C3PO
Użytkownicy-
Liczba zawartości
24 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez C3PO
-
Z tego konkretnego modelu Trumpetera, nie zrobisz, tego obwieszonego siatką anty-RPG. Dlaczego? A no dlatego, że T-90M (ten z siatkami), to modernizacja czołgu, będącego przedmiotem tego wątku, i wygląda podobnie, a jednak inaczej.
-
Witam. Oto ostatnia, według mnie konieczna przeróbka/poprawka, w tym modelu. Wzorując się na przeróbce Pana Karola111, autora wątku, który zaprezentowałem w poście powyżej, poprawiłem jarzmo armaty. Po pierwsze, zdjęcie prawdziwego jarzma, które pochodzi właśnie z warsztatu Karola111, a po nim, moja nieudolna przeróbka...
-
Z tego co wiem, te czołgi występują tylko w jednym malowaniu. Kolory, które składają się na kamuflaż, to dwa odcienie zieleni i czarny. Ogólnie, polecam przewertować sobie ten wątek... Tam można się wszystkiego dowiedzieć.
-
Witam. Brnę dalej w ten model. Przybyło kilka detali na kadłubie i za chwilę będzie gotów do podkładowania i pierwszego koloru. Wystąpił mały zgrzyt na wieży. Skrzynki amunicyjne, podczepione do boków tylnego zasobnika, są, jakby za długie, i przez to, wieża, w swojej tylnej części, nie chce wskoczyć na miejsce w kadłubie. Może coś jeszcze z tym wykombinuję.
-
Witam. Zgodnie z zapowiedzią, dokonałem małej poprawki pokrywy silnika. Wyszło, jak wyszło. Nie jestem jeszcze zbyt biegły, w dorabianiu elementów własnym sumptem. Nie przejmuje się tym jednak za nad to, gdyż po założeniu wieży, niewiele będzie widać...
-
Dobry wieczór. "Szwejk" bardzo pomału, zaczyna przypominać czołg. Żeby zakończyć samą budowe, brakuje dosłownie kilku elementów i dokończenia gąsienic. Nie można też zapomnieć o poprawie pokrywy silnika, którą Trumpeter koncertowo skopał. No i oczywiście poprawa jarzma armaty też mnie czeka. Wiem, że niektórzy z Was, zdążyli by przez ten czas, złożyć i pomalować ze 4 modele, ale cóż, ja mam czas na przyklejenie jednego, góra dwóch elementów dziennie. Kilka fotek z postępów. Na samym końcu, Szwejk w towarzystwie rosyjskiego kuzyna...
-
-
No trafiło się kilka aftermarketowych duperszwanców z Voyagerowych blaszek do T-72 M1 Tamiyi, więc dlaczego by ich nie wykorzystać? Szczególnie, pięknych, toczonych granatników dymnych. Wybaczcie jakość zdjęć, ale już późno i nie chciało mi się kartonu wyciągać... Oczywiście dokończyłem drugi zestaw amortyzatorów i w przyszłym tygodniu, gdy wrócę do domu, dołożę spawy na nich i tam, gdzie będzie to potrzebne. Postaram się też poprawić mocowanie lawety NSWT-a, bo to co jest, jak na razie nie podoba mi się.
-
Witam. Znalazłem chwilkę i coś podłubełem. Dziś postanowiłem podrasować nieco właz dowódcy, a konkretniej mocowanie karabinu NSWT. Trumpeter zrobił ten element, tak trochę na odpiernicz, mnie zachciało się to upodobnić do oryginału. Całość zrobiłem bazując na jednym, niezbyt wiele ukazującym zdjęciu...
-
Może teraz będzie lepiej... Robiłem je na wzór tych, które są w tym linku http://scaleartbynikolas.blogspot.com/2016/03/t-72m4-cz.html?m=1
-
Tak wyszły. Za bardzo się nad tym nie rozczulałem, bo prawdopodobnie to zniknie pod ewentualnym brudzeniem... Czekam teraz na Tamiya Epoxy Putty, żeby dorobić spawy.
-
Ralaksujace. Chyba o to w tym chodzi?
-
I nie trzeba ich rozwiercać, tak jak Friuli
-
Choć jeszcze nie całą, bo ja naprawdę mam niewiele czasu na zabawę, to jednak gąsienica wygląda fajnie, a przede wszystkim super się składa. Wyjmujemy dwa ogniwka z pudełka, łączymy dwoma pinami i gotowe. Zero wycinania, zero czyszczenia. Sama przyjemność. Gdybym miał kupić te gąski jeszcze raz, zrobił bym to bez namysłu.. Aż żal, że do T-72B3M takich nie robią Bo właśnie takim zajmę się po Szwejku
-
U mnie będzie widoczna, gdyż wspominałem wcześniej, że robię model bez fartuchów przeciwkumulacyjnych. Ogólnie, wzoruję się na tym pojeździe...
-
No ale do sklepu przecież już ich nie zwrócę. . Poza tym, oszczędzanie nigdy nie było moja mocną stroną.
-
-
Witam. Znów jakie maleńki postęp. Pierwszy zestaw amortyzatorów prawie gotowy i przyklejony, teraz zostało dorobić spawy. Jako, że troszkę mnie te amorki zaczęły nudzić, pooklejałem trochę wieżę różnymi różnościami. Jutro dokończę amortyzatory na drugiej stronie i będzie można działać dalej. Tak to teraz wygląda...
-
Żeby uzupełnić to co zostało napisane tu o gąsienicach, dodam, że wozy T-72B3M, wykorzystują, jeszcze nowszy typ gąsienic, stosowany, choćby w czołgach T-90 MS....
-
Trumpeter fajny, w dodatku z blaszkami Microdesign, choć te, przewidziane są do Menga
-
Witam. Wiem, że postępy z prac nikłe, ale dwójka dzieci na wakacjach u taty, skutecznie odwodzi go od modelarstwa. Nie mniej jednak, robię co mogę. Pierwszy zestaw amortyzatorów prawie gotowy, zostało tylko małe szpachlowanie i śruby. Potem druga strona i dokończenie wanny.
-
Czołem. Czas na pierwszą aktualizacje zdjeciową. Budowę rozpocząłem oczywiście od wanny. Jest już prawie sklejona, lecz w międzyczasie, zdecydowałem się także, na pierwszą waloryzację, własnym sumptem. Waloryzację wanny oczywiście. Uznałem, że jest ona konieczna, gdyż zamierzam zbudować swoją makietę, bez fartuchów przeciwkumulacyjnych. Cóż to z waloryzacja, zapytacie? Otóż, po modyfikacji, masa własna czołgu wyraźnie zwiększyła się, co wymusiło na konstruktorach, zastosowanie dodatkowego zestawu amortyzatorów i ja takież właśnie amortyzatory staram się odtworzyć, co będzie widać na zdjęciach poniżej. To początki, więc proszę o wyrozumiałość. W linku wklejonym pod zdjęciami, znajdziecie podpowiedź, jak to ma wyglądać. W tym samym linku, znajduje się też sposób zwaloryzowania pokrywy silnika, gdyż ten element Trumpetera skopał. Na chwilę obecną, sytuacja wygląda tak... Zapowiadany link: http://scaleartbynikolas.blogspot.com/2016/03/t-72m4-cz.html?m=1
-
Zapraszam serdecznie
-
Witam. Jestem Paweł i jestem nowy na forum. Do tej pory podglądałem tylko co tu się wyprawia, aż wreszcie zdecydowałem się sam coś pokazać. Na forumowy debiut, wybrałem sobie model czołgu, który w oryginale powstał za naszą wschodnią granicą, jednakże, żeby nie było zbyt niepolitycznie, zdecydowałem się przedstawić jego modyfikację, której dokonali nasi południowi bracia, Czesi. Mowa tu o czołgu T-72M4CZ (kilka fotek poniżej). Dawno, dawno temu, w odległych odmętach naszego forum, powstał już model tej maszyny, był on jednak stworzony w oparciu o model Tamiyi T-72M1. Od tamtej pory, nie widać już było miniatury tego najbardziej urodziwego ze wszystkich, przedstawiciela rodziny T-72 na tym forum. Na szczęście dziś, nie trzeba już kombinować i przerabiać Tamiyi, wystarczy kupić model Trumpetera . Ja takowego zakupu dokonałem i już wieczorem, gdy dzieci pójdą spać, zabieram się za budowę. Jak pisałem wyżej, kilka zdjęć prawdziwego wozu na zachętę. Zapraszam do oglądania i komentowania.
