Jump to content

PawelB

Members
  • Content Count

    7
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Personal Information

  • Location
    Kraków
  • Interests
    modelarz jest skrzyżowaniem śmieciarza z McGaywerm
  1. Dobry wieczór. Chyba jednak kupie tą taśmę bo wszyscy jej używają xD. Co do farb to poważnie myślę nad akrylowymi Pactrami lub Asterami. Pozdrawiam.
  2. Dzień dobry. Dziś mi się trochę przychorowało i nie pojechałem do Kielc po farbki :/. Ale mi się nudziło i złożyłem sobie. model na sucho Tak to wygląda: Nawet ładnie tylko niestety nie oszukuje się że malowania będzie sporo gorsze przez co ten model trochę zbrzydnie. Pierwszy raz maluje model. Pozdrawiam.
  3. Dobry wieczór. Dziś przedstawiam wam pomalowaną linie wodną na jednej burcie. To było malowane emalią "Aster", i niestety miałem tylko zwykłą taśmę papierową-malarską. Trochę to widać. Mam pytanko : Czy ktoś może mi polecić dobrą i w miarę tanią taśmę maskującą która jest dostępna w każdym sklepie budowlanym ?. Fotki modelu: Jak widać farba jeszcze nie wyschła w 100 %. Starałem się to zrobić jak najlepiej... Ale wyszło jak wyszło ;) Kolejne pytanko: Co to jest ? I kolejne pytanko: Gdzieś na forum czytałem że po pomalowaniu modelu można go przejechać filcem. Jak to robić ? Czy jak farba jest całkowicie wyschnięta ? Czy wcześniej ? Co to daje ? Pozdrawiam.
  4. Dobry wieczór . Dziś dokończyłem iluminatory i skleiłem i wyszlifowałem połówki kadłuba. Fotki: Jako "szpachlówka" posłużyły mi kleje Super Glut oraz klej nitro. Na końcowych fotkach widoczna jest czarna szparka, lecz to jest złudne. Te kleje stworzyły bezbarwną spoinę, z resztą wszystko zobaczycie jak to pomaluje. W piątek jadę do Kielc, może uda mi się kupić farbki . Jeszcze czeka mnie szlifowanie rufy, choć ta dostanie ostateczny kształt po naklejeniu pokładu. Czeka mnie również lekkie doszlifowanie burt i trochę szpachlowania w pewnych miejscach. Powiem wam że... trochę jestem zadowolony z mojej pracy. Sprawiało mi to dziś wiele frajdy i uśmiechu. Tylko jak patrze na prace innych użytkowników... Ja nie wiem czy to jest dobre miejsce dla mnie. Strasznie mi się podobają wasze modele. Mały patent Tak szlifowałem w rękach ten kadłub, szlifowałem i szlifowałem i doszlifować się nie mogłem xD. Czasami w modelarstwie kartonowym używa się podkładek pod mysz jako "fundamentu" pod robienie zaokrąglonych części ( kładzie się część na podkładce i jeździ się po niej np. okrągłym ołówkiem). Pomyślałem że gdyby tak użyć podkładki pod mysz a na podkładce położyć papier ścierny była by całkiem fajna podstawa do szlifowania. i tak zrobiłem i szlifowałem kadłub mojego modelu. Wyszło bardzo elegancko. Pozdrawiam i czekam na sugestie dotyczące mojej pracy.
  5. W ten sposób za daleko nie dojedziesz / nie dopłyniesz W modelarstwie, a w szczególności plastikowym, szpachla jest podstawą. Proponuje zmienić światopogląd w tej materii - ot taka dobra rada Skoro tak Pan mówi to tak jest. Po prostu kilka razy przejechałem się na szpachli. A właśnie jak jesteśmy przy tym temacie. Załóżmy że skleiłem dwie połówki modelu i pokład, na łączeniach pojawią się szparki, takie małe. Czy będę mógł użyć SuperGluta w postaci takiej że zaleje szparki i przeszlifuje je na gładko ? Czy koniecznie będzie jednak użycie szpachli ? Z góry przepraszam, ale ta relacja będzie miała dużo pytań. Chyba się nie pogniewacie ? ;) Dziękuje za miłe przyjęcie na forum. Pozdrawiam.
  6. Tam 12 złotych to niewielkie pieniądze to i zawód był mały . Iluminatory... Pierwsze koty za poty jak to się mówi xD. Skorzystam z sugestii o wiertle . Szpachli będę unikał jak diabeł wody święconej, raz w modelu kartonowym chciałem użyć. Tak prowadzę, proszę o to jeden link do najaktualniejszej relacji "kartonowej": http://www.papermodels.pl/index.php?topic=4661.0 Użytkownik pabloo. Dzięki i pozdrawiam.
  7. Witam. To mój pierwszy post na tym forum i pierwsza relacja . Wypada napisać coś o sobie. Na imię mam Paweł, mam 17 lat i mieszkam w województwie Świętokrzyskim. Modelarstwem na poważnie zajmuje się 4 lata. Sklejam głównie modele kartonowe, ale ostatnio naszła mnie ochota na coś plastikowego. Modele plastikowe sklejałem daaawno temu, pamiętam ze skleiłem "Cobre" i IŁ-2. Tego samego producenta. Modele te nie były malowane a były sklejane jak byłem w podstawówce, efekta jaki uzyskałem.... można się domyślić. Co do tej pory myślałem o modelarzach plastikowych ? Nie ukrywam, że myślałem o was że kupujecie bardzo drogie modele, ładujecie w nie dużo pieniędzy, ale model wygląda elegancko. Wydaje mi się że po części to się sprawdza. Wydawało mi się że model plastikowy można skleić ładnie w 1 weekend. teraz wiem że tak się nie da. Co w was podziwiam ? Przede wszystkim odporność na zapachy chemiczne. Założenia mojego modelarstwa plastikowego. -Sklejać od czasu do czasu głównie jednostki pływające do wielkości niszczyciela włącznie -Traktować to modelarstwo jako odskocznię od kartonu, który miłuję xD -Trenować szlifowanie części, malowani ich i waloryzacje -Wydać jak najmniej środków finansowych ( jeszcze nie zarabiam xD) -Poświęcać wiele czasu na wykonanie jednego modelu. No to chyba tyle wam chciałem powiedzieć, czas zobaczyć co i jak. W mojej mieścince bez problemu można kupić model plastikowy. Wypatrzyłem sobie w jednym ze sklepów z zabawkami plastikowy model HMS "Hero" za 12 zł. Pomyślałem.... Kurde, w kartonie praktycznie sklejam statki w skali 1:400, a może by tak z plastikiem spróbować ? Gdy otworzyłem pudełko zachciało mi się śmiać. Takie wielkie było a tu jedna ramka z częściami i małe połówki kadłuba, ale spoko, takie modele kocham. W pudełku był też klej który jest nie ziemski. Właśnie. Może ktoś się wie jaki to klej i czy go można kupić np. w tubce w sklepie budowlanym ? Dlaczego ten model ? Bo wydawała mi się łatwi ( i raczej taki będzie), tani ( w razie czego niewiele pieniędzy pójdzie w błoto choć i tak za wszelką cenę go ukończę), mały. Gdy miną pierwszy zachwyt nad pudełkiem i jego zawartością chwyciłem za skalpel i z wyprasek wydobyłem części kadłuba. Ale zaraz ? Gdzie są iluminatory ?! Są ale ledwo widoczne, więc wpadłem na pomysł żeby je wybić za pomocą igły. Efekt: I cała lewa burta: Jeszcze od strony rufy będę wybijał iluminatory. Prawą burtę trochę zjechałem, ponieważ chciałem zobaczyć jak będzie się malować, farbka, pędzelek i było okej, tylko potem chciałem to zmyć. Terpentyną już nie dało rady. Kolejny pomysł to.... Benzyna xD. I tu Mądry Pawełek rozpuścił sobie prawą burtę xD. Jakoś to spróbowałem naprawić, ciekawe jak to wyjdzie po malowaniu finalnym, xD Fotka: No nic, człowiek uczy się na własnych błędach. A teraz trochę fotek kadłuba ( złożonego na sucho) i podstawki: I w modelu plastikowym pojawiły się błędy: I szpachla pójdzie w ruch na pewno na rufie, dziób spasuje tak żeby się obyło bez niej. Założenia ogóle dla modelu HMS "Hero" - Malowanie ( burty jednokolorowe, farba jasnoszara lub ciemnoszara. Pas wodny-czarny, część podwoda czerwona, pokład ciemnoszary lub ciemnobrązowy[zależy jaka farba pójdzie na burty], malowanie farbami akrylowymi lub emaliami "Aster") -Wyszlifowanie wszystkich miejsc tam gdzie łączyły się elementy na gładko -Małe zużycie szpachlówki - Brak relingu ( nie stać mnie na niego), ale za to masz z olinowaniem -wybite lub naznaczone iluminatory. No to na dziś to tyle. Sklejam weekendowo, na przemian z kartonami więc relacja będzie trochę trwać. Nie ukrywam że liczę bardzo na waszą pomoc i doświadczenie. Pozdrawiam. Paweł.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.