SPIDIvonMARDER
Użytkownicy-
Liczba zawartości
71 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez SPIDIvonMARDER
-
KlPzBfWg 3 KlB, czyli Befehlik Italerki (1/35)
SPIDIvonMARDER odpowiedział kazio → na temat → [M]Galerie
Model genialny, wielki szacun :P Lubię inspiracje niedosłowne, zresztą sam takie robię. Jednak są dwie rzeczy, które mnie zastanawiają: 1. Poobijany pancerz. wygląda jakby walili go młotami, albo jak odbicia po pociskach. Ale to troche wątpliwe, by pancerz Panzer I był w stanie rykoszetować brytyjskie pociski p-panc... i to tyle aż! ;} 2. Zardzewiałe gąsienice. Skoro to sprawny czołg (wnioskuję z tytułu "Przed Burzą", a nie "Po Burzy", to raczej z zarzewiałymi gąsienicami daleko by nie pojechali. A załoga miała obowiązek dbać o swoją masyznę. -
Kleinepanzerbefehlswagen I Ausf. b/Italeri/Afryka Płn/1:35
SPIDIvonMARDER odpowiedział SPIDIvonMARDER → na temat → [M]Galerie
Drewniane części narzędzi są piaskwoe, bo jak malowano żołty, dodatkowy kamuflaż to nie bawili się w zdejmowanie ekwipunku tylko malowali po całości. Tankietka vs czołg to kwestia względna. Z definicji czołgu jest to pojazd z wieżą, zatem Panzer I pasuje. Za to inni mają mu za złe, że skoro nie posiada działa, to to żaden czołg nie jest. Z trzeciej strony, Mark I jest nazywany prekursorem czołgów, ale nie ma wieży! Mój pojazd nie ma ani działa, ani wiezy, ani niczego nawet podobnego, to wanna na gąsienicach ;] Zatem wybralem opcję "tankietka", chociaż jest na podwoziu niby czołgu. Jednak... każdy ma swoje zdanie. Jeśli kogoś tankietka uraziła to przepraszam ;) Ale to chyba najmniejszy problem, jak to się nazywa ;) Kalek nie dało się położyć, rozpadły się w samym papierku. Koła są faktycznie cienkie. Te listwy to przeoczenie, na swoją obronę mam to, że na zdjęciu cienko widać, a na rysunku są wyraźne ;] Sprzedać? A za ile? -
Model: Kleinepanzerbefehlswagen I Ausf. b Firma: Italeri Skala: 1:35 Okres prac: sam pojazd został zrobiony w zamierzchłej przeszłości, ale jego przeróbkę rozpocząłem w pierwszej połowie kwietnia 2008. Poziom trudności: wysoki Cena: ? Front: Afryka Północna, koniec 1941, 5 Batalion Pancerny 21 Dywizji pancernej. Ocena modelu: To chyba pierwszy model, który opuścił warsztat "Relacji z budowy" i został wysłany na front "galerii". Relacja TUTAJ Wóz dowodzenia z 5 batalionu pancernego z 21 dywizji pancernej. Ciekawostką jest fakt, że nosił na sobie też symbole 3 dywizji pancernej. Został zniszczony w czasie operacji "Crusader" pod koniec 1941 roku. Odnowiony i odrestaurowany stoi do dzisiaj w RAC TANK MUSEUM w Bovington. Model przedstawia tankietkę jakąś minutę przed zniszczeniem. Miałem wątpliwości, czy łoże anteny jest urwane pociskiem (od którego dziurkę widac na zdjęciu) czy zostalo utracone wcześniej. Patrząc na planszę barwną ustaliłem, że powinno być widoczne w czasie gdy pojazd był jeszcze sprawny, zatem odtrącono go wcześniej. Jednak jest równie prawdopodobne, że faktycznie pocisk przebił na wylot pojazd (Brytole używali amunicji p-panc... ta dziura to akurat 40mm). Co do samej pracy: Trzeba było zedrzeć kalkomanie, pomalować na Panzergrau, potem Matt 93, dodać nowe kalki i pobrudzić starymi sposobami. W dodatku musiałem dospawać ramę przytrzymująca kanister. Nie miałem z niczym jakiś szczególnych problemów, jednak całość okazała się dość trudna i wymagająca precyzji... no i czasu. To pierwszy taki model w mojej karierze, to jest robiony w 100% pod zdjęcie. 100 to chyba nie wyszło, ale jak na mnie to to i tak jakoś jest... nieważne. Ciekawostka co do kalek: Są to dokupowane osobno kalki firmy ARMO. Fajne wzory, wyglądają świetnie i błyskawicznie sie odklejają. Jednak rozpadają się od samego spojrzenia, czyli na serio od dotknięcia czołgu czy pędzla. Kiepsko się trzymają (słaby klej). Nie polecam. :-( Co zresztą widać... Oryginał: PANZER 1 OBECNIE I model:
-
Wspaniała improwizacja! Uwielbiam takie freestylowe klimaty :p zdjęcia sporo odbierają mu urody, ale nie mam uwag, poza takim ogólnym świeceniem się i obiciami. Reszta... marzenie
-
Flakpanzer IV "Wirbelwind"/Ostfront zima 44-45/Tam
SPIDIvonMARDER odpowiedział SPIDIvonMARDER → na temat → [M]Warsztat
Zgadza się, kałub (dolny) jest poprawiony, górny chyba nie bardzo skoro są dziury nad gąsienicami. Co do malowań, to akurat w googlu szukałem dwa tygodnie i znalazłem ze 2. -
Flakpanzer IV "Wirbelwind"/Ostfront zima 44-45/Tam
SPIDIvonMARDER odpowiedział SPIDIvonMARDER → na temat → [M]Warsztat
Dzieki, znane A masz jakieś malowania może? -
Flakpanzer IV "Wirbelwind"/Ostfront zima 44-45/Tam
SPIDIvonMARDER odpowiedział SPIDIvonMARDER → na temat → [M]Warsztat
Oj, widziałem StuGa III B... marzenie Niestety nie na moją kieszeń, jestem skromnym modelarzem. -
Firma: Tamiya Skala: 1:35 Okres rozpoczęcia prac: grudzień 2009 Poziom trudności: niski Cena: 87 zł Przypuszczalny front: zima 1945, jeszcze nie wiem gdzie Tamiya powraca do mojego domu w wielkim stylu! Po starych capach nareszcie dorwałem się do ich nowego modelu... i dzięki niemu Tamka znowu stała się moja ulubioną firmą! Dragon pomimo całego swojego szlacheckiego charakteru mógłby się wiele nauczyć. ;) Tak więc... ciężko się tu do czegokolwiek przyczepić... no gąski sa do bani, sprawiają wrażenie gumki od majtek. Ponadto błotniki mają starożytne Tamiyowskie dziury nad gąsienicami... co jak co, ale w XXI wieku takie coś nie przystoi. Ale poza tym nie mam skarg. Wszystko pasuje rewelacyjnie, instrukcja czytelna, modle intuicyjny i bardzo dokładny pod względem szczegółowości detali (widać np. nierówności metalu na włazach. Nadlewów praktycznie nie ma. Do zestawu dołączono 5 figurek, z czego 4 mają zimowe mundury, oczywiście dobrze odwzorowane. Szkoda, że ukazano tylko 1 wzór malowań. Dlatego jak ktoś w świątecznym przypływie dobrej woli chciałbym podzielić się jakaś fajną dokumentacją, to będę dźwięczny spidivonmarder@gmail.com Szczególnie poszukuję zdjęcia "Huraganu" z ekranami pancernymi. Kiedyś takie widziałem. Kwestia łączenia górnej części wieżyczki i dolnej. Na zdjęciu 1, w kącie wieży widać okrągłe łączenie dwóch części, na tzw "kolek". To mała zagwozdka, ponieważ oczywiście prawdziwy czołg nie miał czegoś takiego, a taki element na razie rzuca się w oczy. Po osobistej burzy mózgu jednak... nie będę tego usuwał: -bez tego kołka wieża może nie zechcieć się skleić ze sobą i ześlizgiwać -jak się zładuje model figurkami, to one powinny to zasłonić <- tutaj widać, jak genialnie części pasują do siebie. Tylko prawa żaluzja jest klejona.. a niczym nie różni się od lewej, stałej.
-
Panzerkampfwagen IV D/Libia 1941/Tamiya/1:35
SPIDIvonMARDER odpowiedział SPIDIvonMARDER → na temat → [M]Galerie
Ależ zdaję sobie z tego całkowicie sprawę, zwłaszcza że na innych forach sam ludzi odsyłam do tej magicznej opcji. Niestety, system php ma taką drobną wadę, że jego wyszukiwarka jest... kiepskiej jakości i naprawdę ciężko znaleźć precyzyjnie to o co nam chodzi. A wynik 0 lub 200 tematów nie rozwiązuje sprawy xD Zatem moje użycie wyszukiwarki nie przyniosły efektów, na szczęście kolega mi napisał cała tajemnicę -
Model: Willis GP "Jeep" Firma: Heller Skala: 1:35 Okres prac: marzec 2009 Poziom trudności: wysoki Cena: ? (raczej niewiele) Front: Normandia 1944, 1 Dywizja Pancerna gen. Maczka Ocena modelu: 3 Heh, myślę że ten model mogę tu pokazać jako małą ciekawostką. Nie jest pięknie zrobiony. Ani fotorealistycznie. Ale... To chyba mój najszybszy model w życiu, wykonany zaledwie w tydzień. Pomimo wszelkich przeciwności losu (np. choroba oraz okresowe niewidzenie na jedno oko), Willisik wygrał Konkurs "Normandia" (Gdańsk, marzec 2009). Co nie zmienia faktu, że to kawał niewdzięcznika. Części nie pasują do siebie, kiepsko się wiążą, kalki totalnie do niczego, instrukcja siermiężna. Element mający być sześcianem ma kształt równoległoboku trapezowatego, a na spodzie znalazłem wielki napis 3D "Heller" (jakby było się jeszcze czym chwalić). Megalomania... W dodatku silnik jest zbyt wysoki i nie mieści się pod maską. Rany, może to ziomalska wersja Willisa? Wiecie, oni mają takie przypakowane samochody z wielkimi silnikami, które wystają przez dziury ponad maskę. To w takim razie gdzie chromowane alufelgi i koraliki na lusterku? No i zawieszenie nadające się do pumpowania? Nie polecam tego dziwadła, to absolutna porażka. Ale... jestem z niego o tyle dumny, że zrobiłem go mając tylko jedno oko, tydzień czasu oraz minimalne środki pod ręką. I wygrał I nagrodę, którą był "Karl Mörser" Dragona ;) Słowo o wykonaniu: pomalowany pędzlem HMatt 155, jedynie okurzony HMatt 94 aerografem. Kalki są jakie są, pewna porażka. W środku błoto akrylowe Pactry (rozcieńczam maksymalnie farbę i paćkam, wtedy woda i farba spływa w szczeliny i wysycha, co tworzy efekt zmytego do szczelin brudu, który mogę często obserwować na autobusach ;) ). Szyby to pojedynczy strzał HMatt 94 aerografem i wytarte pędzlem, co tworzy efekt bardzo brudnego szkła wycieranego łokciem (awaria wycieraczek). To jedyny ładny efekt na tym modelu.
-
Panzerkampfwagen IV D/Libia 1941/Tamiya/1:35
SPIDIvonMARDER odpowiedział SPIDIvonMARDER → na temat → [M]Galerie
Super! Dzięki wielkie! -
Panzerkampfwagen IV D/Libia 1941/Tamiya/1:35
SPIDIvonMARDER odpowiedział SPIDIvonMARDER → na temat → [M]Galerie
No właśnie! Dlatego szukam tutaj porady jak poprawić te kalkomanie, tzn jak je przyklejać (w sensie nowe kalki)? Coś słyszałem o lakierowaniu powierzchni itd, ale wolałbym znaleźć gdzieś dokładną listę "krok po kroku". Jest taka na forum? Mnie te klaki tez mocno wkurzają, nawet rozważam przerzucenie się na szablony. -
SdKfz 222 "Siegfried"/Libia 1941/Tamiya/135
SPIDIvonMARDER odpowiedział SPIDIvonMARDER → na temat → [M]Galerie
No fakt, mój stosunek jest powiedzmy równy 80% zgodnosci z faktami, tyle mi wystarcza. Może jak będe starszy to mi się zmieni ;) Co do munduru, to czytałem, że oni sobie na miejscu barwili mundury na maskujące kolory (czy to nie było przypadkiem w "Afrikakorps" Janusza Ledwocha?). ;) -
Panzerkampfwagen IV D/Libia 1941/Tamiya/1:35
SPIDIvonMARDER odpowiedział SPIDIvonMARDER → na temat → [M]Galerie
No i tu się zgina dziób pingwina ;] Nie wiedziałem kiedy je wycofano, jedynie że w pierwszych latach wojny. -
Panzerkampfwagen IV D/Libia 1941/Tamiya/1:35
SPIDIvonMARDER odpowiedział SPIDIvonMARDER → na temat → [M]Galerie
Patrzę właśnie na zdjęcie. Dowódca pojazdu ma na głowie coś czarnego i płaskiego, może to furażerka, a może beret, ciężko powiedzieć. Afryka ze względu na swoją drugorzędność była zasilana takim sprzętem, jaki był pod ręką (Panzer I dla przykładu), więc jest szansa, że trafiły tam i przestarzałe berety. Zresztą... to chyba najmniejszy problem, to w końcu jest model czołgu, a figurki tylko dopełnieniem ;] Wszak i tak nie umiem ich robić, do czego sę szczerze przyznaję. ;] Modele robię dla przyjemności, detale historyczne są ważne, ale już typ butów/czapek czy bluz to IMO lekka przesada w dbałości. Ale to oczywiście tylko moja opinia... zwłaszcza, że to bardzo trudne tematy, kończące sie nieraz poważnymi sporami pomiędzy modelarzami... o to czy taki typ munduru w 1945 roku mial tyle guzików czy inaczej... ... a przecież żołnierz mógl zgubic bądź doszyć sobie dodatkowy guzik ;] -
Panzerkampfwagen IV D/Libia 1941/Tamiya/1:35
SPIDIvonMARDER odpowiedział SPIDIvonMARDER → na temat → [M]Galerie
Na fotografiach jak byk mają czarne mundury. To czołgiści, nie piechota. A puste w środku numery są w książce Ledwocha "Panzer IV" (Militaria, Tank Power 250). -
Model: Panzekampfwagen IV Ausf D Firma: Tamiya Skala: 1:35 Okres prac: lato - wrzesień 2008 Poziom trudności: niski Cena: 57 zł Front: 15 Dywizja Pancerna, Libia 1941 ("Atak Rommla") Ocena: 9- Model jest świetny: intuicyjny, ładne wypraski, dużo bajerów i wersji rozwojowych. Trzy figurki w fajnych pozach, dużo kalkomanii i przejrzysta instrukcja. Jedynie przeszkadza jego wiekowość: dziury nad gąsienicami i one same - będące gumakami. Wykonany przeze mnie czołg to słynny pojazd z pierwszych transportów, biorących udział w "Ataku Rommla". Fani tematu na pewno kojarzą zdjęcia kolumny czołgów różnych typów... to Tunezja. Tak samo jest wiele fotek tych maszyn z boju, często juz przemalowanych na maskujący żółty kolor. Jednakże różne źródła podają różne wersje detali, takich jak kolor wypełnienia cyfr na wieży. Cóż, ja kierowałem się instrukcją Tamiyi, trochę tego teraz żałuję, bo chyba ów cyfry powinny być puste w środku, posiadające jedynie biale kontury (w wersji z żółtym kamo). Jeszcze slowo o figurkach, czemu są takie... biedne. Otóż to kwestia techniczna - ręce mi się trzęsą jak u starego alkoholika (a mam 18 lat i raczej nie piję ;) ), toteż zrobienie ładnego oka w tej sklai to dla mnie dramat. Z dwojga złego (brak oczu bądź dramatyczny zezol) wybieram jednobarwną twraz. Przynajmniej to JAKOŚ tam wygląda... Dlatego jestem pełen podziwu dla figurkowców i modelarzy lubujących się w małych skalach, takich jak 1:72 czy okrętowcom
-
SdKfz 222 "Siegfried"/Libia 1941/Tamiya/135
SPIDIvonMARDER odpowiedział SPIDIvonMARDER → na temat → [M]Galerie
Ol... zagieliście mnie... ja nawiercam 20 mm, ale w 1:35 ;P Cóż, chyba sobie forum o za wysokim poziomie wybrałem -
SdKfz 222 "Siegfried"/Libia 1941/Tamiya/135
SPIDIvonMARDER odpowiedział SPIDIvonMARDER → na temat → [M]Galerie
Świecące kalki to rzecz której się obecnie uczę. Figurek zresztą też ;P Model malowany jest w 100% aerografem, wiec nie mam zielnego pojęcia skąd ten "pędzel"... jeszcze nikt tego nie zauważył w ten sposób ;) Nawiercanie MG w 35? O rany... -
Model: Panzespähwagen SdKfz 222 (opancerzony pojazd rozpoznawczy) Firma: Tamiya Skala: 1:35 Okres prac: druga połowa wakacji 2007 – początek marca 2008 Poziom trudności: średni Cena: 96 zł Front: Libia wiosna 1941. 3 dywizjon rozpoznawczy z 5 D.Lekkiej Ocena: 9+ PzSpW SdKfz 222, znany jako „Siegfied”, czyli Zygfryd. Taka jest jego nazwa własna... skąd się wzięło? Ano po prostu w instrukcji była taka opcja. Modelik miły w obsłudze, instrukcja nie licząc pary błędów bardzo dobra, w dodatku dołączono metalową lufę oraz siatkę. No i jeszcze mnóstwo kalkomanii, choć nie tak dużo jak u Dragona. Polecam! Model pomalowany Humbrolowską Matt 93. PS: ślad po krzyżu na masce jest... śladem po krzyżu. Po prostu zeszła mi kalkomania i nie zdążyłem jeszcze tego naprawić. // // Tym razem w naturze Do zdjęć pozuje Leutnant Martin von Marder, bohater mojej książki "Wieża Snów". Tutaj Siegfried dostał oczka po bokach, a Martin nową opaskę na rękę. Nieznaczne poprawki w brudzeniu.
-
Heh, o tym modelu nieraz gadaliśmy na żywo :] Brudzenie jest popisowe, jak dla mnie osobiście aż za bardzo. Trochę się przez to świeci i wygląda, jakby na nim tańczyli, jednak naprawdę doceniam fach sam w sobie, gdyż wiem,z ę ja bym tak nie umiał zrobić. Czyli: brudzenie super, ale przesadziłeś. Poza tym OK
