Skocz do zawartości

krj1921

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    36
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez krj1921

  1. Witam wszystkich obserwatorów. Co do rady przedmówcy to jak najbardziej się tym zajmę (pooglądało się trochę YouTube-a ) ale dopiero jak wszystkie elementy Zimmeritu będą już na swoich miejscach. Wstępnie zacząłem bryłę wieży. Kociak dostał też już lacie po jednej stronie i zakończyło się to porażką. Nie jest to pierwszy model w którym robię ogniwkowe gąsienice ale zaryzykuję, że wyszły jeszcze gorzej niż moje pierwsze. Najbardziej bije po oczach fakt, że tył i przód są w różnej odległości od kół (obawiam się, że może to być konsekwencja "poziomowania" modelu). Trochę rozjechały się w dodatku z przodu, ale to akurat jeszcze jestem w stanie naprawić. Co dziwne "zęby" pasowały Najwyżej jak przegram z naprawą całości to ją odkleję i kupię sobie chociaż ogniwka z Tamki (cena nie jest jakaś dla mnie jeszcze zaporowa) i zacznę od nowa, bo nie przewiduję kapitulacji. Tak z innej beczki to ktoś może mi zarzucić, że nie przyklejam po kolei wszystkich haczyków i tego typu pierdółek; zamontuję je przed samym malowaniem, żeby jak najmniej z nich się urwało do tego czasu. Teraz będzie przerwa w relacji bo biorę się za wspomniane gąsienice. Pozdrawiam.
  2. Witam Was wszystkich obserwujących. Co się zmieniło od ostatniego wpisu? Udało mi się wypoziomować model. Okazało się że nie jest to robota na pięć minut, ponadto wyjątkowo przeszkadzał mi fakt, że połączyłem już wcześniej wannę z górą przez co nie miałem dostępu do zawieszenia i trzeba było kombinować inaczej. Ponadto tył na 90% skończony, i doszło trochę elementów wyposażenia. Cały czas myślę nad malowaniem, bardzo chciałbym po raz pierwszy zrobić "ambush" tak jak powinien on mniej więcej wyglądać. Aż tu nagle w szufladzie "projektów niedokończonych" wygrzebałem takie coś. Spróbujemy, ale w swoim czasie. Póki co życzę spokojnej nocy.
  3. Witam Wszystkich po kilkunastoletniej przerwie w udzielaniu się na forum. Nie znaczy to jednak, że nic przez ten czas nie działałem Jak już wspomniałem w mojej galerii w temacie "Portfolio" (notabene przez 2 miesiące nie skomentowanej przez nikogo; czyżby było aż tak źle? ). Każdy model będę budował tutaj z Wami, żeby może nie był to model na Mosonshow, ale żeby wstydu nie było. Mam taką jedną przypadłość; robi mi się najlepiej jak mam kilka modeli rozgrzebanych na raz. Tak też jest i tym razem, równolegle będzie powstawać banalna winietka lotnicza, ale to w swoim czasie i w swoim dziale. Tyle tytułem wstępu, Tego Tygrysa zacząłem z półtora roku temu i z jakiś przyczyn wylądował w czeluściach szafy. Wyjąłem, otworzyłem i wszystko wydaje się ok. Dopiero jak robiłem zdjęcia przypomniało mi się co jest źle. Model jest klapnięty na jedną stronę, Coś nie wyszło mi tak jak trzeba ruchome zawieszenie. Naprawi się jeszcze dzisiaj. Co do "drukowanego" Zimmeritu jestem zadowolony- siadł bardzo ładnie, zobaczymy jak będzie się zachowywał przy malowaniu. Będzie to moje trzecie podejście do kamuflażu typu "ambush" poprzednie dwa wyszły " biedroneczki są w kropeczki..." Zapraszam do oglądania i komentowania.
  4. Witam Wszystkich po ponad dziesięciu lat po napisaniu poprzedniego posta Tyle się przez ten czas działo zarówno w kwestii modelarstwa jak i tej prywatnej. Jednak co by się nie działo to hobby to towarzyszyło mi w zależności od tego jak pozwalał czas i finanse. Teraz wracamy na poważnie do tematu. Na początek udało mi się załatwić w zeszłym roku wystawę w Domu Kultury co znaczy , że te moje modele nie są aż tak "potworkowate" Od teraz każdy model będę prowadził w dziale "warsztat" bo na naukę nigdy nie jest za późno. Prezentowane w tym poście modele starałem się ułożyć w sposób chronologicznie. Części już nie ma i pozostały po nich tylko te zdjęcia. Na zakończenie mogę dodać, że moje modele nie stają się coraz "lepsze" wraz z biegiem czasu, tylko mam tutaj pewną sinusoidę. Zapraszam do oglądania części pierwszej czyli lata 2022-26.
      • 1
      • Like
  5. Witam szanownych Forumowiczów Jakiś czas temu skończyłem kolejny model, wybór padł na tego "karaluszka". Po przygodach z Dragonami chciałem zrobić coś bezstresowego. Model idealnie spasowany, obyło się bez grama szpachli (jako ciekawostkę mogę napisać, że Tamiya zamieściła nawet specjalne narzędzie do sprawdzania czy zawieszenie zostało równo sklejone - ostatnia fotka). Starałem się go zrobić w wariancie "szyścioszek", bez żadnego błota itp. Malowany 100% pędzel akrylami Tamiya. Co do jakości zdjęć to nie umiem pracować ze swoim aparatem przy pogodzie innej niż pochmurna, stąd jakość fotek średnia. Poza tym nie błyszczy się w rzeczywistości tak jak na zdjęciach (z elementami stalowymi to aparat przegiął już na maxa ). Oto moje wypociny : Tutaj parę fotek z użyciem lampy błyskowej; kolory w rzeczywistości nie są takie "żywe" no i powychodziły ślady pędzla No i wspomniane "narzędzie": Pozdrawiam
  6. Witam wszystkich Forumowiczów jakiś spory czas temu rozpoczęty został przeze mnie warsztat rzeczonej Pantery viewtopic.php?f=87&t=46996 ale coś wena i być może trochę też nerwy puściły i model tak sobie stał. Ale ostatnio nowe "twórcze" moce nadeszły i model w parę nocy skończyłem . Model składał się z problemami (Dragon spakował części z kilku różnych swoich zestawów i nie wszystkie do siebie pasowały a i zostało ich tyle, że jak bym tylko miał wannę to złożył bym drugą Panterę ). W tym modelu pierwszy raz użyłem innej techniki niż pędzel - malowany częściowo sprayami Tamki; efekt kamo science-fiction. Gąski kładły się też z problemami, mimo że DS-y to się łamały (w efekcie utrata kilkunastu zębów). Zaczęły mnie cieszyć detale, tu kabelek od lampy, tam uchwyt od linki itp. Zadowolony jestem z bambetli na pojeździe; wreszcie drewno wygląda jak drewno . Ale nie byłbym sobą jakbym czegoś nie spartolił (tym razem ten etap zostawiłem sobie na sam koniec ); kalki nie siadły na zimmie- porażka ale najgorsze gdy nie popatrzyłem jaki lakier biorę i prysnąłem go na koniec błyszczącym żeby to jakoś usunąć starałem się go mocno przykurzyć (lato, Francja itp.) w efekcie prawie cały etap wash-a poszedł w piz*. Wyprzedzając ewentualne pytania; zielenina na lufie z przymusu- spartoliłem tam tak malowanie, że trzeba było improwizować No ale dosyć przynudzania, oto moje "wypociny" (jakość zdjęć mocno kiepska, nie umiem ustawiać aparatu przy takim słońcu więc sorka) : Pozdrawiam i do następnego modelu
  7. Ładne Kocię, aż wstyd mi wstawiać moje
  8. Hej, nie wykluczam że i tak mogło być, instrukcja Dragona nie jest jednoznaczna jak dla mnie w kwestii który jest który. Dużo wolnego czasu sprawiło, że prace nabrały sporego tempa. Wspomniane listwy boczne i mocowania schurzenów DRAMAT! W zasadzie przyklejone są "na sztukę, żeby były i się trzymały (z otworami przygotowanymi pod nie nie mają nic wspólnego)", dodatkowo musiałem zrezygnować z pierwszego wspornika po obu stronach. Model jako taki złożony, przystąpiłem do pierwszych prac malarskich. Jako bazę zakupiłem sobie taki oto specyfik efektem jestem zachwycony, ładnie pokryło, detalu nawet najdrobniejszego nie zalało, żadnych mazów czy zacieków. Zaczynam zazdrościć ludziom pracującym na aero efekt póki co taki: w parę miejsc farba nie doszła, ale jak dojdą późniejsze operacje to śladu nie powinno być kamo zdecydowałem się wykonać takie jak na pudełku I mam w związku z tym pytanie, być może idiotyczne ale wolę się upewnić Czy plamki kamo nanoszone były też na górne powierzchnie pojazdu czy tylko boczne ze zdjęć na jakie do tej pory natrafiłem nie mogę jednoznacznie wywnioskować, a gotowe modele widziałem i takie i takie..... Pozdrawiam
  9. Niestety nie pierwszy raz slysze, ze Dragon wypuszcajac wersje z zimmeritem, nie bardzo przyklada sie do sprawdzenia czy pozostale czesci ze starych wyprasek pasuja do nowych :/ Witam Macie Panowie racje, elementy w obrębie poszczególnych wyprasek idealnie do siebie pasują natomiast kompletnie nie współgrają z innymi wypraskami, co do listew bocznych to już mi nie pasują uchwyty na narzędzia a otwory robiłem podług zaznaczeń wewnątrz wanny, więc nie wiem jak to będzie z rzeczonymi listwami Jako, że miałem trochę więcej czasu to prace posunęły się do przodu i konstrukcja zaczyna przypominać czołg, zostało podoklejać resztę bambetli i można przystąpić do kładzenia bazy. Ps. blachy i jarzmo nałożone na sucho dla potrzeb zdjęć, więc trochę odstają Pozdrawiam
  10. Dzięki za linka, przyda się widzę że nie tylko ja stoczyłem zaciętą walkę z kadłubem, właśnie trochę się dowartościowałem
  11. Śliczności, wmontować go w jakieś zdjęcie z epoki i mało kto zauważy że to model. Zacne dzieło
  12. Witam ponownie. Dzięki Chłopaki za informacje, z malowaniem zdecydowałem że kamo "ambushowe" zrobię jeśli nie wyjdzie mi pudełkowe (choć do etapu malarskiego jeszcze daleka droga i koncepcja może się zmienić). Model powoli powstaje, zrobiona tylna płyta wentylatory Natomiast przy próbie spasowania góry z dołem natrafiłem na poważny "error", elementy niezbyt do siebie na długość pasują, przy optymalnym spasowaniu przodu, tył wygląda tak: z początku myślałem że źle wkleiłem tylną płytę, ale po wnikliwej analizie doszedłem do wniosku, że nie da się jej inaczej wkleić. Zacząłem naciągać, prostować - brak efektu za to na plastiku zaczęły pojawiać się pierwsze ślady "zmęczenia materiału", więc zmieniłem strategię i zacząłem maczać model w wrzątku (trochę bałem się jak zniesie to zimmerit- ale przetrwał). Poszło trochę lepiej i udało mi się (jakoś) połączyć górę z dołem. O ile przód jeszcze jakoś wygląda (w razie czego zawsze można później przybłocić) o tyle z tyłu czeka sporo szlifowania i szpachlowania, niestety to jest max co z moimi umiejętnościami byłem w stanie wyciągnąć. Żeby się nie denerwować (bo nie o to w tym przecież chodzi) zabrałem się powoli za wieżę, ta akurat spasowana jest idealnie i to tyle póki co....
  13. SzymczaS- dzięki mówisz masz ;) viewtopic.php?f=87&t=46996 co do zacieków to po przesadyzmie na Jadze, tutaj starałem się ograniczyć je do minimum, dalej zły kierunek?
  14. Witam wszystkich Po miłych wspomnieniach z pierwszym tematem warsztatowych, zakładam swój drugi. Jako obiekt pastwienia się wybrałem ten oto model: Patrząc po cenach w sklepach internetowych i na allegro kupiony za pół darmo , niecałe 170 w modelarskim w Częstochowie, chciałem kolejnego Stug-a ale nie było, trudno pójdzie jako następny. Dla zainteresowanych inbox - http://www.mojehobby.pl/products/Panther-G-w-Zimmerit.html Planuję wykonać go w malowaniu pudełkowym (Dunkelgelb z delikatnymi plamkami), chociaż w odmętach internetu znalazłem takie oto: Mógłby mi to ktoś przetłumaczyć z "kacapskiego" na nasze? Zakładam że: "Pantera G,1-szy batalonion 116 pancernej(?????)1945 rok", maluje pędzlami więc z wyborem kamo muszę mierzyć siły na zamiary Póki co skleja się gładko jedyne co jest problematyczne to zgięta do środka wanna i pokrywa (zapewne w wyniku złego spakowania), póki co dostał drewniane rozpórki, jak to nie pomoże to rozpórki zostaną na stałe. k1 k2 Na wypraskach z kołami duże ślady łączenia form (na innych ramkach tego nie ma), naszlifowałem się tego dwa wieczory ale zrobiłem i wstępnie pomalowałem (wyszło po raz kolejny że nie potrafię malować bandaży, zawsze gdzieś zajadę/niedojadę, jak pójdę do plastyka uzupełniać oleje to kupię sobie jakiś "kółkownik" na przyszlość) Zrobiłem jeszcze tylną płytę i to tyle póki co Jako że zaczyna mnie ciągnąć w kierunku przeróbek własnych (chyba dobry objaw) mam parę pytań: -jaką długość powinna mieć antena? (znalazłem każdy możliwy wymiar tego czołgu tylko nie ten) -na kilku zdjęciach (modeli, nie z epoki) zauważyłem że zaślepka od km w przedniej płycie przy włożonym km-ie wisi sobie obok na łańcuszku, jest to prawda historyczna czy fantazja modelarzy? -wyciory do lufy były drewniane czy metalowe? Z góry dziękuję za odpowiedzi i ewentualny doping Ps. zdjęcia przy oświetleniu jakie miałem wyszły marne, następne powinny być lepsze Pozdrawiam i życzę samych udanych modeli w nowym roku
  15. Zdjęcia w plenerze bajka , sam model z podstawką bez pleneru też jest śliczny. Będę wertował Twój warsztat jak zabiorę się za swojego L/70, ale to dalsza przyszłość
  16. Temat uważam za zakończony, link do galerii viewtopic.php?f=68&t=46861 pozostał już tylko krajobraz po bitwie Dobrze że mieszkam sam, bo żadna Kobieta nie zniosła by takiego widoku stołu w dużym pokoju dzień przed Wigilią. PS. Post ma mieć charakter wyłącznie humorystyczny
  17. Witam wszystkich w tym przedświątecznym okresie. Długo zastanawiałem się czy zakładać tą galerię z racji różnych perypetii ( dla zainteresowanych wątek warsztatowy viewtopic.php?f=87&t=42723 ). Wiem że sporo rzeczy zrobionych jest źle (odwrotnie założona jedna gąska, niezaszpachlowane otwory na linki w błotnikach, lekko skrzywiona lufa, za słabe osadzenie w gruncie, niedomalowania w kilku miejscach zwłaszcza na gąskach itp.) Ale jestem z niego dumny bo udało mi się go skończyć w założonym sobie terminie z zadowalającym (jak dla mnie) efektem, mimo że parę razy zawisła nad nim pięść, raz wylądował w koszu i raz w krecie Taki mój niewdzięczny syn , ale mój i jeszcze raz napiszę że jestem z niego dumny. Zapraszam do oglądania i komentowania oczywiście: jedna fotka w sztucznym świetle rodzinka w komplecie (mam nadzieje że cały czas idę do przodu, ja bynajmniej mam takie odczucie) A jako że jutro Świeta, to życzę Wam wszystkich samych trafionych modeli pod choinką Kurde, muszę teraz czekać z otwarciem do pierwszej gwiazdki, dobrze że dzisiaj idę do pracy na nockę to jakoś zleci Wesołych Świąt dla Was wszystkich
  18. Zauważyłem to dopiero wczoraj jak zabrałem się za pigmentowanie, efekt nerwów przy składaniu moich pierwszych track-ów z Dragona. Nic już teraz na to nie poradzę z umiejętnościami jakie mam, trudno trzeba trzymać się mocno naciąganej wersji że załoga źle założyła i dlatego teraz stoi na poboczu spróbuje to jeszcze delikatnie zamaskować pigmentami ale i tak będzie widać. Postaram się dzisiaj skończyć i zakładam galerię. Walkę z tym modelem uważam już prawie za zakończoną, oby następne były już tylko lepsze. Pozdrawiam
  19. Spoczko, skończę zabawę pigmentami to ołóweczek pójdzie w ruch Z ust osoby dużo bardziej doświadczonej to zaszczyt zwłaszcza że to dopiero mój drugi model w tej skali ad1- Jutro jadę do modelarskiego kupić sobie prezent pod choinkę to nabędę i ten gadżet ad2- Kurde nie wiedziałem w następnym modelu już tej gafy nie strzele (choć inne zapewne będą ) Dzięki Chłopaki za rady i zainteresowanie i jeszcze raz Wesołych Modelowych
  20. Witam Was wszystkich w tym przedświątecznym okresie w moim warsztacie. Z modelem popoprawiałem co ( i jak) umiałem, zabrałem się za dorobienie mu podstawki żeby odciągnąć uwagę od baboli samego modelu. Na chwilę obecną model nawet zaczyna mi się podobać (być może sprowadzicie mnie na ziemię ) Zostało jeszcze w planach: -przypigmentować drugą stronę pojazdu -podrasować podstawkę (ognisko, kanisterek, może dojdzie jakiś jeszcze gadżet), żałuję że jako podkład do podstawki użyłem białego, teraz mam problem to zamaskować (pracuję pędzlami) i chyba na tyle, można będzie zakładać galerię, chociaż po tylu perypetiach trochę mam opory Na dzień dzisiejszy prace wyglądają następująco: (zdjęcia przy sztucznym świetle bo słoneczko ostatnio nie rozpieszcza) Pozostaje mi życzyć wszystkim wesołych świąt i samych trafionych model* tfu - prezentów pod choinką Pozdrawiam
  21. Witam wszystkich. Prace dobrnęły do etapu pt. "nie wiem co dalej" Ze robienia obić zrezygnowałem (zabrałem się za to ale efekt był mizerny i nie chciałem sp* do końca modelu). Faktura modelu po popaleniu nitrem jest fatalna (zwłaszcza widać to na bokach jarzma gdzie nie miałem zbytnio dojścia żeby to jakoś zeszlifować). Niedomalowane miejsca na zdjęciach biją po oczach, choć na żywo ich nie widać i właśnie dlatego powstały Pierwsze w życiu Magic Track-i rodziły się w wielkich bólach, co zresztą widać (choć jest pewien pozytyw; "odkryta" farba Tamiya dark iron okazała się genialna jak dla mnie jeśli chodzi o kolor), nie byłem ich w stanie złożyć tak jak widzę w innych warsztatach w zdejmowalne elementy (co chwila mi się rozpadały) więc przyklejałem na bieżąco i malowałem dopiero po przyklejeniu (znowu niedomalowania biją po oczach, choć tu tak bardzo się nie przejmuje bo myślę że jak dojdzie błotko to nie będzie widać). No i wracamy do początkowego pytania o to co dalej, jedyna koncepcja jaką mam w tej chwili to zrobić malutką błotnistą podstaweczkę, przysypać to wszystko delikatnym śniegiem (co powinno zakryć choć trochę niedociągnięcia) i zrobić coś na kształt scenki "w Rosji spadł pierwszy śnieg tej zimy", co o tym sądzicie? Ja póki co nie jestem zadowolony ze swojego "dzieła", miał być pierwszy model "prawie na poważnie" a wyszła zabawa farbkami 8-latka Pozdrawiam
  22. Witam wszystkich widzów i bardzo dziękuję za cenne rady. Temat żyje, choć zmieniło mi się trochę do niego podejście no ale po kolei; model wykretowany (niestety ofiarą padło również wnętrze z którego byłem naprawdę zadowolony, trudno następne będzie lepsze ), tu zaliczyłem kolejną istotną wtopę; kret nie do końca zeżarł farbę więc postanowiłem doczyścić model rozpuszczalnikiem. Zaraz pomyślicie że debil, ale nie wiem co mnie podkusiło wziąść nitro, ale po paru ruchach pędzla dowiedziałem się nowej rzeczy- nitro wchodzi w reakcje z plastikiem ( trochę popaliłem detal w paru miejscach). I w tym momencie na poważnie nad modelem zawisła pięść Ale jak już wspomniałem w poprzednim poście, model mam zamiar skończyć no i go skończę. Traktuję go już jednak "eksperymentalnie" a nie jako kandydata na honorowe miejsce na półce. Tyle przydługiego wstępu. Więc po kolei co nowego zrobiłem: -od nowa pomalowałem bazą -nie podobał mi się trochę za jaskrawy kolor więc pierwszy raz postanowiłem zrobić coś a'la filtr -pierwsza "biedronka" , efekt może nie powala ale zakumałem ideę (trochę muszę uzupełnić kolekcję olei bo mam tylko czarny i brązowy a przy robocie stwierdziłem że efekt byłby lepszy jakbym dodał jakiś biały, zielony, może czerwony....) -wstępnie zwashowałem górę pojazdu W następnym poście update o: -musze zetrzeć nadmiar washa (zwłaszcza ze spawów) -podmalowane detale -obicia (zobaczymy co wyjdzie) -podwozie zabrałem się za składanie Magic-tracków, opornie to idzie a przy okazji się przekonałem jaki bogaty zasób wulgarnego słownictwa posiadam Pozdrawiam i do następnego
  23. Witam Nad tym modelem musi ciążyć jakieś fatum (sklep zbudowany na jakimś cmentarzu czy jak ). Wczoraj wieczorem na uprzednio położoną warstwę lakieru psiknąłem białą Tamką, wszystko się ładnie pokryło, rano wstaje i widzę takie coś: Cały model w pęcherzach, których nie było po pomalowaniu, farba odchodzi do gołego plastiku mało nie uklękłem. Moje pytanie do osób które mogły by pomóc brzmi : co zrobiłem źle? Oto etapy pracy: [list=] -model odtłuściłem dwufazowo; denaturatem i płynem do naczyń -trzy warstwy farby Humbrola (emalia) -lakier do włosów nałożony jakieś ~14h po ostatniej warstwie farby -biała farba Tamiya TS jakieś ~9h po lakierze -efekt parę godzin po farbie na zdjęciu Teraz to się wk* nie na żarty i choćby nie wiem co to ten model skończę! póki co oczekując na jakieś rady od Was nie pozostaje mi nic innego jak przywrócić model do stanu sprzed rozpoczęcia malowania.
  24. Dalej do przodu Model posklejany w całość (tylko pokrywa przedziału bojowego na sucho), dostał dwie pierwsze warstwy farby ale z efektu nie jestem jeszcze zadowolony, zwłaszcza jak przejrzałem fotki, więc jeszcze ze dwie warstwy dostanie. Potem czas na kamo zimowe, obejrzałem ze trzy razy filmik Przema1CK na YouTubie i myślę że merytorycznie jestem gotowy , brak aero mam nadzieje zrekompensować zakupioną białą farbą w aerozolu Tamki. W najgorszym razie jak nie wyjdzie to w ruch pójdzie zmywacz i zamiast "Winter kamo" zrobione będzie "Dziki step Rosji kamo" Pozdrawiam
  25. Prace posuwają się do przodu Przedział bojowy dostał trochę poprawek plus zrealizowałem to co sobie założyłem w poprzednim poście (celownik na szczęście otrzymany w prezencie więc nie musiałem dorabiać). Nie licząc śladów po wypychaczach na pokrywie nie przewiduję już we wnętrzu żadnych prac. Zostało posklejać wszystko w całość i można "pędzlować". Mam jedno zasadnicze pytanie do osób bardziej niż ja doświadczonych: magic track-i lepiej złożyć przed założeniem błotników?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.