Bowendurth
Użytkownicy-
Liczba zawartości
36 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Bowendurth
-
Witam, pewnie ten wątek był już gdzieś omówiony, jednak mam problem. Zakupiłem swego czasu kalki właśnie z F-dcal z oczywiście z barwami rządówek, jakość kalek jest super, choć mimo stosowania płynów srebrzą się nieco, ale, mi to nie przeszkadza, jednak problem tkwi gdzie indziej. Mianowicie, mam przyzwyczajenie, że kseruję kalki i przymierzam ksero do modelu, by zobaczyć jak się prezentuje, czy wszystko pasuje itp. Pierwszy problem pojawił się od razu w miejscu łączenia gondol silników do kadłuba i z czerwonym pasem na stateczniku. Instrukcja z kalek stanowi (będą linki, ponieważ piszę na szybciora i nie mam czasu bawić się w uploady mniejszych fotek, później edytuję dla Waszej wygody ): http://img694.imageshack.us/img694/3085/p1402131904.jpg Natomiast przy przymiarce kalek od razu widać, że coś tutaj mija się z celem: http://img202.imageshack.us/img202/8269/p140213191501.jpg Sedno problemu pojawia się właśnie na samych silnikach. Kalka na silniki jest zrobiona, jakby miała być nałożona wręcz na rurę. To znaczy nie jest wyprofilowana do zwężeń na silniku, zwłaszcza przy dyszach wylotowych. Nie wiem, jak rozwiązać ten problem. Cięcie nie wydaje mi się dobrym pomysłem, bo wtedy wyjdą mi jakieś łamańce, a nie jednolita krzywizna czerwonego paska. Macie jakieś sugestie, wskazówki jak się z tym uporać? Zastanawiam się, czy się też nie nadziałem, na jakąś wadliwą kalkę, bo cena na allegro była atrakcyjne, za model i kalki dałem tyle co za same kalki na innych aukcjach...
-
Co do farb, sam też używam akryli. Dla mnie są o niebo lepsze od emalii, szybko schną i łatwo się z nimi pracuje i chyba łatwiej je "zaadaptować" do aerografu. Kiedyś pomalowałem 2 modele humborlem białym i po 2 latach, w porównaniu do białej pactry widzę, że humbrol po prostu zżółkł, a modele były w tych samych warunkach i polakierowane lakierem humbrola.
-
Model wygląda fenomenalnie:). Na początku myślałem, że to jest jakiś gotowy zestaw do sklejenia, że też udało Ci się z normalnego modelu zrobić wrak- podziw
-
No właśnie widziałem wątek i owszem, cena jego teraz jest45, ale zastanawiające dla mnie było, czemu taka, a innych o praktycznie tej samej skali 2x tyle.
-
Witam serdecznie. Na skutek dziecięcej pasji i wiecznego sentymentu do tegoż liniowca, a także przez niedawną 100tna rocznicę, odezwała się we mnie potrzeba zbudowania modelu. Na oku mam trzy i zastanawiam się, który wg. Was jest lepszy, jakie mają pułapki w budowie itd. Kandydat numer jeden- 1:550 Hobby Boss Nr 2- 1:600 Academy Nr 3- 1:570 Revell I przy okazji by nie zakładać potem osobnego wątku, z czego polecacie wykonać olinowanie? Co daje najładniejszy efekt a jest łatwo dostępne? Kiedyś skleiłem ze 3 statki i motyw z nitką hm, nie przemawia do mnie, chyba, że jest jakiś trick by dobrze to zrobić...
-
Witam. założyłem osobny temat, bo pewnie w dziale "zadajemy pytania" zgubiłbym wątek w gąszczu innych pytań. Problem mam z wykonaniem duplikatu oszklenia modelu B738 w skali 1/144. Kupiłem model, ale był niekompletny, właśnie brakło przeźroczystych części. Zastanawiam się, jak to zrobić i póki co skłaniam się by wykonać pozytyw z modeliny a potem "zalać" formę clearem. Gdzieś widziałem wzmianki,że można z butelki wyciąć plastik i opalarką, ale wydaje mi się to trochę zbyt skomplikowane i ryzykowne, a raczej drugiej szansy nie będzie, jak się stopi oryginalna część. Macie jakieś rady, pomysły czy zastrzeżenia co do "mojej" metody?
-
Chyba o tym jeszcze nie było:). Airfix wypuścił Boeśka 737 i 727 Są już dostępne w kilku sklepach.
-
KonDi, wolałem by metalowa śruba byłą przykryta szpachlówką, no i zawsze to polepszy mocowanie. Giulio, dlatego właśnie nanosiłem to warstwami, by nie mieć niespodzianek.
-
Przez te kilka dni nieco się posiedziało nad modelem, a poniżej kilka zdjęć z poszczególnych etapów prac. Póki co model oceniam dobrze, miałem wpadkę z przednim podwoziem, instrukcja niezbyt dokładnie pokazywała, jak powinna wyglądać goleń podwozia i odciąłem mały fragment, który wziąłem za nadlewkę. Bywa (na zdjęciu jeszcze nieoszlifowane i z ubytkami) pobawiłem się nieco z oświetleniem, jednak, że była to moja pierwsza przygoda z tym, to nie wyszło to najlepiej, nie widać koloru lamp. Zrobiłem wiertłem 0.4 2 wiercenia i wypełniłem czerwoną i pomarańczową farbką, jednak efekt jest daleki od oczekiwanego, ale cóż, dopiero się uczę.mam pomysł, jak to zrobić by osiągnąć zamierzony efekt, choć to bardziej czasochłonna metoda, ale trzeba będzie kiedyś spróbować. W tle widać przygotowany do oszlifowania kadłub, miał kilka wklęsłości po wytłoczce, jednak na tyle małe by łatwo się było ich pozbyć. Tutaj już kompletnie sklejone silniki, pomalowane wloty i wirniki, oraz pierwsza faza szpachlowania. Wnętrze pomalowałem aluminium z domieszką RLM 76 i black matt. Powinno ładnie się odznaczać od srebrnej krawędzi wlotu (taką mam nadzieję). Znalazłem to w szafce no i nie sposób było wykorzystać jako dociążenie, waga i kształt były wręcz idealne i nie mogłem sobie odmówić by wsadzić to do modelu. Tak to wygląda od środka po skończeniu oblepiania szpachlówką. Przykleiłem już przednią goleń podwozia, jest to mieszanka steel i aluminium, mieszałem na oko by uzyskać kolor pośredni, polakierowane matowym lakierem humbrola (w instrukcji jest podane by golenie podwozia były malowane silverem). Mam nadzieję, że wyszło w miarę dobrze. Oczywiście firma zaopatrzyła nas też w kalkomanię do przednich kół jednak jest ona biała i gryzie się z kolorem goleni w tym malowaniu, poza tym, nie dolega do koła, więc pierwsze przypadkowe dotknięcie czy złapanie za koło prawdopodobnie skończyło by się i tak oderwaniem kalki. Tutaj jedno z podwozi głównych schnie i czeka an finalny montaż i polakierowanie. Jak widać, na pierwszy rzut oka, robię to zupełnie wyrywkowo i chaotycznie, jednak doszedłem do wniosku, że najlepiej będzie najpierw pomalować kadłub do połowy na biało, zostawić sobie tylko odpowiedni pasek przy krawędzi kadłuba, gdzie trzeba będzie szpachlować i szlifować łącznie połówek. Jednak jeżeli wszystko się uda, to mając dostęp do "środka" łatwiej mi będzie najpierw przykleić pasek kalkomanii okien(objęty czerwoną ramką), na to nałożyć kalkomanię pod tylne skrzydła (objęte niebieską ramką), a same skrzydła przykleić od środka. Powinno mi to pomóc w ominięciu ew. problemów z nakładaniem kalki pod tylne skrzydło. Oby się udało
-
Pojawiła się pierwsza nieścisłość w instrukcji, co do malowania kadłuba. Wg tego, co zapisali, spód kadłuba powinien być srebrny, jednak na oko widać po zdjęciach, że to nie jest ten kolor Z kolei patrząc nieco pod katem, kolor nie wydaje się być typowo szary. Zastanawiam się, czy nie jest do domieszka mouse grey(40%) z aluminium(60%) Co byłoby wg Was lepszym rozwiązaniem, szary, srebrny czy ta mieszana farba?
-
Udało mi się upolować na allegro ten właśnie model. Co do samego modelu. Będzie to moja pierwsza przygoda z modelami Revella- do tej pory traf chciał, że miałem do czynienia tylko z modelami spod znaku zvezdy. Malowanie będzie oczywiście z pudełka, czyli Lufthansa retro design. Może jest to popularne dla tego modelu i pewnie nie raz oglądaliście jak powstaje taki model, ale dla mnie to nowość. Podwozie będzie opuszczone, więc będzie nieco dłubaniny przy nim. Póki co widzę, że będzie sporo szlifowania krawędzi części, bo jest sporo nadlewek. Prace najpewniej ruszą już od jutra, jak się uda:). Zatem, jeżeli macie dla mnie jakieś rady czy uwagi co do tego modelu, na co uważać, co robić, a czego nie, to proszę piszcie śmiało . Teraz czas na kilka fot in-box'a:
-
Wam działa ten link? Mi ciągle wyskakuje komunikat o przerwanym połączeniu z serwerem (od wczoraj). Jest mały progres prac nad modelem, stan na dzisiaj wygląda następująco: Silniki jak i tylne usterzenie są przymocowane taśmą jeszcze, by też mogły ładnie pozować do zdjęć Pozostało jeszcze pomalować wał silnika, ale to dopiero gdy będę wiedział, co wyjdzie z moich planów na malowanie, bo albo będą granatowe albo czarne. Statecznik sam się naprostował, więc faktycznie nie trzeba było z nim się dodatkowo bawić i kombinować. (na zdjęciu, z tego kąta jednak jest to mało widoczne) Jak widać będzie nieco jeszcze zabawy z łączeniem skrzydeł do kadłuba, ale nie powinno mi przysporzyć chyba wiele problemów, podciągnięcie skrzydeł za pomocą taśmy zniwelowało nieco szczelinę, a skrzydła wydaja się być lekko uniesione, jakby łapały nieco siłę nośną, ale to tylko moja niepotwierdzona teoria ;) Tutaj widok z góry, obok linijka wyskalowana na 30 cm. No i ujęcie od frontu. Szyba przednia zostanie wklejona dopiero po dostępie do jakiejś kalkomanii i gdy zapadnie decyzja co do wariantu podwozia (podniesione/opuszczone), póki co mam możliwość wyważenia modelu, gdyby stał na kołach, nie wiem, jak jest z tym modelem, czy nie będzie chciał siadać na ogonie. Choć biorąc pod uwagę umiejscowienie goleni głównego podwozia i silników, to nie powinien, ale lepiej dmuchać na zimne. PS mam nadzieję, że nie popełniłem wielu karygodnych błędów do tej pory .
-
Aha. pytałem czy to robi różnicę, bo gdzieś kilka razy napotkałem się z opiniami, że farby w sprayu (niektóre) mogą niszczyć plastik. Z tego forum jest kolega? Chętnie bym się zapytał go co do tych kalkomani, lepsze LOTowskie niż żadne
-
Prace idą wolno, wszystko przez kalkomanię, a właściwie hmm... brak kalkomanii. Kadłub i skrzydła oszlifowane, pozostało skleić. (jutro dam fotki) No i kwestia podwozia, chyba zrobię wersje z podwoziem opuszczonym. Tak się zastanawiam, czy ktoś ma jakieś info czy są dostępne kalki choćby LOTu do 787-ki? Preferowałbym jakiś polski sklep, ew. chyba, że ktoś mógłby je wykonać ktoś z forum? Aha, KonDi, a Ty jakiej białej farby w sprayu używałeś? Ew. poleciłbyś coś sprawdzonego przez siebie?
-
Kolejny, mały zastój miał miejsce na linii montażowej, ale po weekendzie może coś ruszę znowu, bo kadłub sklejony i czeka na oszlifowanie, podobnie jak główne usterzenie. Nie chce zakładać nowego tematu, wiec już zapytam się tutaj. Napotykam ostatnio modele A319 w barwach BMI i BA. Różnica w cenie jest ok10 zł. Wiem, ze w zestawie BMI są 2 typy silników, które mogą być użyte do A320. Zastanawiam się, czy w zestawie z malowaniem BA tez są dwa rodzaje silników, czy już nie i stąd ta cena, ktoś wie?
-
Póki co używam farb Pactry, a do białego używałem humbrola 22. Choć teraz nie wiem, czy nie lepiej byłoby malować białe części farbą w sprayu.
-
No też się posiłkuje takimi zdjęciami, choć nie zawsze udaje się dotrzeć do takich szczegółowych, czy pokazujących interesujące nas miejsce, ale, kwestia wytrwałości jak mniemam . Nad ANA też myślałem i jeszcze LAN, ale ostatecznie zdecydowałem się póki co na RJA, choć nie wiem, jak to z tym będzie, ze względu na problem z kalkami. Hm, wiem na pewno, że LOT będzie miał bodajże 22 Dreamlinery a chyba niebawem ma dostać 8 maszyn, jako jedna z pierwszych linii, co do innych to nie mam pojęcia, ale jak mniemam, to większość, solidniejszych linii, jak BA, Air France, KLM czy Emirates i kilka azjatyckich pewnie też czekają na odbiór maszyn.
-
Kondi Ten ubytek materiału jest pewnie przez zbyt mała ilość plastiku w ramce, bo z drugiej strony, są gondole podwozia głównego, a te wgłębienia zrobiły się właśnie w jego obrębie. Smialus Generalnie szukam sobie jakiś zdjęć referencyjnych i na tych, które znalazłem było inaczej nieco, z tego co pamiętam, bardziej właśnie wyglądało mi na steel i aluminium, ale, to tam szczegóły no właśnie upatrzyłem sobie RJA, rzekomo kalki są dostępne, ale kosztują prawie 20€ plus wysyłka. Mianowicie, prezentowałoby się to tak: Ew. właśnie malowanie ANA albo LAN. Tylko, że jak dla mnie taka kasa za kalki to za dużo póki co, no i nie wiem jeszcze jakie malowanie będzie, chciałbym RJA, ale chyba nie ma nikogo, kto mógłby mi to nieco taniej wydrukować ^^'.
-
Wiesz, jakby się uprzeć to by można dać różowe nawet xD Hm, taki model byłby wysoce... oryginalny ;). Ja dałem tylko steel i aluminium bo podobają mi się silniki, które są jak nowe, jak na przykład ten (choć nie widać dysz wylotowych): Burn- i gunmetal oddają pewien stopień "użycia" części, jak sama nazwa mówi spalona stal. Może przy modelu A320 będę już tak dokładniej odwzorowywał takie detale:) Póki co moim najważniejszym celem jest dobrze skleić model i równo pomalować.
-
Nie powiedziałbym, że źle:). W instrukcji mówią o aluminium, steel i gunmetalu, burn'a nie ma. Ja sobie darowałem gunmetal i pomalowałem silniki tylko steelem i aluminium.
-
No zobaczymy, ze statecznikiem na razie jeszcze się nie będę zmagał. Póki co, kolejny etap prac. Zaszpachlowane górne części skrzydeł udało się wyrównać powierzchnię, tylko nieco osadu po szlifowaniu dostało się do linii podziału, ale to nie problem. Dzisiaj też pomalowałem i zmontowałem wentylatory silników. Zostawiłem tylko jeszcze niepomalowane wały silników, bo nie wiem, jakie malowanie będzie, a dostęp do tej części jest dobry, więc nie będzie problemu by pomalować je później Tutaj już złożone ostatecznie silniki, pozostało mi tylko teraz żmudne szlifowanie szpachlówki na łączeniach części. Położyłem też jedną warstwę aluminiowej farby pactry we wnętrzu silników.
-
No, spory poślizg, bo spory, ale w końcu zacząłem pracę nad modelem. (w końcu udało mi się uporać ze zdjęciami, więc prosiłbym moderatorów o usunięcie mojego poprzedniego posta, z góry dziękuję ). Mała fotka, in-boxa, są tutaj wszystkie części, prócz kadłuba. Nie ma ich specjalnie wiele, a fakt faktem, najwięcej części idzie na silniki, ze względu na możliwość obrotowych wentylatorów. Choć chyba bywają z tym problemy, ponieważ w poprzednim modelu, nie udało mi się tego zrobić, łopatki były zbyt giętkie by je podszlifować i blokowały się w obudowie silnika. (jutro dam zdjęcia). Do tej pory skleiłem usterzenie ogonowe, potraktowałem szpachlówką na łączeniu części, choć to zabieg czysto kosmetyczny, natomiast problem pojawił się z wykonaniem głównego usterzenia. Oto problem Zostało to zaszpachlowane i jest już gładka, równa powierzchnia, choć dużo czasu to mi zajęło. Kolejnym problemem jest oczywiście statecznik pionowy, cóż, mam chyba pierwszy udokumentowany okaz Dreamilnera z... podwójnym statecznikiem ;P Chyba trafiłem jakiś prototyp ;). Zastanawiam się jak to naprostować, myślę nad opcją z gorącą wodą by to rozgrzać i ułożyć na równej powierzchni połówki kadłuba i statecznik przycisnąć np książkami by się naprostował, bo podejrzewam, że po sklejeniu tych połówek i tak się wykrzywiłby na jedną ze stron. To jest przymiarka na sucho połówek kadłuba . Generalnie jestem zadowolony, bo połówki bardzo dobrze do siebie pasują, nie ma "zębów", w poprzednim egzemplarzu przy stateczniku połówki nie pasowały do siebie i sporo szpachli poszło, a ostatecznie po lakierowaniu szpachla i klej i tak puściły i zrobił się mały uskok. Zastanawiam się jeszcze jak zrobić linie podziału na skrzydłach, pewnie zdecyduje się na zamaskowanie za pomocą taśmy i maźnięcie szczeliny czarną farbą. no i jeszcze ciągle się zastanawiam jaką wersję zrobić, z podwoziem podniesionym czy opuszczonym, może głosowanie?Smile
-
Lotowskie barwy wydają mi się nieco "gołe" choć nie powiem, że mi się nie podobają. Póki co w planach mam malowanie RJA, ale jeżeli nie uda mi się jakoś tego załatwić, to pewnie rozejrzę się za innym
-
Czekając na inne modele, kupiłem drugiego Dreamlinera, więc będzie czym się zająć póki co. Będzie to moja pierwsza relacja, a mój 4 model robiony w ogóle. Przeszukałem trochę wujaszka google za kalkami i wpadła mi w oko zwłaszcza ta http://www.f-dcal.fr/pages/silk/14110.html . Niestety na chwilę obecną to dla mnie trochę za dużo, jednakże zastanawiam się, czy osoby z tego forum, które zajmują się drukowaniem kalek, mogłyby taką kalkę wykonać? Boeś w tych barwach wg mnie wygląda interesująco Gdyby ktoś wiedział kto by się tego podjął to prosiłbym o namiar, ew. o kontakt:). Do kalek jeszcze sporo czasu, a póki co postaram się od jutra coś zacząć działać z modelem
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Bowendurth odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Ok, dzięki za poradę. Może się w to pobawię
