Nie pokazywałem na Modelworku warsztatu od początku ponieważ Tie Interceptor był budowany w ramach konkursu na forum Galaxy Kits.
Jako, że konkurs dobiegł tam końca to teraz mogę pokazać w całości przebieg prac i gotowy model.
Pudełko i jego zawartość
Instrukcja, kalkomanie, drobiazgi
Na początek zmontowałem stojak.
Wnętrze kadłuba psiknąłem kolorem bazowym Neutral Grey (XF-53)
Następnie zająłem się kokpitem. Po sklejeniu, najpierw otrzymał bazowy Neutral Grey (XF-53), potem w zagłębienia wash Badab Black (Citadel) i na koniec rozjaśnienia z Astronomican Grey (Citadel). Kokpit po wyschnięciu zabezpieczyłem Satin Varnish Vallejo.
Panele boczne.
Pilot - malowany czarną farbą i kilkoma odcieniami szarości.
Następnie pilot zasiadł za sterami i kokpit został poskładany w całość.
Widoczny z zewnątrz panel na przodzie pomalowany German Grey (XF-63), dodany wash Badab Black (Citadel), przetarcia RLM 84 (Vallejo Model Air)
Panele słoneczne zostały wycięte z ramek i oszlifowane. Najpierw otrzymały 2 warstwy podkładu Alclad II Gloss Black Base, a na drugi dzień 2 warstwy Alclad II Prismatic Sapphire. Zdjęcia niestety nie do końca oddają efekt, ale kolor paneli się zmienia zależnie od kąta z jakiego się patrzy i oświetlenia. Na zdjęciach lakier jest jeszcze lekko wilgotny.
Oszklenie wykąpane w Future Klear i zamaskowane.
Kadłub Interceptora już w całości i pociągnięty podkładem Grey Primer Vallejo.
Ramy skrzydeł również zostały poskładane i zapodkładowane.
Potem nadszedł czas malowania. Jakoś żaden z posiadanych jasnoszarych mi nie pasował, więc metodą prób i błędów doszedłem do koloru, który mi odpowiada. Użyłem Flat White (XF-2) i Light Grey (XF-66) z przewagą białego.
Jako, że uzyskany kolor mi podpasował to jego zapas zachowałem sobie w słoiczku pod nazwą TIE Grey. Kadłub dostał TIE Grey, a obramowanie oszklenia i sensory (niewidoczne na zdjęciu - malowane osobno) pomalowałem Neutral Grey (XF-53).
Jako że podstawka/stojak wydała mi się nieco pusta postanowiłem dodać parę drobiazgów wygrzebanych z szuflady z resztkami...
Tie został umyty i pomalowany ponownie po tym jak podczas zmywania nadmiaru washa zwarzył się lakier :( Ponownie Tie Grey i czarny wash. Niektórym wash może wydawać się za mocny, ale chciałem uzyskać TI zmęczonego i mocno używanego.
Po szlifowaniu i pasowaniu udało się wpasować panele słoneczne.
Kadłub też został ukończony
Nie pozostało nic innego jak złożyć gotowe elementy w całość
Ostatnim brakującym elementem układanki była podstawka. Aby nie odciągała uwagi od samego Tie Interceptora, postanowiłem ograniczyć się do dwóch kolorów - czarnego (Black Tamiya X-1) i Boltgun Metal (Citadel).
Gotowy Tie Interceptor.