Przyznam sie, ze nie spodziewałem sie tak dużego zainteresowania moim tematem - dzięki Panowie
Ciąg dalszy relacji, a więc przerobiłem tylne siedzisko - wykonałem je z drutu cynowego 1mm i złotka z papierosów, chyba ujdzie w tłoku
Przemalowałem trochę wnętrze i troche je upaprałem, fotele aż nazbyt - zrobię poprawki. Odrazu mówię, że nie wyjechałem czerwoną farbką obok zasłonek, ona poprostu ma takie wypukłości i zagłębienia:
Obciążyłem kokpit co by śmigłowiec nie przechylał sie do tyłu, do tego celu przydała się blascha InPost'u:
Wkleiłem oszklenie, górne pomalowałem zielonym markerem i jak to u mnie bywa zrobiłem przymiarkę:
Aha, malowanie wnętrza zrobiłem na podobieństwo tego śmigłowca (instrukcja też takie podaje):