Skocz do zawartości

RadekZ

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    91
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez RadekZ

  1. Na razie walczę z różną drobnicą, ale w międzyczasie dokupiłem sobie dla sprawdzenia drukowane gąsienice od Panzerwerk Design. Bardzo fajnie się je składało (wyrobiłem się w jakąś godzinkę), wyglądają tez bez zarzutu. Na cały zestaw złożony tylko 3 ogniwka wymagały dodatkowego nawiercenia.
  2. Po dwóch dniach męczenia się z dopasowaniem skleiłem kadłub... mogę w sumie powiedzieć, że niestety . Tak naprawdę potrójne niestety, 1 niestety - za późno zobaczyłem film Kolegi @Roland_Sebastian , który dokładnie wytłumaczył na co uważać ... 2 niestety - jak doszedłem do "bariery wytrzymałości psychicznej" na szlifowania, przycinania, doginania plastiku, to postanowiłem w akcie desperacji skleić części w 2 miejscach na CA, mimo, że była widoczna (minimalna, bo minimalna, ale zawsze) szpara pomiędzy połówkami z przodu. A te trzecie niestety, to efekt frustracji w postaci ujawnienia miejsca, które nie pozwalało na dobre dopasowanie... Zmęczyłem w tym miejscu plastik dość mocno, nie czuć za bardzo odkształcenia... no ale nie wiem, czy po farbach coś tam nie wyskoczy i trzeba będzie szlifować albo co gorsza łatać pęknięcie jakieś.
  3. Niestety nie wiem jeszcze, czy będę się bawił w podmianę klap. Na razie nie mam na nie pomysłu, a różne "incydenty" z elementami w kabinie raczej grożą utratą weny, niż zajawką na rozwój nowych skilli Faktycznie ciekawy pomysł, na razie nie mam gdzie drukować, ale to nie jedyna Cobra, którą planuję ulepić, więc pliki pewnie zakupię.
  4. Coś te przerwy mi się za często ostatnio zdarzają . Dopiero niedawno udało mi się znów przysiąść do warsztatu. Trochę popchnąłem tygrysa do przodu, głównie wanna i wieża. Trochę na wszelki wypadek podmalowałem środek red primerem i tym takim kremowym. Co prawda nie planuję wnętrza eksponować, ale tak na wszelki wypadek, gdyby coś tam jednak się dało wypatrzeć. Było trochę problemu ze spasowaniem górnej płyty, szczególnie w tylnej strefie, ale minimalnie pilniczkiem i chyba wyszło jak powinno (tak no prawie ).
  5. Trochę czasu minęło odkąd coś tam posklejałem, ale czas podjąć nierówną walkę dalej. Fotel PE niestety miał "wypadek" i musiał zostać zastąpiony oryginalnym plastikowym. Na razie poskładałem więc resztę kokpitu, który przemalowałem Tamiyą XF-26, tak jak sugeruje AH - trochę rozmącone bielą. Tam, gdzie AH sugerowało Zinc-Chromate psiknąłem też tamkowskim XF-4 . Na razie wygląda to "jako tak":
  6. Coś tam sobie grzebię powoli z Airacobrą. Podziałałem trochę nad kokpitem i znęciłem się trochę nad fotelem PE (właściwie nie wiem, kto nad kim się znęcał ). Na razie wygląda to tak, niestety dość niechlujnie... ręce nie są aż tak stabilne jak mi się wydawało, więc jest trochę śladów kleju i to w miejscach, z których trudno mi będzie to usunąć (mimo stosowania extra thinów tamiya i VMSu). Z fotelem oczywiście też poszło daleko od ideału, bo w ferworze walki zapomniałem, żeby te blaszki trochę "opalić" i oszlifować, więc zagięcie z przodu chyba ciężko nawet nazwać poprawnym. Tak to się prezentuje na razie: Mam też pytanie, czy ktoś z szanownych Kolegów korzystał z zestawu PE Eduarda? Mam bowiem pewien problem z elementem nr 51, który wg instrukcji powinien być zamontowany pomiędzy podłogą kokpitu a pierwszym otworem (tak przy okazji - to czy nie powinenem tego nawiercić? ). Instrukcja jedno, ale w rzeczywistości, jakbym tego nie dopasowywał, to zawsze zakrywa mi to w pełni ten "otwór", więc coś tutaj jest nie "Teges": Czy coś tutaj zrobiłem źle, czy może ten element PE jest faktycznie przeskalowany? (no ew. może tak ma być )?
  7. Dzięki za podpowiedź. Mam czarny CA od AK i od VMS + na wszelki wypadek VMSowski extra thin (5k), więc zobaczymy... w najgorszym wypadku będę kleił w rękawicach
  8. Na razie trwa walka o dominację pomiędzy opcją 1 pacyficzną, a opcją 2 kalifornijską
  9. Cześć, W ramach praktyki postanowiłem skleić sobie zestaw Army nr 40010. W trakcie jak zestaw czekał na start dokupiłem też zestaw BIG ED, bo skoro już ma być to zestaw treningowy, to czemu nie potrenować trochę bardziej z elementami PE. A jest to obszar, który wymaga u mnie dużo nauki . Dlatego też zestaw zakupiłem i albo nauczę się tego, albo będę chodził z elementami poprzyklejanymi do moich palców Na start machnąłem tylko kilka elementów kokpitu i spróbowałem skorygować te wloty powietrza (?), które Arma odlała odwrotnie. Wyszło po japońsku, czyli jako-tako. To na razie tyle na start...
  10. Cześć, Niestety ledwo co dołączyłem do Szanownego Grona, a musiałem ze względów osobistych zrobić sobie ponad roczną przerwę od modelarstwa i innych hobby zresztą też. W każdym razie, po roku i ponownym otwarciu warsztatu postanowiłem na "pierwszy-drugi ogień" wziąć takomowskiego Tygrysa Ausf. E: Nie zamierzam niczego dodawać póki co, po prostu chcę go w miarę poprawnie skleić z pudełka z Waszą pomocą . A na koniec może pomyślę o jakiejś małej winietce. Zacząłem sklejać od kadłuba, którego jeszcze nie zamykam, bo chcę środek machnąć na czarno na wypadek gdybym chciał zostawić włazy otwarte i powkładać tam jakichś figurantów. Plus trochę drobnicy. Na razie skleja się w miarę dobrze, ale instrukcja bywa niejasna i mam wrażenie, że Takom trochę przekomplikował zestaw w paru miejscach, gdzie ~2mm element potrafi się składać z 3-4 elementów. No ale brnę do przodu.
  11. Cześć, też miałem z tym na początku problemy. Dwie sprawy mi pomogły: 1) nie dokręcam mocno tego trzymadełka od nożyka - trochę mi zajęło, ale w końcu robię to tak, żebym mógł w miarę bezboleśnie dociskać igłę palcem i wtedy jest ok. Czasem muszę zrobić 2-3 obroty, ale nie uszkadzam papieru. 2) ważna rzecz, to żeby sobie ustawić od razu ostrze mniej więcej w kierunku obrotu, bo jeśli tego nie robiłem, to zawsze była jakaś zadra w tym miejscu, bo przy ruchu ostrze się ustawia najpierw w kierunku obrotu. Jak już jest ustawione, to przy zastosowaniu tego co napisałem w (1) nie miałem problemu z powtarzalnością wycięcia kółek. Tutaj opisałem moje perypetie z tym narzędziem:
  12. Dziękuję za podpowiedź. Sam fakt utrzymywania masek w dobrej kondycji i nałożonych na model, który napisałeś, wydaje się być oczywisty, ale czy ma znaczenie kolejność maskowania i malowania, tj. czy maskuję i maluję od zewnątrz do wewnątrz lub odwrotnie? Podejrzewam, że przy takich 2kolorowych to może mieć znaczenie (tj. lepiej od zewnątrz), ale już przy bardziej złożonych to już chyba bardziej zależy od precyzji wycięcia i ułożenia masek a nie "kierunku" ich aplikacji.
  13. No dobra, położyłem moją imitację granatowego rondlowego niby fajnie, bo udało się bez obcięć kolorów pod maskami. musiałem tylko minimalną korektę zrobić na bodajże lewym skrzydle, bo mi z jakąś 0.01mm wycięło na biało, ale wyszło całkiem znośnie. No ale oczywiście coś poszło ok,ale coś się musiało spierniczyć , wprawne oko pewnie już zauważyło, chodzi o to, że rondle są wobec siebie przesunięte, tak mniej więcej o ok 1-2mm. Jeszcze się łudzę, że po zdjęciu zewnętrznych masek może nie będzie aż tak w oczy kuło Jeszcze na koniec rzut ogólny
  14. Mam pytanie dodatkowe dot. hataki orange. Zauważyłem, że większość ich farb bardzo słabo kryje i potrzebuję wielu warstw (przy rozcieńczaniu dedykowanym specyfikiem w proporcji 1-1,5 : 1 Thinner-farba), ciśnienie na reduktorze 1-1,2 bara i do tego dysza 0,2 . Muszę czasem kilkanaście warstw nałożyć, żeby się przebić przez ciemnoszary/czarny podkład, nawet przy ciemnych kolorach. Czy to jakaś normalka, czy robię coś nie teges?
  15. Ja zakładam, że skrzydła są i tak do retuszu (ofc, im mniejszego tym lepiej), ale jestem już pogodzony z tym, że to mnie czeka. No kupka wstydu jest całkiem spora , ale do tego Lancastera zacząłem podchodzić już bardziej na zasadzie, że potrenuję sobie różne rzeczy i oprócz trzymania się powiedzmy ogólnego zarysu, już nie będę wnikał w nawet wysokopoziomową realność repliki . Nic nie szkodzi, w sumie sam jestem ciekaw, bo teoretycznie postąpiłem zgodnie z tym co opisałeś i teraz nieco się niepokoję, czy nie będę miał nadmiernych skoków. A skoro będą, to właśnie co dalej, jak je zlikwidować bez nadmiernych uszkodzeń - lekkie starcie papierem o wysokiej gradacji (np. 2000+ ) i potem położenie lakieru błyszczącego?
  16. Heh, pytanie kiedy to nastąpi, bo jakby nie patrzeć, ten Lancaster to ~60 mój model (nie licząc figurek) i przy każdym popełniam jakieś błędy "nieumyślne", typu tu coś złamię, tam coś zaleję... Fakt, nie jestem do końca cierpliwy i jak mi coś tam nie wychodzi, to lubię "zrushować" model ... W sumie to się dziwię, że ten Lancaster jeszcze się trzyma na biurku, bo przy moich "standardach", to albo poszedłby na półkę wstydu, albo własnie dokończyłbym go w jeszcze większej bylejakości niż to robię. Oby nie, bo będzie półka wstydu
  17. Pierwsze kółka "za płoty". Co wyciąłem to przyłożyłem i zapodkładowałem dla równej powierzchni primerem od AK Następnie wykoncypowałem sobie miksturę pod czerwony kolor (nie) pasujący do kalek Techmodu, bo w sumie nadal będę próbował ich użyć. Z prób i błędów wyszło mi 8 części XF-7 czerwonego i tak +/- 1 część XF-9 Hull Red Tamki. Wygląda to mniej więcej tak: Poczekam aż to trochę przyschnie i (pewnie dopiero jutro) pacnę część niebieską. Niestety model nie odpuszcza stawiania oporu i zdążyłem w międzczyasie połamać podwozie, które poskładałem na ile się dało i przykleiłem CA. Dodatkowo jakimś cudem udało mi się zachlapać prawe skrzydło levelling thinnerem (najelpsze było to, że tuż przed tym jak to zrobiłem, to pomyślałem sobie, żeby tylko nie chlapneło mi MLT na model i ... wylałem tak ze 40ml wokół ). Skrzydła i tak pójdą do przemalowania/poprawek, więc straty za dużo nie ma, ale co się człowiek nawku..rza to moje.
  18. Tak się właśnie domyślałem, że możliwość mocniejszego dociśnięcia jest właśnie po to, żeby dało się też wycinać dobrze plastik. Z tego co czytałem, to chyba DSPIAE zakłada cięcie PVC do 0,4mm grubości, czyli na pewno potrzebuje więcej siły. Tak z ciekawości, dawało radę wycinać te kółka z nieposzczerbionymi brzegami bez problemu?
  19. Zgadza się, nie może. Wtedy docisk jest bardzo mocny i praktycznie nie da się tego ruszyć. Ja tak mam skręcone na parę obrotów śrubką (staram się jeszcze wyrobić punkt, w którym tnę papier bez wrzynania się w podłoże), tnę też na wszelki wypadek na macie, żeby nie stępić ostrza.
  20. Dziękuję Maćku, całkiem ciekawa lektura. Okazało się, że sporo rzeczy robię "na opak", co mogło się przyczynić do tego co się stało. Na razie wniosek jest taki, że nie muszę inwestować w kolejne płyny, bo mam i zestaw Micorosola i Gunze, więc powinno wystarczyć na wszystko, tylko trzeba poprawić warsztat . Krzysztof, urządzenie mam dopiero od 2 dni, więc nie mam na razie jakichś konkretnych wniosków w tym obszarze. Zauważyłem, że jest pewien problem z precyzyjnym ustawianiem, bo jak odpuścisz śrubę za mocno, to ten suwak lata jak wściekły a dodatkowo całe urządzenie się przecież kręci. Może śruba byłaby faktycznie lepszym rozwiązaniem, ale dla mnie to co jest to i tak niebo a ziemia w stosunku do cyrkli.
  21. Dobra, chyba to rozkminiłem , przy odrobinie cierpliwości i praktyki jednak się da. Głównym problemem jest ten rylec, który wystaje poza obudowę niezależnie od położenia śruby dociskającej: Ale, własnie, ten rylec siedzi luźno dociskany przez sprężynę, więc jeśli się śrubę dociskającą poluzuje prawie do całkowitego odkręcenia, to praktycznie nie stawia oporu na materiale (co prawda na zdjęciu nie ma rylca, bo wyjąłem, ale on tam sobie wtedy luźno dynda): Efekt jak na kilka prób jest całkiem zadowalający. Zewnętrzne kółko ma zciuraną krawędź, bo ten rylec trzeba dokręcać po wykonaniu minimalnego obrotu, żeby ustawił się wzdłuż osi cięcia. Dokręciłem go za wcześniej i "zadzierżgnął" się przy obrocie
  22. Dzięki. W takim wypadku spróbuję na reszcie zestawu z Techmoda, który mi został, to może uda się je położyć z lepszym skutkiem.
  23. Rozumiem, że nakładasz "punktowo" na kalki, tj. w miarę do granic filmu? A nie ma potem problemów z układaniem się kalki i reakcji z tymi róznymi pod/nad kalkowymi szuwaksami? Nie ma sprawy Sam byłem ciekaw co to, w sumie nie najtańsze, cudo potrafi. Wątpię, czy będę tego używał do tak mikroskopijnych masek, ale już wiem, że w miarę można. Co prawda ciekaw jestem jak się to będzie zachowywało, gdy rylec się już nieco stępi. Na pewno fajne jest to, że jest całkiem solidne i ma swoją wagę, przez co niełatwo to ruszyć podczas manewrów. Tak na szybko patrząc, to widzę jeden potencjalny problem - nie da się zmienić ustawienia średnicy wycinanej maski bez podniesienia urządzenia. A że nie masz przy tym żadnego odniesienia do punktu centralnego, to jeśli chciałbyś wyciąć najpierw mniejsze koło, potem większe, żeby mieć dwa, przylegające do siebie szablony, to jest to prawie niemożliwe przy okrągłej obudowie zewnętrznej. Wydaje mi się, że gdyby dodali nieco tego cennego amelinium i zrobili zewnętrzną kwadratową obudowę, to lepiej by się tym operowało przy modyfikacji rozmiaru wycinanego koła. A tak, to chyba trzeba będzie się w takich sytuacjach wspierać jakimś L-kształtnym liniałem lub czymś podobnym, żeby zablokować sobie pozycję środkową. A i jeszcze jedno, jak się kręci tą mini-wajchą, to albo trzeba kręcić lewoskrętnie, albo trzymać za część ruchomą (ta taka czerwonawa), a nie od góry za śrubę. Już 2x to wykręciłem
  24. To co mi się udało na razie stabilnie osiągnąć na papierze Tamiya, to kółeczko ok 1mm średnicy. Przy takich ustawieniach podziałki: Czyli ledwo co ją tam od zera ruszyłem. Można by pewnie jeszcze pokombinować siłą nacisku rylca, ale wydaje mi się, że to chyba granice możliwości minimalnej średnicy, jaką da się "stabilnie" osiągnąć
  25. Dzięki, wiesz, ja generalnie problemów z produktami Micro nie miałem wcześniej, raczej wydaje mi się, że jest to "mój" problem z kalkami Techmodu. Nie jestem w stanie położyć ich na tyle precyzyjnie w pierwszym podejściu, żeby ich potem nie poprawiać. Przy ich delikatności próba ich ruszania musi powodować uszkodzenie niestety . Co do płynów Gunze, to mam je trz na półce, ale miałem wrażenie, że różne kalki na nie gorzej reagują ( w sensie głównie nie reagują) a dodatkowo miałem problemy takie, że któryś z płynów pozostawiał mi białe smugi po sobie, które były ciężkie do domycia). Ale w sumie mogę dać mu druga szansę i sprawdzić "na boku" jak reaguje z tymi techmodowskimi. A to te narzędzie od DSPIAE: Pierwsza próba wyszła obiecująco:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.