Zrobiłem sobie kilkumiesięczną przerwę modelarską, ale jako że nadchodzą długie zimowo-jesienne wieczory, stwierdziłem, że czas wrócić do roboty. Wczoraj trochę posiedziałem przy Stuarcie: pomalowałem część kadłuba i założyłem gąski:
Druciane uchwyty mi nie wyszły (kilka razy mi odpadały i musiałem robić je od nowa), ale już mi się nie chce z nimi męczyć.
Żeby dodać pojazdowi trochę szczegółów zrobiłem z kawałka chusteczki taką oto szmatę\plandekę. Wiem, że bardziej przypomina skórę, ale mam nadzieję, że kiedy pomaluję ją matem będzie bardziej "szmatowata". Zastanawiam się też, czy nie spróbować by zrobić siatki maskującej i owinąć nią działo albo położyć ją gdzieś na pancerzu.