RH
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 377 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez RH
-
Jeszcze jeden modelik który teraz skończyłem .Z tym że miałem wątpliwości czy go pokazywać.Osobiście trochę się wstydzę że zrobiłem taką fuszerę . Po prostu Special Hobby nie za bardzo się popisal.Mam takie wrażenie ze te zastrzaly i miejsca ich usytuowania zrobil na odwal sie .(tu wlaśnie miałem problemy ,aż 7 razy skladałem zanim jakoś to wyszło .Z tąd wlasnie model mi się trochę zapaskudzil) A wracając do samej konstrukcji ,to producent tak to do kitu narysował ze robiąc to wedlug niej zostaje sie narazony na całkowita klęskę .po prostu nic do siebie nie pasuje a skrzydlo laduje tam gdzie nie potrzeba . Wniosek : model nie dla początkujących a po za tym musi być podbudowany solidnymi planami Mialem go juz poslac do kosza ,ale co tam przynajmniej wreszcie bardziej powaznie zostane skarcony ,ku uciesze wszystkich tych co czekali na ten moment z utensknieniem:) Model zrobiłem(za delikatnie powiedziane :( powinno byc spartaczyłem ) w malowaniu z Wyższej Szkoly Pilotazu Grudziąc ok 1923r
-
Model ładny ale plamy za bardzo rozmyte! myśle że powinno byc tak
-
Witam w ten cholerny pochmurny dzień :( Jak wspominałem w dziale warsztatowym przy omawianiu Mosquita ,ze kończę jeszcze jeden model .No i stało się model ,jakoś w produkcji dobrnął do szczęśliwego końca .A jest nim Znany i oklepany "Stukasik" Tym razem w wersji A2 i do tego w malowaniu z Hiszpanii wczesny 1938 z ST.G. 163 .Tam tez niemiaszki szlifowały swoje umiejętności w późniejszym atakowaniu ludności cywilnej z lotu nurkowego.Nie to nie jest przejęzyczenie tak właśnie bohaterscy piloci niemieccy walczyli ,kosząc po dzieciach ,kobietach i itp.Myślę ze i bydełko pasące się na łące tez nie uniknęło tego losu. No ale wracając do samego modelu ,jet to klasyczny model z krótkiej serii produkcyjnej .tym samym jest wiele roboty przy wypraskach ,do tego dochodzi żywica no i oczywiście kabina typu Vacu. Wniosek model nie dla nowicjusza. Oczywiście ja też nie do końca zrobiłem go tak jak potrzeba ,ale co tam ,musu zostać coś do wybrzydzenia dla znawców tego tematu Model malowany acrylami Model Master RLM 61,62,63 i 65oraz biala
-
Obrazek bardzo dobrz przedstawiajacy slady eksploatacji ,na samolocie oraz faktyczny wygląd bomb(wcale nie sa czyściutkie jak to czasami widac przy modelach
-
Mały zwrot o 180stopni . zostawiłem pracę nad kabina i wciągnąłem ramki z silnikiem.Trochę z sentymentu , bo podobny silnik bardzo duże zrobił na mnie wrażenie kiedy to w latach 7--tych kupilem w Składnicy Harcerskiej na Rynku Głównym w Krakowie model w 1:24 Hurricana (jeszcze wtedy byl w bardzo ładnym pudelku w blyszczącym dynamicznym malowaniu ) ktoś kto posiada z tego okresu katalog moze sobie to zobaczyc na obrazku. No więc wracając do Mossi skleiłem te silniczki ,jeszcze bez dodatkow (na razie niech sobie schną ) .I na tym poprzestane ,bo muszę skończyc wcześniejszy model ,o którym wspominalem. Nie da sie jednak naraz robić dwóch sztuk .Tym bardziej że Mosquito jest bardzo poważnym modelikiem
-
Na razie jeszcze dokladnie sie temu nie przyglądałem .Jestem na etapie kabiny .Jak zajmę się uzbrojeniem to wtedy będę mógl coś napisac . Wyprasek jest tak dużo że z opakowania wyjmuje tylko te co sa na bieżąco potrzebne .Boje się ze jak bym wszystkie powyjmowal to polowe części poginęło by w mieszkaniu
-
Tu akurat jest papier 400 ale mozna wg uznania
-
Do przeszlifowania wcześnie pokazywanych otworow po formach , przygotowałem sobie taki mały duperelek ,niczym Adam SŁodowy z programu "Zrób to sam" ("dinozaury " albo jak mlodzież mowi "zgredziki" z czasow "kiedy Polska rosla w siłe ,a ludzie zyli dostatnio" ;) wiedza o czym pisze ) reszta niestety mosi poglówkowac co mialem na myśli ,bo mi sie nie chce tlumaczyc . No ale do rzeczy szlifiereczka zrobiona z wypraski tego modelu odpowiedno obrobiona i przyklejony na Super glue właściwej gradacji papier ścierny I znowu troszkę podciagnąłem produkcję ,koncząc inny modelik .No ale jak juz uda mi się dokończyć ten pierwszy to juz będzie mozna na 100% przylozyc sie do "Mossi"
-
Raczej nie bedę wydziwial .poprostu zbuduję z tego co jest w pudle To i tak wiele A tak na marginesie to myśle że fajnie by wyglądal model (może nie w tej skali a np.1:48 ) bez malowania tylko całkiem surowa sklejka ,niczym "pierwszaczek"
-
Widzę że masz cały zestaw takich przyborów? Ile to kosztowało i jak wygląda opakowanie? Mam Lidla pod bokiem ale najczęściej to ciastka i banany tam kupuję a takiego czegoś to nie widziałem, a przydałoby się... cena nie wielka ,,bo tylko 9,90 .Czasem w lidlu dają towary tematyczne np.wszystko do malowania czyli farby sztalugi itp.
-
Ominęła mnie ta przyjemność (na szczęście ) taka tablica jest w zestawie
-
Nie to nie jest pędzel ale takie badziewie z gumy ktore nabyłem w Lidlu a sluzy to artysta do pracy w glinie itp. a w modelarstwie swietnie nadaje sie do nakladania szpachli .Po uzyciu bardzo łatwo to oczyścić Co do zegarow to może coś z tego wykorzystam ,choć w zestawie sa bardzo ładne zegarki
-
Mimo że mam na ukończeniu modelik ,to postanowiłem nie czekac i rozpocząć ważną fazę ,którą bylo było wyszukanie i zaszpachlowanie wglębień w wypraskach po formach .Jest to bardzo wredna robota ale przy tej skali raczej obowiązkowa :(
-
..oczywiscie będzie to nastepny model ,bo narazie kończe inny tez ciekawy:)
-
Oglądając programy dotyczace histori samolotów na jednym z kanałów tematycznych,zwróciłem uwage na dwie konstrukcje z Wielkiej Brytani ,a mianowicie Welimgtona i Mosquito .Oba te samoloty sa bardzo ciekawe i nietypowe przez swoją konstrukcję .Szczególnie ciekawa jest budowa Mosquita ,ktory naprawde zasluzył na swoją nazwę "drewniane cudo" .Bo jak inaczej nazwac samolot ,który mimo budowy czysto stolarskiej mial takie wspaniale osiagi. Pisze to nie bez powodu bo mam zamiar ten model wykonać ale w skali 1:24 .I jeżeli koledzy pozwola ,a ja zlamię zasady (pisalem kiedzys ze za bardzo mi sie nie chce pisac w dziale warsztatu ,bo to i strata czasu i..nie lubie ) To moż ekrok po kroku przedstawię caly cykl budowy. A na początek pare historycznych zdjec ściagniętych z internetu ,przedstawiające produkcje tego płatowca w okresie wojny ,oraz jedno współczesne zdjecie surowego kadluba. No i oczywiście zdjecie pudelka modelu ktory mam zamiar "zmeczyć" Pudlo nie bagatelne bo o wymiarach 70cmX 40cm!!!!!!
-
Model Hasegawy w malowaniu dowódcy JG26 majora Josefa Prillera Belgia przełom maja i czerwca1943 .Przy modelu sam bohater ze swoim ulubinym osobistym autkiem BMW 327 (Model samochodu w zestawie wraz samolotem) oraz panienka z psem(może kochanka ) ktora przyjechala cywilną wersją autka(osobny zestaw )
-
W dwudziestopięcioletnim motocyklu przydałoby się więcej takich smaczków ;). Niby jest zupełnie swobodna linka prędkościomierza, ale to akurat raczej przesada. Owiewki, osłony lampy, zadupka wręcz, ale nie błotnika. Jeżeli GPZeta miała ten element złożony z elementów z łączeniem wzdłuż osi motocykla - wtedy takie przesunięcia nie są niczym dziwnym. Trochę sobie żartuję, ale ta linka prędkościomierza powinna mieć jakiś uchwyt. Właściwie powinna też być podłączona od tyłu - w normalnej konfiguracji inne podłączenie jest w zasadzie niemożliwe, ale w Twojej, zagrzebanej wersji to cholera wie. Skąd wziąłeś taką dziewięćsetkę na upside-downie? I jeszcze, wiesz może co to jest ta srebrna, niemal pozioma belka nad sprzęgłem i taka sama z drugiej strony? Gmol? Powodzenia przy motocyklach! Modelik kupilem sobie w tym sklepiku http://www.hobbysta.pl/motocykl-kawasaki-gpz900r-ninja-p-9886.html Jako laik w tym temacie po prostu sobie skleilem ten motorek wg instrukcji tak dla rozrywki ,wiec nie pytajcie mnie co do czego słuzy albo poco to jest ,bo naprawde niemam pojecia Pelny luz przy klejeniu i tyle
-
Niestety oczka juz szwankują, ale...zgodnie z sugestiami coś tam poprawiłem
-
Witam Osoby które sledzą moje prace ,wiedzą że gustuje w "lataczach "różnej maści .A tu taka niespodzianka Jednak ten kto myśli że zdradziłem lotnictwo jest w błędzie .po prostu aby od począć od mojego priorytetowego tematu postanowiłem zrobic coś zupelnie innego .wypadlo na motorki. No i coś takiego zmontowałem Osoby które siedza w tym temacie na pewno wytkną wiele niescisłosci ,ale jak pisałem jest to produkt odreagowania od samolotów więc na pewno się nie zmartwie tymi uwagami. Coć po cichu nadmienie że zaczynają mi sie one podobac
-
Dokladnie nie pamiętam ,ale na pewno korzystałem z tej publikacji oraz z książki Polskie konstrukcje lotnicze .Co do kabiny to moja osobista wizja:) http://www.modellingmarket.pl/database/wydawnictwo-militaria-ikaria
-
Widziałem że w galerii bardzo spontanicznie był rozwijany wątek na temat Lublina w1:72.Z oceną sie wstrzymam .Nadmienię tylko że najbardziej podobala mi się woda . Więc ze swojej strony pozwoliłem soie odgrzebać parę starych fotografii moich "skorupek".Co nie znaczy że z tym tematem skończyłem .W planach mam jeszcze do zrobienia dwa ..Jeden lądowy a drugi to konwersja .
-
Był warsztacik ,no i nadszedl czas na galeryjkę Przypomnę tylko że jest to model wloskiego myśliwca z lat 30-tych Fiat CR-32 .W dużej ilosci stosowany w wojnie domowej w Hiszpani w także na teatrze afrykańskim. Model w malowaniu dywizjonu"Romantica Squadriglia" Afryka 1941
-
Osobiście nic mi o tym nie wiadomo,ja osobiscie (narazie ) nic takiego nie bede robił
-
Odpowiem ,krótko ..Model nie jest dla nowicjuszy i nerwusów oraz niecierpliwych
-
Nie będe się zbytni rozpisywal a caly proces produkcji przedstawiam w fotoreportazu . Dla zainteresowanych co kryje pudelko wstawiam link do strony gdzie dokladnie go opisano. No i tyle http://www.largescaleplanes.com/reviews/Kits/WW2/Silverwings/cr32bis/cr32.php
