No to i ja się pochwale kompresorem własnej roboty
Baza to chińczyk 24l.... wyrwany w idealnym stanie ze sprężarką za 100zł. Niestety, pierwsze uruchomienie zakończyło się nie lada awanturą w domu- hałas jakby ktoś odpalił silnik spalinowy w pokoju + lejący się olej .
Więc po znajomych znalazłem sprężarke z lodówki.... tu miłe zaskoczenie, jedyne co pisze to "Made in Poland"
Sprężarka nabija 24l w około 20-25min ( dość długo).
Podczepiłem do niej wyłącznik cisnieniowy ustawiony fabrycznie na wyłączenie przy 8barach i załączenie przy 5. Tak więc przez kilkanaście minut mogę malować w całkowitej ciszy po czym włącza się "dopalacz" który uzupełnia powietrze w butli.
W planach mam znalezienie drugiego agregatu i podłączenie szeregowo- wtedy czas nabicia będzie o polowe krótszy. Bo z wydajnością nie ma problemu- jak dmucha aerograf i działa spręzarka cisnienie minimalnie w butli rośnie.
ogólnie polecam do bloku, domu, gdzie hałas spręzarki olejowej jest nie do zniesienia, gdybym miał garaż... wtedy chyba bym został przy fabrycznym rozwiązaniu.