Witam kolegów.Lufy już są (380,150mm)reszta w plastyku.Panowie niestety ja osobiście nie jestem jakimś wielkim fanem Bismarcków,osobiście wolał bym Scharnhorsta ale nie rzucił mi się w oczy model w tej skali,zakupiłem model Missouri z tamki więc będzie następny to tak na marginesie.Wracając do modelu malowanie pudełkowe dość ciężkie ale spróbujemy w związku z tym kilka problemów zaraz napisze jakich tylko nakreślę mniej więcej mój plan prac.Najpierw denna część kadłuba łącznie z malowaniem,potem pokład,całość na podstawkę (podstawkę wraz z modelem przytwierdzam do kawałka płyty laminowanej co ułatwia mi przenoszenie i zabezpiecza spód modelu przed uszkodzeniem,maluje aero więc model muszę przenosić)Po pomalowaniu pokładu posklejać co się da (nadbudówki wierze itp).No właśnie i teraz te problemy po pierwsze pokład w 3 częściach które nie bardzo pasują czyli szpachlowanie co zaburzy fakturę imitującą drewno.Druga sprawa nadbudówki wypadało by pomalować przed przed przyklejeniem do pokładu ale będzie trudno uzyskać idealną zgodność kamuflażu na burtach i nadbudówkach(no chyba że mierzyć na sucho malować i dopiero wklejać).Tak samo i elementy edka nie wiem czy nie będzie lepiej pomalować chociaż podkładem w ramkach tu zdaję się na wasze podpowiedzi bo z tym nie miałem styczności do tej pory.Tak że liczę na jakieś sugestie od was a może ktoś ma jakiś lepszy patent to niech się podzieli przemyśleniami.Pozdrawiam