Skocz do zawartości

Dorotka

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5 019
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez Dorotka

  1. Chodzi Ci o tę środkową, bo już głupi jestem...?
  2. Może to pomoże: A jak nie to setki zdjęć masz tutaj: http://www.primeportal.net/tanks/marc_peters/m1a1/index.php?Page=4
  3. Dobrze jest.
  4. Szary podkład Wildera „dostałem”, to się podzielę spostrzeżeniami... Po otworzeniu opakowania mamy konsystencję gluta, no może szpachli w płynie, w każdym bądź razie pipetą tego nie przelejesz... Pan każe rozcieńczać wodą to rozrobiłem 1 do 1. Mam wrażenie, że kiepsko się łączy. Może woda amerykańska jest potrzebna. Było nie było się udało. Prawie bo aero się zapchało niemal natychmiast. Po zwiększeniu ciśnienia i przepływu poszło, ale trudno byłoby powiedzieć, że było przyjemnie. Jestem przyzwyczajony do podkładów producentów farb do modeli samochodów (Zero-Paint, czy Gravity) i w porównaniu do nich malowanie Wilderem jest dość ciężkie. Krycie niby dobre, trzy warstwy wystarczyły żeby pokryć złoma pomazanego na ciemno zielono, przy czym dostajemy ładną, gładką, półmatową powierzchnie. Nie potrafiłem jednak złapać punktu panowania nad farbą, co w przypadku innych podkładów przychodziło mi raczej łatwo. Czy ten Wilder taki wymagający, czy ze mnie du..pa nie wiem. Z pewnością „ujeżdżenie go” wymaga wykonania kilku malowań. Koniec końców wrzuciłem do suszarki, zapuściłem drugi bieg i odczekałem 30 min. Po wyjęciu zrobiłem sobie „test” taśmą Tamki. W przypadku Surfa od Gunze, czy innych zawsze było spoko. Wilder też się nie poddał. No dobra… To wziąłem taśmę 3M i docisnąłem ją naprawdę mocno… Nic… No to pomyślałem. potraktuję cholerę Tamką 5 cm , co ponoć zrywa wszystko. Nic nie ruszyła… Plusy ujemne widzę takie: 1. Kryje bardzo cienko i daje „przyjemną” powierzchnie. 2. Bardzo trudno zrobić zaciek, z łatwością można nadmiar podkładu „rozdmuchać”. 3. Zupełnie bezwonny. 4. Rozpuszczalnik jest w kranie. 5. Szybko schnie (nie wiem czy równie szybko się utwardza). 6. Można malować plastik, metal, żywicę. Generalnie na 4+ (w starej skali do „5”), przy czym obniżka z „5” to raczej po złości, że przyjemność była na końcu , a nie w trakcie malowania.
  5. Dzięki! Trochę europejskiej rdzy zawiezionej do Iraku
  6. Dzięki! Pierwsze próby dojścia do właściwego kamo na starociu z Dragona. Pominąłem "wosze", obicia, zacieki, rdzę... i skoncentrowałem się jedynie na "ostatniej warstwie". Kierunek jest chyba właściwy, a przynajmniej mi się tak wydaje. Wszystkie sugestie, komentarze i uwagi mile widziane, bom zielony w temacie!
  7. Eksperymenty cd... Z tego co widziałem na Abramsach farba się łuszczy, pęka i stopniowo niszczeje, zostawiając "fusy"... Poeksperymentowałem, choć za bardzo się nie starałem... Żółty na zielonym dla kontrastu...
  8. Pytanie nieaktualne, sprawa rozwiązana
  9. Mam takie pytanie do Szanownych. Eksperymentalnie dziubam te NATO-wskie kolorki i zacząłem się zastanawiać jak to jest z tym kamo? Czy są jakieś wzory (instrukcje) pokazujące jak te plamy mają być rozłożone na Abramsach. Szukałem po sieci ale jakoś nie znalazłem... Z góry dzięki!
  10. Pokrywki są z Dragona. W nich są śruby metalowe, nie wiem jakiego producenta...
  11. Pierwszy koszyk praktycznie gotowy...
  12. Relaksacyjnie, pokątnie, cicho i "na boku", wykorzystując jakiegoś trupa zacząłem eksperymenty z kurzem... Wiem już mniej więcej w którą stronę pójdę...
  13. Rozlutowane, rozklejone, zdemontowane... Zamontowane, zlutowane, sklejone... Teraz jest ok...
  14. Dragon ze śrubami nie wiem skąd... Chyba je zresztą jeszcze wymienię... *** Zło czai się wszędzie... Niby się poskładało i pasowało, ale coś nie grało. Otóż jest tak... Państwo z Voyagera nie oznaczyli w instrukcji konieczności ugięcia fragmentu jednej blachy (na fotce na czerwono). Niby jest to podtrawione, ale że w instrukcji nic nie było to pojechałem dalej i nie zwróciłem uwagi. Do pewnego momentu, rzecz cała praktycznie na nic nie ma wpływu. Dopiero kiedy do środka wkłada się siatki wychodzi szydło z wora... Zamiast ładnie siąść w środku konstrukcji, siatki opierają się o krawędzie i do środka już się ich nie wciśnie. Tak więc gdyby ktoś powtarzał to może się ustrzeże mojego błędu, bo widzę na zachodnich forach, że ludziska też dają ciała w tej materii i zostawiają, bo im się już poprawiać nie chce. Mnie się chwilowo chce tylko muszę pręty 0,3 i 0,2 mm gdzieś na szybko znaleźć, bo "mnie wyszły"...
  15. Założony "na sucho" (stąd leci w dół), nawet pasuje...
  16. Hm... Tego, tamtego... Nie powiem, rzecz cała upierdliwą jest w pasowaniu....
  17. Jeszcze trochę tych blach zostało... Tak, to jeden z dwóch tylnych koszy na wieżę.
  18. Teraz może być zabawnie
  19. Powodzenia
  20. He, he... Ale, że co Że nie lubią to nie piszą, że ładne Czyli, że nie dość, iż zazdrośni to jeszcze złośliwi Dobre
  21. Panowie ... Może już dość o tych okularach...
  22. Po kolei... Jeżeli chodzi o "konfigurację" i kamuflaż to ma być tak: Ale na błotnistym podłożu, czyli takim: Jeżeli chodzi o uchwyty na silniku to były wcześniej plastikowe i je usunąłem. Tylne i przednie lampy (właściwie klosze) będą z SKP model (nr 117).
  23. Zawsze może być gorzej i po niebieskich tabletkach trzeba szukać czegoś z lupą okularową.... Kadłub gotowy i w oczekiwaniu na podkład ląduje w magazynie, z którego wyjmuję wieżę
  24. Jak się ma 50+ trzeba wspomagać się coraz częściej
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.