PawelB
Użytkownicy-
Liczba zawartości
7 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
0 NeutralInformacje
-
Skąd
Kraków
-
Zainteresowania
modelarz jest skrzyżowaniem śmieciarza z McGaywerm
-
Dobry wieczór. Chyba jednak kupie tą taśmę bo wszyscy jej używają xD. Co do farb to poważnie myślę nad akrylowymi Pactrami lub Asterami. Pozdrawiam.
-
Dzień dobry. Dziś mi się trochę przychorowało i nie pojechałem do Kielc po farbki :/. Ale mi się nudziło i złożyłem sobie. model na sucho Tak to wygląda: Nawet ładnie tylko niestety nie oszukuje się że malowania będzie sporo gorsze przez co ten model trochę zbrzydnie. Pierwszy raz maluje model. Pozdrawiam.
-
Dobry wieczór. Dziś przedstawiam wam pomalowaną linie wodną na jednej burcie. To było malowane emalią "Aster", i niestety miałem tylko zwykłą taśmę papierową-malarską. Trochę to widać. Mam pytanko : Czy ktoś może mi polecić dobrą i w miarę tanią taśmę maskującą która jest dostępna w każdym sklepie budowlanym ?. Fotki modelu: Jak widać farba jeszcze nie wyschła w 100 %. Starałem się to zrobić jak najlepiej... Ale wyszło jak wyszło ;) Kolejne pytanko: Co to jest ? I kolejne pytanko: Gdzieś na forum czytałem że po pomalowaniu modelu można go przejechać filcem. Jak to robić ? Czy jak farba jest całkowicie wyschnięta ? Czy wcześniej ? Co to daje ? Pozdrawiam.
-
Dobry wieczór . Dziś dokończyłem iluminatory i skleiłem i wyszlifowałem połówki kadłuba. Fotki: Jako "szpachlówka" posłużyły mi kleje Super Glut oraz klej nitro. Na końcowych fotkach widoczna jest czarna szparka, lecz to jest złudne. Te kleje stworzyły bezbarwną spoinę, z resztą wszystko zobaczycie jak to pomaluje. W piątek jadę do Kielc, może uda mi się kupić farbki . Jeszcze czeka mnie szlifowanie rufy, choć ta dostanie ostateczny kształt po naklejeniu pokładu. Czeka mnie również lekkie doszlifowanie burt i trochę szpachlowania w pewnych miejscach. Powiem wam że... trochę jestem zadowolony z mojej pracy. Sprawiało mi to dziś wiele frajdy i uśmiechu. Tylko jak patrze na prace innych użytkowników... Ja nie wiem czy to jest dobre miejsce dla mnie. Strasznie mi się podobają wasze modele. Mały patent Tak szlifowałem w rękach ten kadłub, szlifowałem i szlifowałem i doszlifować się nie mogłem xD. Czasami w modelarstwie kartonowym używa się podkładek pod mysz jako "fundamentu" pod robienie zaokrąglonych części ( kładzie się część na podkładce i jeździ się po niej np. okrągłym ołówkiem). Pomyślałem że gdyby tak użyć podkładki pod mysz a na podkładce położyć papier ścierny była by całkiem fajna podstawa do szlifowania. i tak zrobiłem i szlifowałem kadłub mojego modelu. Wyszło bardzo elegancko. Pozdrawiam i czekam na sugestie dotyczące mojej pracy.
-
W ten sposób za daleko nie dojedziesz / nie dopłyniesz W modelarstwie, a w szczególności plastikowym, szpachla jest podstawą. Proponuje zmienić światopogląd w tej materii - ot taka dobra rada Skoro tak Pan mówi to tak jest. Po prostu kilka razy przejechałem się na szpachli. A właśnie jak jesteśmy przy tym temacie. Załóżmy że skleiłem dwie połówki modelu i pokład, na łączeniach pojawią się szparki, takie małe. Czy będę mógł użyć SuperGluta w postaci takiej że zaleje szparki i przeszlifuje je na gładko ? Czy koniecznie będzie jednak użycie szpachli ? Z góry przepraszam, ale ta relacja będzie miała dużo pytań. Chyba się nie pogniewacie ? ;) Dziękuje za miłe przyjęcie na forum. Pozdrawiam.
-
Tam 12 złotych to niewielkie pieniądze to i zawód był mały . Iluminatory... Pierwsze koty za poty jak to się mówi xD. Skorzystam z sugestii o wiertle . Szpachli będę unikał jak diabeł wody święconej, raz w modelu kartonowym chciałem użyć. Tak prowadzę, proszę o to jeden link do najaktualniejszej relacji "kartonowej": http://www.papermodels.pl/index.php?topic=4661.0 Użytkownik pabloo. Dzięki i pozdrawiam.
-
Witam. To mój pierwszy post na tym forum i pierwsza relacja . Wypada napisać coś o sobie. Na imię mam Paweł, mam 17 lat i mieszkam w województwie Świętokrzyskim. Modelarstwem na poważnie zajmuje się 4 lata. Sklejam głównie modele kartonowe, ale ostatnio naszła mnie ochota na coś plastikowego. Modele plastikowe sklejałem daaawno temu, pamiętam ze skleiłem "Cobre" i IŁ-2. Tego samego producenta. Modele te nie były malowane a były sklejane jak byłem w podstawówce, efekta jaki uzyskałem.... można się domyślić. Co do tej pory myślałem o modelarzach plastikowych ? Nie ukrywam, że myślałem o was że kupujecie bardzo drogie modele, ładujecie w nie dużo pieniędzy, ale model wygląda elegancko. Wydaje mi się że po części to się sprawdza. Wydawało mi się że model plastikowy można skleić ładnie w 1 weekend. teraz wiem że tak się nie da. Co w was podziwiam ? Przede wszystkim odporność na zapachy chemiczne. Założenia mojego modelarstwa plastikowego. -Sklejać od czasu do czasu głównie jednostki pływające do wielkości niszczyciela włącznie -Traktować to modelarstwo jako odskocznię od kartonu, który miłuję xD -Trenować szlifowanie części, malowani ich i waloryzacje -Wydać jak najmniej środków finansowych ( jeszcze nie zarabiam xD) -Poświęcać wiele czasu na wykonanie jednego modelu. No to chyba tyle wam chciałem powiedzieć, czas zobaczyć co i jak. W mojej mieścince bez problemu można kupić model plastikowy. Wypatrzyłem sobie w jednym ze sklepów z zabawkami plastikowy model HMS "Hero" za 12 zł. Pomyślałem.... Kurde, w kartonie praktycznie sklejam statki w skali 1:400, a może by tak z plastikiem spróbować ? Gdy otworzyłem pudełko zachciało mi się śmiać. Takie wielkie było a tu jedna ramka z częściami i małe połówki kadłuba, ale spoko, takie modele kocham. W pudełku był też klej który jest nie ziemski. Właśnie. Może ktoś się wie jaki to klej i czy go można kupić np. w tubce w sklepie budowlanym ? Dlaczego ten model ? Bo wydawała mi się łatwi ( i raczej taki będzie), tani ( w razie czego niewiele pieniędzy pójdzie w błoto choć i tak za wszelką cenę go ukończę), mały. Gdy miną pierwszy zachwyt nad pudełkiem i jego zawartością chwyciłem za skalpel i z wyprasek wydobyłem części kadłuba. Ale zaraz ? Gdzie są iluminatory ?! Są ale ledwo widoczne, więc wpadłem na pomysł żeby je wybić za pomocą igły. Efekt: I cała lewa burta: Jeszcze od strony rufy będę wybijał iluminatory. Prawą burtę trochę zjechałem, ponieważ chciałem zobaczyć jak będzie się malować, farbka, pędzelek i było okej, tylko potem chciałem to zmyć. Terpentyną już nie dało rady. Kolejny pomysł to.... Benzyna xD. I tu Mądry Pawełek rozpuścił sobie prawą burtę xD. Jakoś to spróbowałem naprawić, ciekawe jak to wyjdzie po malowaniu finalnym, xD Fotka: No nic, człowiek uczy się na własnych błędach. A teraz trochę fotek kadłuba ( złożonego na sucho) i podstawki: I w modelu plastikowym pojawiły się błędy: I szpachla pójdzie w ruch na pewno na rufie, dziób spasuje tak żeby się obyło bez niej. Założenia ogóle dla modelu HMS "Hero" - Malowanie ( burty jednokolorowe, farba jasnoszara lub ciemnoszara. Pas wodny-czarny, część podwoda czerwona, pokład ciemnoszary lub ciemnobrązowy[zależy jaka farba pójdzie na burty], malowanie farbami akrylowymi lub emaliami "Aster") -Wyszlifowanie wszystkich miejsc tam gdzie łączyły się elementy na gładko -Małe zużycie szpachlówki - Brak relingu ( nie stać mnie na niego), ale za to masz z olinowaniem -wybite lub naznaczone iluminatory. No to na dziś to tyle. Sklejam weekendowo, na przemian z kartonami więc relacja będzie trochę trwać. Nie ukrywam że liczę bardzo na waszą pomoc i doświadczenie. Pozdrawiam. Paweł.
