Skocz do zawartości

Partnercom

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    49
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Partnercom

  1. Ten pośpiech nie wynika z jakiejś mojej niecierpliwości, lecz z tego, że już nie mogę patrzeć na to co zrobiłem z tym nadwoziem. Reszta prac tak dobrze póki co mi idzie, a tu taka wtopa z tymi lakierami, co się ze sobą nie polubiły. No nic, będę moczył i czekał na efekty. ;) Dzięki Wam za pomoc
  2. Mam ten zmywacz WAMOD i moczę w nim model, próbuję zetrzeć farbę szmatką, szorować zmywaczem do naczyń i nie za bardzo mi się to udaje. Farba jakby troszkę się rozmazuje i przykleja do moich palców, ale to jedynie jakaś wierzchnia warstewka. A reszta jak się trzymała plastiku, tak się trzyma. Ile czasu powinienem moczyć nadwozie w tym zmywaczu, żeby ta farba zeszła? Pytam, bo nigdy wcześniej go nie używałem. Myślałem, że wystarczy przetrzeć nieco mocniej i zejdzie. A tu nic. EDIT: Dalej moczę, moczę i nic. Równie dobrze mogłoby to być zanurzone w zwykłej wodzie z kranu- takie odnoszę wrażenie. Może lepiej użyć jakiegoś zwykłego rozpuszczalnika? Ten zmywacz to jakaś lipa. ;/ Już zmywaczem do paznokci więcej bym zdziałał, bo przynajmniej farbę rozmiękczył i mogłem ją trochę zdrapać.
  3. Maluję Pactrą. Próbowałem i z wodą i bez rozcieńczania i wychodzi jak wychodzi to malowanie. Zawsze długo i dokładnie mieszam przed malowaniem. I jeszcze w trakcie malowania odlaną małą porcję farby mieszam co kilka minut. Nie wiem co jest nie tak. A co do nie wycinania elementów z ramek to robię to celowo. Nic mi się nigdy nie pogubi, a elementy łączenia szlifuję po wycięciu i maluję tylko te miejsca jeszcze raz. Poza tym można dokładnie pomalować z każdej strony bez żadnych kombinacji. Oczywiście w niektórych przypadkach kiedy trzeba coś dodatkowego w elemencie zeszlifować i jego usadowienie w ramce na to nie pozwala, wycinam przed malowaniem. Ale na ogół robię tak jak to widać powyżej i jeszcze nigdy nie miałem z tym problemów. Wręcz nie wyobrażam sobie wszystkiego malować już po wycięciu. Tym bardziej, że nie mam miejsca, w którym mógłbym wszystko sobie rozłożyć żeby czekało do następnego wolnego momentu, który będę mógł poświęcić modelarstwu. Za każdym razem muszę wszystko spakować do pudełka i jak chcę znów zajmować sie modelem, to muszę wszystko wypakować i porozkładać. Nie wyobrażam sobie wykonywania tej czynności z dziesiątkami małych części, z których każda jest oddzielnym elementem. A tak wkładam do pudełka cztery ramki, co zajmuje mi 15 sekund i po problemie. To nie lenistwo. Tak jest po prostu praktyczniej.
  4. Podczas gdy nadwozie poszło w odstawkę do czasu aż jutro pojadę do sklepu po zmywacz, zająłem się podwoziem, a konkretnie jego malowaniem i oponami. Poniżej wstawiłem zdjęcie prawdziwego slicka. Aby uzyskać podobny efekt, użyłem dość grubego papieru ściernego, którym usunąłem nadlewki na oponach oraz zmatowiłem je tak, aby wyglądały na nieco już zużyte. Efekt poniżej. A z tym zajęciem rozpędziłem się tak bardzo, że przeszlifowałem nawet zapasówkę, która będzie czekać w bagażniku na "swoją kolej", więc co za tym idzie powinna być nowa. ;) Kolejne prace dzisiejszego wieczoru to malowanie. Udało mi się pomalować już zdecydowaną większość elementów na kolor czarny oraz dwa odcienie srebra/ aluminium. Nie zwracajcie uwagi na to, że np. jakiś kolor zachodzi na drugi w nieodpowiedni sposób, ponieważ to wszystko będzie jeszcze poprawiane. Jedna z dwóch płyt jakie będą zamocowane do podwozia: Elementy klatki bezpieczeństwa + inne mniejsze: Układ wydechowy. Czy są jakieś domowe sposoby na sprawienie, żeby wyglądał na używany/ nieco już przepalony? Deska rozdzielcza w trakcie malowania oraz dwuczęściowa chłodnica z niepomalowanymi jeszcze wiatrakami. Tarcze hamulcowe + element zawieszenia i widoczna w górnym prawym rogu gałka zmiany biegów:
  5. Czyli jedziemy z tym WAMODEM? Uczcie się na moich błędach. Niech choć tyle dobrego z tego będzie...
  6. Witajcie! Modelowych rozterek ciąg dalszy. Dziś po kilkudniowej przerwie wróciłem do lakierowania nadwozia, gdyż dopiero kilka godzin temu udało mi się kupić nowy lakier - DECO COLOR. Poniżej macie jego zdjęcie oraz zdjęcie sprayu TAMIYA używanego poprzednio. Przed lakierowaniem zrobiłem polerowanie papierem wodnym w celu usunięcia tych "farfocli" z ostatniego malowania. I co wyszło? Znów kaszana! Porobiły się straszne zmarszczki. I tu proszę Was znów o pomoc. Po pierwsze jaka jest tego przyczyna? Dwa różne lakiery weszły ze sobą w reakcję, czy może za dużo prysnąłem naraz? No i co z tym zrobić? Kolejna polerka papierem wodnym aż do wygładzenia i znów lakierowanie? Dzięki z góry za pomoc. A tak na marginesie to chyba muszę sobie kupić aerograf. Jak malowałem swój poprzedni model tym wspaniałym urządzeniem, to godzina i było po wszystkim, a efekt pierwsza klasa! :]
  7. Gadałem o tym z ojcem, który w sumie z modelarstwem nie ma nic wspólnego i też powiedział, że na takie coś to tylko wodny papier. Zatem czekamy do poniedziałku aż jakiś sklep otworzą i robimy delikatne szlifowanko. A lakierowanie po raz drugi zrobię w środę, bo na chwilę obecną sklep modelarski ze sprayem jest oddalony ode mnie o jakieś 300 km. :( Dzięki za pomoc. Od razu zapytam kiedy zrobić malowanie sidoluxem- po samym lakierowaniu na biało, czy już po naniesieniu linii podziału itp.? I pytanie nr 2: czym namalować linie podziału? Jak znam siebie, to może wyjść z tego jakaś kaszana, jeśli się od razu za to od dobrej strony nie zabiorę.
  8. To był spray w puszce, a nie farba akrylowa. Jeśli mam przeszlifować to czym dokładnie i gdzie to zdobyć? Jeśli mam użyć tego DOT3 to co to w ogóle jest i skąd to wziąć? Dodam tylko tyle, że już wiem, iż papier ścierny raczej u mnie się nie sprawdza w takich pracach. Bo na gładko to się tym niczego wyszlifować nie da.
  9. UWAGA! KATASTROFA! POMOCY!!! To co się stało, woła o pomstę do nieba. Moje niedoświadczenie i głupota chyba przerosną Wasze najśmielsze oczekiwania. Na zdjęciach poniżej macie wszystko. Wytężcie wzrok. W niebieskim kółku zaznaczyłem efekt mojego szlifowania po usunięciu imitacji zapinki. Głupi myślałem, że lakier to wszytko ładnie wypełni i wygładzi. A teraz biorę w rękę największy młotek jaki mam i za karę uderzam się nim w głowę. Czerwonymi okręgami pozaznaczałem zaś jakieś farfocle, które się poprzyczepiały nie wiadomo skąd. Tak jakby drobinki kurzu unosiły się w powietrzu i osiadły na powierzchni po lakierowaniu. Efekt to zmarnowany spray, czas i nerwy. Ale za to czegoś się może porządnie dzięki Wam nauczę. Bo oto mam pytanie: JAK TO WSZYSTKO TERAZ NAPRAWIĆ? A tu felgi - skończone. Wiem, że malowanie śrub i piast powinno być nieco głębsze, ale po kilku nieudanych próbach zrobiłem w końcu tylko tak jak potrafię. Nie mogę malować jak najlepsi, nie będąc choćby w 1/10 tak dobry jak oni (Wy). Niestety o tym nie wiedziałem i maskowanie usunąłem jak farbka wyschła. Ale na szczęści nic nie odeszło.
  10. Super! Uwielbiam subaru imprezę i na pewno za jakiś czas też skleję model tej marki. Ja sklejam dopiero swój trzeci samochód 1/24 i cieszę się, że zaczynasz od razu od zestawu TAMIYA. Ja poprzednie dwa kupiłem od Hellera i wg mnie trudno się na nich nauczyć porządnego modelarstwa, bo są po prostu uboższe. Najważniejsze chyba to mieć wystarczająco dużo cierpliwości. Jak czujesz, że ją tracisz, to odkładasz wszystko i wracasz jak cierpliwość wróci do Ciebie. A umiejętności przyjdą z czasem. Ja obecnie sklejam Corollę WRC także Tamiya i dobre ludziska z tegoż forum podsuwają mi różne patenty i pomysły, z których może i Ty zechcesz skorzystać jako początkujący. Wiec zapraszam do lektury. Trzymam kciuki za projekt!
  11. Cześć! Przednią szybę u góry celowo zostawiłem, ponieważ będzie tam czarny pas z kalkomanii. A wg mnie najlepiej usuwa się farbę patyczkiem kosmetycznym zanurzonym w zmywaczu do paznokci. Jest szybko, efektywnie i co najważniejsze bez najmniejszego uszczerbku dla szybek. Patent ten odkryłem przedwczoraj.
  12. Dzięki kamit! Były te taśmy do zaślepienia szybek. A nie wiedziałem o nich, ponieważ w instrukcji zamieszczono informację o tym drobnym druczkiem obok obrazka, który nie wskazywał na obecność takich pomocy w zestawie i po prostu to przeoczyłem. To pierwszy model firmy TAMIYA jaki sklejam i dlatego nie miałem z tym wcześniejszych doświadczeń. Może malowanie nie wyszło idealnie, ale zrobiłem to najlepiej jak potrafiłem. ;) Poniżej zdjęcia. Powoli wszystko zaczyna iść do przodu. Udało mi się polakierować białym sprayem felgi i prysnąć pierwszą warstwę na podwozie. Nadwozie niestety musi zaczekać, ponieważ nie posiadam papieru ściernego i dopóki go nie zdobędę, nie mam jak przygotować karoserii do lakierowania. Maluję też mniejsze elementy na czarno. Jak będzie ich więcej, wkleję jakieś zdjęcia. Bardzo delikatnie rozcieńczam. Kilka kropelek wody destylowanej poprawia konsystencję i wówczas farbka nakłada się równo, bez smug.
  13. Cześć! Na nic się nie uwziąłem, a jedynie chciałem wszystko robić zgodnie z instrukcją. Taśma była papierowa jak na zdjęciu powyżej (ale ta zwykła), a izolacyjnej to później wziąłem jedynie kawałeczek żeby zobaczyć czy pod nią też farba wchodzi. Co do metody malowania, to odbywa się to przy pomocy pędzelków. Być może źle rozcieńczyłem farbkę, ale wydawało mi się, że konsystencja jest idealna (wzorowałem się na poradach i zdjęciach innych z wątków dotyczących malowania). Tak czy inaczej próbowałem zmyć farbkę zwykłą wodą po goleniu i wszystko ładnie schodzi. Więc będę próbował malować dalej, stosując rożne podejścia do tego tematu, aż do osiągnięcia zadowalającego rezultatu. ;]
  14. Pomocy! Krew mnie zalała jak się okazało, że całe moje maskowanie na nic, ponieważ farba wchodzi pod taśmę. :( Myślałem, że to wina taśmy, ale wziąłem mocną czarną izolacyjną i przykleiłem najmocniej jak potrafiłem i pod nią farba też wchodzi... Może zamiast akrylowej rozcieńczanej wodą powinienem użyć emalii?? Boję się co to będzie, jak przyjdzie mi malować obramowania drzwi tym samym czarnym kolorem na polakierowanej już na biało karoserii. Że już o liniach podziału nie wspomnę. Nie chcę odwalić żadnej fuszerki, ale póki co efekty mojej pracy nie wyglądają za ciekawie. ;/
  15. Witajcie! Dziś korzystając już z wolnego czasu rozpocząłem prace nad modelem. Pierwsza rzecz jaką zrobiłem to zeszlifowanie zapinek na masce i tylnej klapie. Dużo lepszy efekt dadzą elementy fototrawione, których to zdobyciem muszę się teraz zająć. Jak widać na przedniej masce zrobiłem kilka zagłębień pilnikiem (od dawna go nie używałem i chyba nieco wyszedłem z wprawy), ale kilka kropel super glue i zostały one ładnie wypełnione. Teraz pozostaje mi tylko wygładzenie tego fragmentu papierem ściernym. Kolejną operacją jaką wykonałem było zaznaczenie zielonym kolorem w instrukcji wszystkich elementów, które muszą być pomalowane farbką X-18 (czarna). Stwierdziłem, że ten kolor występuje chyba w największej ilości elementów i tam gdzie to możliwe użyję go najpierw. I ostatnią, ale za to najbardziej praco- i czasochłonną czynnością było zamaskowanie szyb taśmą, tak żeby pomalować tylko to co ma być pomalowane. Mogłoby się wydawać, że to robota na 15 minut, ale precyzyjne zamaskowanie szyb dziesiątkami malutkich kawałeczków taśmy zajęło mi około 2,5 h. Korzystając z tego, że odwiedziłem właśnie forum, życzę Wam wszystkim wesołych i rodzinnych świąt Bożego Narodzenia oraz dużo modeli do sklejania od Mikołaja, Dziadka Mroza, Aniołka czy jakiejkolwiek innej postaci, która przynosi Wam prezenty. P.S. Przepraszam za nie najlepszą jakość zdjęć, ale z powodu uszkodzonego wyświetlacza w mojej cyfrówce robiłem je aparatem w telefonie.
  16. Witajcie! Dziś miła niespodzianka: listonosz przyniósł mi list,w którym był prezent od użytkownika Mark666: taśmy na chlapacze oraz pasy, które to postaram się jak najlepiej spożytkować przy budowie Corolli i za które serdecznie dziękuję! Mam nadzieję, że będzie okazja żebym mógł się za nie odwdzięczyć. Diesel fan - dzięki Ci za miłe słowa. Edit: Właśnie wróciłem z zakupów, które to były okazją do nabycia dwóch strzykawek. Przy ich użyciu będę rozcieńczał farbki w nakrętkach po napojach. ;) Jedna strzykawka do farbek, druga do wody destylowanej. Pełna partyzantka, a jak. :P
  17. Witam Was! Dziś zrobiłem obiecane wcześniej zdjęcia tego, co zawiera mój zestaw potrzebny do sklejenia modelu. Poniżej plastikowe i gumowe elementy modelu oraz kalki, farby akrylowe (niestety różnych marek, gdyż część kupowałem sam w innym sklepie modelarskim, który nie oferował tych samych farb co poprzedni), kleje (w tym specjalny do szyb i lamp pozostający przezroczysty po sklejeniu elementów), instrukcja i kilka podstawowych narzędzi, których w trakcie wykonywania prac na pewno przybędzie. To czego nie ma na zdjęciach to woda destylowana do rozcieńczania farbek (podobno idealna do tego celu jest wódka, ale jakby się kumple dowiedzieli, to jeszcze doszłoby do jakiegoś samosądu ;) ) oraz Sidolux do PCV i linoleum zachwalany na opakowaniu hasłami „ochrona i nabłyszczenie” oraz „połysk bez polerowania – nowa formuła”. :P Mam też dużą lampkę na biurko z mocną żarówką. Wszak teraz są najkrótsze dni w roku i za oknami panują głównie ciemności bądź ponura szarzyzna. :] No i dwa ostatnie elementy: chęci, których mam ostatnio sporo oraz czas, którego niestety w ferworze świątecznych przygotowań na wszystko brakuje. Jednak wkrótce święta. A co tu dużo mówić, większość z nas jak już w siebie nawpycha świątecznych potraw, to zacznie odczuwać nudę. Bo co tu przez całe święta robić, kiedy się już wróci z rodzinnego spotkania czy spaceru… I wtedy zamiast pstrykać pilotem po kanałach w poszukiwaniu co roku wyświetlanego aż do znudzenia filmu z przygodami KEVINA , wezmę się za sklejanie COROLLI WRC. :] Zatem pierwsza relacja z początków prac nad modelem mam nadzieję już wkrótce.
  18. Witajcie! Jako że niedawno szukałem wiadomości (głównie opisów budowy i zdjęć), które pozwoliłyby mi dobrze skleić model Toyoty Corolli WRC i przy okazji trafiłem to forum, które z resztą bardzo mi się spodobało, postanowiłem zamieścić na nim również swoją relację z budowy autka. Z góry zaznaczam, iż na swoim koncie mam dopiero kilka modeli i nie jestem zbyt doświadczonym w tej dziedzinie (choć mam nadzieję, że z czasem to się zmieni), dlatego mogę mieć do Was czasem dziecinne czy banalne wręcz pytania, więc z góry dziękuję Wam za okazanie mi cierpliwości i wszelaką pomoc. Jako że model dziś do mnie dotarł, postanowiłem sfotografować zawartość przesyłki, którą otrzymałem. Niestety to był zły pomysł, ponieważ zdjęcia tak małych detali najlepiej wychodzą w świetle dziennym, dlatego więcej zdjęć wrzucę jutro. Nie wiem ile czasu zajmie mi sklejanie, ponieważ jest dziewczyna, są studia, praca itp., ale od czasu do czasu na pewno znajdę trochę wolnych chwil, które będę mógł poświęcić temu odprężającemu psychicznie zajęciu. A tym czasem mam pierwszą prośbę. Jestem nieco zawiedziony tym, że pasy bezpieczeństwa to tylko kalkomania. Dlatego też wykonam je sam. I tu pytanie. Jak i z czego mogę zrobić lub ewentualnie gdzie mogę nabyć srebrne klamry widoczne w pasach na zdjęciu poniżej?
  19. Partnercom

    toyota corolla WRC

    Witam! Ja zakupiłem model TAMIYA na tej aukcji (cieszyński sklep HOBBY): http://www.allegro.pl/item843097762_toyota_corolla_wrc_carlos_sainz_tamiya.html Czytałem sporo na temat Corolli 1/24 i podobno TAMIYA stworzyła najlepiej odwzorowany model, dlatego też na produkt właśnie tej firmy się zdecydowałem. Razem z farbkami, klejami, przesyłką i innymi drobnymi akcesoriami cena modelu powinna wynieść około 210-220 zł.
  20. Model jeszcze do mnie nie dotarł. Ale nie jest to wersja z chlapaczami, więc pewnie materiału na nie nie będzie. Dlatego pytam jak zrobić je samemu. A co do formy to jest to TAMIYA. Chętnie użyję polistyrenu, tylko gdzie i pod jaką postacią mogę go zakupić? Co do polerki lakieru i kolejnych jego warstw to zastosuję się do Twoich wskazówek, tylko powiedz jeszcze proszę czym najlepiej taką polerkę wykonać. Wodny papier ścierny czy jakaś pasta polerska? Z góry dzięki za pomoc. :]
  21. Witaj! No bardzo chętnie. Ale czy mam przez to rozumieć, że wraz z elementami modelu w pudełku nie otrzymam pasów bezpieczeństwa??
  22. cześć! Dzięki za doskonały pomysł. Mam chyba nawet coś takiego, postaram się pokombinować. Mimo wszystko inne porady także mile widziane.
  23. Witam! Zabieram się właśnie do sklejenia Toyoty Corolli WRC, a w związku z moim małym doświadczeniem mam do Was pytanie: Z czego mógłbym zrobić czerwone chlapacze widoczne na zdjęciu poniżej? Do głowy przychodzi mi póki co kilka sklejonych warstw plastikowej butelki. Aha, i jeszcze jedno. Będę nadwozie malował białym sprayem. Czy wymaga ono później jakiegoś polerowania tego lakieru? Jeśli tak to czym mogę to zrobić? Z góry dzięki za pomoc.
  24. Partnercom

    toyota corolla WRC

    Witam wszystkich! To pierwszy mój post na tym forum. Zabieram się właśnie do sklejenia Toyoty Corolli WRC, a w związku z moim małym doświadczeniem mam do Was pytanie: Z czego mógłbym zrobić czerwone chlapacze widoczne na zdjęciu poniżej? Do głowy przychodzi mi póki co kilka sklejonych warstw plastikowej butelki. Aha, i jeszcze jedno. Będę nadwozie malował białym sprayem. Czy wymaga ono później jakiegoś polerowania tego lakieru? Jeśli tak to czym mogę to zrobić? Z góry dzięki za pomoc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.