Dalsza część prac nad silnikiem:
Właściwie jest już prawie skończony, teraz dalsza część wascha, przykurzyć i zrobione. Dorobiłem kabelki od świec, wiązki elektryczne do świateł, kilka mniejszych kabelków oraz osłonę nad wiatrak której niebyło w modelu Revella. Jest jeszcze przewód od zbiornika paliwa, ale niestety odpadł kiedy robiłem zdjęcie, muszę lepiej go przykleić Na zdjęciach może słabo to wygląda, no ale wszystko jest bardzo małe a aparat wyłapuje wszystkie niedoskonałości, w realu wygląda całkiem nieźle.
Trabant stanął już na kołach, widać wstępnie zaczęte fotele i deskę rozdzielczą. Może wkrótce będę miał lakier wtedy będę mógł zabrać się za kastę i wnętrze. Co do wnętrza, zrobiłem jeszcze jeden mały detal, mianowicie podsufitkę, o której chyba zapomniał niemiecki producent.
Zrobiłem ją z okładki zeszytu, na której odrysowałem kształt dachu, później trochę poprawiłem jej obrys żeby można było ją wpasować w odpowiednie miejsce i pozostało tylko malowanie.
Nie wiem czy dobrze zrobiłem imitacje zużycia materiału- po prostu pryskałem farbę z różnej odległości, żeby zróżnicować kolor- jednak nie jestem do końca zadowolony z efektu
pozdrawiam Przemek