nowicjusz2001
Użytkownicy-
Liczba zawartości
238 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez nowicjusz2001
-
A co lepiej zmotywuje do pracy nad swoim warsztatem? Nagroda za model przeciętny, czy brak nagrody wskazujący , że trzeba poprawić warsztat? Pierwsza opcja może doprowadzić do stagnacji. Druga zmotywować. W konkursie może startować każdy bezwzględu na swój poziom temu nie przeczę nigdy. Jednak nagrody jako takie są raczej dla tych modeli wyróżniających się na tle innych. Co innego juniorzy , ale to nie jest temat dyskusji.
-
Dlatego, że dostał wyróżnienie/nagrodę pomimo tego, że jego model był po prostu w słabo obsadzonej konkurencji i nie miał za dużej konkurencji. Sorry ale nagradzanie słabej pracy tylko dlatego, żeby rozegrać klasę jest dziwne.
-
Nie no sorry, ale jak na być przyznana nagroda modelowi w ten czy inny sposób złemu , żeby podtrzymać kategorię to A. Krzywdzenie zawodnika - będzie myślał, że jest dobry i w następnym konkursie zostanie rozjechany przez konkurencję, ergo zniechęci się do startu B. Lekka kpina z zawodników z innych pokrewnych kategorii. Model ewidentnie tragiczny nagrodzony, a inny o niebo lepszy już nie. Nienagrodzony zawodnik ma wtedy prawo się zdenerwować i możliwe, że więcej nie przyjedzie. I to będzie ze szkodą dla festiwalu. Poziom ma znaczenie, bo każdy widzi co jest nagrodzone .
-
Najpewniej roszczenia pochodzą od tych co nie dostali nagrody i nie potrafią tego przejść
-
Serio obiektywizm? Powiedzmy szczerze, żadna opinia nie jest w pełni obiektywna. Zawsze jest w znacznej mierze subiektywna czy się podoba czy nie. Pytanie do autora wątku: czy kiedykolwiek sędziował na konkursie? Bo ja uważam, że takie narzekanie, które wraca jak zgniły bumerang w końcu w ten czy inny sposób wykończy konkursy. Dlaczego, bo nikt nie będzie sędziował - będzie bał się krytyki. Nie podoba się sędziowanie na danym konkursie? Nie startuj. Uczestnictwo jest dobrowolne. Serio. Zawsze też można przyznać swoje prywatne nagrody. Osobiście nigdy nie dyskutuję z decyzjami sędziów. Szanuję ich poświęcony czas, że im się w ogóle chce pomimo , że zawsze będzie ktoś marudził.
-
Jeżeli taką modelarnię, o której wspomina autor nakryje się na takim działaniu moim zdaniem dożywotnia dyskwalifikacja ze wszystkich zawodów dla seniorów. Nawet jak odejdą z modelarni. Takie zachowanie to cwaniactwo i hańba moralna.
-
Co do sędziów-zawodników. Odnoszę wrażenie, że to się dzieje na tych małych "wiejskich" imprezach, o których wiedzą sami zainteresowani. Ile to już razy na FB człowiek dowiaduje się o imprezie po fakcie i jeszcze chwali się tam sędzia -zawodnik... W życiu nie wyobrażam sobie, że (jakimś cudem) organizator powierza mi rolę sędziego a jeszcze startuję w konkursie. Albo startujesz albo sędziujesz. Na zasadach regulaminu LOK kojarzę z dwa konkursy.
-
Dzięki za tak obszerne informacje. Doceniam wiedzę. Czyli zakładam , że 15tka została przemalowana na Dunkelgelb.
-
Bytom? Wspominam jako ciekawe doświadczenie. Absolutnie nie zakładałem, że moja jakakolwiek praca zostanie zauważona przez sędziów, a startowałem w klasie hobby. Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu sędziowie zauważyli moją pracę i teraz muszę startować w klasie master - co jest dla mnie dodatkową motywacją. Po wtóre wydaje mi się, że wystawiając swój model subiektywnie uważamy swoją pracę za tą godną nagrody. I teraz pytanie: czy jako nie tylko uczestnik, ale i człowiek potrafimy zaakceptować fakt, że sędziowie widzą to inaczej? I co z tym zrobimy: 1. Zmotywujemy się do kolejnego modelu wyciskając jeszcze więcej? 2. Będziemy wieszać psy na sędziach i mówić o układach? Weźmy pod uwagę, że na największych imprezach sędziowie zaczynają pracę gdy wciąż obecni są widzowie co nie ułatwia pracy. Zawsze znajdzie się osoba niezadowolona z decyzji sędziów. Samo życie nie zawsze jest sprawiedliwe. I tylko od nas zależy co zrobimy z decyzją sędziów. Osobiście mogę powiedzieć coś takiego: na jednym z konkursów tych mniejszych spotkałem sędziego. Akurat zauważył, że patrzę na mój model - tylko nie wiedział, że jestem autorem. I wyjaśnił mi dlaczego model nie został nagrodzony choć robił dobre wrażenie. I decyzja po uzasadnieniu była absolutnie słuszna. Wyłożyłem się nieco na drobnostkach i słusznie, że sędziowie nie dali mi nagrody. Choćby dlatego, że zmotywowało mnie to do poprawek na warsztacie. I na koniec jak mnie pamięć nie myli w zeszłym roku znaliśmy sędziów w Bytomiu. I bądźmy szczerzy jak jakiś model jest znany z forum modelarskiego to ma nie być oceniany bo ktoś snuje teorię spiskową z forum to musi być nagrodzony ? Jak jest dobry to się wybroni. Jedyne co dla mnie jest absurdem to udział sędziów w konkursie...w zeszłym roku sędzia startował i zdobył nagrodę. Co prawda w innej kategorii niż sędziował, ale dla mnie to jest dziwne co najmniej.
-
I bądź mądry pisz wiersze jak to mówią. Swoją drogą znów do celów dyskusji zdjęcie pojazdu z Normandii. Więc tu problemu z kolorem nie ma. Czy ja dobrze dostrzegam brak bandaży gumowych na kołach ?
-
Z tego co wiem są konkursy gdzie jest kategoria otwarta/waloryzowane i tam można wykazać się własną inicjatywą. Sędzia nie jest Duchem świętym, żeby patrząc na model wiedział czy jest on w jakiś sposób zwaloryzowany przez autora. Oczywiście przy pewnych zestawach dość dobrze znanych można to w pewien sposób dostrzec. Autor modelu może też postawić przy modelu kartkę z tym co zwaloryzował. Osobiście uważam, że na największych imprezach system lubi/nie lubi sprawdza się w miarę dobrze. Dlaczego? Ilość modeli wyklucza moim zdaniem system punktowy. Po wtóre zarzut "kolesiostwa" wraca jak bumerang. Jak model jest dobry to się wybroni niezależnie od tego kto jest autorem. Inaczej sędziować musiałyby osoby totalnie nie związane z modelarstwem i wtedy podejrzewam dopiero byłby wrzask. Jak mój model nie znajdzie uznania w oczach sędziów to mam narzekać na ich pracę? Nie. Dla mnie to motywacja, żeby jeszcze bardziej przyłożyć się do pracy.
-
Generalnie bardzo widzę ciekawy temat wyszedł. Ja jednak skupiam się na jednym czołgu z białą 15tka na wieży. Te dwa zdjęcia co wrzuciłem na początku wskazują jeden kolor. Ja skłaniałem się ku Dunkelgelb choć Dunkelgrau jest również możliwy. Patrząc jeszcze raz na dwa zdjęcia białej 15tki: Z boku nie dostrzegam kanistra dodatkowego. Z przodu raczej nie widzę jednej małej lampki choć tego można akurat nie być, aż tak pewnym. Istotne jest to, że zdemontowano główne uzbrojenie - albo tuż po transporcie, albo w celach treningowych. Zdjęcia tylko do celów dyskusji.
-
Dzięki za info. Tropem II to będzie jaki kolor?
-
Raczej spawy sobie odpuszczę nie ten wzrok na tak mały w sumie czołg. W Tiger itp bym pomyślał.
-
Z kolorem na szczęście mogę jeszcze chwilę pomyśleć. Na początku zabrałem się za wieżę, bo ma najmniej elementów. O wyższości produktów Mastera nie ma co dyskutować. GM-35-028 czyli lufa MG-34 GM-35-008 czyli główne uzbrojenie. Nie użyłem tutaj samej końcówki gdyż sama rura była mi potrzebna. W normalnej ofercie nie ma tego elementu, a to co daje Master jest najbliższe temu co było potrzebne. Teraz już wiem, iż jeden bok muszę lekko przeszlifować. Właz raczej zrobię otwarty. Dojdą jeszcze elementy PE.
-
Pewność pozorną chyba teraz mam. Na samym froncie wschodnim wysłano dwa tego typu czołgi. Jeden został zniszczony drugi odesłano do napraw w grudniu 1943. Oba wspomniane trafiły tam w marcu 1943 w sensie na front. Tak więc mogły być jednak Panzergrau. Przyznaję, że mogłem źle zinterpretować zdjęcie szczególnie to pierwsze. Pierwszy Panzer I stracono w bitwie o Kijów w październiku 1943. Natomiast już w lipcu w spisie pierwszej dywizji pancernej nie ma już wzmianki o tych dwóch czołgach. Na moje zostały wycofane. Więc jednak Panzergrau wychodzi w teorii. Jak dobrze kojarzę w lutym 1943 wszedł rozkaz zmiany na Dunkelgelb. Czołgi do pierwszej dywizji trafiły w marcu więc..obie wersje są prawdopodobne.
-
Znaczy ten z numerem 15 na wieży jest datowany na 1943 na froncie wschodnim więc raczej Dunkelgelb tzw Inital byłby dobry. To co pokazałeś to pojazd, który świeżo wyjechał z fabryki, a początkowe egzemplarze były w Panzergrau Przy okazji wizjery dowódcy jakim kolorem zaznaczyć.
-
1. Grafika koncepcyjna na pudełku jest od czapy tak samo zresztą jak schemat malowania: Ten konkretny egzemplarz (numer na wieży 15) akurat jest uwieczniony na fotografiach. Udało mi się znaleźć dwie, które załącze tutaj dla celów dyskusji. Jasno z nich wynika, że właściwy kolor to Dunkelgelb, a nie jak sugeruje producent Dunkelgrau. 2. Te same zdjęcia pokazują też zdemontowane główne uzbrojenie i pozostawione MG34. Swoją drogą ma to sens w modelu - o ile nie wymieniamy luf to lepiej jak na zdjęciu tego głównego nie montować. Paskudny patyk 3. Z tego co wyniuchałem na froncie wschodnim było kilka lub kilkanaście Panzer I C. Podejrzewam, że większość nie przetrwała. Przechwycone egzemplarze pochodzą z frontu zachodniego głównie z Normandii. 4. Ogółem wyprodukowano tylko 40 egzemplarzy w tym 6 prototypów. Numery seryjne od 150100 do 150140. 5. Używano go jako czołgu do przeprowadzania zwiadu. Był szybki rozpędzał się do 50 km/h i miał całkiem dobry pancerz jak na taki czołg. Rzecz jasna większych szans z większymi czołgami nie miał, ale lżejsze pojazdy mógł pokąsać. 6. Produkcji zaprzestano, ponieważ ogólnie główne uzbrojenie było takie sobie i po drugie stworzono lepszy czołg na bazie Panzer 2. Ten z numerem 15 według moich informacji służył w Pierwszej Dywizji Pancernej, pierwszy batalion rozpoznawczy . Ja wymieniam lufy na produkty Master. Najcięższej było znaleźć odpowiednik głównego uzbrojenia ostatecznie robi za nie 2cm L/50 Kw.K 38 tylko bez końcówki. Zdjęcie tylko w celach dyskusji
-
-
Scorpion Car (Madness on the street) Suyata 1/32
nowicjusz2001 odpowiedział nowicjusz2001 → na temat → [SF]Galerie
-
Scorpion Car (Madness on the street) Suyata 1/32
nowicjusz2001 odpowiedział nowicjusz2001 → na temat → [SF]Galerie
-
Scorpion Car (Madness on the street) Suyata 1/32
nowicjusz2001 odpowiedział nowicjusz2001 → na temat → [SF]Galerie
-
Scorpion Car (Madness on the street) Suyata 1/32
nowicjusz2001 odpowiedział nowicjusz2001 → na temat → [SF]Galerie
-
Może takie sobie, ale moje Od razu mówię bez bicia - czasem brak mi czasu na pełnoprawne galerie. Zdjęcia przerobione przy pomocy ChatGPT 1. Schwimmwagen 1/48 Tamiya. Dopiero po skończeniu zorientowałem się, że German Grey to bardziej do mundurów niż pancerki grunt to zapłon. 2. Fi 103 Re-4 1/35 Bronco. 3. T-80BV 1/72
