mydlo
Użytkownicy-
Liczba zawartości
444 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez mydlo
-
Szykuje się świetny model! Czekam na obfite relacje z budowy
-
na połysk, ale myślę że lakier zrobi robotę
-
Witam! dziś bawiłem się czerwnonym kolorkiem (revell 330) oto efekty: pozdrawiam
-
Tak jak Jędrek napisał wszystko kwestia maskowania. Jak było w pierwszym poście naniosłem próbne linie, na ich podstawie zrobiłem szablony. Na biały już kadłub nakleiłem te szablony i odrysowałem linie. Następnie dociąłem taśmę na grubość ok 1mm i naklejałem wzdłuż tej linii i jest to najważniejsze miejsce, bo odcinające kolory. Efekty widać wyżej
-
Równiutko w sensie powierzchni czy przejścia niebieski w biały?
-
Witam po przerwie. Prace niestety drastycznie spowolniły z powodu rozpoczęcia roku akademickiego, tak więc działać mogę tylko w domu gdzie cały sprzęt Kadłub dostał niebieski kolorek Revell 52 odrobinę rozjaśniony białym 04. na próbce kolor prawie idealnie pokrywa się z kolorem kalek, jednak wszystko będzie jasne jak kalka oszklenia kabiny znajdzie się na swoim miejscu. wyszło to tak: silniki juz dostały biały, za tydzień będzie czerwony. wloty są jeszcze zamaskowane także nic nie mogę jeszcze pokazać. pozdrawiam
-
Kadłub w końcu otrzymał docelowy kolor Pierwszy raz w życiu użyłem farby akrylowej, była to pactra. Malowało się beznadziejnie, w ogóle nie kryło, robiły się zacieki i w niektórych miejscach pozalewało mi linie podziału, a jak rozcięczyłem za bardzo to farba zachowywała się jakbym malował wodą Tak więc nie prędko sięgnę po akryle, być może działo się tak dlatego że ukręciłem dyszę w aerografie i maluje takim nazwijmy to pistoletem natryskowym bądź aerografem jednofunkcyjnym revella. W każdym bądź razie, sięgnąłem po farbki revella i wszystko pięknie się pomalowało. Strasznie zalałem linię na stateczniku pionowym, cow idać na zdjęciu jednak, wydłubie to jakoś, bo i tak cały statecznik przykryty będzie kalką poniżej fotki jak wyszedł kadłub, aha wnęki podwozia pomalowałem jakimś szarym mixem revella bodajże 371 z 45? Nastepnie pomalowałem elementy podwozia aluminium 99 revella. Kolejny etap to silniki. Przede wszystkim miałem wątpliwości co do wirników. Mianowicie kołpak w silniku IAE jest stożkowaty, instrukcja nakazuje w tym silniku umieścić część o numerze 17, która ma kołpak bardziej zaokrąglony i bardziej pasuje mi do silnika CFM, a na zdjęciach A319 w barwach Austrian kołpak jest wyraźnie zaokrąglony. Także mniemam że jest to błąd w instrukcji, albo to ja jestem w błędzie Poniżej zdjęcia w pierwszej kolejności wirnik który wg instrukcji ma byc w silniku IAE V2500, ale pasuje mi do tego drugiego. Następne zdjęcie to wirnik który założę do silnika IAE, który wg instrukcji ma być w silniku CFM. Trzecia fotografia to silnik IAE V2500, a czwarta to CFM, w samolocie należącym do austrian. Jeśli się mylę to proszę informację. Z silników jeszcze tyle, że pomalowałem wnętrze dysz wylotowch antracytem 09 revella a wloty silników revellowskim 91. zapomniałem dodać wirniki były malowane najpierw 91, a później delikatnie czarnym i kołpak na błyszczący czarny. pozdrawiam
-
owszem, szybka zrobiła się biało matowa ale zmniejszając gradiację papieru, efekt ten się zmniejszał, a zastosowanie pasty do zębów która zawiera środki abrazyjne (zachowuje się jak pasta polerska) przywróciło względny połysk.
-
Kolejny dzień minął i kolejne postępy w budowie są widoczne. Zacząłem od wklejenia szybki. Wpasowana była jako tako, ale bez szpachli się nie obeszło. Na początku szlifowałem papierem 280, do momentu, w którym przejście szyba-kadłub nie było wyczuwalne palcem. Następnie papier 600, 1000, 1500 i 2000, na koniec wypolerowałem pastą do zębów. Później zabrałem się za wklejanie anten, o jednej revell zapomniał i dorobiłem ją sam (najbliżej statecznika pionowego). Ponadto nakleiłem małe kawałki plastiku które stanowią jakieś wypukłości na górnej części kadłuba. Nie mam pojęcia co to jest i jak się nazywa, ale jest wyraźnie widoczne na zdj oryginału. Na koniec wszystko zostało pokryte podkładem. dzisiaj mam w planie jeszcze psiknąć winglety i końcówki mechanizmów opuszczania klap na czerwono, tak żeby jutro można było malować kadłub Jutro powoli zabieram się za silniki. Analizowałem fotografie i powiem szczerze że trochę nie wiem co robić... Mianowicie na kilku zdjęciach wloty są wyraźnie podzielone srebrnymi liniami. Są (tak mi się wydaje) podzielone na 3 równe części, jednak na żadnym zdjęciu nie mogłem się dopatrzyć czy takowa srebrna linia przebiega też na dole wlotu. Byłbym wdzięczny gdyby ktoś pomógł mi rozwiązać ten problem. P.S. wlot powinienem pomalować na biało? pozdrawiam
-
tak, w kilku miejscach psiknąłem podkładem, żeby sprawdzić łączenie połówek
-
Prace idą do przodu. Skrzydła wyrównałem, skleiłem, szpachlowałem i oszlifowałem, poszło bez komplikacji. kadłub zaczął wyglądać jak kadłub odtworzyłem linie podziału, następnie wpasowałem skrzydło. Ku mojemu zdziwieniu obie części pasują do siebie bardzo ładnie i szpachla jest potrzebna żeby leciutko zwęzić linie. na chwilę obecną całość wygląda tak:
-
ma być obszernie, to proszę bardzo. Dla mnie żaden problem kadłub po szpachlowaniu i wstępnym doszlifowaniu wygląda następująco [/url] Następnie zabrałem się za skrzydło i tu ku mojemu zdziwieniu okazało się, że wypraski nieco różnią się od tych w modelu British Airways. Mianowicie w wyżej wspomnianym modelu do usunięcia były jedynie 4 "cosie" przypominające mini mechanizmy opuszczania klap,a tutaj aż 10 jednak problemu nie stanowi to prawie żadnego. tutaj zdjęcie po usunięciu i zaszpachlowaniu nierówności. pozdrawiam
-
Witam wszystkich! Temat pewnie doskonale znany wszystkim, którzy pasażerami się zajmują. Jednak w tym malowaniu nie widziałem złożonego modelu niestety nigdzie, tak więc postanowiłem podzielić się wrażeniami z budowy liczę na waszą pomoc zdjęć co w pudełku nie zamieszczam, bo każdy zainteresowany wie co w nim siedzi! Na pierwszy ogień poszły połówki kadłuba. Najpierw swoimi prymitywnymi narzędziami wydrążyłem linie w miejscu przejścia skrzydła w kadłub ( coś w rodzaju uszczelki widoczne na zdjęciach oryginału). Następnie zapuściłem to rozcięczonym czarnym revellem. Mam zamiar tak robić po każdej warstwie farby, żeby przypadkiem nie zgubić tych linii. Starałem się nie wydrążyć kanionu, żeby efekt końcowy był bardzo delikatny. Następnie, na połówkach wstępnie namalowałem linie oddzielające kolor niebieski od białego i zrobiłem szablony, które posłużą mi później do maskowania. Zrobiłem to na tym etapie, ponieważ najłatwiej w miarę symetrycznie wyznaczyć linie, jak jeszcze wszystko jest w częściach. Malując A319 w barwach BA, po wklejeniu skrzydła nieźle musiałem się namęczyć żeby przód i tył były w tej samej linii. Tak więc chciałem uniknąć zbędnego utrudniania sobie roboty. Kolejnym zabiegiem było pomalowanie wnętrza mysim szarym revellem 47, w celu nadania jakiegoś kontrastu środkowi kadłuba, z tego względu że mam w planie zrobić przeźroczyste oszklenie kabiny pilotów. w chwili obecnej kadłub już sklejony i czeka na szlifowanie/ew szpachlowanie. dominik
-
Wielkie dzięki Panowie i jeszcze raz przepraszam za ten wątek tutaj
-
pilex7 wielkie dzięki za informację, kupię jakiś akryl i popsikam po złomie i wtedy się okaże co wyda mi się lepsze. Widzę że jeszcze muszę się wiele nauczyć
-
Witam! Wybaczcie że trochę odbiegam od tematu , ale gdzie można kupić taki model? Nie udało mi się znaleźć w żadnym polskim sklepie internetowym ani na ebayu, chyba ze nie umiem szukać Do czasu, kiedy zacząłem zaglądać na forum wydawało mi się, że jedynie revell poświęca trochę więcej uwagi pasażerom a tu proszę jaka miła niespodzianka kalki jakie są na stronie podanej przez Jędrka urzekły mnie i chętnie w takowe bym się zaopatrzył pozdrawiam
-
wszystko farby revell i kolory z instrukcj, jedynie tam gdzie na oryginalnych zdjęciach kolory mi się nie zgadzały to starałem się coś dobrać (np wloty do silników instrukcja nakazuje zrobić aluminiowym metalizerem korzystając z okazji mam pytanie czy zostać przy farbach revella czy warto byłoby przejść na jakieś akryle? bo miałem zamiar kolejny model spróbować z tymi farbkami:) szczerze mówiąc nawet nie wiem gdzie mógłbym go pokazać tak na prawdę dopiero zapoznaję się ze światkiem modelarskim
-
Bardzo dziękuje za słowa uznania, jednak nie mam zamiaru spocząć na laurach i dążyć do ideału pilex7 dzięki za rady dotyczące zdjęć, następnym razem na pewno z nich skorzystam zauważyłem to dopiero podczas kładzenia kalek, a wcześniej o tym nie pomyślałem, jednak człowiek uczy się całe życie podziwiam, bo faktycznie jest to niełatwa sztuka
-
Witam wszystkich! Jako że jestem tutaj nowy, na początku wypadałoby się przedstawic. Mam na imię Dominik, mój nick to mydlo. Modelarstwem zajmowałem się ostatnio jakoś w podstawówce. Po kilku latach przerwy, kolega zmotywował mnie i zacząłem znowu kleić plastiki. Na pierwszy ogień poszedł Airbus A319, ponieważ zawsze fascynowałem się pasażerami. Tej dziedzinie modelarstwa mam się oddać Ponadto jest to mój pierwszy model w całości malowany przy pomocy aerografu, oraz pierwszy model który chciałem zrobić tak jak powinno się robić modele (lakier, płyny do kalek etc). Niestety nie wyszło to za pięknie, w szczególności warstwa lakieru, miejscami pokryła się jakimiś czarnymi farfoclami oraz jest za gruba. Cóż, człowiek uczy się na błędach i mam nadzieje że następny będzie taki jak sobie go wyobrażam:twisted: Proszę o opinie dotyczące modelu, krytyka mile widziana P.S. wg mnie revell pomija w tej skali bardzo ważny detal, mianowicie coś w stylu uszczelki na łączeniu skrzydło-kadłub (widoczna na zdjęciach oryginału). nie ma tam ani zagłębienia w plastiku ani kalek ani niczego wpadłem na pomysł, żeby wyryć linie skalpelem, a nestępnie wkleiłem w te rowki włosie z miotły:roll: , wyszło jak wyszło Dlatego mam pytanie do osób budujących liniowce, czy ktoś keidyś probował zrobić te czarne linie, lub ktoś ma jakis pomysł jak je wykonać żeby model miał ręce i nogi? pozdrawiam mydlo
