Jump to content

FAHR

Members
  • Content Count

    778
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

40 Excellent

Personal Information

  • Location
    Gdańsk

Recent Profile Visitors

671 profile views
  1. Spójrz na główną, "załatwiłem ci"
  2. Ładnie zmalowany, klimatyczny, polski, czego chcieć więcej? Wszystko ze smakiem. Fotografia tygodnia? Tego Ci życzę, bo na prawdę jest na czym oko zawiesić:)
  3. To już 14 lat minęło...Topas dawno zrobiony, galeria też. Co do tych gąsienic, nie polecam. Miałem z tej samej serii do BWP-a, dosłownie rozpadały się w dłoniach.
  4. Hehe, też to trafiłem kilka dni temu;) Teraz można robić:) edit. chociaż jak tak patrzę to na filmie jest inny wóz, zupełnie inaczej umiejscowione odciski dłoni i łapy.
  5. Od tygodnia biję się z myślami czy nie sprawić sobie T-64A...chyba powoli się decyduję na wersję ze sto dwudziestką piątką.
  6. To przez filtry, które nakładałem, żeby zdjęcia porozjaśniać a później, żeby kontrast nie pouciekał. Korzystam ze staruńkiego ACDsee, gdzie te okienka "przed" i "po" są bardzo małe i przez to nie zawsze widać takie niuanse. Zasadniczo to ostatnie zdjęcia najwierniej oddają kolory.
  7. Kurczę, szkoda, że nie mogę tego sobie wziąć do serca bo... i
  8. 4-5 cienkich, półprzeźroczystych warstw. Żeby to wymalować aero to musiałbym mieć w łapie artystę jak Spotter
  9. Szczerze mówiąc to bałem się trochę ruszać tego tematu, bo wiem, że niemieckie wozy to multum odmian w zależności od okresu i fabryki. Jako wyznacznik wziąłem wentylator przeniesiony nad działo i w monografii znalazłem rzuty takiego własnie wozu. Opis mówi, że to wóz G1 produkcji listopad- grudzień 44 z zakładów MNH w Hanowerze.
  10. Na tym zdjęciu SKOT nie ma też tych drucianych osłon na tylnych światłach.
  11. Dzięki, chociaż raz coś się udało:) Nie maskowałem, kamuflaż malowany pędzlem jak w oryginale. Oprócz tych dwóch zdjęć, żadnych innych nie znalazłem, chociaż przekopałem kilka publikacji i ze dwa razy internety. Mam kilka planszy barwnych, ale to raczej fantazja autorów. W każdym razie na tych planszach też krzyży nie było. Trochę też oparłem się na analogii z innym sprzętem walczącym w tym czasie i w tym miejscu, który pochodził z dostaw, które nastąpiły po odebraniu wozów z poligonu w Górnej Grupie, które nie nosiły już żadnych oznaczeń ani numerów. Te Jagdpanthery właśnie z
  12. Patrzę i kibicuję ale...tak na prawdę to cały dół poniżej falochronów to jest kibel- nie trzyma ani kątów ani proporcji. Zawieszenie musisz podnieść jeśli nie chcesz żeby model wyglądał jak low rider, bo producent to też skopał.
  13. Chciałbym Wam pokazać kolejny ukończony model, który przedstawia chyba najpiękniejszy niszczyciel czołgów II wojny światowej czyli Jagdpanther. Jeden z nielicznych wozów tego typu walczący na polskich terenach. Ten konkretny ze składu 4 Dywizji Pancernej operujący na Pomorzu Gdańskim w lutym- marcu 1945 r. Model wykonany praktycznie prosto z pudła. Budowa przeplatana dobrą zabawą i wku...m w momencie kiedy doszło do gąsienic i kół napędowych.
  14. Chętnie popatrzę jak to jest zrobić Jagdpantherę z taką ilością dodatków. Moja praktycznie prosto z pudła jest już na ukończeniu ale i tak dała mi mocno w kość.
  15. Model wybitny, bez dwóch zdań. Dół pojazdu z kołami i gąsienicami, bardzo przekonujący- klasa światowa.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.