Skocz do zawartości

DamianPoltorak

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    358
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Ostatnia wygrana DamianPoltorak w dniu 13 Października 2025

Użytkownicy przyznają DamianPoltorak punkty reputacji!

Reputacja

665 Excellent

Informacje

  • Skąd
    Rzeszów

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Hej, Ciekawostka znaleziona w sieci. Dwa samoloty, należące do NASA Armstrong Flight Research Center w Californii otrzymały okazjonalne malowanie dołączając tym samym do obchodów "Freedom 250". A dokładnie chodzi o F/A-18 i F-15D. Jak pisze NASA: "It’s more than paint, it’s a tribute to the past and a salute to the future"
  2. Duuuży plus za wkład własny. Jednokolorowy kamuflaż jest wyzwaniem. Widać, że dużo się na powierzchni dzieje. Osobiście zgadzam się z kolegą @zbigi10000 , że trochę za dużo. To brudzenie na skrzydłach psuje mi odbiór całości. Po za tym "miodzio". Mam na biurku teraz "Passionate Patsy" od nich i kruchość tego plastiku jest wręcz porażająca. Trzeba bardzo uważać , żeby drobnych detali nie połamać przy wycinaniu z samych ramek, nie mówiąc już o manipulowaniu kadłubem podczas malowania.
  3. Na pierwszy rzut oka myślałem że to kartonówka. Zdjęcia nieostre powodują że nity wyglądają jak raster na druku. Z kalek zdejmowałeś folię mechanicznie? Czy za pomocą chemii? Jestem ciekaw czy ten efekt na rondlach powstał właśnie po usunięciu folii, czy to jakiś podmalunek?
  4. A u mnie dalej stoi i czeka na wklejenie lusterek na owiewce tylko tyle i aż tyle brakuje do zakończenia warsztatu
  5. Nie mów hop Ale malunki mi się bardzo podobają.
  6. Patrzę i czytam z zachwytem!
  7. Mam podobne doświadczenia. Raz po długim czekaniu zrezygnowałem z preorderu, nie było problemów z odzyskaniem pieniędzy. A nawet sklep po pewnym czasie sam się odezwał że model przyszedł i czy jestem jeszcze zainteresowany. Jeśli tylko ktoś jest odpowiednio cierpliwy to śmiało mogę polecić.
  8. Cześć wszystkim, Dzisiaj wpis czysto warsztatowy, kwestie merytoryczne na pewno będą poruszone w następnym wpisie. Przez weekend usiadłem sobie nad wnęka podwozia od Eduarda. Do dodania zostały jeszcze przewody. Tyle będzie widać po zamknięciu.
  9. Podziwiam za nieodpuszczanie tematu. Poprawki wyszły prima sort!
  10. Niedzielny poranek zleciał na nitowaniu skrzydeł. Wszystkie zbędne linie i klapki dostępowe zaszpachlowałem używając czarnego CA. Edit. Wyloty łusek do zaklejenia jak wspomniał kolega MIRO, tylko szukam na razie kwitów w jaki sposób to robiono. Czy szpachlować to na gładko, czy zostawić ślad kształtu? Jakby ktoś miał fotkę jak to wyglądało w rzeczywistości proszę o podzielenie się. Zabrałem się też za stateczniki poziome, z tym że zauważyłem tu konieczności poprawy kształtu lotki.
  11. Dzięki, na pewno przeanalizuje twoje uwagi.
  12. Wcześnie nie zwrócił bym na to uwagi. Teraz jak przeczytałem widzę to prawie na każdym zdjęciu maszyny. Dzięki! Zdjęcie proforma:
  13. Cześć, Chyba mogę uznać etap przeglądania planów i wpatrywania się w zdjęcia za zakończony. "Leniwych", @jachud3, @barszczo, @mig zapraszam do komentowania, jeśli coś przegapiłem to dawać teraz lub po położeniu podkładu zamilknąć na wieki Największe wątpliwości mam odnośnie usunięcia przetłoczeń "bąbli" na przodzie osłony silnika (ozn. numerem 5). Przychylam się do wersji, że ten konkretny egzemplarz tych przetłoczeń nie miał. W innym wypadku to przetłoczenie musiałoby wypadać na napisie "Banana". Dostępne zdjęcia natomiast nie pokazują deformacji liter w tym miejscu. Jeśli dobrze to rozumiem, to są dwa przetłoczenia, które doszły na skutek wprowadzenia silnika rodzimej produkcji R.A. 1000 R.C.41-I, ergo że ten samolot był wyposażony w DB601? Najlepsze zdjęcie tego fragmentu, jakie udało mi się znaleźć. I na koniec dla chętnych dalsze losy naszego bohatera: Po wybuchu II wojny światowej 155 eskadra zostaje przeniesiona na Sardynię, na lotnisko Monseratto. Enio zostaje skierowany na wykonywanie misji rozpoznania morskiego. Wilgoć i zimno w otwartej kabienie CR.32, źle odbijają się na jego zdrowiu. Po leczeniu i powrocie do oddziału zostaje przydzielony pod dowództwo kapitana Giuseppe Cenniego, do 239-go dywizjonu, 97-ej grupy bombowców nurkujących, zasiada za sterami Junkersa Ju87. W czasie tego 8- misięcznego epizodu, 29 czerwca 1941 zalicza trafienie bombą niszczyciela HMAS Waterhen (Royal Australian Navy), statek doznaje ciężkich uszkodzeń i nie jest w stanie samodzielnie kontynuować rejsu. Następnego dnia jego odział znajduje holowaną jednostkę i ponawia atak, na tyle skutecznie, że niszczyciel tonie. Niestety sam Tarantola zostaje zestrzelony w tym dniu, a po wyskoczeniu z samolotu spędza 18 godzin w morzu zanim zostaje podjęty przez łodź latającą CANT Z.501 Gabbiano. Zdjęcie pamiątkowe z załogą CANT Z.501 Po powrocie do jednostki składa prośbę o przeniesienie do jednostki myśliwskiej, i taką też zgodę uzyskuje. 4 listopada 1941 roku trafia do 151 dywizjonu, 20 grupy pod dowództwem kapitana Furio Niclota Doglio, stacjonującej na lotnisku Martuba w Libii, a następnie w Sidi Rezegh w okolicach Tobruku. 19 listopada 1941 lotnisko zostaje zaatakowane przez nalot bombowców Bristol Blenheim, 18 stacjonujących na lotnisku Fiatów G.50 zostaje zniszczonych. Tarantoli udaje się wystartować swoim samolotem pod nalotem bombowym i wrócić do Martuby. Na tym samym samolocie 5 grudnia 1941 odnosi swoje 2 zwycięstwo, mierząc się z Curtissem P-40. Pod koniec grudnia 1941 jego grupa zostaje przeniesiona na teren Włoch do Raggio Calabria, gdzie zostaje przebrojona w Macchi C.202 Folgore, a 151 eskadra zostaje przenisiona do 51 Skrzydła. Od 1942 zaczyna latać na swoim "Falgore" częto jako skrzydłowy kapitana Furio Niclota Doglio. Od czerwca 1942 jego grupa zostaje przeniesiona na Sycylię na lotnisko Ponte Olivo, skąd mają przeprowadzać ataki na Maltę.... Na następny wpis postaram się wrzucić zdjęcia z postępu pracy.
  14. W kwestii koloru, chyba telefon podbił za bardzo barwy. W rzeczywistości wpada w dużo bardziej pastelowe odcienie. Co to fotela masz najpewniej rację, zdjęcia egzemplarzy muzealnych też tak pokazują. Dodatkowo płyty pod nogi, cały stelarz pod fotelem, drążek sterowy.
  15. Cześć wszystkim, Z powodu ingerencji kolegi @MIRO jestem zmuszony całkowicie zmienić podejście i koncepcję warsztatu. Miał być luźny warsztat, a czuję że dzięki wam utknę tu na rok (minimum! ), za co wam bardzo dziękuję. I to tak serio, dzięki! Bo pewnie gdyby nie to, nie dotarłbym do ułamka tych informacji, które udało mi się zebrać przez weekend, ot po prostu odrobiłbym pańszczyznę. @MIRO zaproponował mi podesłanie kalek ze swojego zestawu Eduarda, za co jestem mu niezmiernie wdzięczny. Obliguje mnie to do odrobienia pracy domowej, i wprowadzenia wszystkich (o ile oczywiście podołam i o ile się da) niezbędnych zmian. Liczę więc na waszą pomoc i dalsze czepialstwo. Zdecydowałem się na malowanie maszyny pilotowanej przez Ennio Tarantole z oznaczeniem bocznym 151-2. Pilot: Ennio Tarantola Urodzony 15 lutego 1915 roku w Como we Włoszech. Od najmłodszych lat interesował się lotnictwem, w wieku 17 lat uzyskał licencję pilota szybowcowego. Przed wstąpieniem do sił zbrojnych sprzedawał owoce z wozu na placu Piazza Cavour w rodzinnym mieście. Ma to o tyle istotne znaczenie, że to właśnie z racji wykonywanego zawodu otrzymał późniejszy pseudonim “Banana”. Po wstąpieniu do La Regia Aeronautica (Królewskich Sił Powietrznych) rozpoczął naukę w Wojskowej Szkole Lotniczej w Mediolanie, gdzie uzyskał licencję pilota. W wieku 20 lat po ukończeniu szkolenia w stopniu sierżanta został przydzielony do 151ª Squadriglia del 6 Stormo (151 Eskadry 6 skrzydła) w Compoformido, gdzie rozpoczął dalsze szkolenie w Scuola Caccia (szkole myśliwskiej). Po wybuchu wojny domowej w Hiszpani, pomimo tylko 110 godzin nalotu postanowił wstąpić do Aviazione Legionaria italiana (Włoskich Sił Powietrznych Legionu), dołączając do Eskadry “Cucaracha” w XVI Gruppo Cacka Terrestri. Na ogonie swojego samolotu Fiata CR.32 namalował hasło “Pivello” (nowicjusz), ukazując tym swoje poczucie humoru i dystans do siebie. Już 20 stycznia 1938 roku za sterami swojego dwupłatowca dokonuje zestrzelenia swojego pierwszego samolotu I-15 Polikarpov (Chato), należącego do hiszpańskich sił powietrznych. Podczas działań w Hiszpani wylatał łącznie 400 godzin. Do Włoszech wrócił w październiku 1938 roku odznaczony dwoma srebrnymi medalami za waleczność. Wznowił służbę w 155ª Squadriglia, 3º Gruppo, 6º Stormo (155 dywizjonie, 3 grupie, 6 skrzydle) wyposażonym we Fiaty CR.32. Druga wojna światowa zastała go w tej jednostce... (Jego losy są tak obszerne, że trzeba to podzielić na kilka wątków, więc w następnym wpisie postaram się wrzucić ciąg dalszy jego zmagań) Samolot: Macchi C.202 “Falgore” wyprodukowany w zakładach Aeronautica Macchi S.p.A ten konkretny egzemplarz, pochodzi z siódmej serii produkcyjnej (Serie VIII) - produkcja od kwietnia do września 1942 numer seryjny - M.M.9066 oznaczenie boczne kadłuba 151-2 napis na prawej stronie osłony silnika “Dai Banana”, nawiązujący do pseudonimu pilota, (w luźnym tłumaczeniu “Dajesz! Banan” / “Naprzód Banan”) Samolot wchodzący w skład 151 Squadrilia, XX Gruppo, 51 Stormo Cacka W opracowaniu Italian Aces of WWII trafiłem na informację, że M.M.9066 był drugą maszyną z oznaczeniem 151-2. Pierwsza z numerem seryjnym M.M.9032, pilotowana przez Egeo Patroni, została zestrzelona przez kanadyjczyka Sgt. Ian Roy Maciennan latającego Spitfire V nad Maltą 14 sierpnia 1942 roku. Sam Pilot zdążył wyskoczyć na spadochronie. Po przeglądnięciu kilku opracowań wypisałem szereg zmian jakich doświadczyła seria VII względem poprzedników: Dodano dwa dodatkowe karabiny 0.303 Breda SAFAT umieszczone w skrzydłach (z powodu małej skuteczności ognia, i niekorzystnego wpływu na prowadzenie samolotu (łącznie dodatkowe 140kg) bardzo często były demontowane na prośbę pilotów Płyta pancerna za fotelem pilota Przednia szyba pancerna Uchwyty na bomby lub dodatkowe zbiorniki paliwa pod skrzydłami Kółko tylne typu “D” (wprowadzane już od serii IV) Celownik Collimatore San Giorgio tipo B wymieniony na typ C (zaczęto wprowadzać je od Serie V - jako standard wszedł dopiero w ostatniej serii produkcyjnej) Dodane lusterko wsteczne Wprowadzono silniki rodzimej produkcji Alfa Romeo R.A. 1000 R.C.41-I Monsone - (produkowane na licencji DB 601), co wiąże się z dwoma dodatkowymi przetłoczeniami na górnej pokrywie silnika (symetrycznie po obu stronach). Wcześniejsze maszyny były wyposażane w oryginalne jednostki DB 601. Trafiłem też na informację, że przemysł włoski nie był w stanie sprostać na zapotrzebowanie tych silników, moce produkcyjne oscylowały bowiem w granicy 40-50 sztuk rocznie. Jako ciekawostka: Łącznie przez całą produkcję samolotu C.202 wprowadzono 116 modyfikacji technicznych. Od najprostszych jak np. zmiana średnic śrub, czy wzmocnienie nitów do większych jak wprowadzenie szkła pancernego, czy dodanie płyty pancernej za fotelem pilota. Wszystkie modyfikacje zostały podzielone wg. trzech kategorii A, B, i C. kategoria A miała być instalowana nie tylko na nowo produkowanych samolotach ale też tych będących w eksploatacji, gdzie zmiany miał wprowadzić personel naziemny (np. modyfikacja z numerem 74 “Zastosowanie szkła pancernego w szybie”) Kategoria B - modyfikacje wprowadzane we wszystkich nowo produkowanych samolotach, i na starszych maszynach w czasie napraw i remontów (np. modyfikacja z numerem 65 “Chłodnica pompy paliwa”) Kategoria C - zmiany bez konieczności wprowadzania na starszych typach maszyn (np. modyfikacja numer 60 “Podwozie typu D”) Co ważne, wprowadzenie modyfikacji nigdy nie zbiegało się z rozpoczęciem nowej serii produkcyjnej. Same serie rozpoczynały się po pojawieniu się kolejnego zlecenia produkcyjnego, a nie na skutek zmian konstrukcyjnych. Stąd wniosek, że możemy mieć maszyny z jednej serii produkcyjnej różnie wyposażone i na różnym stopniu zmian konstrukcyjnych. Model: Szybka weryfikacja planów i co rzuciło mi się w oczy do poprawy: Do usunięcia zbędne klapki dostępowe na skrzydłach na górnych powierzchniach skrzydeł, plus do usunięcia jedna linia podziałowa Na spodzie skrzydeł do usunięcia kilka linii podziałowych Na spodzie osłony silnika do usunięcia linia podziałowa Do usunięcia klapka korka za garbem po lewej stronie Natomiast przeglądając wypraski znalazłem, że: jest dostępna owiewka z szybą pancerną i wcześniejsza zwykła wersja jest dostępna płyta pancerna są dostępne obie wersje kółka ogonowego jest dostępny dodatkowy wlot powietrza do kabiny, zaraz przed owiewką. Instrukcja błędnie pokazuje miejsce wklejenia. celownik wygląda na ten w wersji B, z tym że design jest tak ubogi, że pasowałoby to uplastycznić. Nie bardzo potrafię znaleźć i zinterpretować czy osłona obecna w modelu ma wszystkie odpowiednie wloty i przetłoczenia, tu liczę na waszą pomoc. Pozdrawiam i do następnego wpisu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.