Jump to content

letalin

Members
  • Content Count

    1,925
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

4 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Język polski jest żywym językiem. To jest specjalistyczna termonologia dotycząca tylko modelarstwa plastikowego. Takie samo zapożyczenie jak "edycja". Uspokoję: Nikt z nas nie powie, że ma pierwszy wypust "Sztuki kochania" Wisłockiej. Bracia Czesi są potęgą w plastiku i jakoś to wpływa na nas. Kto nie czytał "L+K"? Kto nie ma w zbiorach czeskich modeli?
  2. Hellcat yo lata siedemdziesiąte. Te mikro-modele produkowali w Konstancinie. Mialem je w połowie lat siedemdziesiątych. I potem w XXI wieku.
  3. https://www.airfix.com/uk-en/news/workbench/first-frames-from-new-spitfire-vc-tooling?utm_campaign=2641075_Airfix - Workbench - Week 1 2020/2021&utm_medium=email&utm_source=Hornby PLC&_$ja=tsid:71284&dm_i=2DJZ,1KLV7,22ZKTE,5BNEE,1
  4. Genialna książka. Pozbyłem się jej pochopnie i minęło sporo lat zanim udało mi się ją kupić. Warto ją ciągle mieć. Na lata osiemdziesiąte był to faktycznie jedyne poważne źródło zebranej wiedzy. Książeczka Glassa "Samoloty `85" miała wcześniejszą o ok.10 lat edycje. Ta pierwsza czyniła mnie ekspertem od lotnictwa w początkach podstawówki.
  5. Estetyka też mnie zaskoczyła pośmiertnie. Tego Jaka odkryłem w 2011 na Allegro. Wcześniej znałem ich Hellcata, Ił-28 i Su-7.
  6. Każdy pewnie z tu obecnych zna nazwisko Zygmunta Grochowskiego, który projektował pierwsze zestawy z Pruszkowa. Jego nazwisko pierwszy raz pojawia się na instrukcji Łosia (tego lepszego z 1976), ale prawdopodobnie brał udział już przy wszystkich wcześniejszych. W latach sześćdziesiątych zaprojektował dwie wycinanki dla "Małego Modelarza". Samochody Fiat i Wołga. Samochodami zajmował się zawodowo. Był w biurze projektowym FSO. Rysował też "Plany Modelarskie". Ten Ił-2 jaki pojawił się w tym wątku był jego ostatnim projektem. Zmarł w 1986 w trakcie jego opracowywania. Kończył go ktoś inny i stąd jakość była gorsza niż wcześniejszego Łosia, czy RWD-5. . Zdolnym człowiekiem był i na pewno dzięki niemu chłopcy w PRL-u mieli trochę radości.
  7. Kartonowy Spitfire był wydany we wrześniu 1973. Jeśli kalendarz jest aktualny, to obecność modeli z serii Mikro już w lutym 1974 jest dla mnie czymś nowym. Ja je datowałem na 1975.
  8. NOVO były produkowane przez całe lata osiemdziesiąte, trafiły do CCCP po upadku FROGa w 1977-78. Dzięki Klubowi "Iskra" z SP można było wymieniać się z modelarzami ze Wschodu i za np. TBiU dostać czasem coś fajnego. Wymiana bywała trudna, bo pamiętam jak raz dostałem propozycję otrzymania P-61 z NOVO za jakiś japoński myśliwiec z Hasegawy. Typhoona dostałem z Litwy, jeszcze wtedy sowieckiej. Uczciwa wymiana. Radocha przy odbieraniu paczki z poczty nie do opisania:)
  9. Smer jest firmą produkującą modele od połowy lat siedemdziesiątych. Początkowo były to zestawy uzyskane od włoskiego Artiplastu, który z kolei miał część form swoich, część z amerykańskiej Aurory i angielskiego Meritu. Z form Hellera produkowali przynajmniej od 1986.
  10. Jak pojawił się w 1978 i kosztował 48 złotych. Pensja 4890zł. Przeciętnego Polaka stać było na 102 modeli z Pruszkowa. Dziś na 131 zestawów z AH. Ale popatrz na to: Średnia pensja w 1975 ok. 3900 zł, cena modelu 60zł (najprostszy Airfix) -mogliśmy kupić 65 modeli. 2019 pensja ok.4950zł, najprostszy Airfix kosztuje 26zł. Kupimy dziś 190 modeli, albo więcej, bo przy takim zakupie dostaniesz rabat, a za Gierka podpadasz pod paragraf o spekulacji i masz przykrości. W 1984-85 ceny modeli podskoczyły. Matchboxy były w CSH po 700, a na wolnym rynku, czy w komisach za 2000-3000zł. Polski Łoś z ZTS kosztował 140zł. Następny Ił-2 już 165zł. Nie pamiętam ile kosztował w 1985 roku Jak-1 (ten z fotografii i z ceną 42 złote pochodzi z końca lat siedemdziesiątych, nie z 1985 roku), ale wątpię, żeby utrzymał tą niską cenę, szczególnie, że inflacja zaczęła dawać o sobie znać. Uważam, że Twoje wyliczenia są oparte na niedokładnych danych.
  11. Ten konkretny to był w moim sklepiku.W dobre ręce trafił. Jeszcze numerek 827 z mojej listy ma. Plamę zrobił kto inny:)
  12. Mam zdjęcie. Czwarty od przodu jest Mk.IIc. Jeszcze tylko serial dopasować:))
  13. Arma Hobby nas zaraz ucieszy nowym modelem Hurricane, ale nie udało im się znaleźć przykładu malowania w TLS, czyli Dark Earth/Dark Green/Sky jaki był na pierwszych maszynach tego typu używanych od wiosny 1941 w kilku dywizjonach RAF (1,3,87,242,257 te dwa ostatnie uczestniczyły w lotach dziennych ofensywnych, pozostałe raczej w operacjach nocnych). Ma może ktoś jakieś zdjęcie, gdzie można zidentyfikować to malowanie i oznaczenia taktyczne i serial:)
  14. To zaleźy. Bawiłem się w zgadywanie następnego zestawu AH i był to mój drugi wybór. Po P-36 i równo z P-51B/C. Mnie ta nowość bardzo ucieszyła, po otwarciu maila od AH czułem się jak dzieciak, który dostał drogi prezent. Mnogość kamuflaży i użytkowników, dający więcej możliwości i ciekawszy nawet niż Mk.Ia. Polskie z 309 i 318 sqn, greckie, tropy z Birmy i Afryki, intrudery, klasyki w dwóch różnych kamuflażach (temperate z początków produkcji i day fighter np. z lądowania w Dieppe), dla abitniejszych po małych przeróbkach Sea Hurricane i Mk.IIa i IId z częściami od innych zestawów. Dla każdego coś innego. Pierwsze wypusty nie mają żadnych podwieszeń, które mam nadzieję pojawią się niebawem, bo wypraska jest na to przygotowana. W zasadzie mogę kleić do końca świata same AH:)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.