Skocz do zawartości

Jędrek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 960
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jędrek

  1. jak dla mnie ok, 1 września co by nie ciągnęło się to w nieskonczoność Jędrek
  2. i mamy już blaszkę do Repulse w 1:350, jest wsród nowości WEM, także drzwi do okrętów brytyjskich oraz osobno sprzedawna (z wcześniejszego modelu żywicznego WEM) blaszka do S-100 (wszystko w tej samej skali), co akurat mnie ucieszyło gdyż ta z modelu Bronco jest taka sobie... Jędrek
  3. tzn. że przykładam blaszkę do modelu i dotykam klejem miejsce łączenia, z racji że jest rzadki sam wnika i rozpływa się w miejscu łączenia Jędrek
  4. nie mam pojęcia (jakiś drąg jest z tyłu kiosku) ani konceptu na dioramkę, póki co leżą oba i czekają na wenę... Jędrek
  5. z tego co pamiętam z wczorajszych oględzin to na pewno różnią się kominami i wykończeniem nadbudówki na śródokręciu, ale to są takie małe różnice jak pomiędzy Buchananem a Livermorem które też trochę się różnią w tej części okrętu, na nadbudówkę dowodzenia nie zwróciłem uwagi Jędrek
  6. zapytałem bo się pogubiłem, były głosy za, były i przeciw dioramka? Jędrek
  7. zaostrzoną wykałaczką, moczę ją w kleju i dotykam części, klej sam przechodzi na blaszkę, "kapiąca kropla" chyba by mnie zdenerwowała Jędrek
  8. być może wkrótce będzie blaszka GMM do Udałoja w 350-ce, pojawiła się już na stronie jako zapowiedź Jędrek
  9. wyjdzie w praniu, nie wiem czy będzie sens mnożenia tematów, póki co proponuję dwa: jeden już istniejący w 1:1 dla obiektów rzeczywistych oraz drugi w warsztacie poświęcony projektowi i związany z samą organizacją projektu natomiast wczoraj wieczorkiem obejrzałem sobie trzy posiadane modele i nie tylko opierają się na tych samych wypraskach (z małymi dodatkami) ale różnią się niewieloma szczegółami, jestem więc za tym by projekt objął także typ Benson, tym bardziej że co powinno zainteresować Marcina Laffey brał udział w bitwie pod Guadalcanal wspólnie z San Francisco a same modele przyjemne, podobają mi się takie zgrabne maleństwa teraz trzeba będzie pomyśleć o blaszce... w zestawie faktycznie nie ma relingów a ta z GMM wygląda zachęcająco Jędrek
  10. robota piękna odnośnie kleju to w tej chwili właściwie przerzuciłem się tylko na rzadki, klejąc relingi zazwyczaj przykładam je do miejsca klejenia i dotykam jeden lub od razu kilka słupków klejem (w zależności od spasowania) który ładnie wnika w miejsce styku słupka z podłożem i przy dobrym nałożeniu nie trzeba czyścić łączenia (kropla jest baaardzo malutka), gęsty klej przydaje mi się rzadko głównie na większe powierzchnie Jędrek
  11. Livermore'a nie mogąc się doczekać w naszych sklepach to ściągnąłem sobie z hobbyeasy, z tego co pamiętam to wyszło mnie taniej niż potem u nas bym kupował Jędrek
  12. 4 osoby są chętne, całkiem sporo widzę też temacik w 1:1, może w weekend* założę osobny wątek (na wzór APG) również w warsztacie z założeniami projektu i powyższym "regulaminem", w którym będziemy mogli sobie podyskutować o dodatkach, projekcie i wszystkim co związane z przygotowaniami, jest wtedy szansa że do września ktoś jeszcze się skusi blaszkę w GMM mam zamiar zakupić ale to pewnie w sierpniu dopiero... wciąż się ciągną za mną wcześniejsze zakupy więc na razie szlaban co by mnie odsetki nie zjadły Jędrek * w weekend bo chciałbym porządniejszy wstęp na który w tej chwili nie mam czasu
  13. myślę, że z racji ponad 5 miesięcznego "milczenia na forum" ostatniego uczestnika projektu można go uznać za zakończony i zamknąć, co Wy na to? w projekcie udział wzięły następujący użytkownicy i modele: JPG wraz z U.S.S. Hyman G. Rickover - Hobbyboss 1:700 Treevill wraz z Marshal Ustinov - Trumpeter 1:700 Sebaar wraz z U.S.S. Spruance - Dragon 1:700 Jędrek wraz z U.S.S. Arthur W. Radford - Dragon 1:350 jak widać projekt "zdominowali" amerykańscy admirałowie i skala 1:700 ukończone modele można obejrzeć w galeriach: U.S.S. Hyman G. Rickover U.S.S. Spruance U.S.S. Arthur W. Radford jak Wam się podobało? Jędrek ps. tym samym temat myślę, że można "odkleić"
  14. dla mnie oba typy są bardzo podobne ale ostatecznie możemy pozostać przy Gleaves, w modelach jest dość spora blaszka więc w sumie nie ma konieczności dokupowania GMM, termin w takim razie może być 1 września, o konkursie pomyślałem jedynie pod kątem tego, że nie chciałbym by któraś z deklarujących się osób odłożyła model projektowy ze względu na tradycyjny już konkurs zimowy (chyba, że miałoby go nie być) nie rozumiem Waszych obaw o współzawodnictwo, każda z dotychczas zadeklarowanych osób robi modele własnym stylem, sam nie mam zamiaru się z nikim "ścigać", robię jak mi pasuje podsumowując poniżej propozycja projektu: 1. udział w projekcie na zasadzie "dżentelmeńskiej umowy" obejmującej poniższe ustalenia 2. projekt obejmuje amerykańskie niszczyciele typu Gleaves 3. start projektu 1 września 4. uczestniczy przedstawiają relację z budowy i galerię końcową, przy czym relację rozpoczynają w ciągu dwóch pierwszych tygodni trwania projektu potwierdzając tym samym swoje uczestnictwo 5. zakończenie projektu nastąpi wraz z ostatnim ukończonym modelem przy czym w razie dłuższej planowanej przerwy (np. ponad 2 miesięcznej) w celu nie rozciągania w nieskończoność trwania projektu "spóźnialscy" deklarują wolę wystąpienia z niego co Wy na to? Jędrek
  15. mi tam nie zależy na tym by każdy robił koniecznie coś innego, jak wszyscy się wezmą za Buchanana to nie będę miał nic przeciwko, także nic przeciwko włączeniu typu Benson, poza tym mam całą trójeczkę (Buchanan, Laffey i Livermore) swoją drogą już myślałem o tym czy nie zrobić jakiś innych okrętów z tych typów (w końcu trochę ich było), znając jednak swoje lenistwo (kalki, malowanie) pewnie się skończy na pudełkowcach ale... to oczywiście nie przesądzone co do terminu to mi się nie spieszy i tak z chęcią dokupię blaszki a to dopiero za jakiś czas, jak chcecie to możemy poczekać do III konkursu (być może ktoś będzie chciał połączyć te dwie rzeczy to nie widzę przeszkód) choć wstępnie chciałbym ustalić jakąś datę by wiadomo było do czego dążyć z planami Jędrek ps. vought - z Fletcherem to już będzie szeroki projekt, ale z nim możesz obecnie spokojnie dołączyć do Pacyfiku, chyba że znajdą się inni z tym typem okrętu
  16. w 400-tkę nie wchodzę, za dużo mam 350-tek za to Buchanan może być, przynajmniej się przymuszę do wzięcia za ten całkiem ładny model, uogólniając możemy się umówić na typ Gleaves Jędrek
  17. to się powtórzę, bo Ciebie na pewno to zainteresuje (mnie już 700-tka przestała) Jędrek
  18. znów się rozmywamy... szczerze to mi nie zależy na jakimś wielkim projekcie a jedynie na umówienie się z 2-3 osobami na "jeden" model przykładowo England czy Sullivans z Trumpka byłby motywacją do wzięcia się za któryś z tych modeli, Akagi czy Nagato zawsze będzie na czele listy do zrobienia a takie mniejsze modele to będą zalegać w szafie... gdyby nie poprzedni projekt to wątpię bym się wziął za Radforda... może dla sprawdzenia formuły coś prostszego? np. I-400 Jędrek
  19. wygląda bardzo apetycznie Jędrek
  20. świetna robota! lubię oglądać aktualizacje Twoich tematów Jędrek
  21. taa... tutaj miałbym prosto bo blachy Hasegawy już są w magazynie a lufki mam już na oku , podobnie zresztą jak w Nagato a wracając do sedna to początkowo myślałem o Takao ale doszedłem do wniosku, że z nim jeszcze chciałbym poczekać troszkę, może by miniprojekcik nie przerażał wziąć pod uwagę coś mniejszego np. jakieś niszczyciele poczynając od japońskich Kagero, poprzez amerykańskie Fletcher, England czy coś z najnowszych wypusków Dragona, a może coś starszego np. Wariag albo Emden? nie jestem jakoś specjalnie w tej chwili nastawiony na konkretny model, z chęcią wysłucham różnych opinii Richelieu - jak dla mnie to ten okręt zasługuje na więcej dodatków na rynku, u mnie musi jeszcze pozimować South Dakota - hmm.. może być do rozpatrzenia Iowa - nie ciągną mnie stare modele Tamiya Jędrek
  22. wierzę, że dasz radę, prześpisz się z tematem, przemyślisz sprawę a potem "koko dżambo i do przodu" Jędrek
  23. nie widzę sensu na tworzenie nowego szerokiego projektu przy toczącym się Pacyfiku, przecież można tam "wleźć" zarówno z pancernikami, niszczycielami USN itd. itp. sam raczej miałem na myśli przykładowe dołączenie do Marcina ze swoim SF ale raczej z racji bliskiego startu poprzestanę na obserwacji warsztatu (poza lufkami nic innego nie mam do tego modelu), bardziej chodziło mi o to by umówić się np. na za 3-6 miesięce na wspólne budowanie jednej klasy coś na wzór powstających właśnie Bismarck'ów, tak by można było zaopatrzyć się w model, dodatki, materiały, zarezerwować czas, mentalnie się nastawić itd. czy ma to sens? zerknijcie do warsztatów ze wspomnianymi Bismarckami na to jak wygląda tam wymiana informacji pomiędzy budującymi modele Jędrek
  24. to tylko ciekawość czy będzie po równo, po prostu obserwuję sobie te działania kolega dobrze wiedział, że nie można reklamować bez zgody administracji ale jak widać łatwiej jest kombinować niż działać zgodnie ze zwyczajami w danym miejscu przyjętymi Jędrek ps. okoniasty... mam wrażenie, że przeoczyłeś info o Groznym i Gołowko w 1:700
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.