Skocz do zawartości

lkemot

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    134
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez lkemot

  1. Najlepszy nożyk to Olfa AK-3, do tego pojemnik nożyków (chyba 50). Kupisz w Castoramie, sklepach modelarskich i na allegro. Do tego przydałaby ci się mata do cięcia...
  2. Chcę kupić swój pierwszy aerografem i do tego kompresor. Na allegro znalazłem 2 zestawy, które mi odpowiadają: - Kompresor AS-18 + aerografem TG-180 za 380zł z przesyłką - Kompresor AS-18 + butla 3 litry + aerografem TG-180 za 500zł z przesyłką I tu mam dylemat, czy duża jest różnica w pracy przy tych małych kompresorkach z butlą czy bez, czy nie zauważę różnicy.
  3. Wszystkie usunięte elementy są w blaszkach, ale sam jestem ciekawy jak to wyjdzie. Za chwilę będę walczył z przewodami demagnetyzacyjnymi i zaspawanym bulajami - depresja gotowa...
  4. Przykleiłem dno - czyli położyłem stempkę, oczywiście drobne szpachlowanie i szlifowanie mnie nie ominęło. Teraz pokład dziobowy. Wydarłem łańcuchy kotwiczne, nawierciłem otwory dla łańcuchów do kluz kotwicznych, Usunąłem również większość części z pokładu koło falochronu (nie wiem jak ta część się fachowo nazywa). Destrukcja kompletna, aż się boję co dalej. Jeszcze chyba będę usuwał jakieś elementy z pokładu, ale muszę dokładniej przepatrzeć instukcję blaszkowe. Nawiercę jeszcze 2 dodatkowe otwory na łańcuch kotwiczny w miejscu gdzie wchodzi pod pokład. Na śródokręciu również usunąłem część elementów plastikowych, a na pokładzie lotniczym poszedłem na całość - zniknęło prawie wszystko. Na brzegach pokładu lotniczego zrobiłem otwory pod pierwsze w życiu blaszki. I ażurowy kawałek pokładu lotniczego, a od spodu element kratownicy. Blaszki kratownicy w środkowej części (5 elementów) nie pasowały do kształtu kadłuba i musiałem nad nimi trochę popracować nożykiem, potem wkleiłem je jako pojedyńcze wsporniki.
  5. Pokład wygląda jak by był sklejony z cienkich deseczek bambusowych (chyba). A co do pokładu to też nad nim rozmyślam, bo nie widziałem relacji modelu z pokładem i nie wiem jak i kiedy model malować...
  6. Budowa modelu żaglowca Santa Leocadia nie dała mi czasu na rozpoczęcie modelu Yamato jak planowałem. W końcu dopadło mnie zmęczenie materiału i musiałem sobie zrobic przerwę - do żaglowca wrócę we wrześniu. Odpocząłem trochę od modeli i teraz ramach tzw. relaksu zacząłem budowę Yamato... To jest mój pierwszy model plastikowy i do tego w takiej skali, więc proszę o wyrozumiałość Na początek wkleiłem w dno 2 blachy i przyjrzałem się burtą - nieźle zrobione i gdyby nie blaszki mogłyby takie zostać. Na początek zeszlifowałem przewody demagnetyzacyjne, zasapawane bulaje, wsporniki i powierciłem otwory w pozostałych bulajach. Zabrałem sie również za hangar na rufie - wyciąłem podłogę i plastik imitujący drzwi. Rujnacja kompletna, aż się sam boję czy nie za ostro podszedłem do tematu. Teraz wkleiłem blaszki hangarowe i pokłady rufowe Na koniec mam pytanie, czym szpachlujecie szczeliny między pokładem i burtami: szpachlówka, klej CA ?
  7. @Sebaar muszę go jeszcze zrobić, a Twój już gotowy - więc na razie to ja mam kompleksy
  8. Witam wszystkich. Na forum jestem obecny już długo, ale nie prowadziłem tutaj żadnej relacji gdyż buduję kartonowo/fornirowe modele żaglowców (relacje do obejrzenia w podpisie). Teraz również mam w stoczni model żaglowca, ale w tak zwanym międzyczasie postanowiłem popełnić model okrętu wojennego - chyba miłość z dzieciństwa (był kartonowy Rodney z MM). Zdecydowałem sie na "jedyną słuszną skalę" 1:700. Po długich poszukiwaniach i czytaniu relacji zdecydowałem się i zakupiłem w firmie hobbyeasy model Yamato 1:700 z drewnianym pokładem wydanym niedawno przez Fujimi. Paczka przyszła po tygodniu - dobrze opakowana, ale pudełko z modelem było trochę pogniecione. Na szczęście model w środku był w stanie nienaruszonym. Drewniany pokład prezentuje się bardzo dobrze Do modelu zamówiłem (też w hoobyeasy) blaszki - wybór padł na zestaw Lion Roar LE700103 dedykowano do modeli Tamiya i Fujimi. Zestaw sprawia bardzo dobre wrażenie - nic więcej nie zamierzam dokupywać. I kilka zdjęć pokazujących rozmieszczenie blaszek na modelu Co do kosztu zakupu tego zestawu (sam często jestem ciekawy ile kosztują elementy naszego hobby) to model z drewnianym pokładem kosztował 119zł. Natomiast zestaw blaszek 115zł - i tu jest olbrzymia różnica do polskich sklepów, bo ten zestaw widziałem za 260-300zł. Relacja jeszcze musi troche poczekać bo czekam na zamówiony klej - Tamiya Extra Thin Cement, szpachlówkę w płynie Gunze i Debonder do kleju CA.
  9. 'Honkońskie' $ - czyżby sklep hobbyeasy ? Zaczynam jak Ty - pierwszy model plastikowy okrętu w skali 1/700 (nie pierwszy model w życiu). Czekam właśnie na swoja przesyłkę z hobbyeasy modelu z pokładem drewnianym. Będę śledził relacje, a szczególnie boje z pokładem - jak się przykleja i na jakim etapie, oraz jak póxniej go zabezpieczyć by nie popaprać farbami i klejem. Nie widziałem dotąd relacji modelu w tej skali z pokładem drewnianym. Powodzenia w budowie... i czekam na dalszą część
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.