RH
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 377 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez RH
-
Hawker Duiker 1:72 Hand made,,,English Electric M.3Ayr Kara
RH odpowiedział RH → na temat → [L]Galerie
Jak jeszcze kolegów to nie znudziło to przedstawię następny modelik J.Sz A mianowicie bardzo pokraczną latającą łódeczkę ,w 1:72 oczywiście z rodzimej firmy Karaya w skali 1:72 English Electric M.3Ayr -
Kolejny obiecany modelik ze stajni Jacka Sz. Tym razem model całkowicie robiony od podstaw ,czyli jak mniemam jedyny taki modelik na świecie Modelik o nazwie Hawker Duiker z 1923 r Nie wiele zdjęć ale i to dobre
-
Dzięki uprzejmości Pana Jacka S. (nazwanych przez kogoś "sklejaczem" i moim namową . A tak na marginesie to myślę że nie jeden chciał by być takim "sklejaczem".Przedstawiam na moim logowaniu kolejny modelik .Tym razem jest to żywiczka Silver Wings w 1:72 łodzi latającej SUPERMARINE SOUTHMPTON MK I. Model godny pokazania ze względu na swoją ciekawą konstrukcje . A i wykonanie bardzo mistrzowskie . Jako ciekawostkę napiszę że w poczekalni czekają jeszcze fotki paru modeli udostępnianych przez J.S.,a które naprawdę godne są pokazania .No to do dziela .
-
Tym razem nie jest to model prze ze mnie sklecony a jedynie zaprezentowany na forum. Oczywiście za zgodą jego twórcy Jacka Sznajdera vel"dziadek" Którego namówiłem aby ten modelik zaprezentował a to za sprawą tego że jak mi jest wiadomo modelik ten występuje tylko w jednym egzemplarzu.Żadna firma go nie produkuje . Kadłub silniki itp elementy robione od podstaw ,jedynie skrzydła i stateczniki wykorzystane z seryjnego modelu Vcikers Vimy. A wracając do prezentowanego modelu : Przedstawia on maszynę Vickers Vernom III (Ambulance) z 45 SQADRONU działającego na Środkowym Wschodzie (EGIPT) 1920r. Myślę że jest to bardzo ciekawy model z tak zwanego "złotego wieku" ,szkoda tylko że żadna firma nie pokusiła sie aby go wykonać .Dopiero było by fajnie jak by go wypuszczono w 48!
-
Raczej tylko dotransportu,jak w pierwszych wersjach Cataliny PBY
-
Model nie z mojej preferowanej skali ,ale też bardzo ciekawy.przedstawia łódeczkę latającą z czasów GOLDEN AGE lotnictwa. Jest to żywica w skali 1:72 z firmy Silver Wings,która zresztą specjalizuje sie w lotnictwie z tego okresu ,notabene bardzo ciekawego.Model dla zobrazowania jego wielkości postawiłem na płytce CD (to nie jest podstawka ) Osoby które chcą więcej o tym płatowcu sie dowiedzieć kieruję do Wikipedii .
-
Oponki to coś co miało przypominać pył pustynny (zestaw "DUST and RUST" z Life color szyby zamaskowane maskami ,które znajduja się w zestawie
-
Na innym forum tez miałem to pytanko ,tam też odpowiedzialem w formie fotograficznej http://pwm.org.pl/viewtopic.php?f=13&t=16498
-
Model jak i samolot jest tak znany że raczej nic nie będę dopisywał ze swojej strony Może tylko tyle, że jest to model Tamiyi w skali 1:48 w barwach z Afryki Północnej używany przez samego Erwina Rommla w 1 zwiadowczym dywizjonie 1942 i to tyle ;o)
-
Modelik taki sobie ,sklejony w ramach rekreacji bez udziwnień prosto z pudla .Trochę miałem problem z zastosowaniem odpowiedniego koloru ,ale i ten temat jakoś przebrnąłem .Śmigłowiec w swoim pierwotnym malowaniu był w kolorze piasku FS 33434 (coś podobnego do zółtego stosowanego na czołgach niemieckich w IIwś .W późniejszym czasie na ten kolor kładziono b FS 30145 czyli brąz .Według rożnych modelarskich źródeł była to mieszanina 4xH110 +1xH62.Ja poszedłem na łatwiznę i zastosowałem Gunze H 29 czyli dark ertah,która jest taka sama jak mikstura farb humbrolla Model w barwach Defender Squadron 1998 oczywiście z Izraela
-
Parę fotek z internetu jako propozycje na ciekawe malowanko samolotów By ryszard58 at 2011-06-06 By ryszard58 at 2011-06-06 By ryszard58 at 2011-06-06 By ryszard58 at 2011-06-06 By ryszard58 at 2011-06-06 By ryszard58 at 2011-06-06
-
Sprzedałem go bo uważam że co jakiś czas należy przewietrzyć pólki niech innych nacieszy tez ten model. A cena to już nie mój wymysł
-
I oto w tym chodzi
-
Taki nieduży modelik ze stajni MONTEXU w ostatnio coraz bardziej popularnej skali 1:32 (rozp.modeliku 39cm) Model o tyle ciekawy ze używany był we Francji przez polskich lotników Teraz trochę suchych faktów:OCZYWISCIE JEST TO ŹRÓDŁO WIKIPEDI TAKI MĄDRY TO JA NIE JESTEM:) Na początku lat trzydziestych XX wieku we Francji podjęto pracę nad budową samolotów myśliwskich w nowoczesnym układzie dolnopłata, który pod względem aerodynamicznym był lepszy od dotychczas budowanych samolotów w układzie górnopłata lub dwupłatu. Taki typ samolotów opracowała również francuska firma Société Aeronautique Francaise (Avions Dewoitine), który oznaczono jako Dewoitine D.500C1. Samolot ten oblatano 18 czerwca 1932 roku. Prototyp odznaczał się dobrze opracowaną sylwetką aerodynamiczną i wolnonośnym płatem, miał jednak stałe podwozie i odkrytą kabinę. Napędzany był silnikiem tłokowym rzędowym Hispano-Suiza HS-12 Xbrs o mocy 500 KM (368 (kW) i osiągał maksymalna prędkość 371 km/h, czas wznoszenia na wysokość 5000 m wynosił 6,6 minut, pułap 10400 m, a zasięg 900 km. Potem uruchomiono następną odmianę samolotu oznaczoną jako Dewoitine D.501C1, który napędzany był mocniejszym silnikiem Hispano-Suiza Hs-12 Xcrs i wyposażony dodatkowo był w 1 działko kal. 20 mm Hispano-Suiza HS9. Został on oblatany 9 listopada 1933 roku. Lotnictwo zakupiło 143 samoloty tej wersji. W wytwórni jednak nadal pracowano nad jego modyfikacją. Zmieniono jego wyposażenie, przekonstruowano usterzenie, wzmocniono uzbrojenie i do napędu zastosowano silnik ze sprężarką doładowującą Hispano-Suiza HS-12 Ycrs o mocy 860 KM (632 kW). Tak opracowany samolot oznaczono jako Dewoitine D.510C1 i oblatano 10 sierpnia 1934 roku. Samolot w locie poziomym osiągnął prędkość 403 km/h i był pierwszym francuskim samolotem myśliwskim który przekroczył prędkość 400 km/h. Dla lotnictwa francuskiego wyprodukowano łącznie 120 samolotów Dewoitine D.510C1. Ponadto wyprodukowano 47 samolotów przeznaczonych za granicę w różnych odmianach, w tym: 24 samoloty D.510C1 dla Chin, 2 samoloty D.510C1 dla Arabii Saudyjskiej, 2 samoloty D.510J dla Japonii, 14 samolotów D.510L dla Litwy, 1 samolot D.510A dla Wielkiej Brytanii, 1 samolot D.510R dla ZSRR i samoloty D-500V dla Wenezueli. Kilka samolotów przeznaczonych dla Arabii Saudyjskiej i Litwy sprzedano do Hiszpanii. Polscy piloci latali na samolotach Dewoitine D.510C1 w 8 polskim kluczu w Caen, a na samolotach Dewoitine D.501C1 w 10 polskim kluczu w La Rochelle, w dywizjonie GC III/9 oraz w polskim Ośrodku Szkolenia Lotniczego na lotnisku Bron w Lyonie. Na samolotach tych szkolili się piloci mający następnie latać na nowocześniejszych samolotach myśliwskich Morane-Saulnier MS.406 i Caudron CR.714. Samolot Dewoitine D.510C1 był jednomiejscowym samolotem myśliwskim w układzie wolnonośnego dolnopłata o konstrukcji całkowicie metalowej, pół skorupowej, kabina odkryta. Podwozie klasyczne – stałe z owiewkami na kołach. Napęd – silnik rzędowy tłokowy z doładowaniem. No dość kazania teraz modelik .Konstrukcja z żywicy w newralgicznych punktach takich jak skrzydła ,podwozie wzmocniona drutami. Model wykonany w barwach 3 Sqn of GC II/1 Etampes w 1938r Oznaczenia = kostucha to maski Montexu,Są oczywiście kalki ale wolałem poeksperymentować
-
kontakt emeilowy : tenzan@op.pl . Re: RWD-10 1:48 PREMIERA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TENZAN Postprzez Sparrow » czwartek, 26 maja 2011, 23:18 W sprzedaży od poniedziałku 30 maja. Cena 114 zł (łącznie z przesyłką).
-
Ja tu widzę brązowy i jakiś szaro zielony Nie wiem może mi się tylko wydaje, ale wygląda jakby na każdym zdjęciu odcienie były nieco inne ? Ale na 100% nie jest to ani ziemisty, ani piaskowy
-
Raczej nie wina zdjęć a modelarza .Gdzieś ty wynalazł takie pustynne kolory przecież to zielony i szary. W takich barwach to na pewno nie latal Skalski nad pustynią .facet w grobie się przekręci Powinno być tak http://hsfeatures.com/spitfireixcmz_1.htm http://hsfeatures.com/spitfireixcwp_1.htm Lepiej to od razu popraw bo zaczniesz siać ferment
-
Całkiem ja Dzbanek z tą różnicą, że tam był ogromny silnik! :P Swoją drogą podziwiam Twoje prace, a także częstotliwość ich wykonywania. Wiem, że nie prowadzisz statystyk, ale mógłbyś w przybliżeniu podać ile czasu zajmuje Ci wykonanie modelu na takim poziomie i jaką masz "moc wytwórczą" miesięcznie, rocznie Bez przesady te modele były klejone jakiś czas temu A teraz je wygrzebałem z półki i zrobiłem nową sesje .Bo stare zdjęcia były jeszcze robione zwykłym aparatem ,A takie fotki na papierze to źle wyglądają po skanowaniu. Zresztą dawna robotę widać w wykonaniu .to byl początek przygody z szmaciakami .Malowanie jeszcze Humbrollami
-
To bylo to http://www.internetmodeler.com/1999/august/first-looks/berg.htm Niestety popaprałem kalki i musiałem go zrobić w ciapki
-
Tak dobrze to nie jest Ten model należy do starszej produkcji jedynie wygrzebałem go z półki aby zrobić nową sesję zdjęciową .Bo jak mi się zdaje jeszcze nie gościł na forum
-
Całkiem nowa sesja zdjęciowa sędziwego modelu Morane Salnier Ms L Model w ciekawej konfiguracji skrzydła typu "parasol" .A ze swojej strony mala dygresja "jak oni na czymś takim mogli latac " Model z pierwszej seri Eduarda z bogata blaszką i silnikiem z białego metalu.Jak mi wiadomo to teraz rarytas i "bialy kruk" bo raczej go nie wznowili
-
Taki sobie przeciętny modelik lotnictwa Austro-Węgier czyli Aviatk w ciapanym kamuflażu
-
Premiera zakupu w Będzinie, lub kontakt emeilowy : tenzan@op.pl . Producent bardzo chętnie odpowie na pytanko .
