Więc tak:
Przede wszystkim poprawiłem wieże dorabiając brakujący wentylator.
Ja chyba oczy z guzików miałem , że tego wcześniej nie zauważyłem.
Usunąłem również sprężyny na włazie (ładowniczego chyba).
Co do bebechów, dorobiłem resztki ściany ogniowej i próbowałem wstawić resztki baków.
Ale ta płytka zdecydowanie za gruba jest, dlatego na fotkach jeszcze są , ale już usunąłem.
Jutro przyniosę z pracy klisze filmową i jak ją pomorduje papierem ściernym to będzie idealne rzeszoto.Wstawiłem też resztki podłogi nad wałem ,żeby jak ktoś zajrzał przez włazy nie zobaczył pustki.Na pewno wlecą do środka jeszcze jakieś graty, aby było ciasno i miło.Wnętrze wieży dostanie resztki swojej "podłogi"
Nie ma jeszcze koncepcji co do części wanny z przekładnią.Na dnie całego czołgu będzie zalegał naniesiony piasek.
Dopiero wtedy będzie można zamknąć kadłub - uffff