RH
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 377 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez RH
-
Bez przesady ,ja na galerii widzialem ładniejsze ktore zrobily na mnie wrażenie
-
...może kiedyś.... na razie z ta skalą daję sobie spokoj ,bo Mossi dość mi wybral jajka
-
Niestety pogoda nie rozpieszcza a wiec i zdjecia w ciekawym plenerze nie mogły zostać zrobione .Pozostał stół i balkon Liczę na zrozumienie. Dorzucę jeszcze potem fotki z zalogą( w trakcie malowania) i założonymi obudowami Sam model w malowaniu z 487 Dywizjonu(Royal New Zealand Air Force) 140 skrzydlo 2 Taktycznych Sił Powietrznych Hunsdon Hertfordshire uczestniczace w operacji "Jerycho" 18 luty 1944. Operacja ta polegała na oswobodzeniu partyzantów Francuskiego Ruchu Oporu ,którzy na drugi dzień mieli być rozstrzelani. Część samolotów miała zniszczyć siedzibę straży i pomieszczenia oficerów SS a druga bombardując mury miala utorowac droge ucieczki. Ten opis bardzo skrótowy dedykuję mlodszym modelarzom . Pokazuje to że sklejanie jest także sposobem na uczenie sie historii.a nie tylko samym "sklejactwem". Warto czasami wiedziec co sie skleja i jak zapisalo się w historii lotnictwa DOŚĆ JEDNAK TYCH MĄDROŚCI CZAS NA POKAZ
-
To juz ostatnia odslona w dziale warsztat .Do calkowitego zakończenia przygody z tym modelem ,pozostalo wypacykowanie zalogi dorobienie siatek na wlotach powietrza ,antenki itp Pare fotek roboczych przy drzewku Zastanawiam się jak wyeksponowac go ,bo balkon jest za maly..Chyba pojadę do Muzeum na pas startowy I TO BY BYŁO NA TYLE ..DO ZOBACZENIA W GALERII
-
Z duszą na ramieniu przystąpilem do kolejnej fazy malowania . Chodziło mi o to aby wydobyć z kamuflażu to ze było ono klłdzione na sklejce ,a jednocześnie wydobyć delikatnie zużycie na tym materiale,powoduje to że nie jest on taki gladki i bez zycia . Te widoczne na zdjęciach niby odpryski to nie żadna blacha ale wytarty kolor zielony .Nie wiem czy do końca dobrze mi wyszło ,ale co tam ...na pewno nie będę już tego poprawiał. Na drugim zdjęciu widać jak rozkładałem farbę olejną .Potem za pomocą grubego pędzla (ten na obrazku) zamoczonego w rozpuszczalniku i wytartym z nadmiaru jego,rozcierałem nałożoną wcześniej farbę Co jakis czas pędzel przecieralem na szmacie z zebranej farby Wszystko to było wykonywane ,az uzyskalem zadawalajacy (przynajmniej dla mnie ) efekt Piszę to uprzedzając pytania niektórych ciekawych osób,bo wiem że takie by bylo:)
-
Kolejne fotki .Model pokryty połyskiem w sprayu Gunze a następnie położone kalki. Kolejną czynnością będzie jeszcze raz położenie Gunze połysk (szczególnie na powierzchnie gdzie są kalki) Po tej czynności przystąpię "brudzingu".Omówię go w kolejnej odsłonie
-
Kolejna II faza malowania modelu. Miedzy czasie skleciłem i pomalowałem śmigiełka A wracając do malowania Modelik pokryłem kolorkami :szarą i zieloną z zestawu farb do malowania samolotow RAF Gunze C Farby te o tyle sa dobre (chociaż jest wymagana maska w trakcie malowania ,gdyż niemiłosiernie śmierdzą ,ale tylko w trakcie malowania ) że bardzo szybko schną i dają bardzo trwałą na zniszczenie powierzchnię Kolor nakladalem nie rownomiernie aby wstępnie uzyskać efekt wytartej farby
-
No i wreszcie nadszedl ten dzień.... a mianowicie czas malowania tego "gada". Tą nie zbyt ciekawą robotę ,rozpocząłem od położenia podkładu szarego w sprayu Tamiya .A następnie wykonanie cieniowania ,(tym razem dla odmiany za pomocą bialej farby. )
-
Kolejna i zarazem ostatnia "galanteria " bojowa ,tym razem przednia . oraz bombki pod skrzydla .są skończone . Do szczęścia brakuje jeszcze tylko kabinki ,i czas zacząc malowanie .Takie elementy jak drzwi komory bombowej i przedzialu bojowego ,drzwi podwozia .pomaluje osobno. Myślę że samo malowanie już nie będę opisywał ,bo każdy wie jak to robić , Raczej nudny temat .Nic tam nowego nie wymyślę.A sam model juz w całosci będzie do zaprezentowania w galerii Szkoda przedlużać te moje "mękolenie "
-
Tak sobie myślę ze może w jakiś sposób cofnąć się w czasie i poprosić tą panienke aby pomalowała mój model ,bo ładnie jej to wychodzi
-
Jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy.Myślę że w przypadku tego co zrobiłem ,to jest szczera prawda .No ale do rzeczy , w ferworze walki z tym modelem ,pośpieszylem sie i wkleiłem gondole zapominając o klapach ,ktore powine być wklejone przed nimi.No ale troszke pomyślałem i jakoś wybrnąłem z tego problemu W miedzy czasie zrobilem zbiorniki paliwa Przyszedl czas na galanterię bojową czyli dzialka podkadlubowe oraz bombki ,sposób ich malowania przedstawilem na fotkach A TU GOTOWE BEBECHY WE WNĘTRZU KADLUBA ,JESZCZE BEZ BOCZNYCH ŚCIANEK
-
Kolejny maly kroczek w wielkim powaznym modelu. Tym razem nie ukrywam że przy montaży tych gondol troche mi wybrało jaj :( ale jakoś dobrnąłem do końca Jeszcze dzisiaj udało mi się wcisnąć je do modelu
-
Na balkonie to on się zmieści ,ale na stołeczku z podstawką to na pewno nie
-
Silniki jako tako zrobione , brakujace 3 przewody dopiero zamontuje po zlozeniu do kupy gondol i przymocowaniu silnikow Czas na same gondole .Jako ze model jest dość spory i bardzo wierny orginałowi to postanowiłem że i malowanie przeprowadzę tak jak w orginale. A to oznacza że pierwszą warstwę wykonałem na kolor ceglasto czerwony .który ma naśladować podkład .Po wyschnięciu prysnę dopiero tym prawidłowym z tym ze wzmocnienia w gondolach wcześniej podkreślę kolorem oliwkowym H155 A tak dla relaksu zrobiłem sobie brudzenie opon
-
Myslę że troche naciesze oko ,porobie zdjec i.....pójdzie do ludzi A tak przy okazji ,dla tych ktorzy lubia samoloty I WS w malowaniu Austriackim ..Pojawila sie kalka w slimaczki 1:48 http://www.adalbertus.com.pl/kamuflaz-spiralkowy-firmy-oeffag-ag-ww1.html
-
Tak jak pisałem ,kadłubik odstawiłem i zająłem się silnikami . na zdjęciu pierwszym elementy przygotowane do malowania Alcadami A na kolejnych już gotowe silniczki ,jeszcze bez wszystkich przewodów ,gdyż te będą zainstalowane po zamontowaniu ramy mocującej silnik .
-
Jakoś do kupy złozylem to monstrum ,teraz tylko lekkie szpachlowanie i odstawka .Czas przystąpić do składania sekcji silnikowych wraz z podwoziem Miedzy czasie postanowilem że dla odprężenia sklece jeszcze jeden modeli bardzie prosty ,ale ciekawy:)
-
Wreszcie koniec prac nad kabinką ,jeszcze zostało do wykonania to "badziewie "które należy poprawić (we wcześniejszych postach pokazywałem ten element).Niestety na razie nie mogę złożyć do kupy kadłuba bo mam problem z nabyciem pasów (za leniwy jestem aby je robić od podstaw :() Udało mi sie kupić w Jadarze tylko jedne ,niestety tyle mieli.I jak na złość nigdzie nie mają (przynajmniej tam gdzie szukałem) .Tak że na razie złożyłem na sucho kadłubik tak dla przymiarki .Nie powiem nawet ładnie wygląda ja dla mnie . W oczekiwaniu na pasy ,dorwałem skrzydło i nad nim będę sie teraz pastwił. Na wstępie zeszlifowalłnie z części która będzie widać .Tam gdzie będą zbiorniki paliwa raczej nie było potrzeby .No chyba że ktoś chce mieć wyjmowane te elementy.U mnie to będzie na stale . Po za tym wykonałem za pomocą tłoczenia z cienkiej płytki lustra reflektorów podskrzydłowych ,pomalowałem Humbrollem 191 i z cienkiego pręcika przeźroczystego z ramki nad płomieniem uformowałem okrągłą żarówkę ,ktora wkleiłem do środka menisków .I to na razie tyle ....ide malować ściane :(
-
Przyszedł wreszcie czas na malowanie wnętrza .I tu mały problem oglądnięciu wielu kolorowych zdjęć ,porównywaniu ich z wieloma kolorami z różnych firm, za cholerę ni pasował mi żaden kolor (po prostu odcień nie ten) Zaswitala mi jedna myśl przeciez to byla farba nałożona na sklejke ,a wiadomo że na różnych podkladach czy to blacha ,czy właśnie sklejka odcień wyjdzie inny za sprawą nasiąkliwosci .Wymysliłem że najbardziej bedzie pasowała Tamiya XF-71 z domieszką żółtej jak dla mnie ten odcień był zadawalajacy:) Co sie tyczy siedzeń to częśc "poddupna":) pilota byla w kolorze skóry ,natomiast siedzisko nawigatora i część plecowa pilota zrobina byla z drelichu ,to też w tych odcieniach zostaly pomalowane i przetarte olejną farbą (brązem itp.) itp.)
-
Kolejne zdjecie ,tym razem z końcowym etapem przy wykonywaniu zegarow,radjostacji i innych takich drobiazgów Na zdjęciu oznaczyłem strzałkami elementy które dorobilem i dodatkowo zdjecie orginalu radiostacji
-
Farby mieszane na "oko" tak żeby było dobrze . Co do zegarów to wyreczył mnie Airfix ,to znaczy takie są w zestawie
-
OCZYWIŚCIE!!
-
To raczej prośba do ADMINA ,bo ja próbowałem zmienić ale nie wiem jak Chciałem aby pominąć pierwszy wyraz i zostawic " Na warsztacie ....itd"
-
Po uporaniu sie z dwoma modelami( ostatnio na galerii) moge przystąpic do powaznego potraktowania tematu Mosii 1:24 Kolejny etap to pomalowanie na odpowiedni kolor tablicy z zegrami radiostację i tym podobne dodatki bardzo potrzebne do bezpiecznego latania. I tu mialem dylemat bo uwazam że kolor czarny jest cbyt nie powazny ,więc postanowiłem zrobic mieszankę ktora podchodzila by pod czerń ale nią nie byla . Patrząc na zdjęcia orginału na pewno nie widać że to jest głęboka czerń ,tym bardziej że w porownaniu z tarczami zegarow bardzo to kontrastuje. Kombinowałem i doszłem do wniosku że należy zmieszac ciemnoszarą z granatem. Humbroll 32 i 104 Po wymalowaniu tych części jeszce prysnąłem mgiełkę z czerni. I pierwszy etap mam z głowy,jeszcze tylko w późniejszym czasie troche to przetre i wymaluje szczegóły takie jak np czerwone obwódki zegarów Wstepnie tez pomalowałem silniki czarnym półmatem TS-29 oraz połówki kadluba primerem Tamiyi Co do samego koloru wnetrza ,napisze osobno bo jest to ciekawy temat w trakcie prac nad wyżej wymieninym,no i oczywiscie jak koledzy bedą chcieli te moje wywody i filozofie czytać Jeszce krotka fotograficzna uwaga dotycząca jednej części
-
Do modelu raczej z sercem nie podeszłem ,z powodu wcześniej wspomnianego.To i lamówki sie spaprały. No a tak na poważnie to czerwone paseczki wykonalem w ten sposob.: najpierw pomalowałem na czerwono wszystkie krawędzie ,a nastepnie zamaskowałem taśmą odpowiedniej szerokości i pomalowałem sreberkiem. Jednak w trakcie walki związanej z przyklejaniem płata troche sie" popśniło" i musiałem poprawić ,Ale wpadlem na drugi bradzo dobry sposób malowania paseczków ,a mianowicie po pomalowaniu skrzydla na kolor srebrny po calym obwodzie za pomoca sklapela i linijki delikatnie naciąc po całym obwodzie skrzydla .potem za pomocą pedzelka malujemy lamówke .,a dzięki temu że jest rysa lakier wplywa tylko do rowka co i tym samym linia jest rona ,niczym od maskowania .Sposob ten jest terz dobry przy malowaniu ramek w kabinach gdy sa niezbyt dobrze zaznaczone .I tym samym mamy bardzo ładne i równe pomalowane elementy kabiny
