Witam Wszystkich, no troszkę było przerwy ale mam nadzieje, że powoli zacznie się coś dziać. Na dzień dzisiejszy mogę się tylko pochwalić małymi drobiazgami które wstrzymały mi moją prace, właściwie to czas oczekiwania był wyjątkowo długi /od listopada/ ale są i to jest ważne.Czas oczekiwania zmienił mi troszkę mój pierwszy plan ale cos na pewno zrobię.
Mój plan zakładał Gato, Kingfishera i kuter, Gato mamy, Kingfisher właśnie doszedł razem z blaszkami- blaszki, znaczna część wykończenie kabiny ale OK. zamieszczam schemat malowania może komuś się przyda do pływadeł Amerykańskich tyle o latawcu bo to nie ten dział a miał stanowić część dio.... Kuter,powoli się robi
nie jest wart ceny sklepowej. Teraz troszkę drobiazgów do głównego bohatera
To chyba wszystko Przytuptały tez pozostałe blaszki do Missouri ale to juz inna bajka.
Ps. Sorki za liche fotki i delikatny chaos ale to u mnie normalne