Ostatnio wyciągnąłem z zapasów całkiem niezłą figurkę, kupioną jakiś czas temu z Cool Minis or Not. Sprzedają ją pod nazwą Blanca DeLuxe, ale u mnie dostała nową tożsamość - Agent Nina.
Najpierw usunąłem minimalne nadlewki i wygładziłem ślady łączenia formy. Rozwierciłem lufy, dodałem mocujące druty w stopach i skleiłem figurkę w całość.
Jednocześnie zabrałem się za szykowanie podstawki, do której użyłem resztek żywicznego bruku i włoskiego drugowojennego słupka.
W ciągu ostatnich kilku wieczorów znalazłem nieco czasu by dokończyć ten niewielki projekt.
Kiedy Nina spokojnie schła, zająłem się podstawką, którą pomalowałem kilkoma odcieniami szarości. Na to poszło kilka płukanek, by uniknąć zbytniej monotonii. Na koniec dodałem kępki trawy i podmalowałem kwiatki.
Kiedy wszystko już wyschło, umieściłem figurkę na podstawce. Agent Nina gotowa do akcji
Mam nadzieję, że się podoba...