Na takim śniegu to i kółko muszą inaczej wyglądać . Przyciśnięty do muru przez Pawła i Wojtka musiałem zakupić pastele . Nimi to właśnie pastwiłem się dzisiaj na dwoma kolami a czeka mnie kolejnych sześc . Chciałem zobaczyć jak mi to wyjdzie . Zaznaczam , że robiłem to pierwszy raz w życiu
Dodam tylko, że to właśnie dzięki pastelom, kółko SKOT-a wyglądają, jak wyglądają. Nie wiem, czy wszyscy to zrozumieli, ale to nie soda na kolach, tylko biała pastela . To chyba jedyne wyjście, aby coś takiego zrobić. Wracając do samej techniki, to na początku przybrudziłem opony szarym, a następnie to roztarłem. W ten sposób opony stały się używane . Biały został wtarty w bieżnik. Potem, trochę wytarłem z tego, czego za dużo i na koniec poprawiłem bieżnik czarnym. Tak wiec niech żyją pastele