Garandal
Użytkownicy-
Liczba zawartości
25 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
0 NeutralInformacje
-
Skąd
Wrexham
-
Też posiadam ten modelik i figurki rzeczywiście zapierają dech. Całość detali jest podobna, ale razi mnie niesamowicie ta wieżyczka dowódcy. Będziesz ją szlifował i doklejał ten kabłąk (w realu jest to chyba kątownik) do mocowania MG-42 na wieżyczce? Myślę, że model wiele traci na tym niedopatrzeniu. Jak się o tym wie, to wzrok od razu się kieruje w to miejsce :( Pozdrawiam,
-
Cześć. Właśnie jestem w trakcie klejenia obydwu (dwu i jedno wieżowej) wersji tego czołgu. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to, że nie dokleiłeś części zaślepiających otwory wahaczy. Druga sprawa, to narzędzia w kolorze kamuflażu. Poza tym czołg wygląda na sklejony dość dokładnie (tym bardziej, że wiem jakie to maleństwo), ciekawe malowanie (możesz podać na czym się wzorowałeś? Jeszcze nie zgłębiałem tego tematy i go nie rozpoznaje). Osobiście poleciłbym ci położyć lakier akrylowy (np.: sidolux) i zrobić "washa". Ja być może zdecyduje się jeszcze na delikatny "suchy pędzel". O tych technikach znajdziesz na forum i żeby się nauczyć, to niestety trzeba spróbować ;). Potem lakier matowy i trochę kurzu. Próbuj śmiało lecz z rozwagą i będzie ok. Pozdrawiam,
-
Witam. Model na wykończeniu. Nie wiem, czy nie przesadziłem z błotkiem, ale T34 ma bardzo nisko schodzący i mocno pochyły przedni pancerz, więc jakoś tak intuicyjnie uznałem, że pewnie musi być nieźle zadeptany i zachlapany. Zastanawiam się czy go kurzyć? Nie robiłem nigdy zimowego malowania . Antenka też nie spełnia w pełni moich oczekiwań (jak się robi antenki z rozciąganych ramek? może ktoś podrzucić jakiś link do opisu?) Dam mu jeszcze sidolux i na koniec matowy lakier. Wszelkie rady i sugestie mile widziane. Pozdrawiam,
-
W pracy przez 12 godzin (tyle pracuje akurat), to też mógłbym ręcznie wiercić, ale mój Menager dostał by zawału jakby to zobaczył ;) . Tak też z drucikiem kombinowałem (jak radziłeś). Wziąłem więc drucik cieniusieńki jak babcinia renta... Tak to wygląda po szlifowaniu i wklejeniu drucików: A tak po bólu: Dzięki za mobilizację. Z dziurawymi kołami i cieńszymi włazami model prezentuje się o wiele lepiej.
-
Witam. Zrobiłem obicia i przetarcia na zimowym malowaniu tak, że widać zielone-letnie. Koła powiercone, choć zrobienie 150 otworków wiecznie zapychającymi się wiertełkami (zwłaszcza 0.75mm), to niezłe wyzwanie . Ręczne wiercenie w palcach, jak ktoś sugerował wcześniej na forum, mogłoby Tybetańskiego Mnicha zawstydzić cierpliwością . Najlepiej widoczne są te 1,2mm i te najmniejsze 0,45mm. Średnie 0,75mm jakoś szły najbardziej topornie i rezultat jest taki sobie... Nie mam pomysły na zeszlifowanie tych włazów. Teoretycznie to banalnie proste, ale po obu stronach mają zaznaczone części, których nie chciałbym zdejmować... Dziękuje za odpowiedzi. Pozdrawiam,
-
Jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy... Dzięki za sprostowanie już poprawiłem literówki w tytule. PS. Sorki za ten zdublowany post trzy razy pod rząd, ale wywala mnie z netu i jakoś tak wyszło dziwnie .
-
Jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy... Dzięki za sprostowanie już poprawiłem literówki w tytule.
-
Jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy... Dzięki za sprostowanie już poprawiłem literówki w tytule.
-
Witam. Postanowiłem zrobić tego "teciaka" z otwartymi włazami, aby wiadomo było z skąd ta nazwa ;) Padło na malowanie zimowe. Zrobiłem je trochę na pasiasto (na żywo prezentuje się bardzo ciekawie). Z pod białego prześwituje malowanie zielone. Aż szkoda mi go syfić, ale cóż... zacząłem obijać wieżę z jednej strony na razie. Pozdrawiam,
-
Witam ponownie. Do panzerka dodałem w zasadzie tylko siateczkę z tyłu (i kanister). Takie małe nic a cieszy. Pozdrawiam,
-
Pięknie się zapowiada, jak zwykle z wielką przyjemnością oglądam Twoje prace. Zawsze jestem pod wrażeniem, ile można wyciągnąć z modelu. Kibicuję dalej
-
Cieszę się bardzo, że się podoba . Wehrmacht czy nie, to myślę, że każdy "partyjny" w przypływie emocji mógł ją założyć . Może się to komuś przyda, więc krótki opis powstawania: Opaska jest wykonana ze spożywczej foli samoprzylepnej, rozciągniętej na korku (później na dezodorancie, aby uzyskać większą liczbę prób). Kilka czerwonych pasków, na nie napuszczone białe krople. Schnie to parę ładnych godzin. Potem czarne kreski nanosiłem przy pomocy igły lekarskiej, używając ostrej krawędzi na jej czubku (aż do uzyskania zadowalającego efektu). Po wyschnięciu należy tylko wyciąć odpowiedni pasek i nałożyć na model. Dzięki temu można uzyskać efekt pomarszczonego materiału jak na pierwszym zdjęciu poprzedniego postu . Co najważniejsze można próbować wielokrotnie, bez narażania modelu . Pozdrawiam,
-
Trzy dni męczyłem się z tą czerwoną opaską , więc muszę ją zaprezentować: Chyba trochę duża wyszła ale dzięki temu swastyka w normalnym wymiarze jest prawie idealna Pozdrawiam,
-
Kilka dnie temu zamówiłem w tutejszym sklepie z katalogu, tą "Dwójkę" z Italeri, jak przyjdzie do mnie, to go opiszę . Pozostałe mnie nie interesują, bo nie ta skala . Niestety Panzer I w 1/72 może okazać się taki na wielkość jak PzKpfw II w 1/76 i nie da się ich postawić obok siebie .
-
Pewnie tak . Na razie się rozkręcam . Poluję ciągle na PzKpfw II w tej skali. Z tego co wiem, to chyba jedynie była jedna, i to także z Italeri . Następny może bedzie 7TP Dwuwieżowy. Cóż małe jest piękne!
