Jump to content

Observer

Members
  • Content Count

    342
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

8 Neutral

About Observer

  • Birthday 03/21/1985

Personal Information

  • Location
    Ostrów Wlkp.
  • Interests
    modelarstwo, piłka nożna, motocykle

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Malowanie i wykonanie detali na najwyższym poziomie, gratulacje.
  2. Model prosto z pudła. Dla mnie to jeden z piękniejszych motocykli sportowych, więc postanowiłem że dodam go do skromnej kolekcji. Malowany głównie farbami Tamiya.
  3. A tak, dobrze dobrze... zmywałem w całości bak bo nie wyszło z podkładem Vallejo (powierzchnia się całkiem "skaszaniła") jak pisałem i musiałem pozbyć się wszystkiego, przeszlifować i jeszcze raz podkład kłaść, ale kolejne problemy potem wystąpiły podczas finalnego montażu pomalowanych elementów, tym razem akurat nie na baku tylko na innych owiewkach. No cóż, generalnie różne problemy mnie szukają podczas budowy Generalnie jednak nie wyszło aż tak źle. Pokuszę się kiedyś o zrobienie jakiejś galerii modelu tylko czasu na razie brak.
  4. O kurde wydrukowany, ciekawa sprawa.
  5. Podkładu niczym się nie zmywa. Ma on raczej wypełnić małe rysy i pokazać niedoskonałości powierzchni, gdzie należy jeszcze przeszlifować. Oczywiście masz rację, podkład przed malowaniem właściwym powinien być równy i gładki co prognozuje dobry efekt końcowy. Na etapie podkładu wszystko było git, powierzchnia gładka i gotowa pod malowanie. Po pomalowaniu kolorem właściwym też było całkiem nieźle. Wcześniejszy problem z rysą udało mi się poprawić. Problem pojawił się na etapie klejenia zadupka, kiedy to niespodziewanie z kropli kleju na igle po zbliżeniu do elementu kilka nitek tego kleju przeskoczyło samoczynnie na element. Chyba się naelektryzował czy coś. Przejechałem je potem pędzlem antystatycznym do kurzu żeby się ratować. Nitki są delikatne i wyglądają jak małe przerysowanie. Bez odpowiedniego światła nie jest to wyraźnie widoczne, ale przy dobrej lampie to widać. Pierwszy raz spotkało mnie coś takiego. Wypolerowanie nic tu raczej nie pomoże. Chyba już jest po zawodach tym bardziej, że ostrożnie podchodzę do poważnych poprawek na gotowym modelu. Znalazłem film, który obrazuje to co się stało i jak pomógł mi taki pędzel, który zapobiegł dalszej katastrofie Trochę łaciny poszło podczas tych ostatnich prac, ale już mi przeszło
  6. To jest "Italian red" Tamiya w sprayu TS-8, na białym podkładzie (podkład ma znaczenie przy uzyskiwaniu właściwego odcienia tego koloru). Moim zdaniem jest to naprawdę odpowiednia czerwień Ducati. Jest jeszcze opcja kupienia zestawu farb Zero Paints (podkład + czerwień), ale szczerze mówiąc nie wiem czy warto. Jeśli jest jakaś różnica to chyba wyłapie to tylko sam Gigi Dall'Igna
  7. Chyba można uznać, że to już koniec. Nie wszystko wyszło idealnie (są pewne skazy na elementach lakierowanych), ale sam zestaw mogę polecić, bo jest przemyślany i uzbrojony w detal. Przy okazji chciałbym spytać, czy ktoś wie jak nieinwazyjnie pozbyć się linii papilarnych z elementu lakierowanego?
  8. Na elementach lakierowanych naniosłem oznaczenia z kalek i zamknąłem bezbarwnym lakierem akrylowym. Największy problem miałem ze zmontowaniem zadupka, jakoś nie do końca chciało się to zamknąć w jedną całość . Na domiar złego przetarłem wcześniej elementy papierem i taką jakąś szmatką żeby pozbyć się kurzu i się to wszystko jakoś naelektryzowało. Jak zbliżyłem igłę z kroplą kleju, drobne nitki kleju przeskoczyły nagle na element lakierowany. Spotkał się ktoś kiedyś z takim zjawiskiem? Niby logiczne, ale jednak nie spodziewałem się zbliżającej się katastrofy. Same ubranie motocykla w owiewki sprytne, bo wszystko na śrubach, więc w każdy taki element można zdjąć żeby pokazać co jest pod spodem.
  9. Po tym zacząłem malować boczne owiewki od strony zewnętrznej. Nie dopilnowałem jednak powierzchni i na lewej wyszedł klops. Jakieś rysy, zadry, nie wiem szczerze mówiąc skąd się to wzięło. Ostrożnie podchodzę do poprawek, ale delikatnie przeszlifowałem bardzo drobnym papierem i robiłem korekty. Niestety nadal widać jakąś rysę i "farfocle", tyle że trzeba się lepiej przyjrzeć. Wygląda na to, że bak po nałożeniu czerwieni jest ok.
  10. Faktycznie model mogę polecić, bo dostajemy w cenie sporo fajnych detali. Dokończyłem lusterka, trzeba było uważać żeby nie porysować tych elementów. Wziąłem się za malowanie ciuchów. Na moje oko odcień farby w sprayu jest trafiony, ale trzeba to nanosić koniecznie na biały. Przy okazji miałem kongo z bakiem. Bak skleja się z dwóch elementów. Po pozbyciu się widocznych łączeń psiknąłem go białym podkładem Vallejo i masakra...powierzchnia chropowata. Trzeba było wszystko zmyć i jeszcze raz przeszlifowałem całość i od nowa...Miałem jakąś resztkę białego podkładu Mr Hobby i ledwo starczyło, ale efekt zupełnie inny.
  11. Korzystając z wolnego czasu wziąłem się za cały dodatkowy osprzęt. Włączyłem tryb turbo i trochę tego wyszło. Fajna rzecz, że Tamiya daje 2 opcje wyświetlania na wyświetlaczu, wybrałem tryb jasny z kalek. Porobiłem zaciski, manetki, ramę pomocniczą oraz boczne panele, osłonę rur wydechowych, lampy. Moja ulubiona zabawa to przeciąganie wszystkich przewodów. No było tego trochę i nie wszystko szło gładko, trochę się napociłem nad tym wszystkim. Trochę szkoda zakrywać to owiewkami, ale to model prosto z pudła, a sam motocykl ma piękną linię i nie chcę jej zaburzać. Na tylnych kierunkach trochę mi się rozmazała czarna farba pod szkłem pomimo użycia specjalnego kleju do części przezroczystych...no trudno, nie ma co płakać nad tym. Zostaje teraz najbardziej stresujące zajęcie czyli przygotowanie i ubranie tego wszystkiego w czerwone ciuchy. Pewnie niejedno niecenzuralne słowo będzie musiało paść. Życzę wszystkim fajnych modeli i spełnienia modelarskich planów w nadchodzącym roku 2020
  12. Bardzo fajny pomysł z tą folią. Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć. Znając siebie musiałbym kilka razy potrenować żeby mi to wyszło. Najlepiej chyba byłoby podpatrzeć jakąś relację z budowy z odpowiednimi zdjęciami. Dzięki za tą podpowiedź👍. Widelec to różne odcienie metalizerów na czarnym błyszczącym podkładzie. Po prostu trzeba zrobić kilka sesji malarskich i maskować za każdym razem inne sekcje taśmą maskującą. Na początku myślałem że do malowania widelca użyję złotego humbrola, który miałem na stanie i po robocie, ale coś mi odcień nie pasował. Tych złotych odcieni jest pewnie w opór, ale ten co miałem to zupełnie nie to. Na początku sceptycznie patrzyłem na to co rekomenduje Tamiya czyli mieszankę, ale spróbowałem i zmieszałem farbyTamiya x32(titanium silver) z x-26(clear orange) aż uzyskałem odcień złoty który chciałem. Wg instrukcji 1:3, ale ja robiłem na oko aż mi odcień przypasował. Paniżej psiknąłem burnt metal od alcada, który też ma złotawy smaczek, ale nie tak wyraźny. Mocowanie zacisków to sam titanium silver.
  13. Felgi już przygotowane. Tamiya daje fajne gumowe oponki, tylko niestety nówki mają szew idący przez środek opony. Przejechałem całość papierem żeby nie było szwu, a opona wygląda wtedy na jeżdźoną więc może i lepiej. Zapewne są gdzieś do kupienia bardziej realistycznie wyglądające fototrawione tarcze hamulcowe. Tym niemniej nie inwestowałem, robię wszystko "z pudła".
  14. Udało się zrobić stojak, sety, zawieszenie i skręcić to do kupy.
  15. Z tym ciśnieniem to ciężko powiedzieć, bo dysponuję ponad dziesięcioletnim, spracowanym małym kompresorkiem, więc nie ma mowy o stałym ciśnieniu. Tym niemniej celuję żeby było około 1 bara (takie ciśnienie zalecają np. na etykiecie Alcadów). Myślę, że większe znaczenie ma przygotowanie powierzchni do malowania (podkład to Mr Surfacer 1200) i odpowiednie rozrobienie i dobór farby.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.