Skocz do zawartości

dekalotes

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    108
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez dekalotes

  1. Inspirację czerpałeś z dość popularnego ostatnio filmiku? http://www.youtube.com/watch?v=RgnsIEptsCw Powodzenia Odlew ładny, chętnie zobacze malowanie
  2. Ok, teraz juz kojarze Dzięki serdeczne za info Mogę spać spokojnie
  3. No i zdecydowałem, gdy porównywałem tą 94, wyszło, że będzie ona stanowczo za ciemna (Gdyby odcień był taki sam jak starsza 94 do hummera, jeszcze bym się zdecydował) Wybrałem się do modelarskiego, po wcześniejszym czytaniu for itp, zdecydowałem się na kolor 121, (który również polecił człowiek z modelarskiego) doprawiłem go paroma kroplami 94, żeby kolor był bliższy hummerowi i pomalowałem wannę (na ciemniejszym podkładzie pierwszą warstwę) i koła. Z Koloru jestem usatysfakcjonowany, może minimalnie za jasny, jednak po washu i jako takim elementarnym brudzeniu/uwydatnianiu kolor będzie lekko ciemniejszy. Kolej teraz na drugą warstwę + bandaże kół. (Dodam, że koła nie są sklejone - włożyłem je na sucho) W Wolnym czasie czekając na schnięcie, skleiłem górny pancerz (nie wiele było tych elementów). W tle również pomalowana wanna. PS: Mam jeszcze do Ciebie pytanie gecon29, lub do kogokolwiek innego, który będzie miał pomysł. Czy szpara, którą zaznaczałeś na zdjęciu to ta która jest między bocznymi ścianami wanny a górnym pancerzem? ta szpara - pod spodem ma ponad 1cm szerokości, samą szapchlą tego nie załatwię, coś tam dociąć i dokleić? Macie pomysł co?
  4. Dzięki serdeczne za podpowiedź, jeżeli jeszcze mógłbyś podpowiedzieć to ten kolor humbrola 94 jest zdatny na abramsa? Czy mam jutro gonić po nową farbkę? Gdy coraz dłużej się przyglądam, dochodzę do wniosku, że da radę.
  5. Po kolei, zabrałem się za wannę i podwozie, trochę szlifowania, szpachlowanie przy łączeniu tylnej ścianki z dolną, przygotowałem również koła do malowania. Jednak zawiesiłem się odrobinę, niestety jako, że maluję pędzlem a także to, że nie miałbym możliwości dokładnego pomalowania podwozia po przyklejeniu górnego korpusu, muszę zacząć malować. Mojego HMMWV Malowałem Humbrolem nr 94, kolor wyszedł całkiem ładnie - nie mam zarzutów, farbka jednak mi zaschła i dokupiłem nową - okazało się że ta nowsza, różni się odrobinę odcieniem, i boję się czy na Abramsie nie będzie za ciemna. Na zdjęciu wklejam poglądowe zdjęcia z porównaniem do HMMWV (odcień po lewej, uzyskałem rozjaśniając paroma kroplami białego matu, niestety ten kolor wyszedł zbyt żółty). Gdzieś wyczytałem, że w Dragonie kolor jaki polecają to brown yellow więc 94 by się tak klasyfikował http://www.modelsforsale.com/catalog/pr ... e-14ml-#94 (Na żywo jednak jest jaśniejszy niż na tym zdjęciu) Ktoś na jakimś forum polecał ten kolor http://www.modelsforsale.com/catalog/pr ... s_id=36054 . Czy powinienem malować dalej 94, czy zdecydować się na coś innego (np. ten 121)? Przy okazji zdjęcie poglądowego (ciemniejszego) abramsa: http://farm4.static.flickr.com/3168/2872279484_ac30018303.jpg w internecie krąży ten duża liczba jaśniejszych, czy były one malowane w różnych odcieniach?
  6. Witam, zakładam pierwszy temat warsztatowy, kolejnym moim modelem (czwartym w życiu) trzecim po powrocie do modelarstwa jest M1A1 Abrams w skali 1:35 Trumpeter`a (Zestaw 5w1). Zdecydowałem się na wykonanie malowania piaskowego, wojsk stacjonujących w iraku (niestety model będzie malowany pędzlem, ze względu na to, że nie posiadam jeszcze aerografu. W przyszłości chcę zestawic wykonany już wcześniej model HMMWV Cargo (italeri) z abrasem w jednej dioramie. Przeglądałem zdjęcia, warsztaty innych osób, ale oczekuję przede wszystkim na Wasze podpowiedzi odnośnie modelu. Etap 1: Wyciąłem z ramek główne elementy - wannę, wieżyczkę, główny korpus, oszlifowałem, tak to wstępnie wygląda.
  7. dekalotes

    Wash

    Mam najprawdodpodbniej dość proste pytanie, ale chcę się upewnić. Muszę zrobić cieniowanie plandeki do HMMWV. - Sam pojazd, washowałem najzwyklejszymi plakatóweczkami, jednak powierzchnie wklęsłe plandeki są płytkie, ale szerokie, gdy nanoszę plakatówki (nie ważne jak bardzo rozcieńczone) pozostają najzwyklejsze plamy i nie wygląda to estetycznie, (dodam, że próbowałem to robić bez warstwy sidoluxu jak i z nią) Czy farbami olejnymi dla plastyków, efekt będzie lepszy? Czy jednak można zrobić to w inny sposób? A może i plakatówkami da radę? Zdjęcie pojazdu (Zaznaczam, że to mój trzeci model w życiu):
  8. Witam, jestem bosy mam 21 lat i z modelarstwem, co prawda, mam do czynienia od jakiegoś czasu - pierwsze podrygi w wieku ok. 14 lat, kiedy to poszedłem do klubu modelarskiego i w gronie osób w podobnym wieku, pod okiem prowadzącego sklejałem medycznego Willysa. Później moja przygoda z modelarstwem drastycznie się zakończyła na te 6-7 lat. Podczas ostatnich porządków, znalazłem model, który leżał w szafie i czekał cierpliwie na ten dzień. Była to Somua S-35 1:35 Heller`a. Zdecydowałem się zrobić, jednak, po wielu bitwach i bojach stoczonych z modelem, został moim królikiem doświadczalnym, wszelkiej maści. Chociaż efekt nie był bardzo zadowalający, postanowiłem zabrać się szybko za coś nowego, zamówiłem za 35zł 1:35 HMMWV Cargo. Przyszły święta, a związku z reaktywacją mojej niedoszłej pasji, od ukochanej dostałem przepięknęgo M1A1 Abramsa 1:35 od trumpetera, który mam nadzieję będzie wiodącym modelem w mojej kolekcji, a prawie ukończony HMMWV w malowaniu pustynnym będzie jedynie niewielkim uzupełnieniem pięknej dioramy. A więc, chcę się zabrać do roboty z: wielkim zapałem, ogromnymi chęciami, piękną wizją ale... jedynie z marnym doświadczeniem, które zdaję sobie sprawę, że jest najważniejsze, zarazem proszę Was o pomoc! Jednocześnie zaznaczam, że czytałem już wiele poradników dla początkujących i na bieżąco ślędze i rozwijam moją więdzę, jednak wiele rzeczy mogłem po drodze przeoczyć i przegapić. Zobaczcie zdjęcia, przyjrzyjcie się (niestety, zdjęcia robione w sztucznym świetle, słabiutkim aparatem), poznajcie historię tworzenia. Proszę o komentarze, rady, opinie, odnośnie każdego modelu, co jest na dobrej drodze, co jest beznadziejne, co podszkolić, co kupić, co byścię dodali, zmienili, jakich błędów mam nie popełniać, o czym pamiętać. Pozdrawiam Ogólnie o stanowisku pracy, narzędziach: Dotychczas zaopatrzyłem się w: zestaw noży i nożyków modelarskich, pilniczek, papiery ścierne (z OBI k240 i k180), mój klej to najzwyklejszy Super Glue i Pattex, zestaw około 15 farbek Humbrole/Revell (jeszcze z czasów pierwszych podrygów), i zestawy pędzli, zestaw pasteli o tancji brązowych, plakatówki, lakier bezbarwny matowy w sprayu, rozcieńczalnik do farb olejowych (zwykły) ponieważ Wamodu już mi się skończył. Po świętach (o ile finanse pozwolą) przymierzam się do kupna aerografu - pseudo-iwaty, pod dętką i minikopresorem samochodowym. To co muszę dokupić do Abramsa - to szpachlę. Zdjęcia: 1# Ambulance Jeep 1:35 Italeri Pierwszy model w życiu wykonany w wieku 14 lat, zachował się o dziwo do dzisiaj (był sklejany i malowany w klubie modelarskim) Szczerze powiem, że nie pamiętam już co i jak robiłem, wiem tylko, że maska była pomalowana aerografem, reszta pędzlem. Nie brudzony, nie ruszałem go i zrobię to dopiero, gdy będę miał te wszystki techniki opanowane 2# Heller Humbrol 1:35 Somua S-35 (wersja niemiecka) jest to mój drugi model, robiony całkowicie samodzielnie w domowym zaciszu. Początkowo w maskowaniu francuskim, jednak efekt mi się nie podobał i przemalowałem na wersje niemiecką (jeszcze bez kompletu kalkomanii) Próbowałem robić washa plakatówkami, rozcieńczyłem je, nakładałem, jednak wycierając model pozostawały smugi na modelu, a nie tak jakbym sobie życzył w szczelinach, dopiero przy HMMWV zrozumiałem co jest źle. (Zbyt gęsta, nie kładziona po liniach podziału tylko bezpośredniu, źle wycierana, nie dodałem "ludwik") Gąsienice i okolice potraktowałem suchym pędzlem, a na sam koniec przed pokryciem lakierem matowym, pastelami nieudolnie dodałem trochę kurzu (chociaz te pastele napewno mają potencjał). Dodatkowy problem, który mnie napotkał to kalkomanie. Robiłem je na sidoluxie, jeden krzyż kładłem tylko na 1 warstwie sidoluxu, drugi krzyż już na 2 - ten który był na dwóch warstwach nieporównywalnie lepiej, czy DecalFix poprawiłby wygląd jeszcze bardziej, czy służy on tylko lepszemu przemieszczaniu mokrej kalkomani? Dodatkowo proszę o opinie, co jest źle? Czego jest za dużo? Czego jest za mało? Własne przemyślenia, chociaż w pełni zdaję sobie sprawę, że ten model to już złom i służyć będzie tylko testom kalkomanie: 3# Italeri 1:35 M1097 (HMWVV) Cargo Sklejony, pomalowany - wersja jak z salonu, jednak chcę go ucharakteryzować, najpierw wash, później kurz, brud, obdrapania. Plandekę przemalowałem na kolor bliższy oryginałowi, no i zrobiłem swój pierwszy wash. Pytanie do Was, czy o to chodzi? Czy nie jest za mocny/za słaby, czego brakuje? - Dodam, że robiłem go najzwyklejszymi plakatówami dla dzieci. - Olejnych póki co się jeszcze boję. Kolejnym etapem, będzie brudzenie go - pastelami, zachęcam Was do pomocy, w jaki sposób powinienem go pobrudzić? = Pastele krusze, i suchym pędzlem nanoszę kurz? Jeżeli chce błoto, to mocze pędzel i w tym samym go maczam? Zdjęcia przed washem: Po washu: PS: Wiem, że trudno cokolwiek napisać jak nie sprecyzowałem dokładnie wszystkich pytań, jednak zachęcam do wyrażania własnych opinii na temat wszystkich 3 modeli i nad czym powinienem się skupić przed sklejaniem i malowaniem Abramsa. Z góry dziękuję za odpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.