-
Liczba zawartości
1 729 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Forest
-
Najprawdopodobniej tak. Usiłowałam się bawić z łańcuszkiem, za cholerę nie wychodziło... Więc gorąca krew wzięła górę nad rozumem (przy akompaniamencie powszechnie używanych inwektyw ozdobionych nie małą dawką licencia poetica), poszedłem na łatwiznę Generalnie nie wygląda to źle, dodatkowo traktuję ten model bardziej jako rozgrzewkę i pole do nauki, więc tak już zostanie. Przy kolejnym będę zdecydowanie mniej błądził we mgle (tak, następny już jest w planach ), mam zamiar wykonać dokładnie takie odciągi jufersów, jak na zaprezentowanej ilustracji... Chyba, że mnie najdzie jeszcze przy tym modelu, chociaż wątpię
-
Dobra, zestawowe są do rzyci... No cóż, czas się zacząć bawić, zdecydowanie wcześniej, niż myślałem Na razie tylko jeden bloczek, to zdecydowanie nie jest robota, która dobrze idzie po piwie
-
Na makro faktycznie wygląda strasznie... Ale na żywo aż tak tego nie widać
-
Rzeźbim dalej! Generalnie można zaczynać malowanki, praktycznie wszystko co mogłem, to przykleiłem przed. Jedyne, nad czym się zastanawiam, to ławy wantowe... Muszę zobaczyć, jak bardzo źle wyglądają te zestawowe po sklejeniu, może nie będzie aż takiego dramatu... Oczywiście, że będzie Aha, i framuga naprawiona
-
Dokładnie tak Model sam w sobie jest szczerze mówiąc całkiem do rzeczy, tylko formy są stare jak świat A dodatkowo, po prostu go trafiłem w Lidlu koło mnie, myślę że z półtora roku temu, nadszedł czas na niego
-
Zacny maluszek
-
Udało mi się się wykroić niecałe dwie godzinki, żeby podłubać... Doszły kolejne elementy... Aż dwa... Przednia gródź forkasztelu oraz ledwo widoczna w tle gródź kabiny za kabestanem. Oczywiście przy tej drugiej zapomniałem o wycięciu okienek, na szczęście nie będą widoczne na gotowym modelu, więc przeżyję Doprawdy, z ilości nadlewek można by było jeszcze przynajmniej dodatkową szalupę zmontować A i szpachli idzie sporo Mimo tego wszystkiego, morda się cieszy, jest zabawa Aha, i czeka mnie remont framugi drzwi, trochę mnie poniosło przy usuwaniu nadlewek, a te grodzie są raczej mizernej grubości
-
W pierwszej chwili byłem w szoku, potem lekko przestraszony, potem trochę poirytowany... Skąd Gała wie, ja ma na imię??? Fakt, nie mam zbyt dobrych wyników na forum, pasuje się poprawić P. S. M.A.V., powitać imiennika
-
Oj, będę musiał popracować nad rozmiarem zdjęć chyba
-
-
-
-
-
Dzień dobry, zastałem Jolę? No i znowu mnie bierze na powrót do hobby, może tym razem się uda coś więcej, niż zacząć wątek... Witam ferajnę, chwilkę już zeszło jak tutaj ostatni raz zawitałem. Taka mnie trochę wiosenna chcica modelarska wzięła, więc się rozejrzałem po pokoju zabaw, w czym by tutaj podłubać, a co nie jest figurkami z Warhammera... No i padło na Majowy Kwiat. Miesiąc odpowiedni, 30 części na krzyż, trochę sznurków i prześcieradeł. Jadymy! Model stareńki, w tym roku przypada 60 rocznica wypuszczenia na rynek No i że względu na wiek, zeszło mi dobre 5 czy 6 godzin, żeby się pozbyć nadlewek z pierwszych 5 elementów... Wszystkie krawędzie trzeba było obrobić, każdą (prawie) dziurę w grettingach przetkać... Cyrk na kołach Spasowanie też nieco kuleje, na szczęście głównie w miejscach nie widocznych po skończonym montażu. Ale plywadełko bierze szpachlę na zasadzie "lej, nie pier**l"... Dobra, nie ma co gadać, kilka fotek, tak na start. No i, ponownie, dzień dobry bardzo
-
Myślałem, kiedyś już używałem. Myślę nadal. Ale jest jakoś nie specjalnie wysoko na mojej liście wydatków. Dodatkowo, wciąż preferuję jednak klasyczny pędzel, wiem, że aerograf daje lepsze efekty, ale jednak pędzel wymaga zdecydowanie więcej wkładu własnego, co mi zdecydowanie bardziej odpowiada
-
Glossy pod kalki oraz washe. Co do jakości, Matt jest ok. Satin nie różni się od niego niczym, oba wyglądają identycznie po nałożeniu...
-
'Pifpafowanie' trwa w najlepsze jeszcze przed galerią Nie no, żarcik taki Żadne pompowanie ego (chociaż, @socjo1, żarcik dobry ). Po prostu, poczułem przypływ młodzieńczej werwy i zapału do hobby sprzed lat, i chcę się podzielić moją radością A tak poważniej, to chyba nie jest aż tak tragicznie? Ciężko przełożyć warsztat 10 lat pędzlowania figurek na modele redukcyjne, przyznam szczerze, że jestem mocno zdziwiony niektórymi rzeczami. W figurkach, żeby mieć takie ślady po pędzlu, albo zacieki washa, musiałbym chyba nakładać miotłą Pewnie jeszcze chwilę zejdzie, zanim to ogarnę, więc musicie się Panowie uzbroić w cierpliwość. Ale uwag nie olewam, zapamiętuję, wykorzystam!
-
Jak w piosence, "Róbmy swoje"... Więc robię, kabina zamknięta, przerobiłem też celownik, ten zestawowy był do niczego... Ale zrobienie zdjęć temu ustrojstwu to jakaś masakra
-
Widzisz, dorabianie części to zawsze była moja ulubiona zabawa Ale, że nie robiłem tego od ponad 20stu lat, w dodatku to nie są żadne wyścigi w łapanie skilla, nie śpieszę się. Nie mówiąc już o tym, że lotnictwo to nie moja bajka, owszem, lubię, ale pod żadnym pozorem nie można mnie określić "znaffcą" Doktoryzować się mogę na temat np. Regia Marina, czy Cesarskiej Marynarki Wojennej w przede dniu ataku na Pearl Harbour (przynajmniej części pływającej), bądź też Royal Navy z epoki napoleońskiej Dojdziemy i do dorabiania części, i głębokiej waloryzacji, bo lubię te tematy, ale najpierw muszę się podstaw od nowa nauczyć I, jak wspomniałem wcześniej, to nie wyścigi, to ma być przyjemność, nie śpieszę się
-
Racja, można zrobić zdecydowanie więcej. Ale aktualnie jestem na etapie po prostu sklejania dla samej przyjemności sklejania, przyjdzie i czas na doktoraty PS. Igieł lekarskich w aptekach w uk nie uświadczysz. Kilka lat temu chciałem kupić, nawet nie pamiętam do czego, myślałem, że zadzwonią po panów z kaftanem
-
No to zrobiłem Dołożyłem tylko pasy i domalowałem dodatkowe zegary na panelu na lewej burcie (jakoś się Airfixowi o nich zapomniało ). Co do samych fotek, na żywo wygląda to o niebo lepiej, 'fakturka' ze zdjęć jest nie zauważalna, winne są tutaj lakiery, walczę z nimi cały czas... Ardcoat od Citadel (gloss) i revellowskie emalie nr 1 (gloss) i nr 2 (matt). O ile mat nie jest taki zły, to oba glossy to jakiś dramat. Albo wychodzą zbyt gęste (efekt wiadomy), albo zbyt rzadkie, do tego stopnia, że nie ma absolutnie żadnego efektu. Dodatkowo, revellowskiego glossa rozcieńczam Color Mixem, gdy wyjdzie zbyt rzadki, zmywa farbę spod spodu... Jakieś inne alternatywy specyficznie pod pędzel? Ok, teraz fotki EDIT: Pytanie, te fotki nie są zbyt małe? Forum ma raczej ograniczoną ilość miejsca na fotki w jednym poście (4,5 mb), a nie chcę spamować postami z samymi fotkami EDIT 2: Szklarnię I tak muszę szukać w formie vacu, zestawową udało mi się chlasnąć nożykiem przy usuwaniu z ramki EDIT 3: JestĘ MatoukiĘ... Właśnie znalazłem to na dnie pudła z farbami... Cóż, będą Próby Traw
-
Najprawdopodobniej ten zestaw. Pudło jest nieco inne, ale wygląda na to, że to po prostu inny box Figuranta nawet metrowym kijem nie będę tykać, dwie dekady temu miałem nawet małe pudełko takich z różnych modeli. Pierwszą czynnością przy modelu zawsze było wyp....olenie tego gniota z ramki
-
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
Forest odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
Hmm, Amber Grey jest odrobinkę ciemniejszy... Ale w miarę podobny, powinno być ok -
Generalnie Nuln będzie lepszy do niebieskiego, Agrax do zieleni. Ale nie wiem, czy jest sens aż tak się bawić, jeśli kabina i tak będzie ledwo widoczna... O ile nie znajdę owiewki vacu
-
Czarny wash mam na myśli Nuln Oil od GW, nie zabawę z olejami
