Na wstępie powiem, że to są moje drugie metalowe gąski.
A teraz kilka spostrzeżeń:
- zęby są tylko z jednej strony i dosyć łatwo je uszkodzić,
- gąski nie mają na całej długości wcięć ułatwiających zginanie. Aby je odpowiednio ułożyć musiałem użyć małych szczypców do drutu.
- w celu zapewnienia sobie dostępu najpierw zmontowałem dół kadłuba z kołami, potem nałożyłem gąski i dopiero na końcu połączyłem górę i dół kadłuba w całość.
- aby pasowały metalowe zęby na koło napędowe, to trzeba je najpierw odpowiednio wyszlifować (zwęzić około 1-2 mm)
- malowanie najpierw podkład jak cały czołg (zielony). potem ręcznie czarny, rdzawy, trochę pigmentów brudzących.
- malowałem gąski po wykonaniu jednej gąski z dwóch elementów ale przed założeniem na koła.