Przykleiłem dno - czyli położyłem stempkę, oczywiście drobne szpachlowanie i szlifowanie mnie nie ominęło.
Teraz pokład dziobowy. Wydarłem łańcuchy kotwiczne, nawierciłem otwory dla łańcuchów do kluz kotwicznych, Usunąłem również większość części z pokładu koło falochronu (nie wiem jak ta część się fachowo nazywa). Destrukcja kompletna, aż się boję co dalej. Jeszcze chyba będę usuwał jakieś elementy z pokładu, ale muszę dokładniej przepatrzeć instukcję blaszkowe. Nawiercę jeszcze 2 dodatkowe otwory na łańcuch kotwiczny w miejscu gdzie wchodzi pod pokład.
Na śródokręciu również usunąłem część elementów plastikowych, a na pokładzie lotniczym poszedłem na całość - zniknęło prawie wszystko. Na brzegach pokładu lotniczego zrobiłem otwory pod pierwsze w życiu blaszki.
I ażurowy kawałek pokładu lotniczego, a od spodu element kratownicy. Blaszki kratownicy w środkowej części (5 elementów) nie pasowały do kształtu kadłuba i musiałem nad nimi trochę popracować nożykiem, potem wkleiłem je jako pojedyńcze wsporniki.