Skocz do zawartości

karol 111

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    229
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez karol 111

  1. Ostatni odcinek. Nareszcie, bo już zaczynałem odczuwać zmęczenie tematem. Przed ostatnimi szlifami postanowiłem dodać instalację do symulowania trafień. Mimo, że model był już skończony na 90%, to stwierdziłem, że lepiej się jeszcze trochę pomęczyć, niż potem patrzeć i się szczypać, że się czegoś nie dorobiło. Szumna nazwa "instalacja" to po prostu trzy elementy połączone ze sobą kablami. Na żywym obiekcie wyglądają tak: a tak zrobiłem: część detali wziąłem z modelu innego Japończyka, a mianowicie takiego: Pozostało mi zrobić figurki, podstawkę i sypnąć śniegiem. Kształt podstawki wyciąłem ze styropianu i wylałem gipsem dentystycznym. Śnieg to soda spowżywcza sypana kilka razy na rozrzedzony wikol. Całość wyszła tak: Figurki również wziąłem z modelu typa 74 pokazanego powyżej. Model uznaję za skończony. Po resztę zdjęć zapraszam do galerii: viewtopic.php?t=19633 Dziękuję za oglądanie tej relacji i komentarze, szczególnie te, które mobilizowały mnie do poprawienia czegoś. ja mata
  2. Witam w galerii. Udało mi się pracę doprowadzić do końca, czy szczęśliwego, to się okaże w swoim czasie. Relacja z budowy jest tutaj: viewtopic.php?t=17057 Dla porządku jeszcze raz pokażę na czym się wzorowałem : Sam pomysł ze zrobieniem tego typu malowania nie jest niczym odkrywczym, bo ja sam widziałem jeden model typu 90 pomalowany w kropki i była to wersja z trałem przeciwminowym. Nie mniej jednak chciałem zrobić model, który wyrózniałby się chociaż trochę wśród innych typów 90. W dodatku pora roku sprzyjała takim przedsięwzięciom Figurki ... wyszły średnio, ale bez nich model wyglądał martwo. Mam nadzieję, że nie zepsują wrażenia... No nic... zapraszam do oglądania: Model poddaję Waszej ocenie.
  3. Piękne wykonanie. Gratuluję.
  4. a czego tu sie bać ? nie demonizujmy tych pixeli, to naprawdę nie jest trudne technicznie tylko dość żmudne, ale nie bardziej niż klejenie blach, warto się pomęczyć, za to efekt końcowy ... mmm... no właśnie
  5. oj, bo będę miał wyrzuty sumienia, zawsze coś można zrobić lepiej, albo zrobić wersję z trałem przeciwminowym dzięki
  6. Psucia ciąg dalszy ... Obłożyłem wieże różnym szpejem, w tym charakterystycznymi dla japońskich typów 90 w zimowym malowaniu płachtami. Owe "płachty" to chusteczki higieniczne zwilżone rozcieńczonym klejem typu wikol (w moim przypadku był to Pattex do drewna). Owinąłem to rozklepanym na płask cynowym drutem do lutowania i pomalowanym olive drab. Kiedy chusteczki wyschły pomalowałem je na biało, bo według mojego uznania w swoim naturalnym kolorze miały za mało bieli w ... bieli. Kosz z tyłu wieży wypełniłem podobną metodą - "zrolowane" chusteczki, kawałki plastiku, cokolwiek byle tylko sprawiało wrażenie, że kosz jest na maksa wypakowany sprzętem, który załoga wozi w sobie tylko wiadomym celu. Całość psiknąłem bezbarwnym matowym Revell 2. I tak to wygląda: narty widoczne z tyłu wziąłem od niemieckich narciarzy z zestawu Dragona Model czeka jeszcze kosmetyka, poprawienie lamp, narzędzi no i ośnieżenie. Powalczę też z figurkami i jak będę zadowolony z efektu, to figurki będą. Pozdrawiam.
  7. To na czym jest zamontowany ten wyświetlacz, to identyfikator swój/obcy, a co ma wskazywać, to Chińczycy raczą wiedzieć ... w każdym razie tu masz zdjęcia żebyś wiedział jak to pomalować tu z kolei widać, że skrzynka z wyświetlaczem jest biała: a relację obserwuję, mam dokładnie ten sam model, kupiłem go zanim pokazała się wersja w pixelowym malowaniu i teraz trochę żałuję, bo chętnie bym się za nią zabrał, a nie jestem aż takim fanem tego czołgu, żeby inwestować i robić dwa modele tej maszyny,
  8. na to nie wpadłem dzięki wszystkim ...
  9. Tak, trzeba przyznać, że Japończycy wysoko podnieśli poprzeczkę w temacie "winter camo". No przynajmniej w przypadku takim jak na zdjęciu powyżej. To już nie byle maźnięcia białą farbą. Zero free stylu ! Przyznaję, że od początku chodziło mi po głowie to malowanie ale za dużo wolałem nie pisać, bo miałem obawy jak to będzie. Jak się okazało niesłusznie. Ale po kolei ... Najpierw podkład. (Humbrol 64) I kolor podstawowy. Tak jak pokazałem na początku tematu - użyłem farb Gunze Sangyo z zestawu dla współczesnych pojazdów japońskich. Koła wcześniej pomalowałem kiedy były jeszcze w ramkach. W tym modelu można sobie na to pozwolić, bo poza wycięciem nie wymagają żadnej dodatkowej obróbki. Potem tylko domalowałem bandaże. Brązowe plamy - najpierw kontury pędzlem, potem wypełnienie aerografem. Nie chciałem maskować, bo 1) wzór plam jest łatwy, a 2) nie było ryzyka, że przy zdejmowaniu maskowania odleci mi jakaś blaszana drobnica. Na cały model prysnąłem bezbarwny lakier akrylowy błyszczący f-my Microscale i położyłem kalki ale tylko te, które będzie jako tako widać spod zimowego malowania. Niestety najładniejsze oznakowania jakie ma ten czołg czyli godła dywizji byłyby zasłonięte. Trudno, ale coś za coś, albo zima, albo lato. Tak doszedłem do sedna mojego projektu... Z kartonu zrobiłem profesionalne szablony I przykładając je w odpowiednich miejscach psikałem białą akrylową Mr. Color Flat White. Robiłem to bez przesadnej dokładności, żeby niektóre koła były nieregularne i nierównomiernie natryśnięte tak jak to widać na zdjęciu na początku tego postu. I tak oto jaskrawy, biały wzór kompletnie stłumił standardowe japońskie malowanie. Na burtach trzeba się dobrze przypatrzeć, żeby znaleźć granice kolorów ale chyba o to chodzi ... Pędzlem porobiłem drobne zacieki i wytarcia. Jeszcze nad tym popracuję, ale później. Teraz zabiorę sie za obłożenie wieży białymi płachtami. Uff... Pozdrawiam.
  10. w rzeczywistych pojazdach też się odchylają te osłony, żeby można było pomalować tę część wieży ?
  11. Ludzie, jakie zastosowanie mają w Leopardach A5/A6 te odchylane "skrzydła" na wieży ? P.S. Relację obserwuję. Praca podoba mi się.
  12. wieży ciąg dalszy: na niektórych zdjęciach widać "poprawioną" rączkę od skrzynki amunicyjnej, ale jeszcze jedno zbliżenie co by nie było tak kolorowo ... przymierzam się do malowania pozdrawiam
  13. w dodatku praca dokonana w iście stachanowskim stylu około miesiąca tak ? no i świetna relacja!
  14. w zestawie blach są tylko boczne uchwyty od pojemnika DO którego wkłada się skrzynkę amunicyjną, natomiast samej rączki od skrzynki nie ma, już ją zrobiłem, a jak wyszła pokażę przy okazji zamieszczenia zdjęć wieży,
  15. pomyślę... zrobię, jak mi wyjdzie jeszcze ładniejsza od oryginalnej, to nie zostawię
  16. Widziałem, dobra robota. Efekt końcowy łącznie z podstawką godny podpatrzenia. Nieźle poradziła sobie również ta miła Japonka ze swoim modelem A dzisiaj nie będzie odcinka czołgowego. Wziąłem się za karabin maszynowy 12,7 mm, który ozdobi wieże. Ten element wymagał nieco bardziej intensywnej pracy pilnikiem, bo szczególnie wyraźnie odbijała się linia podziału formy. Dość prymitywnie zaznaczone były muszka i szczerbinka. Na szczęście z pomocą przychodzą blaszki, chociaż prawidłowe uformowanie muszki przekraczało już zdolności percepcyjne moich zmysłów wzroku i dodytku. Widzę, że jeszcze gdzieniegdzie dobrze by było poczynić jakieś szlify... Japońskie Siły Samoobrony. Zdjęcie z militaryphotos.net
  17. wszystkie wizjery już teraz pokryłem maskolem, żeby się potem nie gimnastykować
  18. a zatem wieża, nic ciekawego sie nie dzieje, bo wszystko pasuje i gdyby nie zabawa z blaszkami ... ale nie bedę się powtarzał, tylko wkleję zdjęcia: pozdrawiam
  19. karol 111

    LECLERC Tamiya 1/35

    Gratuluję Fotki Admina. Ech, żebym ja się potrafił zmobilizować, żeby robić podstawki pod modele. Zawsze brakuje mi wytrwałości, bo przecież następne modele czekają ...
  20. Świetnie skomponowana scenka. Flaga umieszczona jest na podstawce z bardzo dobrej strony. Dlaczego ? Ano dlatego, że sugeruje ona niejako przód całej winiety. Tak więc oglądam sobie ... podziwiam czołg, zniszczone działo, pięknie wymodelowany teren... odwracam podstawkę... a tu niespodzianka ! Cały dramat rozgrywa się z tyłu, gdzie już niczego się nie spodziewałem ! Genialne ...
  21. już ok
  22. OK, przekonałeś mnie, (Klepas również) to jest przykład tak zwanej konstruktywnej krytyki miałem robić dzisiaj co innego ale zwalczyłem swoją niechęć do cofania się w robocie i zaczynania czegoś na nowo i tak to wygląda : najpierw blaszki: i po zastąpieniu drucikiem: te największe uchwyty zrobię na nowo, stan robót jest taki, że przykleiłem osłony boczne i zabrałem sie za wieżę, wkrótce więcej zdjęć...
  23. nie wiem czy wystarczy mi samozaparcia, żeby powymieniać te uchwyty, właściwie już mogę powiedzieć, że mi nie wystarczy, zgadzam się, że z blaszek wyglądają licho i następnym razem takie elementy od razu zrobię z drutu, wydaje mi się, że w tym modelu uchwyty są na tyle małe, że nie będzie to tak razić kiedy będą wykonane z blaszek, no nie wiem..., maciekw masz gotowy model to możesz ocenić - racjonalizuję sobie i szukam wymówki, czy jednak mogę to sobie odpuścić ? jak to wygląda na żywo i na gotowym modelu ?
  24. zgadzam się z tym, blaszka to blaszka i zawsze w jednym wymiarze pozostanie płaska jak... blaszka, ale i tak wyglada to lepiej od plastikowych wypustek, które były pierwotnie,
  25. tak byłoby najprościej póki co jadę dalej, tak jak koledzy pisali wcześniej, model skleja się bez żadnych problemów i gdyby nie zabawa z blaszkami to sam model bez malowania już byłby gotowy, na teraz wygląda to tak: P.S. Zdjęcia, rzeczywistych pojazdów, które pojawiają się w mojej relacji pochodzą ze strony militaryphotos.net
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.