Paws
Użytkownicy-
Liczba zawartości
274 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Paws
-
Ja wiem czy to znowu taki gniot? Jak patrzę na zestawy hasegawy czy italerki to mam inne odczucia. Kettenkrada juz zrobiłem dawno temu.. Pozdrawiam!
-
Drut prostuję przy pomocy kombinerek przesuwając go przez nie, ale to znana i średnio skuteczna metoda. Mógłbym prosić o in-boxa tego kubła Esci? Koła Academy rzeczywiscie takie tragiczne?, nie jestem znawcą kubelwagena ale myślałem że mogą być.. Pozdrawiam!
-
Będę waloryzował praktycznie wszystko w tym i siedzenia.. Pozdrawiam!
-
Umieściłem silnik we właściwym miejscu: Pozdrawiam!
-
Praktycznie nie mam czasu na modelowanie , zdążyłem jedynie skończyć silnik. Może dziś jeszcze coś "podłubię". fotki: Pozdrawiam!
-
[warsztat] Messerschmitt Bf 109 G6 R6 MasterCraft 1/72
Paws odpowiedział nasedo → na temat → [L]Warsztat
"Szprychy" powinieneś dać także druciane-te są za grube.. Pozdrawiam! -
(warsztat) PZL- ??? Super -Łoś z silnikami BMW 801
Paws odpowiedział spiton → na temat → [L]Warsztat
Pozdrawiam! P.S. Takie argumenty to rozumiem . -
(warsztat) PZL- ??? Super -Łoś z silnikami BMW 801
Paws odpowiedział spiton → na temat → [L]Warsztat
Nawiązując do przedstawionego wyżej alternatywnego znaku identyfikacyjnego polskiego lotnictwa: Można dowolnie bawić się w "plastykę" tychże znaków, ale argumentacja wprowadzenia zmian w przedstawionej historii alternatywnej fatalna.. -nie widzę związku z wpływem sojuszu militarno-politycznego pomiędzy Polska a Rzeszą na zmianę godła,dlaczego i czemu miała by służyć powyższa zmiana? Kojarzyło by sie to raczej z aneksją kraju przez Rzeszę a nie z zawarciem sojuszu. - nigdy kolor czerwony w polskich znakach nie mogł i nie był kojarzony z kolorem sowieckiej gwiazdy. P.S. Fajny pomysł z tą "przeróbką" łosia. Ale ja tworząc alternatyną rzeczywistość techniczno-polityczno-militarną dałbym mu silniki RR griffon Pozdrawiam! -
Zielony będzie przyciemniany i "weatheringowany"-to na razie baza. z reszta fotele też pewnie zwaloryzuję "fizycznie" A te ?? to dotyczyły tego: Pozdrawiam!
-
Dłubię teraz przy "kuble" z zestawu academy. Nie jestem "lądowcem" ale ten mikromodelik postanowiłem dość mocno zwaloryzować własnymi samoróbkami. Do tej pory wykonałem następujące prace: Zmontowałem 4 elementy kadłuba, nałożyłem pierwszą warstwę podkładu: Pomalowałem "podłogę"-dojdzie jeszcze "brudzing i ogólne dopieszczanie".. I teraz główny zjadacz czasu w tej części prac: pedały sprzęgła, hamulca i "gazu". Wykonane zostały z blaszek z ramek po "fototrawkach" z tym że wybrałem takie elementy które mają grubsze końcówki-które stanowić miały podstawę pod " nakładki" z karbowanej blaszki z zacisku do żelków 8-). Po wycięciu odpowiedniej wielkości prostokatów-oj jak to podnosi poziom adrenaliny, zostały one (prostokąty :-) ) zeszlifowane do kształtu mniej lub bardziej wydłużonych owali (w zależności od przeznaczeni-gaz, hamulec czy sprzęgło)-to dopiero podnosi poziom adrenaliny i zmusza do "obcowania" z lingua latina . Jako osi łączącej pedały użyłem cieniutkiej kaniulki operacyjnej- mała metalowa rurka (dł około 50 cm- można dowolnie ciąć) Przy produkcji w/w osprzętu wzorowałem się na zdjęciach orginału i gotowych "blaszkach". Zostaje tylko pomalować i przykleić do modelu Oto co zrobiłem: Przykleiłem "zespół sterowania silnikiem" na właściwe mu miejsce: Pomalowałem "dekle" kół, oraz dookoła nich czarne "obwódki"(tradycyjnie pędzelek 00) po oszlifowaniu pomaluję całe opony. Klapa silnika: foteliki: "plandeka": Przykleiłem tylną klapę, wycieniowałem ścianki-były za grube jak na tą skalę, "zaszpachlowałem" CA: Przykleiłem pierwsze elementy podwozia (przed obróbką): Delikatnie zmodyfikowałem i skończyłem deskę rozdzielczą: Z kaniulki operacyjnej zrobiłem hamulec ręczny, tak jak w orginale "trzonek" jest płaski a rączka "okrągła" Gotowy element: Wklejony na swoje miejsce i pomalowany: Koła otrzymały "zawory powietrzne" potocznie zwane wentylami : Wykonane zostały z cienkiego druciku. Najpierw pociąłem drucik na elementy a potem te maleństwa przyklejałem do kół. Praca nad silnikiem. Dodałem kable od świec, cewkę i tajemniczą rurę w którą to academy fabrycznie dołączonego do zestawu ( i ładnego nawet) silnika nie zaopatrzyło. Kabelki (4) wykonałem z cieniutkiego-niestety bardzo, bardzo łamliwego drucika, dlatego uformowanie tej "wiązki" zajęło mi niezły kawał czasu. "Cewka" zrobiona została z kawałeczka plastiku i paseczka taśmy maskującej. "Rura doprowadzająca spaliny do tłumika" to kaniulka operacyjna. Oto co mi wyszło: Pierwsze malowanie, niestety sztuczne światło zniekształca barwy kolorów. :-( Zrobiłem wstępną przymiarkę do nadwozia: Pozdrawiam!
-
Opcja "ataku falami" wynikała też z tzw. postępu w uzbrojeniu defensywnym.. kopijnik stanowił rodzaj "ludzkiego czołgu" i był nazwijmy to "drogi w utrzymaniu" dlatego stanowił sam w sobie (rzecz jasna z auxiliami vel przybocznymi) osobną jednąstkę (pamietajmy tylko późne średniowiecze!). Gdy uderzył pierwszy szereg to następne mogły mieć już tylko lżejsze piki lub omawiane własnie przez nas koncerze. Odnośnie przedstawionej sytuacji łucznik ze słynnym angielskim "long bow" vs. francuski rycerz: jest znanym faktem historycznym masakra jaką zadały angielskie strzały (konkretnie walijskie) rycerstwu francuskiemu pod Poitiers. Jednak rycerze których przedstawiają modele Jakuba W. mają już zbroje typu płytowego a ten pokłuty biedak mniej odporny model "kolczy". Z płytówką już strzale tak łatwo nie było, rzecz jasna problem doskonale rozwiązywał bełt kuszy.. Pozdrawiam!
-
Typowo "nowoczesny" koncerz -bardzo długi, wąski i przystosowany jedynie do kłucia to faktycznie juz wiek XVI- broń ta ewoluowała w tym kierunku właśnie w XV XV wiek to już powoli schyłek epoki średniowiecza- militarnie jeszcze nie całkiem ale kulturowo już tak. Koncerze były wtedy już w powszechnym użytku. Prezentowany zestaw rycerzy prawdopodobnie nawiązuje do ciężkozbrojnego rycertwa francuskiego z okresu wojny 100-letniej a wtedy koncerzami kłóto i mieczami z konia sieczono aż (nie) miło.. Walka bronią białą z konia była rowijana już od epoki starożytnej i tym bardziej nie zrezygnowano z niej w średniowieczu. Mylny obraz tego sposobu walki wiąże się często z powszechnym zwyczajem obrębnych pojedynków poszczególnych rycerzy w czasie bitwy- gdzie bardzo często walka odbywała się pieszo a warunki jej uzgadniano pieczołowicie. P.S. Inna sprawa że ułożenie figurek jest błędne, tak nigdy nie atakowano. Kopijnicy powinni być w pierwszym rzędzie (lub na "szpicy" jeśli byłby szyk klinowy) a goście z mieczmi za nimi Pozdrawiam!
-
Niekoniecznie, po skruszeniu kopii (lub piki) walczono często na broń białą bez zsiadania z konia. W wieku XV z powodzeniem używano już koncerzy a kopijnicy uderzali coraz częściej tylko z jednego (pierwszego) szeregu. Pozdrawiam!
-
Teraz wiem że model odbiega mocno od orginału i że w tej materii producent się "nie przyłożył" . Zestaw zakupiłem przypadkowo razem z modelami lotniczymi i nie sprawdzałem jego wykonania. Chciałem po prostu dla odmiany skleic sobie jakiegoś kołowca. Możliwe że model nie przypomina orginału ale zależało mi bardziej na modelarskiej zabawie stąd te paski, zapinki, kanistry, wiercenie otworu w km etc., etc. Pozdrawiam!
-
To się cieszę bo praca szlifierska nie poszła na marne Pozdrawiam!
-
Dzięki Okonek. Rzeczywiście mogły zostać..teraz widzę że jako "samolociarz" za bardzo przejąłem się uwagami obeznanych z tematem "lądowców" i nie sprawdziłem tego sam. Kolejna sprawa że powinienen dać zdjęcia z większej odległości bo inaczej wszyscy podchodzą do modelu z "planami i suwmiarką" jak by to była "tamka" w 1:35. P.S. Jeżeli ktoś chce dodać kolejne uwagi co do modelu a nie związane z konkretnymi pracami pokazanymi w relacji (jak post Okonka) to prosze je zamieszczać tu: viewtopic.php?t=3443 Pozdrawiam!
-
Są wklejone tak jak powinny być, ja wprawdzie może prosty człowiek jestem ale z instrukcją sobie radzę..inna sprawa że siedziska są wykonane razem z "podłogą" i nie da się przykleić odwrotnie siedzeń bez użycia skalpela. Toporny? Nie jestem znawcą jeepów możliwe że producent odszedł od realiów ale weź pod uwagę ze model ma długość zapałki. Pozdrawiam!
-
Skrzatów nie, ale negocjuję stawkę z chomikiem sąsiada Pozdrawiam!
-
Kurcze, no właśnie, a nawet przygotowałem wiadereczko szmatki i płyny do karoseri,ba nawet wosk (tak 3 warstwy planowałem co by sie świecił jak na festyn w klubogospodzie) Pozdrawiam!
-
Dokładnie Model Master. Academy podaje tez oznaczenia w systemie FS dla poszczególnych kolorów i wtedy dobór już nie jest trudny. Stosuję MM oraz Pactrę i nie ma problemu z doborem konkretnych kolorów. Pozdrawiam!
-
Nigdy nie maluj części kadłuba i skrzydeł przed sklejeniem całego płatowca (w tym konkretnym przypadku skrzydła można jeszcze pomalować osobno). Jak teraz to bedziesz szlifował i ewentualnie szpachlował? Pozdrawiam!
-
Bardzo,bardzo ładne ! Z pędzelkowym pozdrowieniem
-
Dzięki! Jako bazę wezmę italerkę i pójdzie do "mocnej" przeróbki. Pozdrawiam!
-
Oszklenie to nic- zawsze przecinam na 3 cześci... Chłodnice podskrzydłowe KP też ma kiepściutkie.. no ale profil okapowania silnika jest dobry. Dziękuję za info! P.S. Jeszcze jedno pytanie: KP (Kopro) ma linie podziałowe wklęsłe? Pozdrawiam!
