realu oba były czerwone. Pozdrowienia Witek
  13. Elementy anteny były w większości przechowywane w brezentowych pokrowcach, był co prawdzie jeden - Case No.2 w formie tuby, ale miał średnicę i długość mniejszą niż to na zdjęciach. Na zdjęciu poniżej masz na czerwono zaznaczone rzeczywiste rozmiary tego elementu, jest dużo dłuższy niż to zaznaczyłeś na niebiesko. Tak na oko porównując z szerokością kadłuba będzie troszkę powyżej 2 metrów. Czerwona strzałka pokazuje otwór w tym elemencie. I teraz wyjaśnienie co to jest- to " dummy gun" czyli imitacja lufy armaty 75 mm M2 . Gdy w 1943 roku Mechanisation Experimental Establishment (Middle East) opracował projekt wersji dowodzenia oprócz zmian wewnętrznych dodawał do przerobionego pojazdu taką fałszywą lufę. I teraz w zależności od preferencji użytkownika czołgu albo pozostawiano armatę bez zmian, albo celem uzyskania większej wolnej przestrzeni usuwano ją i montowano fałszywkę. Co ciekawe w przynajmniej jednym wypadku armata ze sponsonu została usunięta a "fałszywkę" zamontowano w wieży w zamian za armatę 37 mm. I tu jest jeszcze jedna ciekawostka, że ta zamontowana w zamian za trzydziestkę siódemkę to była podobno stara zużyta lufa siedemdziesiątki piątki a nie drewniana atrapa. Pozdrowienia Witek
  14. Witek Cisłak

    PKW Łotwa

    I jeszcze kilka fotek z ćwiczeń. Poszczególne plutony mają różne barwy chusty na oznaczeniu z tyłu wieży: niebieski, fioletowy, zielony i chyba czarny. Pozdrowienia Witek
  15. Witek Cisłak

    PKW Łotwa

    Kilka zdjęć z transportu naszych Leo 2A5 z PKW Łotwa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.