Skocz do zawartości

okonek

Super Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 856
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez okonek

  1. Czas na podwozie i koła . Powstały oba. Na fotkach widać pomimo dość wiernego odwzorowania detali przez SKIF-a toporność jego wyprasek ( te jaśniejsze ) Same koła nadają się do wymiany . Jako , że wersja "AM" posiada fartuchy boczne wiec polowe problemu mam już z głowy. Resztę się przybrudzi i będzie git ;-) CDN.
  2. Na początek zająłem się siatkami nad wlotami powietrza . Można tu zastosować elementy fototrawione, ale jak dla mnie te siateczki z zestawu są bardziej wierne orginałowi
  3. Nadszedł czas na zachwalany przez Marcina i Pawła wydany jakiś czas temu model Tamiyi . Drugim natomiast będzie, jak wynika z pierwszych oględzin, bardzo tępy model SKIF-a Postaram się zrobić z niego jedna z wersji, czyli Meride I tu zwracam się z prośbą o fotki orginał. Mogę się pokusić o Wołne, ale skoro by tylko u nas jeden wzorcowy ( tak słyszałem ), to wybór padł właśnie na Meride
  4. Polecam www.fotosik.pl Co do fotek to widze poprawe wiec napisze tylko : swiatlo
  5. okonek

    Mi-14

    Jak bałagan to bałagan Gdynia 1998
  6. No ale pare fotek Wam jeszcze pokaze Do zobaczenia w kolejnej relacji PS. Relacja pokazywana byla wczesniej na KARTONWORK-u
  7. Model na podstawce , spadł śnieg a to oznacza koniec relacji Może Wam się podoba , może nie ale ja tam jestem zadowolony
  8. Ramka podstawki pomalowana , model już do niej przytwierdzony i to na stałe
  9. Poprzez numer rejestracyjny mój model stal się pojazdem fikcyjnym bo nie jestem w stanie udowodnić , że istniał Skot z takim numerem. Niestety w moim wielkim kartonie z resztkami kalkomanii nic innego nie znalazłem . Trudno o literki i cyferki w białym kolorze i to mniejsze od 1 mm . Tak wiec i umiejscowienie szachownicy mogłem sobie wymyśleć ale niestety jest inaczej . Z fotek , które pokazałem na początku tylko jedna pokazuje pojazd bez szachownic. Na pozostałych miejsce jej malowania jest zasłonięte lub niewidoczne . Pewne jest natomiast , że nie miały numerów taktycznych na osłonach silnika. Zresztą może mój pojazd o ile istniał z takim właśnie numerem rejestracyjnym nie stał na ulicach Warszawy tylko Gdańska lub Gdyni . Przy umiejscowieniu szachownicy kierowałem się ta fotką
  10. O mało nie dostałem pi........ca przy tych małych oznaczeniach ale jakoś się udało
  11. Na takim śniegu to i kółko muszą inaczej wyglądać . Przyciśnięty do muru przez Pawła i Wojtka musiałem zakupić pastele . Nimi to właśnie pastwiłem się dzisiaj na dwoma kolami a czeka mnie kolejnych sześc . Chciałem zobaczyć jak mi to wyjdzie . Zaznaczam , że robiłem to pierwszy raz w życiu Dodam tylko, że to właśnie dzięki pastelom, kółko SKOT-a wyglądają, jak wyglądają. Nie wiem, czy wszyscy to zrozumieli, ale to nie soda na kolach, tylko biała pastela . To chyba jedyne wyjście, aby coś takiego zrobić. Wracając do samej techniki, to na początku przybrudziłem opony szarym, a następnie to roztarłem. W ten sposób opony stały się używane . Biały został wtarty w bieżnik. Potem, trochę wytarłem z tego, czego za dużo i na koniec poprawiłem bieżnik czarnym. Tak wiec niech żyją pastele
  12. Jak wynika z nazwy wątku, postanowiłem umieścić pojazd na zimowej podstawce. Lukałem na parę fotek oryginałów z tamtego okresu i wymyśliłem sobie rozjechany śnieg na asfalcie . Te podstawki , które stosuje pod moje modele, są już czarne . Odpada wiec ich malowanie . Ponal, a na to soda i po sprawie . Po paru minutach pobawiłem się rożnymi rodzajami kółek, aby śnieg uzyskał odpowiedni wygląd . Jak mi wyszło, widać na fotce . Ramka podstawki jeszcze nie pomalowana
  13. W dniu dzisiejszym prysnąłem kołka i poprawiłem felgi . Tylko trochę to za czysto wygląda a ja nie mam pomysłu jak to postarzeć lub przybrudzić
  14. Jedziemy dalej Model został w całości pomalowany Humbrolem 155 + 10% czarnego . Po wyschnięciu przyszła kolej na 155 +10% białego.
  15. Teraz model otrzymał pierwszy kolorek jako podkład na całość. Fidel mi proponował abym użył koloru czarnego ale ja zrobiłem to oczywiście po swojemu i prysnąłem model kolorem RLM 70 Revell-a czyli czarno-zielonym . Widać trochę niedomalowania ale mogę Was zapewnić , że w następnym etapie będą już niewidoczne
  16. Wieżyczka otrzymała nowy PKT , który wykonałem od podstaw . To co tam wcześniej było przypominało raczej jakiś niemiecki MG z 2 WS A wszystko dlatego , że wieża uległa małemu wypadkowi i MG szlag trafił. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło Pozostało jeszcze parę części fototrawionych do zamocowania na kadłubie . Nie będę Was jednak nudził dalej fotkami surówki i zgłoszę się już z kolorkami
  17. W modelu musiały też przybyć rożne maleństwa jakich dolukałem się na paru fotkach orginału
  18. Czas na jedna z większych części w końcowej fazie klejenia czyli falochron. Dla prawidłowego ustawienia został on jako pierwszy przyklejony do kadłuba a potem zabrałem się za zamocowanie mechanizmu jego opuszczania . W tym etapie prac przybyła też piła oraz hak holowniczy
  19. Teraz fotka uchwytów na wieży . Niestety dwa miały zapaćkane otwory przelotowe a że są takiej wielkości jak to widać nie udało się tego wyczyścić bez ich uszkodzenia Musiałem wykonać nowe
  20. Jako następne w modelu przybyły klaksony i ich osłona . Wykonałem ją sam bo ta z zestawu nie dała się w odpowiedni sposób uformować
  21. Teraz przyszedł czas na osłony śrub a może pełniły tez funkcje sterów
  22. Po tej operacji całość prezentuje się tak
  23. Powoli zacząłem się bawić w uzupełnianie pojazdu dodatkami typu siekiery , kilofy czy łopaty . Na zdjęciu widać osłonę tłumika wykonana z cienkiej blaszki aluminiowej . Zostałem do tego zmuszony uszkodzeniami tych części w zestawie. Spiłowałem je do gołych tłumików i zastosowałem do wykonania nowych właśnie takie blaszki . Same wydechy tez dają dużo do życzenia ale nie mam pomysłu na ich poprawienie
  24. Przybyły wszystkie pokrywy i włazy a sam model stanął już na kolach . Wieżyczka jeszcze nie zamocowana i prawdopodobnie taka pozostanie aby można było nią pokręcić
  25. Cały dzień straciłem tylko na samo zawieszenie ale myślę , że się opłaciło. Tu muszę wspomnieć , że instrukcja modelu jest bardzo kiepska . Przypomina schemat połączeń elektrycznych. Bez fotek orginału nie ma szans aby to poskładać Później zamocowałem koła . Te na przednich osiach ustawiłem skręcone co na pewno doda trochę życia modelowi . Na niektórych częściach widać biały nalot. To opary po kijowym cjanoakrylu , który musiałem użyć do budowy. Ten , który używam podprowadziły mi moje szkodniki Teraz już sprawiłem sobie nowy wiec i nalotu też nie będzie PS.Ustawiając kat skrętu kół na pierwszych dwóch osiach kierowałem się tym rysunkiem .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.