Jump to content

Bojar

Members
  • Content Count

    30
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Personal Information

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Witam, mam na sprzedanie Scammell Pioneer SV2S , IBG 35029. Do tego dedykowana blacha Eduard plus dwa odcinki linki EUREKA XXL odpowiednie do założenia na wyciągarkę oraz na żurawik na pace. Model kompletny ale pojedyncze części mogą być wycięte starannie i bez uszczerbku z ramek. Cena 150 pln. Wysyłka: PP priorytet- 16 zł, kurier DPD - 16 zł, Paczkomat Inpost - 14 zł wg wyboru kupującego.
  2. Czołem, na Armoramie ktoś dłubie Granta. Dość ciekawy warsztat ale dla Ciebie to chyba musztarda po obiedzie niemniej można chyba popatrzeć http://www.armorama.com/modules.php?op=modload&name=SquawkBox&file=index&req=viewtopic&topic_id=262599 Pozdrawiam
  3. Witam, też mam od roku opisywaną pilarkę. Podpisuję się obiema rekami pod tym co napisał Przemek. Cena piły jest taka, że za te pieniądze pewnie można kupić profesjonalną "dorosłą" piłę. Natomiast z precyzją pracy jest dokładnie tak jak napisał Przemek. Od maszynki za te pieniądze i jak producent sam określa ma to być narzędzie dla modelarzy i majsterkowiczów spodziewałem się więcej. Z moich ulepszeń, które zastosowałem u siebie, po pierwsze wywaliłem ruchomą osłonę tarczy. Wiem, ze to niezgodne z zaleceniami BHP ale owa osłona totalnie przeszkadza w pracy. Po drugie natychmiast dorobiłem z tekstolitu zaślepkę na stolik z tzw. zero clearance, tak jak sugeruje SebastianC. Wąska szczelina ma kapitalne znaczenie przy cięciu wąskich elementów. Przy tej szerokiej szczelinie w fabrycznej zaślepce po prostu wąskie lub krótkie elementy wciągało mi do środka. Ja dla odmiany tnę głównie tworzywa i wciąż nierozwiązanym problemem dla mnie jest to, że tworzywa się topią. Obroty są dość wysokie i nie ma szans żeby czysto przeciąć polistyrenową płytę dla przykładu. Częściowo poradziłem sobie z tym stosując tarcze o mniejszej średnicy do innych pilarek Proxxona, prędkość liniowa na obwodzie tarczy wtedy jest niższa. Natomiast luzy na prowadnicy z kątomierzem doraźnie i prowizorycznie ( a jak powszechnie wiadomo, prowizorka w tym kraju jest najbardziej trwałą rzeczą ) skasowałem poprzez oklejenie krawędzi prowadnicy (to co przesuwa się w wyfrezowanym rowku w kształcie odwróconej litery T) wąską 3 mm taśmą maskującą typu Tamiya. Zastanawiam się czy nie dałoby się jakimś elektronicznym układem nieco zmniejszyć obroty silnika? Może wtedy pilarka byłaby bardziej "przyjazna" dla ciętych tworzyw sztucznych. No i tak jak napisali moi poprzednicy wymiary stolika są za małe. Podzielcie się koledzy pomysłem jak zwiększyć powierzchnię stołu nie tracąc nic z funkcjonalności. Pozdrawiam.
  4. Czołem, budowa walentyny była już relacjonowana na tym forum tu viewtopic.php?f=87&t=32121&hilit=valentine znajdziesz w tej relacji wiele przydatnych linków. W tym także z rosyjskiego forum na temat budowy tego konkretnego modelu http://panzer35.ru/forum/52-6905-1 zobacz jak rosjanin poradził sobie z malowaniem tego niezwykłego kamo. Życzę wytrwałości i super efektu na koniec bo model jest naprawdę atrakcyjny. Pozdrawiam
  5. Witam, jak zwykle sesja na profesjonalnym poziomie. Pozdrawiam
  6. Witam, bardzo mi pomogłeś chociaż z drugiej strony nastawiłem się na malowanie w naturalnym kolorze drewna a dokładniej nawet myślałem o drewnie taeakowym i nawet zaopatrzyłem się w odpowiednie farby do uzyskania tego efektu. No cóż będę się musiał zaopatrzyć w nowy zestaw farb :-) Dokładniej mówiąc ma to być podstawka pod Hellcata z okresu około 1943/44 więc "gołe" drewno odpada. W sumie to trochę szkoda bo z odwzorowaniem drewna można co nie co "poszaleć" natomiast malowany pokład daje w tym względzie mniejsze możliwości. Jeszcze raz dziękuje za pomoc Pozdrawiam
  7. Witam, jako, że temacie okrętów jestem początkujący mam pytanie do znawców tematu. Jak wyglądało malowanie pokładów startowych amerykańskich lotniskowców z II WŚ? Spotkałem się z opinią, ze w pierwszej połowie wojny (może tylko do 1941 ?) były pozostawione w naturalnej barwie desek jakie były położone na pokładzie. A potem miały być malowane (deck blue, czy jakoś tak). Czy ktoś mógłby nieco naświetlić temat? Jeżeli tak to ewentualnie jakich farb użyć do oddania tych kolorów. Interesuje mnie też rozmieszczenie i kolorystyka linii pomocniczych dla startujących i lądujących samolotów. Czy malowanie linii było ustalone jakimiś odgórnymi regulaminami czy była to wolna twórczość załóg? Pozdrawiam
  8. Witam, czy mi się zdaje czy przedmiotowy model gościł tydzień temu na E-dayu w Pradze? I to z niemałym sukcesem bo widziałem, że zajął 1 miejsce w klasie. Pozdrawiam
  9. Witam, ano nie jest bezpieczne ale nie znaczy , ze się tak nie robi. Jak wszystko w życiu trzeba to zrobić z głową i BHP i P. poż. na pierwszym miejscu. Wisa nie propaguj takich metod bo ludzie domy popalą :-) Jak ktoś nie ma wprawy lub jest bardziej strachliwy to może spróbować zrobić drinka, "dykta" pół na pół z wodą. Zdecydowanie mniej łatwopalne i swoje zadanie też spełni. Też się podpisuję pod tym, ze generalnie warto wyżarzać, oczywiście tam gdzie to konieczne i jest potrzebny miękki materiał. Pozdrawiam
  10. Jasne, tak tylko żartowałem. Czyli LZ ma w planach osobowy? No nieźle bo chyba jak do tej pory nikt nie zrobił osobowego w 1/35 a może po prostu mało wiem. Wg mnie taki skład raczej bez osobowego się nie obejdzie więc dla Twojego projektu jak znalazł.
  11. Ano właśnie! To, żeby było bardziej inrteraktywnie - proszę o propozycje. Może być tak: 1. następna cysterna 2. wagon kryty 3. otwarty, tzw. węglarka 4. a może ktoś jeszcze coś fajnego podsunie. Osobiście skłaniam się już do pewnego z tych punktów, ale... Hehehe, Merten, to banalne. Może coś w tym typie? http://allegro.pl/modelik-08-07-wagony-osobowe-cid-i4109663883.html w końcu kadra oficerska nie gnieździła się w wagonach krytych w drodze na front Pozdrawiam
  12. Witam. Twoja relacja jest po prostu arcyciekawa! Czytam z zapartym tchem. Twoje umiejętności warsztatowe są na najwyższym poziomie! W zasadzie "siedzę" głównie w samolotach i pojazdach pancernych ale sentyment do kolei pozostał mi chyba z czasów wczesnej młodości kiedy bawiłem sie kolejkami PIKO w skali H0, zresztą mam kilka lokomotyw i wagonów do dziś. Wracając do tematu. Obserwuję rozwój LZ Models i jestem lekko zaszokowany niedokładnością części, dostępne recenzje w necie raczej zachwalały te zestawy. Ale cóż może recenzenci robili oględziny "z pudła". Bardzo by było szkoda nie dokończyć tej cysterny. Skoro brak rury o odpowiedniej średnicy czy nie spróbowałbyś zrobić takiej rury sam? Może to jest prostsze niż się wydaje. Modelarze rakietowi zwijają kadłuby swoich rakiet z papieru na szablonie(rurze) o odpowiedniej średnicy. Czyli bierzesz rurę o mniejszej średnicy niż średnica cysterny i nawijasz na klej tyle warstw papieru aż średnica otrzymanej rury z papieru zgra się ze średnicą dennic(tak się chyba fachowo to nazywa) Oczywiście dennice należy odciąć od oryginału tudzież inne potrzebne elementy jak na przykład wlew na górze cysterny. papierową rurę można potem zaimpregnować cyjanoakrylem potem już standard, szpachlówka szlifowanie itp. Tak sobie gdybam na ten temat ale po prostu szkoda nie dokończyć takiej roboty. Może pomysł na coś się przyda. Pozdrawiam
  13. Uff, dużo tego i problematyczne do poprawienia. Czasem odnoszę wrażenie, ze te chińskie firmy idą na ilość a nie jakość. Chyba jest niewiele modeli Trumpetera czy Hobbybossa, które są bez błędów. No ale to już temat na inną dyskusję.
  14. może i bez szpar, ale to nie są wloty od MiG'a-23. Teraz pytanie czy chcesz zrobić prawidłową (wierną kopię tego samolotu) czy też nie. Jeśli nie, lub nie będziesz się przejmował szczegółami to daj znać na pw. Natomiast gdybyś chciał konsultacji to w miarę czasu i możliwości postaram się pomóc. Pozdrawiam. Przepraszam, ze się wcinam ale jak tak to przydałaby się krótka wyliczanka największych błędów tego zestawu. Myślę, ze wielu ludzi to zainteresuje i pomoże obrać właściwą strategię przed rozpoczęciem budowy. Pozdrawiam
  15. Gratuluję, jak na taki gniot, to model wyszedł naprawdę bardzo przyzwoicie. Moim zdaniem przydałoby się popracować nad jakimś washem bo miejscami kolorystycznie model wydaje się "płaski" no i koniecznie "osmal" końcówkę rury wydechowej bo jest jak nieśmigana nówka. Ogólnie jestem na tak.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.