Skocz do zawartości

Stormbringer

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Informacje

  • Skąd
    Inowrocław
  1. Stormbringer

    F14 Tomcat

    Hej Polecam http://www.photobucket.com - znacznie wygodniejszy od fotosika. Blaszek poszukaj tu: http://www.martola.com.pl/ Pozdrawiam
  2. Zamknąłem się w ilości jednego wiadra To prawda, dzięki
  3. Na Stormbringerze Blackmore jeszcze był, to Gillana i Glovera już nie było ;) A zdjęcie faktycznie, pochodzi z okładki jakiejś składanki Rainbow. Pyłków dużo i wszystko widać, po pierwszej sesji zdjęciowej dokładnie go odkurzyłem i na części zdjęć już kurzu nie ma. Wytwór Minicraftu to właściwie Frog/Novo/Plastyk/Chematic etc z przerytymi liniami i poprawionymi błędami kształtu (aczkolwiek dorzuconymi kilkoma nowymi, których w prehistorycznym Frogu nie było). Mój egzemplarz dodatkowo miał pełno nadlewek, niedolewek, zwichrowań, skurczonych/rozmytych detali itp. i to był największy problem.
  4. Stormbringer

    LA- 5 Zvezda 1/48

    Oj, wydaje mi się (całkiem na pewno mi się wydaje) że Ławoczki miały drewniane skrzydła. A więc te odrapania trochę nietrafione
  5. Na początek witam wszystkich! Jest to mój, że tak powiem, debiut na Modelworku - często o nim słyszę to tu, to tam, od czasu do czasu przeglądam, to pomyślałem (zdarza mi się czasem) żeby coś tu w końcu pokazać A pokażę model - nieco zapomnianego zarówno przez producentów jak i modelarzy - bombowca patrolowego US Navy - Lockheed PV-1 Ventura. Kilka słów o kasztanie Minicraftu który niektórzy zwą modelem: formy delikatnie mówiąc domagają się regeneracji. Model byłby nawet w miarę znośny (jak na standardy sprzed 20 lat) gdyby nie: a) zwichrowane skrzydła (lewe w kształcie S, prawe w typie Corsaira/Stukasa) b) niedolany i pofałdowany kadłub c) skurczone i niepasujące oszklenie, do tego na dzień dobry wyłamane z ramek d) tragicznie spasowane i ogólnie beznadziejne osłony/gondole silników e) kiepskie silniki f) fatalna kalkomania z całym jednym malowaniem do wyboru. I trochę innych pomniejszych niedoskonałości... Jakimś sposobem udało się go skończyć. Warsztat: http://pwm.org.pl/viewtopic.php?f=141&t=5316 A w skrócie: lekko uzupełnione wnętrze, silniki Quickboost+własna inwencja, klapki chłodnic z puszki po piwie, spód kadłuba za komorą bombową przetransplantowany z Ventury Frog/Novo, karabiny z igieł lekarskich. No i kubeł szpachli. Malowanie to Gunze C, biały na spodzie to Lifecolor. Prawie wszystkie przejścia kolorów malowane z ręki. Kalkomanie Techmod (które miałem dołączone do tegoż Froga wydanego pod szyldem Chematic), rozlatywały się na części jeszcze na papieku a ośmiorniczka porwała się na około 10 kawałków ;) Model przedstawia samolot stacjonujący na Iwo Jimie w 1945 roku Finalny produkt niestety zawiera trochę błędów, ale to już pozostawię Wam do wypunktowania Nie było też łatwo zrobić zdjęcia, każda drobinka kurzu jest widoczna na ciemnym Sea Blue, na dodatek aparat nie radził sobie z odbijanym od tej farby światłem i sporo się nagimnastykowałem zanim jakoś to wyszło. Niektóre fotki (te bardziej zakurzone ) pochodzą z pierwszej sesji fotograficznej gdzie nie odkurzyłem samolotu i wyszedł taki syf. Uff, dobra - dosyć tej długaśnej gadaniny. Zapraszam do oglądania ===================================================================================
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.