Ja zrobiłbym to troszkę inaczej. Może moja metoda też się komuś przyda
Najpierw dokleiłbym oszklenie do kadłuba. Później dokładnie obrobił miejsce łączenia. Następnie odseparowałbym "szkło" przy pomocy taśmy Tamiya od reszty kadłuba i pomalował je dwukrotnie białym matowy Model Master (Tu jak widać, rezygnuje z przezroczystych szyb kokpitu). Po dwóch , trzech tygodniach, kiedy farba dobrze wyschnie, wypolerowałbym oszklenie na wysoki połysk za pomocą micro meshu. Jeżeli ktoś nie ma, to może użyć polerki do paznokci. Następnie cały model pomalowałbym dwukrotnie białym matowym MM, a po wyschnięciu farby model wypolerowałbym jak wyżej, delikatnie umył i "położył" dwie, trzy cienkie warstwy białej farby z połyskiem. Później już tylko pozostaje położyć kalkę w tym również i tą imitującą szyby kabiny pilotów.