Haha, no właśnie. Wiecie co, nie chcę mi się dzisiaj malować. Zrobię to jutro, bo wiecie jak to jest jak się coś robi na siłę-pewnie wszystko zepsuję.
Chciałbym coś jeszcze powiedzieć, może dziwnie to zabrzmi...
Sklejam już trochę modele, umiem robić obicia, malować, brudzić, sklejać-widzieliście już moje prace-chociażby tygrysa Willa Fey'a. Poprostu ten kamuflaż mi nie wyszedł-wam też sie zdarza. Czuje się trochę jak dziecko, które pierwszy raz w życiu trzyma model jak tak piszecie. Oczywiście dziękuję za pomoc, i chcę żebyście mi dalej pomagali. Chcę tylko żebyście wiedzieli, że nie jestem jakimś żółtodziobem w modelarstwie
Farba ładnie zeszła