Przeglądając fora modelarskie (okrętowe) zauważyłem, że na tzw. "zachodzie" ukazuje się sporo książek o modelarstwie okrętowym (głównie wydawnictwa japońskie, ale nie tylko) i monografii o znanych okrętach z czasów II wojny światowej ( nie biorę tu pod uwagę Profili Morskich, które edytorsko i wydawniczo "trochę" odbiegają od wydawnictw zagranicznych). Rozumiem, że rynek jest tam większy, ale zastanawia mnie dlaczego nie drukuje się u nas książek np. p. Skulskiego z serii Anatomy of ship, które są już w pewnym sensie klasyką. Książki te na polskich aukcjach osiągają spore ceny... Czyżby, jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze?