Skocz do zawartości

PiotrG

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    38
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez PiotrG

  1. Odnośnie masztu - widziałem ostatnio coś, co się nazywa światłowód świecący bokiem, więc myślę o tym, żeby właśnie jego wykorzystać - nie trzeba go wtedy łamać, tylko wyprowadzić na wprost do góry i nawiert prostopadły - jak będzie świecić bokiem, to przez ten otwór będzie wychodzić światło. Co do żurawi - mocno się nad tym zastanawiam. Co do pokładu szalupowego - tak, tutaj to mus dla ładnego efektu. Prześlij mi na priv swój adres, prześlę ci światłowody.
  2. Wiesz co, mogę się z tobą podzielić - mam kupiony (allegro oczywiście :P) 0,5, 0,75 i 1mm w dużych szpulach, więc ze sporym naddatkiem . Rozprowadzenie nie jest ciężkie - tak na prawdę jest jeden bardzo wrażliwy element (ale to i w 1/350 jest ciężkie), mianowicie światło na maszcie na pokładzie dziobowym - trzeba wydrążyć maszt żeby wewnątrz poprowadzić światłowód. Jeszcze nie wiem, czy się na to zdecyduję. Pozostałe są proste. Jedyne, co trzeba znaleźć to klej, który nie rozpuści światłowodu. Ten do plastiku na pewno odpada - w tutku było napisane, że CA też może rozpuszczać (muszę spróbować ten, który mam - jaki będzie efekt).
  3. Tak, ja też mam przed sobą wycinanie pokładów - bo też mam już zainstalowany pasek ledowy i nie chcę go powielać. Do tego tylko jeszcze pójdą światłowody. Mocno polecam ten poradnik jak oświetlić model Titanica - z "mapką" gdzie należy dodać oświetlenie punktowe. http://titanic-model.com/articles/titanic_fo_tutorial_120920.pdf
  4. Hmmm przeoczyłem jakoś te miejsca w pokładzie, tylko były dziurki pod elementy plastikowe, nie widziałem pod olinowanie - zweryfikuję jeszcze. Ty jesteś trochę do przodu ze ścianami na pokładach - ja tu jestem w pieluchach, bo mam blaszki z oknami, więc na razie żmudne wycinanie, szlifowanie, etc. - to dłuuugo potrwa. A btw - jakieś dodatkowe blaszki dokupiłeś? Bo widzę na twoich zdjęciach kilka elementów na pokładzie dziobowym, których nie ma ani w zestawie ani w blaszkach z Tom's Modelwork, które mam.
  5. Tak się zastanawiałem nad tym i wydawało mi się, że chyba nie - bo odległość od relingów do otworów wynosi jakieś 1-2 mm, więc nie powinny chyba przeszkadzać. Okaże się w praniu Stwierdziłem, że bez olinowania będzie mi łatwiej układać te wszystkie drobne elementy, bo nic mi nie będzie dyndać - zobaczymy, czy pożałuję tej decyzji. Planowałem je zamontować w momencie, gdy już będę kleić elementy, do których będzie można olinowanie wiązać. Ale może dla próby dodam je teraz do tego pokładu - jak będzie problem, to będę wiedział, żeby w kolejnych zrobić to jednak od razu. Jeden zonk, który tylko zauważyłem to to, że w drewnianym pokładzie nie zrobili otworów dla olinowania - będzie trzeba lekko przewiercić od spodu przez otwory w plastiku. W każdym razie dzięki za uwagę - cenna, skłoniła mnie do większej refleksji w tym temacie. A btw. jak Tobie idzie? nie widziałem ostatnio aktualizacji...
  6. Po dłuższej przerwie czas na aktualizację. Niestety ostatnio miałem dużo mniej czasu, w związku z tym prace szły duuużo wolniej. Zacząłem od korekty części dziobowej - dowiercone i przeniesione niektóre otwory: Połączony, zaszpachlowany, oszlifowany i pomalowany dziób: Montaż drewnianego pokładu: Efekt końcowy - po zamontowaniu wszystkich elementów pokładu dziobowego i waloryzacji blaszkami (zarówno tymi z zestawu, jak i Tom's Modelworks): Świetny efekt tych "pokręteł" do podnoszenia kotwic - składa się z trzech blaszek (Tom's Modelworks), z których najmniejsza ma mniej niż mm średnicy i otwór w środku - trzeba to był wszystko scentrować - lekka zabawa z tym była, ale wygląda super. Podobnie sporo dłubaniny przy dźwigach, ale ile się człowiek przy tym nauczył Teraz pora zabrać się za rufę. Mam nadzieję, że tym razem aktualizacja będzie szybciej
  7. Aha, no i oczywiście zapomniałem o figurkach, których wcześniej nie opisałem. Je kupiłem tu (1/350 - ale są ok przy tak małej różnicy skali): https://www.whiteensignmodels.com/p/Gold+Medal+Models+1350+TitanicLusitania+Crew+Passenger+Figures+GMM+3516/3202/#.UbI_otrwGUk Produkcja GMM - ale bezpośrednio z GMM nie opłacało się tego ściągać. Polecam ten opis jak je pomalować, etc.: http://titanic-model.com/articles/painting_figures/detailing_gmm_figures.htm Zerknij na sam koniec - pięknie ukazana skala tych figurek.
  8. Oczywiście. Tom's modelworks to firma z USA i najlepiej zamawiać tam. Płatność kartą, wysyłka pocztą (bardzo dobrze zabezpieczona) - dochodzi w jakieś 3 tygodnie. Cena wysyłki - praktycznie jak w kraju. Płaciłem coś 4 dolary (czyli 12zł - jak paczka poczty polskiej). Link do głównej strony ich serwisu (masa blaszek do różnych okrętów): http://www.tomsmodelworks.com/catalog/ Linki do poszczególnych blaszek titanica w 1/400: 1. Różne detale: http://www.tomsmodelworks.com/catalog/product_info.php?cPath=23_33&products_id=129 2. Okna: http://www.tomsmodelworks.com/catalog/product_info.php?cPath=23_33&products_id=130 W 1/350 wziąłem leżaki (pasują do 1/400 ze względu na małą różnicę skali): http://www.tomsmodelworks.com/catalog/product_info.php?cPath=23_27&products_id=79 Inne zestawy, których nie zamawiałem: 1. Relingi 1/400: http://www.tomsmodelworks.com/catalog/product_info.php?cPath=23_33&products_id=121 2. Ławki 1/400: http://www.tomsmodelworks.com/catalog/product_info.php?cPath=23_33&products_id=131 (uwaga: są trochę inne niż te Academy, praktycznie nie można ich mieszać) 3. Podnośniki do łodzi ratunkowych 1/350 (pasują do 1/400 ze względu na małą różnicę skali - ale osobiście wolę te od Academy): http://www.tomsmodelworks.com/catalog/product_info.php?cPath=23_27&products_id=97
  9. Dobra, moja ambicja pewnie nie da mi spokoju i to zrobię Zostawię to jednak na później, najpierw dokończę sobie pokłady, a na koniec, przed sklejeniem całości zajmę się poszyciem. Zrobię chyba najpierw eksperyment na boku - spróbuję to zrobić na jakimś zbędnym kadłubie lub kawałku innego plastiku, żeby zobaczyć, jak mi to będzie wychodzić. Dzięki za wszystkie wskazówki! Cenna rzecz.
  10. Nie, nie psujesz mi humoru. Dzięki za niezłą dawkę wiedzy - muszę przyznać, że na zdjęciach nie zwróciłem na to uwagi, natomiast nie wyczytałem tego też nigdzie wcześniej. Zapodałeś mi niezłą myślenicę - zastanawiam się, czy iść w tym kierunku, czy zostawić już jak jest. Nie chcę przecenić swoich możliwości, bo to mój pierwszy tak duży projekt, z takim bogactwem blaszek, oświetleniem i samodzielnym wykonywaniem poprawek modelu. Oczywiście zmycie farby i podkładu nie jest dużym problemem, zastanawiam się jednak nad: 1. Mam już nawiercone otwory i podczepione oświetlenie. Czy dobrze mi się wydaje, że wraz z "ugięciem" płyt powinny się troszeczkę zmienić pozycje otworów okien? 2. Jakaś idea jak "nałożyć" nowe płyty? Bo oczywiście to, co jest aktualnie byłoby do zeszlifowania, zastanawiam się tylko jak nałożyć nowe płyty - zapewne szpachla, tylko jak je uformować, żeby to wyglądało naturalnie?
  11. Możesz troszeczkę rozszerzyć temat? Nie rzuciły mi się w oczy nigdzie wzmianki o konieczności tych poprawek, więc skorupa już pomalowana...
  12. Dawno nic się nie działo w tym wątku, co nie znaczy, że nie pracuję nad modelem Niestety w mojej pracy wiosna-lato to szczyt sezonu, w związku z tym czasu niestety jest dużo mniej, i jak coś to poświęcam go na sam model niż recenzję. Ale wszystko dokumentuję i właśnie nadchodzi czas aktualizacji. Dziś krótko. Chciałem wam pokazać blaszki, które przyszły do mnie z Tom's Modelwork. Na prawdę świetne uzupełnienie do tych, które już są w zestawie. Na pierwszy rzut - zestaw "Details": Z tej blaszki niektóre elementy powtarzają się z tymi, które są już w zestawie. Są one jednakże wykonane trochę inaczej - niektóre lepiej, niektóre gorzej, wiec na etapie składania będę decydował za każdym razem, których użyć. Jest też trochę dodatkowych elementów, których u Academy brak. To najcenniejsze elementy tej blaszki. Wykonanie super, warta ceny. Druga rzecz - coś, co zdecydowanie wydłuży czas składania modelu, ale jednocześnie zdecydowanie podniesie walory estetyczne. Ramy okien. Będzie z nimi sporo dłubaniny, bo z wyprasek trzeba będzie usunąć oryginalnie wytłoczone okna. W dodatku te na blaszkach są (według wielu źródeł) o wiele lepiej zwymiarowane (w sensie - rzeczywiste), i w niektórych przypadkach w plastiku trzeba będzie powiększyć otwory okienne (gdy okno jest większe niż na wyprasce) lub - gorzej - trzeba będzie je zmniejszyć, czyli dorobić milimetry ściany (gdy okno jest mniejsze niż na wyprasce). W dodatku popatrzcie na skalę... kilka miesięcy nie moje Ostatnia blaszka - to zestaw leżaków pokładowych - na razie kupiłem tylko jedną (40 sztuk). Ponoć ze względu na skalę i misterność bardzo ciężkie do składania. Zobaczymy. Jak pójdzie OK, to zamówię więcej (według różnych źródeł ilość powinna się obracać ok 200 sztuk). Jedna mała uwaga do tej blaszki - jest ona w 1/350. Ze względu na minimalną, niezauważalną różnicę w wielkości, Tom's Modelwork nie robią takiej w 1/400, jest tylko zestaw 1/350. W Tom's Modelwork dostępne jest jeszcze kilka innych blaszek (zarówno 1/400 jak i dodatkowe 1/350, które również można użyć w 1/400). Ich zakup jednakże po analizie i przeczytaniu kilku recenzji na zagranicznych stronach odpuściłem, bo: - Academy ma je zrobione lepiej (np. relingi - choć tutaj uwaga! W relingach z górnego pokładu dziobowego w złym miejscu jest oznaczone miejsce zgięcia - więcej szczegółów niebawem w ciągu dalszym mojej recenzji) - są tam elementy nie wnoszące nic nowego, powielające się z Academy (np. uchwyty szalup) Jeszcze dotarła do mnie jedna blaszka - z GMM z figurkami (będzie ciekawie, wszystkie do ręcznego pomalowania - w tej skali będzie to wyzwaniem). Bardzo ładnie zrobiona, bo blaszka jest gruba - figurki mają efekt trójwymiarowości, co przy dodatkowych zgięciach (ręce, nogi, instrumenty orkiestry, przyrządy załogi) powinno dać piękny efekt. Niestety nie mam w tym momencie aparatu, więc zdjęcie tej blaszki będzie na dniach.
  13. Tak, znam i korzystam Odnośnie Minicrafta - tak, zauważyłem. Ciekawe więc, że w 1/400 Academy poszło krok wstecz...
  14. PiotrG

    Titanic 1:350

    Tak, powiem szczerze, że dla mnie to też było zdziwieniem. Ale bardzo prosto było to w sumie dorobić - nawet drewniane pokłady dorobiłem (bo jest naddatek w zestawie).
  15. PiotrG

    Titanic 1:350

    Tak, w sensie zgodności z oryginałem. Należy pamiętać, że po pierwsze odnośnie Titanica każda kolejna wyprawa odkrywa kolejne nowości o nim, które wcześniej nie były znane. Model 1/400 powstał później niż 1/350, na jego podstawie, zatem jest już udoskonalony pod wieloma względami (aczkolwiek nadal ma trochę błedów - przykłady są już w mojej relacji). Tutaj możesz znaleźć większość (bo na pewno nie ma wszystkich) błedów w 1/350, które trzeba poprawić (dla zgodności historycznej): http://rivetcounter.txc.net.au/Tutorial/Alteration_Pages/08Changes.html Jest tego kilkaset.... Tak, czy siak, zanim powstał Academy 1/400, to ten Minicraft był uznawany jako najdokładniejszy. Teraz palmę pierwszeństwa ma właśnie 1/400.
  16. PiotrG

    Titanic 1:350

    tak na prawde jest tylko jeden polecany model w tej skali, czyli Minicraft. Jego nastepca o o wiele lepszej dokladnosci jest Academy w 1/400. Dlatego coraz trudniej dostac poprzednia wersje i dodatki do niego. Najlepsze blaszki do Titanicow w ogole ma Toms Modelworks i GMM. Wysylka tania - z toms placilem ok 1,5 dolara, a GMM kupilem w Wem i wysylka ok 2 euro. Za pare dni wrzuce w moim warsztacie zdjecia tych blaszek - sa identyczne jak w 350, tylko zmienili skale. Nie kupowalem relingow i laweczek, bo te Academy wraz z pakietem detali dalo w boxie. Koncze wlasnie pakiet updejtow w watku i opublikuje jakos na dniach. Polecalbym Ci wiec kupic raczej Academy 1/400 w edycji premium/centenary - drewno i blaszki w boxie i o wiele latwiej dokupic kolejne.
  17. PiotrG

    Wrack Titanica 1:400

    Ja bym to wręcz przejechał dość grubą warstwą surfacera, aby zalać model. Wszak wrak prze stulecie obrósł mułem i glonami, zatracił szczegóły, więc i z modelu trzeba by się ich pozbyć i nadbudować muł i glony.
  18. Też wykorzystałem Tamiyę, to moja podstawowa tasma (różne szerokości). Stosuję czasem też winylową od 3M - też mogę polecić do nieregularnych kształtów (np. zaokrąglona rufa kadłuba). Niestety podejrzewam, że po prostu problemem jest nierówność kadłuba (płyty, nity, etc.) i po prostu jednak farba znalazła drogę... Będzie trzeba z aero pryskać chyba po prostu bardzo delikatną mgłą, żeby nie miało co spływać.
  19. Pora na kolejną porcję relacji. Zabrałem się za korekty pokładów - dodanie wnęk. Najpierw wykorzystując wiertło 0,5mm, piłkę modelarską i skalpel wyciąłem otwory (o 1mm większe w każdym kierunku - wiedziałem, że nie uda mi się zrobić ich bardzo równo, w zwiazku z tym zdecydowałem się wykorzystać dobrze wycięte elementy polistyrenowe - sufity i ściany, które i tak musiałem przygotować, aby wyrównać krawędzie otworów). Nastepnie zacząlem stawianie ścian: I to samo z pokładem rufowym: Następnie szpachla w szczeliny - przygotowane do szlifowania i następnie malowania. Efekt końcowy: Niestety przy okazji wyszedł błąd planowania - miałem duży problem z pomalowaniem od wewnątrz ścian wnęk (bardzo, bardzo mało miejsca). Męczyłem się z upychaniem malutkich pasków taśm maskujących. Efekt jest zadowalający, aczkolwiek nie super równy - jednakże nie widać tego w zasadzie. Podłóg nie ma - będę robił w późniejszym etapie, bo muszę dorobić drewniane pokłady do tych wnęk - na szczeście drewniane pokłady dostarczone przez Academy mają wystarczająco naddatku, z którego będzie to można przygotować. Zostawiam to więc do etapu montażu pokładów drewnianych. Następnie obiecane wcześniej zdjęcia pokazujące podświetlenie kadłuba - moim zdaniem efekt bardzo dobry, świetnie prezentuje się różnorodność średnić otworów. Przy okazji zobaczyłem, że popełniłem mały błąd z kadłubem - W niektórych miejscach pokład schodzi poniżej brzegu kadłuba, w związku z tym w tych miejscach wnętrze powinno być brązowe, a brzeg biały (widać np. na poniższym zdjęciu, gdzie tak powinno być): W związku z tym na zewnętrzne nałożyłem taśmę maskujacą i zacząlem malować pędzlem brzeg białą farbą (starałem się mieć jak najbardziej suchy pędzel, aby nie podciekło pod taśmę). Wypróbowałem tą metodę na szczeście tylko na fragmencie, bo okazała się tragiczna - zepsułem malowanie kadłuba, co widać poniżej: Spróbuję zatem jednak nałożyć tę biel aero, a nie pędzlem - może to sprawi się lepiej. Tak czy siak, czeka mnie korekta kadłuba - poprawka czarnym, a potem uzupełnienie złotego paska. Ehhhh...
  20. Tzn lewa burta przod ma skupienia: 4-4-2-2-1-2-1, academy zrobilo 4-4-2-2-1-1-1, wiec przedostatnia 1 do zaszpachlowania i do zrobienia od nowa na 2.
  21. Przeanalizowałem poprawki dziobu i rufy. Po kolei, najpierw dziób - w oryginale wyglądało to tak: Natomiast Academy zrobiło to tak (zdjęcie, które było już poprzednio): Jak więc widać, Academy zrobiło to symetrycznie, po 15 otworów okiennych na każdej z burt. Natomiast w oryginale wcale symetrycznie nie było - lewa burta miała 16 otworów, a prawa 15. Academy odwzorowało więc dobrze tylko prawą burtę, lewa jest do poprawki - jeden z otworów trzeba zaszpachlować i zamiast niego zrobić dwa blisko siebie. Teraz rufa, w oryginale: Widać, że powinno być symetrycznie po 16 otworów na burtę - Academy zrobiło tylko 11. Trzeba dodać po 5, będę musiał dokładniej wymierzyć, czy wystarczy dodać, czy trzeba będzie któreś przenosić/przerabiać. Teraz wracając do tematu pokładów - Academy zrobiło tak: Natomiast powinno być inaczej. Plany - z lewej pokład rufowy, z prawej dziobowy. Renderingi (niestety nie udało mi się znaleźć oryginalnych zdjęć): Dziób: Rufa: Czeka mnie zatem trochę zabawy z dodaniem tych wnęk
  22. auć Muszę powiedzieć, że mnie się nawet podobały te chromowane śruby. Ale ok, zastanowię się nad przemalowaniem tego Goldem Gunze. Ale zostawię to na później, właśnie pochłonęła mnie lektura kilku stron o Titanicu - wygląda na to, że na obecnym etapie nie tylko do przeróbki mam otwory okienne na przodzie i tyle kadłuba, ale także do przeróbki są te pokłady, które już malowałem - brakuje wnęk - dość sporych elementów i aż mnie dziwi, że Academy aż tak bardzo uprościło to w modelu. Jak tylko dokładnie wszystko wymierzę i oznaczę na elementach to opublikuję tu zmiany, jakie trzeba wykonać.
  23. Pora na kolejny update Umiejscowiłem i przykleiłem pasek ledów wewnątrz kadłuba. Zrobiłem lekką eSkę, aby ominąć otwory mocujące podstawy. Na razie trzyma się to tylko na kleju samej taśmy, podkleję to jeszcze CA, ale dopiero pod koniec, gdy już cały model będzie na ukończeniu - na pewno będę jeszcze musiał dolutować do paska "przedłużenie" w postaci mniejszych pasków lub pojedynczych LEDów, z których będzie rozprowadzane oświetlenie punktowe światłowodami. Model sumarycznie jest w takim stanie: W międzyczasie przyszła potrzeba skonstruowania "suchego doku" Mały kontekst: mieszkam w bloku, w mieszkaniu z jednym pokojem i dużą kuchnią wraz z jadalnią - razem z żoną i półtorarocznym synem. Niewielka ilość miejsca i dość odległa perspektywa przeprowadzki do czegoś większego (zaraz zaczyna się budowa - przeprowadzka gdzieś w 2014) spowodowała, że musiałem improwizować, aby móc się pomieścić z moim hobby (sam model ma długość prawie 70cm - jak widać na zdjęciach prawie cały stół kuchenny/jadalni. W związku z tym wykorzystałem "dach" mebli kuchennych (szafek wiszących). Wszak jest to spory kawałek niewykorzystanej przestrzeni (długość jakieś 5m, szerokość 60cm i ok 40cm do sufitu, aczkolwiek nie mogłem wykorzystać w całości - bo żona nie pozwoliła by, aby się to tak strasznie rzucało w oczy w kuchni, w szczególności gościom - a ja też "graciarni" z kuchni robić nie chciałem). W sumie wszystko całkiem ładnie się mieści (no może poza kompresorem, który jako jedyny widać z dołu, ale żona nie robiła problemu ). Problemem jednak jest to, że ze swojej natury w kuchni się gotuje i smaży. Tłuszcz podczas smażenia paruje i później osadza się w wielu miejscach (w większości na okapie, ale także w małych ilościach np. na "dachu" szafek). W efekcie na moich szpargałach zaczęły się pojawiać małe tłuste plamki. Wiadomo - dla modelu to nic dobrego, w związku z tym musiałem wymyślić coś, co go z jednej strony ochroni, a z drugiej pozwoli np. spokojnie schnąć farbom. I w ten sposób wykorzystująć puste ramki z wyprasek oraz kawałek folii malarskiej powstało coś takiego: Zdaje egzamin wyśmienicie Wracając do głównego wątku, kadłub zyskał jeszcze śruby napędowe (które po wycięciu z ramek trzeba było jeszcze w miejscach odcięcia "dotknąć" złotą farbą) oraz wewnątrz belki poprzeczne. Następnie zabrałem się za pokłady przedni i tylni. Jako, że w zestawie jest drewniany pokład, trzeba było wyeliminować z wyprasek kilka elementów (niestety Academy do tej edycji specjalnej dało zwykłe pokłady + drewniane i informacje jak to wszystko połączyć, zamiast dedykowanych pokładów-wyprasek pod drewniane). Tutaj mały zonk - instrukcja jest nieprecyzyjna. Trzeba ją jeszcze skonfrontować z informacjami odnośnie blaszek, gdyż tam też są informacje o eliminacji niektórych elementów. Oznakowałem je i zacząłem wycinanie skalpelem: Po wycięciu maskowanie i malowanie elementów, których drewniane pokłady nie przysłonią - najpierw elementy i ściany białe (Mr Hobby Flat White), następnie elementy czarne (powinno być Flat Black, ale mi zabrakło a są Święta i nigdzie nie kupię, więc zastosowałem Mr Hobby Black + przejadę po tym lakierem matowym - wyjdzie praktycznie na to samo), na końcu brązowe (Mr Hobby Red Brown). Na ostatnich dwóch zdjęciach powyżej widać na środku tylniego pokładu nalepione i zaszpachlowane miejsca po ławkach - wycięcie ławek pozostawiło dziury w pokładzie, przez które mogłoby prześwitywać światło, niezbędna była zatem interwencja. Kolejnym krokiem jest dodanie brązowego koloru do połowy wysokości ścian (dolna połowa powinna być brązowa, górna powinna być biała). Niezbędne jest tylko wyznaczenie tej "połowy". Dlatego też wyciąłem z wyprasek niezbędne białe elementy kadłuba i przyłożyłem je (bez obróbki i klejenia) razem z pokładami do kadłuba. Na poniższych screenach przytrzymałem dokładniej palcem - biorąc pod uwagę, że kadłub od wewnątrz powinien być całkowicie brązowy (poza lekko łukowatymi elementami tego białego już elementu - pozostaje biały), to po takiej przymiarce można na ścianach wyznaczyć granicę brąz-biel. Aby jednak dokładnie wyznaczyć granicę brąz-biel postanowiłem najpierw odpowiednio obrobić te białe elementy kadłuba (poza standardową obróbką trzeba odciąć relingi - docelowo będą zamiast nich elementy fototrawione) i je przymocować. W związku z tym zabrałem się za to, i zauważyłem błędy w modelu Academy... Pierwsze, na co zwróciłem uwagę, to kojarzony przeze mnie tył kadłuba - widać na poniższych zdjęciach (i na jednym z powyższych, gdzie jest całość przyłożona do "głównego" kadłuba), że brakuje niektórych otworów okiennych z tyłu. Jest tak: a powinno być tak: (żródło - wikipedia, File:Titanic stern.jpg) W zwiazku z tym zanim będę kontynuował, najpierw dokładniej sprawdzę w materiałach zdjęciowych, jak to powinno wyglądać i skoryguję te elementy.
  24. Tak, tak, od wewnątrz najpierw poszedł Mr Hobby Primer (ma właściwości izolujące swiatło), następnie czarna farba, a dopiero później biały+żółty. Już nawet testowałem, jak to świeci, fotki niebawem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.