Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'arma hobby'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Tematyka modelarska
    • Samoloty, śmigłowce
    • Pojazdy wojskowe
    • Pojazdy cywilne
    • Okręty, statki
    • Różne
    • Jak to zrobić i jak pokazać
    • Projekty Grupowe
    • Konkursy modelarskie archiwum
    • Spis treści forum
    • Portfolio
    • History of scale modeling - Vintage & Cold War Era
  • Tematyka okołomodelarska
    • Dział handlowo-usługowy
    • Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
  • Bielska Strefa Modelarska's Spotkania BSM
  • Modelwork Founders's Witam

Blogs

  • Modelarski Blog Konstruktora
  • Takie tam
  • War Game and Wordscapes

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Location


Interests


Occupation


Facebook


Youtube


Skype


Website


Yahoo


Twitter

Found 10 results

  1. Cześć, na pejedynastce zaczyna zbierać się kurz więc można zacząć coś kolejnego. Znowu sięgnąłem po model z Army zadowolony jakością poprzedniego i tutaj niewielkie rozczarowanie. Nie wiem czy wszystkie egzemplarze tak mają, ale zauważyłem na wielu elementach przesunięcia formy, upierdliwe zwłaszcza na goleniach i łopatach śmigieł. Poza tym od razu po otwarciu oudełka rzuca się w oczy wielokrotnie wspominana pancerna osłona kabiny. Na szczęście Arma wypuściła odchudzoną wersję, którą zamówiłem. Zakupiłem wydanie expert więc tym razem mam do czynienia z większą ilość elementów fototrawionych. Cóż, challenge accepted :). Tym razem postanowiłem dodać coś od siebie, wnękę podwozia wzbogaciłem o dość charakterystyczną rurę, która przez Armę została pominięta. Następnie zabrałem się za kokpit: Na koniec pytanie do znawców tematu jeśli chodzi o malowanie. Z tego co wiem wcześne hurasie były w środku malowane przede wszystkim na srebrno. Na zielono panele nad kratownicą i płyta za fotelem, nie wiem tylko na jaki kolor pomalować panel przymocowany do kratownicy po lewej? Wydaje mi się że powinien mieć też kolor interior green. Jak widać większość elementów dostała już szary podkład. Na to pójdzie srebrny od hataki i na panele Interior green od pactry (taki mam, a nie chce kupować nowej farby na tak mały obszar). Niestety po malowaniu czeka mnie przymusowy przestój. Zamówiłem kilka rzeczy w sklepie Arma Hobby w tym drążek sterowy z żywicy i czekam na realizacje zamówienia już drugi tydzień... Także jeśli zależy wam na szybkiej realizacji zamówienia omijajcie ich sklep szerokim łukiem. Kontakt też jest tragiczny, na maila pisanego w zeszłym tygodniu dalej nie dostałem odpowiedzi. To tyle na dzisiaj. Mam nadzieję, że kolejne zdjęcia wrzucę jeszcze w tym roku ?
  2. Świetny model, wszelkie potknięcia (a jest ich mnóstwo, bo i podwozie krzywe i kołpak śmigła zalany farbą i wiele, wiele innych) to ja, a nie Arma. Tak czy siak dużo frajny mi sprawił. Malowanie Migiem Ammo, farbami Kimery i Vallejo. Anteny nie ma - musze poćiwczyć zanim zacznę próbować na modelach. Widzę też, że fajnie byłoby nawiercić parę rzeczy - zrobi się kiedyś :).
  3. Zapraszam do galerii tytułowego hurasia, zmagania z materią można obejrzeć w warsztacie: Samolot bardzo przyjemnie się kleiło, jest to dopiero mój drugi model więc ciężko porównywać do czegokolwiek, ale nie miałem żadnych problemów podczas klejenia. Ponieważ doszło do małego wypadku przy kalkach postanowiłem pójść na całość i zastosować bardziej zaawansowane techniki waetheringu, Obicia zrobione srebrną farbą, ślady spalin i osmolenia od karabinów czarną farbą olejną, kurz (najgorszej wyszedł) to pigmenty vallejo.
  4. 31 września 1934 roku zespół akrobacyjny US NAVY zaprezentował mrożący krew w żyłach pokaz w bazie lotniczej NAS Pensacola. Grupa najlepszych pilotów dywizjonu VF-5B (Red Rippers) zachwyciła zgromadzoną publiczność m.in. lotem lustrzanym pary samolotów. Od tego momentu, manewry tego typu znalazły stałe miejsce w programach większości zespołów akrobacyjnych a także zostały wykorzystane w wielu produkcjach filmowych z kultowym TOP GUN'em na czele (https://youtu.be/KPxDoFbsvWA?t=92). Jeszcze większą niespodzianką, zwłaszcza dla specjalistów, były maszyny na których wystąpili amerykańscy lotnicy. Były to polskie myśliwce PZL P.7a z charakterystycznym płatem Puławskiego. Partia trzech maszyn (nr seryjne 6.150-6.153) pochodziła z anulowanego zamówienia polskiej marynarki wojennej. Samoloty te miały pierwotnie zasilić morski dywizjon lotniczy. Ich wzmocniona konstrukcja, specjalnie zabezpieczona przed wpływem wody morskiej była dodatkowym atutem dla amerykańskiego nabywcy. Świetne własności pilotażowe, wytrzymała i nowoczesna konstrukcja wywarły wielkie wrażenie na pilotach marynarki latających dotychczas na maszynach dwupłatowych. Niestety stosunkowo nieduży zasięg sprawił, że w ślad za tą próbną partią nie poszło większe zamówienie. Tyle „historii”, teraz kilka słów o modelu. Mamy tu mix dwóch produktów Arma Hobby. Wyprasek modelu PZL P.7a oraz kalkomanii z ich zestawu modelu żywicznego samolotu Grumman F2F-1 (tu składam serdeczne podziękowania dla ekipy Arma Hobby za sprezentowane kalki). Kadłub modelu przenitowałem wzorując się ogólnie na planach tego modelu. Próbowałem również pocienić krawędź spływu płata. Niestety nie uwzględniłem faktu, że tak osłabione części zapadną się i rozpuszczą pod wpływem kleju. Kilka innych baboli i niedoskonałości mojego warsztatu sprawiło, że model ten będzie typem „pułkownika” cieszącego na żywo raczej tylko moje oczy. Wam pozostawiam zdjęcia. Wszelkie oceny i komentarze będą mile widziane i pomogą (mam nadzieję) w budowie kolejnej P.7-mki.
  5. No dobrze. "Wildcat" gotowy. Warsztat jest tutaj. ? Dobry model, nie tak znów łatwy, ale też nie bardzo trudny. Wymaga doświadczenia, ale nawet osoby z niewielkim doświadczeniem powinny dać sobie radę. ? No to teraz zdjęcia. ?
  6. Przyszedł czas na pierwszego Ruska na półce. Arma mistrz, model super. No może przy podwoziu się dłużej zatrzymałem, ale poszło. Wzbogacony blachą Eduarda i kalkami Exito. Kalki też bomba. Przydało by się żeby ktoś zrobił owiewkę bo aż grzech nie otworzyć kabiny. Zaprasza do galerii i jeszcze strzał kabiny z warsztatu
  7. Cześć, Poniżej mój Jak 1b od Army. Co prawda ten okres historii nie jest moim ulubionym w modelarstwie, ale piękne wykonanie tego modelu przez Marcina Ciepierskiego skusiło mnie do zakupu zestawu i sprawdzenia tej nowej jakości Army. Model jest świetnie zdetelowany (choć @panDespota pokazał że z blaszkami Edka wygląda jeszcze lepiej), wszystko ładnie pasuje, budowa przebiegała sprawnie i bez niespodzianek (choć jak zwykle udało mi się zgubić kilka części w nieodgadnionych czeluściach dywanu, ale bez zbędnego tłumaczenia dostałem je od producenta w gratisie za co z tego miejsca chciałbym serdecznie podziękować całemu zespołowi ARMA HOBBY).
  8. Tak wyszedł. Dobry zestaw, rzeczywiście łatwiejszy niż Mk.I. Polecam każdemu zainteresowanemu tymi maszynami. Części fototrawione też dobrze się sprawdzają, tak samo kalki, no i schematy malowań też dość ciekawe, a i sporo aftermarketowych można znaleźć. ? Relacja jest tutaj . No a teraz pora na zdjęcia. ?
  9. Tym razem w kolejce modeli do sklejania na pierwszym miejscu znalazł się najnowszy Hawker Hurricane z Army Hobby, czyli wersja IIC. No to zaczynamy, bo i na cóż czekać? ? Na początek, jak zwykle, historia i inbox. ? Zapraszam! ?
  10. Pora zaznajomić się z najnowszym wypustem Army Hobby. Bardzo ciekawym wypustem, dodajmy. ? Zapraszam! ?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.