ministersan
Użytkownicy-
Liczba zawartości
593 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez ministersan
-
Pytania do regulaminu konkrusu
ministersan odpowiedział karambolis8 → na temat → Archiwum konkursu 2011/2012
Rozumiem, że jeśli jedyną przeróbką będzie np.przerobienie Mig-17PF na Mig-17F (F chyba firmy konkursowe nie miału w ofercie) , a poza tym nic więcej to i tak muszę startować w klasie OPEN? -
Witam Chciałbym wystartować w konkursie z takim oto Migiem, ale jest to wersja F, a Plastyk i Mastercraft, z tego co wiem, mają tylko wersje PF. Dużo było by przeróbek?
-
problem z farbami humbrol
ministersan odpowiedział filinho_77 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
raczej nie, przynajmniej do pędzla. Malując revelami nawet rozcieńczonymi do konsystecji mleka zdarzało się, że pozostawały takie mikro smugi-górki i niefajnie to wylądało. A np. gdy humbrolami maluje , nawet gęstymi farba wysycha i powierzchnia jest równiótka (oczywiście pod światło widać ślady pędzla, ale nie ma "górek"). Do pędzla najlepsze sa Humbrole. I to racja, przed malowaniem wymieszaj farbke - nie wystarczy tylko "pomachać" puszką. -
Witam Od razu przepraszam jeśli gdzies jest ten temat, a go nie znalazłem. Ja osobiście lubię modele "styrane" po których widać, że latały na wojnie a nie stały w muzeum. Czasami nawet nie przeszkadza mi , że oryginał był "czysty" - model wole ze śladami eksploatacji... ALE, właśnie, ale z naturalnie zrobionymi, a nie gdzie i jak popadnie. Jest w necie mnóstwo poradników jak zrobić obicia, obtarcia, zmatowienie farb, zabrudzenia, ale nigdzie nie spotkałem się z poradnikiem w których miejscach samolotu (np. z II WW) zbiera się brud, gdzie najwięcej jest zadrapań, które powierzchnie najszybciej się zużywały i lakier płowiał, itp. Oczywiście sązdjęcia, ale nie zawsze są dostępne, nie zawsze można znaleźć ten konkretny egzemplarz. Po cichu liczę, że kiedyś ktoś się skusi i taki poradnik powstanie. Czy ktoś ma podobne zdanie? Pozdrawiam wszystkich.
-
Tak, i właśnie jestem w trakcie poprawiania tego babola. To był pierwszy pomalowany element, a dopiero po nim zapoznałem się z materiałami o Ar196.
-
Używam, ale z rozpędu zapomniałem nakleić kilku kalek i pomalowałem pływaki lakierem matowym. Nie chiałem ponownie dawać cleanluxa na cały model, a miejscowo bałem się, że będzie zbyt mocno go widać , więc nakleiłem na lakier matowy. Zrobiłem już test i pokrycie kalki matem prawie całkowicie likwiduje błyszczenie. Na szczęście to tylko na pływakach. Skrzydła już prawie skończone (lada moment zdjęcia) i tam kładem kalki na sidoluxa i zmiękczałem Mr. Mark Setter - wyszło elegancko, nie błyszczą się ani trochę. Ogólnie skala trochę duża jak na pędzel, ale ten model tak mi się podobał, że nie mogłem się powstrzymać. Poza tym wydaje mi się, że 1:32 jest bardziej wymagająca i wszystkie niedociągnięcia w malowaniu , washu, brudzeniu, itp. są bardzo widoczne ( w 1:72 pewne rzeczy można ukryć, są mało widoczne) dlatego ten model to dla mnie idealny poligon do ćwiczeń technik modelarskich. Może malowanie pływaków nie jest idealne, ale tak naprawdę do tej pory skleiłem jeden model, jeden zepsułem (nie dokończyłem), więc to będzie dopiero drugi skończony (razem z trzema robionymi równolegle). Więc jak na początkującego jestem zadowolony.
-
Cały czas brakuje czasu na modele, tym bardziej , że rozgrzebałem 4 na raz. Skromne fotki z postępów - pływaki w czasie malowania i brudzenia. Niektóre kalki lekko świecą, ale po pokryciu lakierem matowym efekt znika (sprawdziłem).
-
Sklep modelarski w Kielcach - wielki niesmak
ministersan odpowiedział grzesioj → na temat → Linki i sznurki
Ok, jeśli chodzi o sklep to racja - mogło chodzić o kasę i rzeczywiście sprzedawca powinien wiedzieć, co ma na sklepie. Ale właśnie tu chodzi o zasady, bo nawet gdyby ten zestaw kosztował 5 zł to i tak klient ma prawo reklamować wadliwy towar - być może sprzedawca wyszedł z założenia, że ten zestaw nawet w takim stanie jest wart więcej niż 34 zł, więc co ten klient od niego chce. Ogólnie mówiąc zachowanie niegodne dobrego sprzedawcy niezależnie od ceny zestawu - tym bardziej, że to był stały klient.. -
Sklep modelarski w Kielcach - wielki niesmak
ministersan odpowiedział grzesioj → na temat → Linki i sznurki
To nie jest kwestia pieniędzy. Dla jednego 34 zl to niewiele, dla innego to jedzenie na tydzień. To, że ktoś prowadzi biznes nie znaczy, że ma mnóstwo kasy. Niejeden sklep funkcjonuje na granicy bankrutcwa. CHODZI O ZASADY. Nie ważne o jaką kasę chodzi - pewne zasady zawsze obowiązują i kupującego i sprzedającego. -
Sklep modelarski w Kielcach - wielki niesmak
ministersan odpowiedział grzesioj → na temat → Linki i sznurki
Mysle, że to jest sedno sprawy. Sklepów modelarskich jest jak na lekarstwo, a przez to nie ma konkurencji. Poza tym niestety w naszym kraju rynek modelarski jest ubogi - wiele modeli, producentów nie jest sprowadzanych bo są za drogie i nie miały by dużo kupców. W lepszej sytuacji są np. Czechy - tam rynek, wydaje mi się, jest dużo większy. Dopóki nie ma konkurencji takie sytuacje będą się zdarzały. Miałem kiedyś szczęście jakiś czas przebywać w Japonii. Któregoś dnia poszedłem sobie na miasto i gdzieś na peryferiach znalazłem malutki sklepik prowadzony przez starsze małżeństwo. Sklepik był nieduży, ale cały, powtarzam CAŁY był wypełniony modelami. Modele od podłogi do sufitu - przypominał trochę ciuchland bo tak tam było wszystko "poukładane". Trzeba nieraz było przedostać się przez stos pudełek, żeby zobaczyć upatrzony model. Podsumowując - były tam chyba wszystkie firmy i modele świata (i to nie tylko nowe wypusty, ale mnóstwo klasyków). Ceny nawet po przeliczeniu na złotówki były atrakcyjne (szczególnie większych skal). Myślę, że tego u nas brakuje - konkurencji i wyboru modeli. -
Sklep modelarski w Kielcach - wielki niesmak
ministersan odpowiedział grzesioj → na temat → Linki i sznurki
Racja, każdemu sklepowi zdarzy się wpadka. Myślę, że po pierwsze nie należy tego postu traktować jak nagonka. A po drugie jeśli taka sytuacja miała miejsce to nawet jesli wielu klientów wcześniej było zadowolonych nie usprawiedliwa takiego zachowania Państwa ze sklepu (oczywiście przyjmująć przedstawioną tu wersję). Przykładowe pytanie: Idziecie do sklepu w którym do tej pory było wszystko OK, dużo osób wypowiada się pozytywnie, ale tego pięknego dnia Pan/pani ze sklepu przy próbie waszej reklamacji sugeruje, że jesteście oszustem, wykorzystywaczem, kombinatorem, itd. - i to jeszcze przy waszym dziecku, być może innych klientach w sklepie. Kto z was przeszedł by obok tego obojętnie i powiedział: no Ok, to dobry sklep, mieli gorszy dzień? Ja bym do takiego sklepu nie wrócił, bo jeśli pojawiła się sytuacja w której tak potraktowano klienta , to nawet jesli to było pierwszy raz, to taka sytuacja się pewnie powtórzy. Nawet ten jeden raz to za dużo dla tej osoby, którą to spotkało. Zgadzam się jednak, żeby nie skreślać sklepu i dać się im poprawić. Być może przeczytają ten post i przemyślą to i owo - i od teraz będą wzorcowym sklepem. -
Sklep modelarski w Kielcach - wielki niesmak
ministersan odpowiedział grzesioj → na temat → Linki i sznurki
Ja mam tylko jedno pytanie - czy kiedyś spotka tych "państwa" jakaś kara od losu - np. zero klientów przez miesiąc . A poważnie, pytam dlatego, że w całej tej historii najbardziej boli to, że dziecko dostało bolesną lekcję życia - oby nie zraziło się do modelarstwa. Pozdrawiam i życze już samych dobrych sklepów. Ps. A może warto założyć wątek z listą takich właśnie sklepów, aby ostrzec innych? -
F-84G, Hobby Boss, 1:72 (c.d. treningu z folią na P-51C)
ministersan odpowiedział ministersan → na temat → [L]Warsztat
Jednym sposobem jest obrócenie folii na druga stronę, ale testuje także folie innych producentów (być może odcień się różni) oraz układam folię pod róznymi kątami (choć to nie zdaje na razie egzaminu). Próbuje też delikatnie polerować folie raz wzdłuż osi modelu, raz w poprzek - powoduje to, że swiatło inaczej odbija się od paneli i stwarza wrażenie różnych odcieni - tyle teorii - praktyka pokaże - góra jednego skrzydła prawie skończona - jak będzie dobre oświetlenie pykne fotki. -
F-84G, Hobby Boss, 1:72 (c.d. treningu z folią na P-51C)
ministersan odpowiedział ministersan → na temat → [L]Warsztat
Modelarstwo to sztuka iluzji, w której metoda ma drugorzędne znaczenie, a liczy się końcowy efekt. Wybrałeś bardzo trudną i pracochłonną metodę, mam nadzieję że będziesz choć zadowolony z wyników. Miło by było w koncu zobaczyć jakiś gotowy model, a nie sam "trening"... A tak dla ścisłości to w lotnictwie jest zazwyczaj stosowany dural, stop aluminium. Chcąc zachować wierność idei powinieneś poszukać folii z duraluminium! W pełni się zgadzam. O gotowy model będzie teraz łatwiej, ponieważ w końcu znalazłem odpowiednią folię - a nie było to proste (wcale nie te najdroższe okazały się najlepsze). Metoda trudna i pracochłonna - racja, ale satysfakcja z dobrze "położonego" panelu ogromna. Metoda ta uczy pokory i cierpliwości, a że tego mi trochę brakuje, to praca nad tym modelem na pewno zaprocentuje w przyszłej modelarskiej "karierze" . -
P-51C Mustang, 1:72 Academy "trening z folią"
ministersan odpowiedział ministersan → na temat → [L]Warsztat
Witam po długiej przerwie. Powracam do folii z innym modelem, a dlaczego? ... wszystkiego można sie dowiedziec z nowego wątku warsztatowego http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=86&t=28993 -
Witam po długiej przerwie. Postanowiłem kontynuować poniższy warsztat http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=86&t=27310 w nowym wątku ponieważ zmieniłem model (na Mustangu potrenowałem szpachlowanie, malowanie i kilka innych tortur ) Wybrałem ten oto model Easy Kit Hobby Bossa - model tani, mocno zdetalowany - ładne wgłębne linie, mnóstwo paneli (nie porównując merytorycznie) - w sam raz na trening. Poza tym nowsze zestawy Easy maja już osobne fotele, drązki, tablice i są nawet lepiej wewnątrz zdetalowany niż niejeden "zwykły" model. Miałem długą przerwę poniewaz myślałem nad opinią, że nie warto się meczyć z folią - bo obecnie jest mnóstwo farb metalicznych "najnowszej generacji", które bardzo dobrze imitują np. aluminium. W pewnym momencie trafiłem na jakimś zagranicznym forum na opinie z którą całkowicie się zgadzam. Farby jedynie "imitują" (choćby najlepiej) np. aluminum. A kuchenna folia aluminiowa, to aluminium , więc niczego nie imituje i pokryty nią model ma pokrycie z aluminium (wiem, trochę masło maslane, ale chyba wiadomo o co mi chodzi). Dlatego postanowiłem wrócić do foli. Jest parę problemów i niewiadomych, ale o tym później. Najtrudniej jest pokazać cokolwiek na zdjęciach, ponieważ na zywo powierzchnia wygląda bardzo fajnie a po powiększeniu i pokazaniu w makro wychodza jakieś cuda , a nity wyglądaja jak kratery. Ale postaram się jak najlepiej potrafie. Poniżej jedna fotka na początek (było słabe światło), a reszta w ciągu tygodnia.
-
Witam po dłuższej przerwie - zbyt mało czasu na pracę nad modelami mi pozostaje Kabina już wmontowana w kadłub - ogólnie jestem zadowolony ( w końcu to mój rozpoczęty czwarty model, a już taka skala - być może zbyt szybko na 1/32, ale tak mi się ten model podobał...). Cała kabina malowana pędzlem - popracuje w przyszłości nad zdjęciami. Jak na moją niefachową ocenę spasowanie jest OK, jedynie w łączenia zaleję CA i to wystarczy (oczywiście jeszcze trzeba będzie przeszlifować). I na koniec pomalowany statecznik (obicia są metaliczne, a na zdjęciu wyglądają jak zdarta do plastiku farba). Malowany pędzlem farbami Revella. Wash i brudzenia to tempery i olejna farba rozcieńczona rozpuszczalnikiem firmy RENESANS.
-
Witam Potrzebuje odpowiedników koloru RLM76 - najlepiej Tamiya, Pactra, Humbrol lub Revell. Szukałem na necie, ale różne źródła różnie podają, tabele przeliczników nie są jednoznaczne (albo źle szukałem :-) ). Z góry dzięki za pomoc. Pozdrawiam
-
Witam po długiej przerwie wracam do Hellcata w czerwieni. Jednak dioramka na razie poczeka, a Hellcat w 1:48 z Eduarda odłoże do momentu , gdy udoskonale mój warsztat - szkoda by było go zepsuć... ...ale z F6F-5 w czerwieni nie zrezygnowałem. Rozpocząłem budowę w skali 1:72 z Academii Oczywiście model nie będzie w malowaniu pudełkowym Ponieważ wnętrze z Academy jest mówiąc łagodnie kiepsklie, postaram się wykorzystać coś z blaszki Parta. Zastanawiam się, czy kontynuować w tym wątku, czy założyć nowy (zobaczymy, czy ktoś tu zaglądnie). Czeka mnie jeszcze wznowienie wątku z treningiem z folią na Mustangu.
-
Witam Pomimo, że pracuje aktualnie nad 3 modelami ( w tym zawieszony warsztat z oklejania folią P-51C zamiast malowania metalizerem), to model ten leżał w szafie i kusił mnie, aby go rozpakować. Postanowiłem więc to zrobić. Skala 1:32 robi wrażenie, choć cena nie była wysoka - jest tani nawet jak na Revell (ja go nabyłem za 90zł). Model skleje prosto z pudła bez dodatków (jestem początkujący, więc na razie powoli) - ale będę chciał nabyć jeszcze jednego i za jakiś czas, kiedy zwiększe swoje umiejetności skleić go ponownie, tylko tym razem z dodatkami , być może zrobię nity. prównaie dwóch egzemplarzy pokaże, czy i jak mój warsztat poszedł do przodu. Na razie kokpit w trakcie tworzenia (jeszcze parę szczegółów do wykonania) - na razie tylko trzy fotki, wiecej trochę później (i obiecuje, że będą lepszej jakości). Maskro strasznie wyolbrzymia drobne niedoskonałości niewidoczne gołym okiem.
-
Fakt, ze idealnie nie jest, ale nie jest też tak źle. Mam już zmontowany kadłub z wnętrzem i zabieram się do malowania. Czekam niecierpliwie na kontynuacje warsztatu. Mam jeszcze jeden taki niesklejony (taki "dwupak" z allegro ) i być może coś ciekawego tu podejrze.
-
Oczywiście więcej szpachli, ale jesli chodzi o brud... - to uwielbiam "styrane" model. Ostatnio widziałem zdjęcie mocno zmęczonego AH-64 i taki też model - wyglądał rewelacyjnie. Nie lubie czystych modeli. Ale zgadza się, że brud ma dodać realizmu modelowi, a nie ukrywać niedociągnięcia. Obiecuje poprawę . Mam już nauczkę z warsztatu F6F-5 - mam nadzieje wkrótce wznowić ten warsztat.
-
Jak bym miał schemat jakiegoś ciekawego malowanka z Afganistanu to czemu nie, mógłbym zrobić takiego. Zawsze można kupić drugiego i wtedy zrobić z szachownicą . Marzy mi się Mi-24 w 1:35 , ale troszku kosztuje. Coraz większy apetyt mam też na Mi-26 w 1:72 Zvezdy - ten akurat cene ma do przyjęcia.
-
W sumie przednia szyba "weszła" bez większych problemów. Drzwi rzeczywiście mogłyby być otwarte. Teraz mam na warsztacie Mi-24V z Hobby Boss'a i być może w nim zostawie otwarte drzwi. Choć na razie wacham się, czy zrobić go w czerwonych gwiazdach, czy w rodzimym malowaniu Mi-24W po modernizacji (ten ciemnozielony fajnie wygląda).
-
Powiem szczerze, że troszke ograniczyłem szpachlowania z pośpiechu. Bardzo chciałem jak najszybciej mieć ten pierwszy model na forum :-). Ale w następnych się postaram - warto trochę więcej czasu poświęcić. A co do szczęk to sam byłem zaskoczony, że tak się ułożyły. Pomogłem sobie płynem Mr.Mark setter.
