Może uparłem się, bo modelarstwo polega na rozwoju. A że farba ma paprochy, to już nie moja wina. I tak od początku malowania się użeram żeby usunąć chociaż część z nich.
Mógłbym wiedzieć skąd założenie, że jestem początkujący? Powtarzam po raz kolejny: PIERWSZY RAZ ROBIĘ OBICIA. Dodam, że potrafię myśleć i wykonywałem próby obić na spodzie.
I offtop: Dlaczego na forach modelarskich wszyscy są obrzucani g... błotem, przez osoby, które same nie zrobiłyby lepszego modelu? Dlaczego nie można komuś uprzejmie powiedzieć o błędach? I nie mówię tylko o sobie. Wręcz przeciwnie- to są moje obserwacje z wielu forów modelarskich.
Nie chciałbym żeby mój post został potraktowany jako agresywny, z pretensjami. Po prostu w spokoju sugeruję zastanowienie się nad sytuacją i stosunkiem Polaków do siebie (nie mam wielkiej styczności z forami z innych krajów, ale coś tam wiem).