Qdłaty
Użytkownicy-
Liczba zawartości
732 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Qdłaty
-
Ze względu na brak czasu, nic nie zrobiłem, ale znalazłem chwilę, aby poćwiczyć technikę malowania detali przed zabawą z wyrzutnią TOW. Do ćwiczeń posłużyły mi elementy Mk.19 i poboczne z gun truck'a. Tarcza będzie kiedyś... Malowanie mi na niej nie wyszło i poszła do kreta. (przy okazji, gdyby ktoś przypadkiem znalazł jakieś fajne zdjęcie tarczy, z jakimś napisem albo coś, to podepnijcie.) Aha, uprzedzam pytanie: "Czemu granaty są niebieskie?" No to odpowiadam: "Żeby było inaczej niż zwykle. Kolor niebieski maja granaty ćwiczebne."
-
-
Wciąż nic się nie dzieje, ale ja nie o tym chciałem. Mam takie pytanie: Co to są za blaszki, których używasz do scratch'u (klimatyzator, podstawa siedzenia pasażera itp.)? Oraz w jaki sposób je wycinasz i wyginasz?
-
Kolejny detal: Kabelki idące w dół od silniczka wycieraczek do ramy okna są w cieniu. Dlatego wyglądają na za grube.
-
Polski Leopard 2A4 Hobby Boss+Eureka+RB Model 1:35
Qdłaty odpowiedział Rafał Kobiela → na temat → [M]Warsztat
Ładnie, ładnie... czekamy na więcej. -
Dzięki za dobre słowo. Przyda się. ;) Do wnętrza zostanie jeszcze dorobionych kilka elementów, ale znowu nie wiem kiedy. Na pewno nie przez długi weekend bo jestem "wyjechany".
-
Dzięki wielkie za dobre słowo. Cieszę się ze komuś się podoba. Jednak nie przesadzaj. Dobrze wiem, że zrobiłem sporo uproszczeń, a to co jest i tak jeszcze nie jest tak dobre jak być powinno. Wciąż nie potrafię zrobić kolejnego kroku w technice modelarskiej...
-
Tak to teraz wygląda:
-
Będzie poprawione. A tymczasem: Wiem, trochę mi za długi ten kanał wyszedł, ale trudno.
-
Postanowiłem, że model będzie zamknięty jak na zdjęciu, za wyjątkiem jednych drzwi: przedniego pasażera. Z tego względu trzeba coś z tamtej strony podłubać. Dokończyłem siedzisko. Nie jest to co prawda poziom jaki zaprezentował bodek66, ale i tak jestem w miarę zadowolony. Zdjęcie jest przy świetle sztucznym, a do tego duże kontrasty kolorów. siedzisko jet już pomalowane na piaskowo. Poduszki jeszcze przed malowaniem. Dalej będzie walka z nadmuchem....
-
Zacząłem też dłubać przy wnętrzu łatając ubytki i budując od podstaw fotel pasażera z zamiarem otwarcia, ale jeszcze go nie skończyłem. Niestety nie wychodzi mi kończenie modeli, jak również robienia ich "po kolei" zatem model idzie na boczny tor, ale nie chowam go do szafy. Jedynie nie wiem kiedy będzie następna aktualizacja. Sytuacja obecnie wygląda następująco:
-
Sytuacja przedstawia się następująco: Jednak na razie model idzie w odstawkę czekając na lepszy czas, a zabieram się za drugiego Avengera zmieniając nieco plan co do niego. Mianowicie zamiast budować 2 takie same pojazdy z tego samego okresu, zrobię 2 różne. Pierwszy (z silnikiem) pozostanie tym z Pustynnej Burzy. Drugi natomiast będzie budowany jako Avenger "nowego" typu (są zasadniczo 3: stara, średnia i nowa wersja) z OIF a dodatkowo z pancerzem ASK (zdjęcie poniżej). Łącznie mam kilka zdjęć tego egzemplarza z różnych stron. Ponieważ kończenie modeli nie jest moją mocną stroną, nie będę w tym modelu budował wnętrza wieży, zasłaniając szybę tak jak jest to widoczne na kolejnym zdjęciu. Stan obecny modelu prezentuje zdjęcie ostatnie. Źródło: Concord Publications (7513) "US Army HMMWVs in Iraq" Źródło: Nie pamiętam, ogólnie internet
-
TUTAJ Ci kubisz napisał.
-
Model: M1046 TOW Carrier Nr seryjny: 35267 Skala: 1:35 Producent: Tamiya Dostępność w Polsce: Powszechny Cena: 105-146zł + koszta wysylki Pudełko z ładnymi grafikami i zdjęciami modelu, standardowo dla Tamiyi Wszystkie elementy ładnie zafoliowane. W pudełku znajdziemy 5 ramek z elementami plastikowymi (2 mniejsze ramki z elementami do TOW są połączone), osobno kadłub z maską, ramkę z szybami i światłami, gumowe opony, arkusik kalkomanii i 16-stostronnicową instrukcję. Kadłub i maska są odlane bardzo starannie. Nie widać przesunięć ani ubytków. Ślady po wypychaczach są, ale w miejscach po złożeniu niewidocznych. Tak samo ma się sytuacja z pozostałymi elementami. Wszystkie ramki są bardzo dobrze odlane bez ubytków i przesunięć. Na większości elementów są jednak widocznie "szwy" łączenia form. Są one jednak łatwo usuwalne. Opony wykonane są wykonane również bardzo starannie z miękkiej gumy. Bieżnik starego typu jest jak najbardziej prawidłowy, a miłym dodatkiem są napisy i loga producenta opon na ich bocznej krawędzi. Elementy przezroczyste bardzo dobre. Szyby nie dzialają jak soczewka i pasują dobrze na swoje miejsca w drzwiach. Światła tak samo. Arkusik kalkomanii zawiera oznaczenia dla odpowiednich pojazdów (2), misji(3x Irak 2003, 1x Kosowo 1999), część napisów eksploatacyjnych dla pojazdu i pocisków TOW. Instrukcja bardzo czytelna i przejrzysta. Składanie modelu podzielono na 27 etapów, a w wielu są dodatkowe rady uwagi i wskazówki. Ponadto zawiera 4 schematy malowań. Oprócz standardowych: zaleceń BHP, listy sugerowanych farb i narzędzi; miłym akcentem są rady/uwagi/informacje (niepotrzebne skreślić) dotyczące malowania pojazdu, nakładania kalkomanii, montaż figurek i paneli CIP oraz krótki rys historyczny pojazdu na pierwszej stronie. Model wykonany jest na najwyższym poziomie jeśli chodzi o stronę techniczną. Skądinąd wiem, że model składa się doskonale i nie ma problemów ze spasowaniem elementów. Merytorycznie jest także bardzo dobry, choć zawiera dużo uproszczeń. We wnętrzu pojazdu dużo elementów nie znajdziemy poza podstawowymi do wyrzutni TOW i radia. Brakuje wykończenia sufitu, wewnętrznych stron drzwi itp. O elementach takich jak klimatyzacja, pasy różnego rodzaju czy silniczek wycieraczek nie wspominając. Mimo to model budowany z pudła prezentuje się wyśmienicie, zwłaszcza w konfiguracji "zamknięty". Dla maniaków tego typu pojazdów zaleca się użycie odpowiedniej blaszki Eduarda, co w znacznym stopniu poprawia odbiór wizualny miniaturki. Innym mankamentem, zwłaszcza dla modelarzy w Polsce, może być cena, która jak na tak niewielki model, a przy tym w starciu z polskimi realiami zarobków, jest dość wysoka. Cóż... za jakość trzeba płacić. Podsumowując: model zdecydowanie wart polecenia. Pozostaje jednym z najlepszych modeli HUMVEE na rynku. Moja ocena: 5 (1-6)
-
Wszystko schnie i wymaga obróbki, a okno jest "na sucho". Dlatego nie ma więcej zdjęć. Tylko powiedzcie mi jak ja mam tam wcisnąć panel od klimatyzacji? pokrywę silnika szlifować? No a poza tym sklejony TOW:
-
Z pewnością. Na zdjęciu oryginału wyraźnie widać, że coś tam jest... i najprawdopodobniej jest to drut kolczasty. Tak samo dał ciała z lusterkami, które być powinny takie jak na zdjęciu zamieszczonym przez Ciebie, a nie na te na uchwycie na ramie okna. Do rysownika nie można mieć jednak pretensji. W końcu musiałby znać wszystkie pojazdy we wszystkich wersjach i okresach, aby nie zrobić błędu. Pracując dla takiego wydawnictwa to nierealne. Jednak ktoś w ekipie piszącej tę książkę, powinien takiego babola zauważyć.
-
Dzięki wielkie!
-
Niestety swoje posty można edytować bodajże przez 24 godziny. Później już tylko moderator. Zmiana owszem, jest dramatyczna, ale oba modele i tak miały powstać. Pierwotnie nie miałem w planach modelu Tamiyi, a jedynie Academy. No ale jak już mam Tamiyę, to Kuba ma rację, że porządniejszy model lepiej dać do bardziej otwartego egzemplarza. Nie chcę natomiast dawać do podwozia Italeri nadwozia Tamiyi. Szkoda mieszać takie modele.
-
Hmm... Niezły pomysł. Im bardziej pojazd pootwierany, z tym lepszego modelu robiony być powinien Zatem tak też zrobię. Wystarczy zdemontować wysoki chwyt powietrza, przednią osłonę i komin... Zmieniam koncepcję i dalej model będę budował jako M998 TOW carrier, na podstawie grafiki z publikacji squadrona i nadesłanego zdjęcia oryginału. Grafika jest większa i to ona będzie głównym źródłem, ale posiada przynajmniej 2 błędy: 1) Na masce nie może znajdować panel CIP, gdyż były wprowadzone kilka lat po Pustynnej Burzy 2) Podczas PB nie było jeszcze nowej wersji lusterek. Ponadto przy budowie każdego M998 posługuję się książką WWP No.4 M998 HMMWV in detail. A oto wspomniane zdjęcie, grafika i okładka książki: Moderatora proszę o zmianę tytułu warsztatu na: M998 TOW carrier Pustynna Burza, Italeri+ 1:35
-
Siadam i kibicuję. Ciekawy temat. Powodzenia w waloryzacji.
-
Wydech zestawowy. Nic nadzwyczajnego. Osłonę komina czeka jeszcze brązowy wash. Może wtedy będzie bardziej "w dechę". ;-) A tymczasem złożyłem maskę. Przy okazji zmieniłem żaluzje w grillu. Wyciąłem te zestawowe o przekroju trójkąta i wstawiłem wycięte z płytki plastikowej 0,25mm. Nie powiem jakich są wymiarów, ponieważ robiłem to na oko. Poza tym przy wysokim chwycie powietrza dodałem jakiś drut, który widać na zdjęciach. Nie mam pojęcia do czego służy. Na koniec jeszcze taka mała przymiarka do podwozia. Mam wrażenie, że jakoś tak nisko ta maska, albo osłona jest za wysoko...
-
Tak sobie przeglądałem nasz projekt grupowy i dochodzę do wniosku, że wypalił i to całkiem nie źle. Po zamknięciu możliwości dodawania warsztatów, a na 2,5 miesiąca przed zamknięciem w ogóle mamy w projekcie: - 179 tematy (warsztaty, galerie i tematy około-projektowe), a w tym - 5420 postów - 23 uczestników z - 91 modelami z czego 53 doczekało się już galerii Co prawda nie liczę na to, że wszystkie warsztaty do końca grudnia zostaną ukończone, ale mam nadzieję, że chociaż 2/3 doczeka się galerii. A przy okazji, kubisz są jakieś postępy w sprawie nagród?;>
-
Buduj buduj! Wsparcie dostaniesz.;)
-
Tak to wygląda w tej chwili. Niestety oświetlenie słabe.
-
Jak kto lubi. A jeszcze tak nawiasem mówiąc, Amerykańcy w Iraku czy Afganistanie, też dość często myją swoje pojazdy po akcjach. W końcu to nie IIWŚ bagno. Teraz liczy się elegancja.
