Skocz do zawartości

Jędrek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 960
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jędrek

  1. [in-box] MiniArt 35009 Soviet Tank Crew At Rest w skład zestawu wchodzą dwie ramki, części pozwalają na wykonanie 5 figurek druga strona wyprasek http://i11.photobucket.com/albums/a196/zestawy/35009_2.jpg instrukcja montażu i malowania na odwrocie pudełka oraz malutka kartka ze spisem części http://i11.photobucket.com/albums/a196/zestawy/35009_5.jpg pozdrawiam, Jędrek
  2. [in box] ICM 35351 Soviet Tank Crew (1943-1945) Zestaw pozwalający na wykonanie 4 figurek w bardzo spoczynkowych pozach wewnątrz znajdziemy jedną wypraskę i druga jej strona http://img.photobucket.com/albums/v240/asto/pwm/t2.jpg na odwrotnej stronie pudełka kolorowa instrukcja montażu i malowania legenda do kolorów i oznaczeń znajduje się na odrębnej karteczce: http://img.photobucket.com/albums/v240/asto/pwm/t5.jpg http://img.photobucket.com/albums/v240/asto/pwm/t6.jpg pozdrawiam, Jędrek
  3. [in box] ICM 35181 Soviet Tank Crew (1939-1942) zestaw to jedna ramka z częściami do trzech figurek powiększenie: druga strona ramki: http://img.photobucket.com/albums/v240/asto/pwm/tc2.jpg tył pudełka instrukcja: http://img.photobucket.com/albums/v240/asto/pwm/tc_c.jpg http://img.photobucket.com/albums/v240/asto/pwm/tc_d.jpg pozdrawiam, Jędrek
  4. Witam, poniżej zestawienie plastikowych zestawów radzieckich czołgistów w skali 1/35 zarówno współczesnych (dwa zestawy zaledwie) jak i drugowojennych, jeśli pominąłem jakiś proszę o uzupełnienia. Sukcesywnie postaram się uzupełniać wątek o in-boxy (w zamyśle chciałbym by wszystkie tematycznie znalazły się w jednym miejscu) Alanger 35200 Soviet Tank Crew (1979-1988) figurki sprzedawane pierwotnie pod szyldem ICM, dodawane także do różnych zestawów. ICM 35181 Soviet Tank Crew (1939-1942) 35351 Soviet Tank Crew (1943-1945) Oraz zestaw, w którym znajdziemy jedną figurkę radzieckiego czołgisty 35391 “Babarossa” Operation (22 June 1941) Dragon 3010 Soviet Tank Crew Master-Box 3532 Bail Out! Russian Tank Crew, Kursk, 1943 3535 Russian tankmen, 1943-1944 MiniArt 35009 Soviet Tank Crew At Rest 35017 Soviet Tank Crew At Work 35022 Soviet Tank Crew. Winter 1943-45 powyższe figurki dodawane są także do zestawu: 35025 T-70M early production soviet light tank with crew 35027 Soviet Officers At Field Briefing także w zestawie: 35038 T-80 Soviet light tank w/crew 35034 Soviet Tank Ammo-Loading Crew 35037 Soviet self-propelled gun crew Tamiya 35214 Russian Army Tank Crew At Rest Tristar 35012 Russian Tank Crew Trumpeter 00411 WWII Soviet Tank Crew Ammo Supplied Team 00413 Soviet Red Army at Rest Zvezda 3504 Soviet Tank Crew powyższe figurki dodawane są także do zestawu: 3545 BT-7 Soviet Light Tank with Crew 3615 Russian Tank Crew pozdrawiam, Jędrek
  5. jesteś mistrzem, ja to bym wpierw powyginał to na wszystkie możliwe sposoby próbując coś w miarę porządnego zrobić, a potem rzucił w kąt w bezsilnej złości Jędrek
  6. Okonek, jak to zrobiłeś odkleiłeś cały reling na burcie i przykleiłeś nowy? wyciąłeś kawałeczki relingu w miejscu zmian? przecież to jest tak delikatne że strach to ruszyć a co dopiero kombinować i w dodatku nie widać śladów po Twojej ingerencji... podziwiam, to się nazywa sztuka przyklejone i pomalowane.... ja bym sobie odpuścił pozdrowionka, Jędrek
  7. Jędrek

    O.p. projektu 949A Oscar II

    i jeszcze... MODELE a przynajmniej te, które znalazłem na szybko w sieci 1/2400 GHQ Miniatures HSN 08 Oscar 1/700 31906 Tamiya Kursk 5052 Revell Kursk 7004 Dragon HMS Trafalgar vs soviet Oscar 1/400 AER 7003 Kursk 1/350 9007 Zvezda Kursk 9010 Zvezda Orel 5022 Revell Kursk 5001 Kursk (vacu) ale jaka to rosyjska firma Jędrek
  8. Jędrek

    O.p. projektu 949A Oscar II

    /postanowiłem rozbudować troszkę temat / Rosyjskie uderzeniowe okręty podwodne projektów 949/949A zaprojektowano z myślą o zwalczaniu nieprzyjacielskich lotniskowców wg koncepcji zakładającej użycie okrętu tylko jako platformy do przenoszenia i odpalania maksymalnej ilości pocisków, a nie jako środka wykrywania celów i naprowadzania rakiet (obserwacja i naprowadzanie miały być realizowane przede wszystkim kosmicznymi środkami, ale nie tylko). Jako główne uzbrojenie przewidziano 24 rakiety przeciwokrętowe Granit (głowica bojowa konwencjonalna lub jądrowa, zasięg max. 550 km). W grudniu 1969 r. wydano ostateczne założenia i rozpoczęto projektowanie okrętu w leningradzkim CKB M T Rubin. Wyrzutnie rakiet ulokowano na zewnątrz kadłuba sztywnego i nachylono pod kątem, aby nie zwiększać zbytnio wysokości kadłuba. Rozmiary wyrzutni i zastosowanie standardowych sekcji kadłuba oraz urządzeń napędowych sprawiły, że okręt jest bardzo szeroki. Przestrzeń pomiędzy kadłubem sztywnym a lekkim w rejonie baterii rakietowej sięga 4m po każdej stronie. Pociski można odpalać zarówno w położeniu nawodnym jak i podwodnym do głębokości 40 metrów. Granity mogą być odpalane pojedynczo lub salwami, najprawdopodobniej wszystkie pociski można odpalić w jednej salwie. Dodatkowym uzbrojeniem, służącym głównie do zwalczania drugorzędnych celów nawodnych i samoobrony przed okrętami podwodnymi są torpedy i rakietotorpedy. Okręty posiadają po 6 wyrzutni torpedowych, z czego 4 o kalibrze 533 mm i 2 o kalibrze 630 mm. Napęd okrętom zapewniają dwa reaktory atomowe i dwie turbiny parowe. W planach znajdowała się budowa 20 okrętów. Stępkę pod pierwszą jednostkę K-525, położono w 1978 r. w siewierodwińskiej stoczni nr 402. Został on przejęty 30 grudnia 1980 r. i wszedł do służby 2 października 1981 r. Według projektu 949/Granit (ozn. zach. Oscar I) zbudowano tylko dwa okręty, prototypowy K-525 i K-206, który do służby wszedł w 1983 r. Obie jednostki łatwo od siebie odróżnić, K-525 posiada węższy statecznik ze sterem kierunku, zaś K-206 na szczycie szerokiej płetwy steru kierunku posiada prowadnicę anteny infradźwiękowego sonaru linearnego, której brak na prototypie. Oba okręty weszły w skład Floty Północnej. Doświadczenia w ich eksploatacji sprawiły, że do pierwotnego projektu wniesiono modyfikacje i kolejne okręty budowano według projektu 949A (ozn. zach. Oscar-II), oznaczonego kryptonimem Antiej. Po kilkuletniej przerwie, w 1987 r. wcielono do służby pierwszy okręt zmodyfikowanego projektu K-148 Krasnodar. Z zewnątrz najbardziej rzucającą się w oczy zmianą jest zwiększenie długości kadłuba jednostki o 11m za kioskiem. Budowa okrętów proj. 949A była, mimo pogarszającej się sytuacji gospodarczej, kontynuowana. Mniej więcej co rok do służby wchodził jeden okręt, do opóźnień doszło dopiero w drugiej połowie lat 90. Po katastrofie Kurska wznowiono prace i wg najnowszych informacji na ukończeniu są prace przy dwóch kolejnych jednostkach. Dane 949A dł. 154m, szer. 20,1m, prędkość nawodna 16w, prędkość podwodna 33w, zanurzenie 500m, autonomiczność 120 dni, załoga 107-130 osób jednostki typu 949 K-525 Archangielsk (ex Minskij Komsomolec) K-206 Murmańsk jednostki typu 949A K-148 Krasnodar K-173 Krasnojarsk K-132 Irkuck K-119 Woroneż K-410 Smoleńsk K-449 Czelabińsk K-456 Wiljuczinsk (ex Kasatka) K-266 Oriel (ex Siewierodwińsk) K-186 Omsk K-141 Kursk (zatonął sierpień 2000r) K-150 Swiatyj Gieorg Pobieditiel (ex Tomsk) K-329 Biełgorod (w budowie) K-135 Wołgograd (w budowie) Pokazywane już na forum zdjęcia Krasnodar i Irkuck ciekawe zdjęcie Tomska oraz modelarska gratka czyli emblemat na Kursku W sieci więcej informacji znajdziecie pod: http://www.submarine.id.ru/sub.php?949 http://www.submarine.id.ru/sub.php?949a http://www.submarine.id.ru/thumbs/949/index.shtml http://www.fas.org/nuke/guide/russia/theater/949.htm http://www.naval-technology.com/projects/oscar/ http://www.globalsecurity.org/military/world/russia/949.htm pozdrawiam, Jędrek
  9. I to jest właśnie tajemnicze... jak to u Rosjan Już dzień po katastrofie minister obrony Rosji Siergiej Iwanow stwierdził iż Rosjanie będą próbować wydobyć K-159. W dalszych dniach mówiono iż operację przeprowadzi się rok później. Było mnóstwo spekulacji na ten temat gdyż jak napisał Grzegorz, całość miała kosztować więcej niż sam wrak... trudno posądzać rosjan iż chodziło im o działania ekologiczne i znajdując się na okręcie reaktor (praktyka nie pokazuje działań proekologicznych w tamtym rejonie) wygląda jednak na to, że głośne plany okazały się tylko planami i ekonomia jak na razie zwyciężyła Jędrek
  10. jednak nie... :( przy operacji Jennifer chodziło jak napisano o wydobycie K-129 a to okręt klasy Golf II, a już przez moment myślałem, że kolega przekręcił nr okrętu i zabłysła nadzieja na odpowiedź na moje pytanie... Jędrek
  11. W pierwszym poście wspomniałem o ostatnim wypadku jaki miał miejsce na okrętach klasy November. Poniżej coś więcej o zatonięciu K-159. W sierpniu 2003r. postanowiono wykonać zaplanowane na miesiąc wcześniej holowanie K-159 na złom. Trasa miała wieść z Gremichy do zakładów utylizacyjnych w mieście Polarnyj. O ile lipiec jest dość spokojny to w sierpniu za kręgiem polarnym zaczyna się jesień i okres sztormów. K-159 wprowadzono do służby w rosyjskiej marynarce w listopadzie 1963. Od tego czasu okręt odbył ponad 25 tys. godzin rejsu i przepłynął ponad 200 tys. mil. W lipcu 1989 roku okręt został wycofany ze służby i przebywał w bazie w Zatoce Gremicha. Okręt był pozbawiony większości urządzeń, na pokładzie nie było broni, a reaktor atomowy został wyłączony. Zastosowano najtańszy wariant transportu czyli holowanie z przymocowanymi do kadłuba 4 pontonami. (zdj. www.bellona.no) Rankiem 30 sierpnia (2.00 czasu warszawskiego) trzy mile od wyspy Kildin w czasie sztormu okręt zatonął. Jako główną przyczynę katastrofy podaje się błędy popełnione przy holowaniu. W czasie wichury najpierw pękła lina holownicza, a następnie oderwały się 4 stalowe pontony, które unosiły jednostkę. K-159 zatonął w ciągu kilku minut, tak szybko, że załoga, która znajdowała się na pokładzie, nie zdążyła wydostać się na zewnątrz, uratowano tylko jednego marynarza z 10 znajdujących się na okręcie. Były dowódca rosyjskiej Floty Czarnomorskiej Eduard Bałtin, który pływał na K-159 w wywiadzie dla Wprost twierdził iż K-159 miał złą sławę już w latach 80 - nabierał wody w nie kontrolowany sposób i tego okrętu nie wolno było w takim stanie holować. Należało najpierw zaspawać wszystkie otwory i luki. Wrak leży na głębokości 238 metrów. Okręt jest lekko przechylony, a jego właz jest otwarty. Władze rosyjskie planowały wydobyć wrak rok po katastrofie, nie natknąłem się jednak na informacje czy do tego doszło… Być może chodzi o wspomnianą operację Jenifer jeśli miała ona miejsce w 2004 lub później to być może chodzi właśnie o ten okręt pozdrawiam, Jędrek
  12. e tam, zaraz z tym szacunkiem nie ma to jak wypowiedź kogoś kto się na tym ustrojstwie zna, moje były tylko spekulacje na podstawie zdjęć a pręty to tylko takie skojarzenie po oglądaniu zdjęć, wygląda to tak jakby pod wpływem ciśnienia słabsze pokrycie odkształcało się i opinało siatkę wzmacniającą. Pręty faktycznie nie były szczęśliwym porówaniem gdyż i mi po głowie chodziły jakieś materiały niemagetyczne. Laminat zbrojony włóknami to jest odpowiedź, dzięki Grzegorz Jędrek
  13. domniemywałbym raczej inny rodzaju materiału (stąd inna barwa), w tym miejscu znajdowała się osłona hydrolokatora, na zdjęciach wygląda to tak jakby ten fragment na dziobie nie posiadał pełnego kadłuba a jedynie szkielet z prętów(?) z nałożoną osłoną widać to m.in. na poniższym fragmencie zdjęcia K-159 pozdrawiam, Jędrek
  14. Dzięki za uzupełnienie w postaci zdjęcia wyprasek Poniżej coś z historii czyli o zatonięciu K-8 W kwietniu 1970 r. należący do Floty Północnej K-8 odbywał od 40 dni patrol bojowy na Morzu Śródziemnym i przygotowywał się do powrotu do bazy (50 dni wynosiła autonomiczność okrętu - głównie ze względu na zapas prowiantu). W czasie tych przygotowań nadszedł rozkaz przejścia na północny Atlantyk w nowy rejon patrolowania. Wiązało się to z prowadzonymi w tym czasie wielkimi (wszystkich flot i flotylli WMF ZSRR) ćwiczeniami Okiean-70 co zostało potwierdzone rozkazem otrzymanym już na Atlantyku. Okręt zdążył uzupełnić zapasy prowiantu i środków regeneracji powietrza z okrętu bazy jeszcze na M.Śródziemnym i w zanurzeniu pokonał Cieśninę Gibraltarską. Nie wiadomo z jakich przyczyn w 51 dniu rejsu ok. 21.30 (na głębokości 120m i przy prędkości 10 węzłów) na okręcie wybuchł pożar. Zapaliły się w centrali wkłady aparatury regeracji powietrza a wkrótce ogień pojawił się także w przedziale elektromechanicznym. Już w pierwszych minutach pożaru tlenkiem węgla zatruło się śmiertelnie około 30 osób. Mimo dymu w centrali po 6 minutach okręt wypłynął na powierzchnię na wodach Zatoki Biskajskiej (jakieś 300 mil morskich na pn-zach od brzegów Hiszpanii). Pozwoliło to części załogi szybko wydostać się na pokład. Oba reaktory zostały automatycznie zastopowane co było efektem uszkodzenia elektryki okrętu. Nie powiodło się włączenie generatorów dieslowskich co spowodowało brak łączności i możliwość ruchu. Następnego dnia ranni członkowie załogi zostali ewakuowani na kilka okrętów spośród biorących udział w ćwiczeniach. Pozostali przy pomocy indywidualnych aparatów ratowniczych próbowali ratować jednostkę. Wysiłki te zaczęły się okazywać bezowocne kolejnego dnia (10 kwietnia) gdy skończy się zapas sprężonego powietrza i nie można już było ani napełniać indywidualnych aparatów ratowniczych ani trymować okręt. Kiepska pogoda zniweczyła też próby holowania K-8. Wieczorem ewakuowano dalszą część marynarzy. Pozostało około 20 osób. Rankiem 11 kwietnia o 6.18 okręt szybko zatonął wraz z dowódcą kapitanem Biessonowem oraz tymi, którzy nie zdążyli skoczyć do wody (również z tych osób w wyniku hipotermii nie wszystkie przeżyły). Ogółem zginęły 52 osoby a okręt spoczął na głębokości ponad 4,5 km (4680m). Poniżej ostatnie chwile K-8 widziane z pokładu amerykańskiego samolotu Powyższego opisu dokonałem na podstawie art. A.Kińskiego i W.Zabłockiego „Kursk i inne” (Morza Statki i Okręty 5/00) pozdrawiam, Jędrek
  15. mi się podoba też bym chciał mieć tyle samozaparcia Jędrek
  16. ot zaćma na umyśle pisałem o K-8 a nie K-19, ten ostatni to inny typ... składam samokrytykę Jędrek
  17. fajnie, że prace do przodu się posunęły a co do wodnicy to mi się takie fotki nasunęły: pozdrowionka, Jędrek
  18. ooo... kilka dni człeka nie ma a tu takie miłe niespodzianki widzę, że w wersji 627A podwodnaja lodka będzie... ;) może K-19 jak na przedostatnim zdjęciu? (to jego ostatnie chwile przed zatonięciem z okien amerykańskiego samolotu) czekam na finisz pozdrawiam, Jędrek
  19. na ten zestawik to i ja ostrzę sobie ząbki.. już od zapowiedzi Jędrek
  20. w szczegółach to trudo powiedzieć a ogólnie to mało znanych fotek czyli takich co to nie są zbyt popularne na www z klasyfikacją sprzętu (mówimy o radzieckich okrętach, teraz to dla mnie nowy temat) Jędrek
  21. "buźka" w godle podobna więc jest szansa, że to ten sam a nie masz więcej takich fotek? z chęcią przyjmę do siebie na twardziela Jędrek
  22. dzięki za pochlebne opinie tak sobie myślę, że model powinien znaleźć już w innym dziale a tu jedynie link do postu, o koniecznych poprawkach nawet nie myślę, raz że moje podejście do modelarstwa nie jest ściśle milimetrowe, dwa że ciężko z dokumentacją, nie wiadomo co dokładniejsze, schematy czy model w tym pytaniu bardziej mi chodziło o wyjaśnienie kilku kwestii (nie jestem znawcą tematu) np. w większości źródeł pisze się iż K-3 to projekt 627, pozostałe to 627A (i taką wersję przyjąłem) ale są i takie które podają iż tylko K-5 to 627A lub iż 627 tworzyły dwa pierwsze okręty... i bądź tu człeku mądry a źródła.... wiele się mówiło o ustanowieniu K-3 pomnikiem i postawieniu go przy Aurorze, podawało się rok 2006 jako początek zwiedzania, ale sprawa pewnie robije się o fundsze i bezpieczeństwo (w końcu to okręt atomowy, który nie tylko ulegał awariom, ale zdaje się wciąż ma w sobie paliwo i reaktor) za tą informacją liczyłem na parę zdjęć.. wiadomo, okręt muzem łatwiej sfotografować próbowałem od strony "składowania" czyli radziecka baza Gremicha, zostawiono tam K-3, K-21, K-60 i K-159 i tą drogą parę fotek się znalazło, głównie na wzmiankowanej norweskiej stronie oraz na stronie miasta Gremicha (polecam galerię) http://www.gremicha.narod.ru a może okonku wrzuciłbyś tu fotki wyprasek? będzie to dobre uzupełnienie tematu pisałem ze skrótami, w zamyśle temat można dalej uzupełniać o kolejne ciekawostki i materiały Jędrek
  23. Witam wszystkich, OKRĘT K-3 pierwszy radziecki uderzeniowy okręt podwodny z napędem nuklearnym (SSN) zwodowany w 1957. Wg kodu NATO: November (ros. Kit), projekt 627. Mierzący 107,4 m długości, rozwijający prędkość 28-30 węzłów (około 15 węzłów na powierzchni) z załogą 104 osoby w tym 30 oficerów, maksymalne zanurzenie 300m, uzbrojenie 8 wyrzutni torped 533mm. Ulepszona wersja oznaczona została jako 627A. Powstał także okręt z reaktorem chłodzonym ciekłym metalem – projekt 645ŻMT (K-27). Okręty klasy November służyły zarówno we Flocie Północnej jak i we Flocie Pacyfiku. Nie były to zbyt szczęśliwe jednostki i na ich pokładzie zarejestrowano wiele wypadków, m.in. czerwcu 1962 na K-3 psuje się reaktor - okręt musi być holowany do portu, gdzie wymieniono reaktor. 8 września 1967 znów na K-3 wybucha pożar spowodowany przez źle działający system hydrauliczny. Jednostce udaje się powrócić do portu, ale podczas pożaru życie traci 39 członkow załogi. 12 kwietnia 1970 K-8 tonie w Zatoce Biskajskiej wskutek pożaru - ginie 52 marynarzy łącznie z kapitanem. Ostatni wypadek miał miejsce w sierpniu 2003 podczas… holowania na złom - zatonął wtedy K-159. W sieci znalazłem informację iż dowódca K-3 w wywiadzie udzielonym jednej z zagranicznych gazet powiedział, że według rozkazów z dowództwa floty mógł on nakazać wynurzenie dopiero gdy normalna dawka promieniowania dopuszczalna na jednego człowieka w ciągu jednego dnia została przekroczona stukrotnie! W tym samym wywiadzie stwierdził, iż podczas pewnej awarii układu chłodzenia reaktora w latach sześćdziesiątych napromieniowane chłodziwo (woda) wyciekło do wnętrza maszynowni, po czym było zbieranie przez załogę szmatami, które następnie wyciskano do wiadra, skąd trafiało za burtę. Wszystkie okręty klasy November powstały w stoczni Siewmasz w Siewierodwińsku a wybudowano: K-3 z nazwą własną Leninskij Komsomoł nadaną po tym gdy jako pierwszy radziecki okręt podwodny dotarł pod biegun północny K-5 K-8 (zatonął w 1970) K-11 K-14 K-21 K-27 (projekt 645ŻMT) K-42 nazwany Rostowski Komsomolec K-50 w latach 70-tych przemianowany na K-60 K-52 K-115 K-133 K-159 K-181 Okręty zostały wycofane ze służby w latach 1988-1992 Więcej informacji i zdjęć można znaleźć w sieci przede wszystkim pod (ros): http://www.submarine.id.ru/sub.php?627 wraz z galerią fotek: http://www.submarine.id.ru/thumbs/627/index.shtml oraz pod: http://www.fas.org/man/dod-101/sys/ship/row/rus/627.htm http://spb.org.ru/bellona/ehome/russia/nfl/627.htm http://www.hazegray.org/features/russia/ssn.htm http://www.bellona.no/en/international/russia/navy/northern_fleet_new/vessels/28127.html Poniżej zdjęcia uzupełniające co prawda słabej jakości ale nie znajdujące się na powyższych stronach, źródłem jest ros. Naval Kolekcja nr 7 (także schematy powyżej) K-3 Leninskij Komsomoł K-42 Rostowski Komsomolec K-159 przed zatonięciem w drodze na zezłomowanie (z www.bellona.no) Więcej zdjęć (w tym zdjęcie ostatniej załogi – z 10 osób przeżyła 1): http://www.bellona.no/en/international/russia/navy/northern_fleet/incidents/k-159/31528.html Jako uzupełnienie plany K-3 opublikowane w Modelist Korabel nr 6 (inny planik znajdziecie na wymienionym powyżej submarine.id.ru) MODEL Miniaturę okrętu w skali 1/350 produkuje pod nr katalogowym 9035 Zvezda W tej skali model ma niewiele ponad 30 cm długości. W pudełku znajdziemy 32 części z czarnego plastiku, 2 przezroczyste części podstawki, instrukcję oraz arkusik kalkomanii. Całość zawiera dwie połówki kadłuba oraz dwie małe ramki z pokładem, statecznikami, wyposażeniem kiosku oraz samym kioskiem w dwóch wariantach pozwalających wykonać model w wersji 627 jak i 627A. Choć zawartość pudełka nie jest imponująca to części bez nadlewek i przesunięć sprawiają dobre wrażenie. Wg instrukcji (i na co pozwala kalkomania) możemy wykonać K-3 z nr burtowym zarówno 270 jak i 303 oraz o.p. K-14 z nr bocznym 116 Model w cenie około 30 zł może być dobrym i szybkim przerywnikiem między kolejnymi pojazdami ze skrzydłami lub gąsienicami lub stać się zaczątkiem nowej kolekcji. LINK do galerii modelu w moim wykonaniu Jędrek PS1 na razie niestety nie mam możliwości wstawienia zdjęć ramek PS2 Przeglądając materiały nasunęło mi się parę pytań (są nieścisłości w źródłach), z chęcią by zadał parę pyta osobie która zna temat PS3 jak Wam się podoba tego typu post?
  24. to się rozumie ciekawi mnie ile czasu trwało zanim wrócił po awarii do służby i tak się zastanawiałem czy w ogóle wrócił.. Jędrek
  25. ciekawe czy dosłownie... w 1998 miał awarię reaktora, potem nie pływał, a co dziś to nie wiem znalazłem jeszcze (niestety kiepskiej jakości) zdjęcia dwóch innych okrętów tego typu z namalowanymi godłami (oba z ros. Naval Kollekcja nr 7), pierwsze to K-132 Irkutsk a drugie to godło "troszkę inaczej" czyli K-148 Krasnodar pozdrawiam, Jędrek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.